Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Widok na Tatry


| Właśnie byś się  trząsł z niepokoju, czy miejscowi już wypruli z
| niego wszystko łącznie z kablami i futrynami, czy dopiero za tydzień
| :(

No dobra to domek z bali nad jeziorem z ochrona ;)


A ja wolę w górach... :) z kamienną podmurówką. I z oknem, z którego każdym
rankiem gdy wstanę, rozpościerać się będzie cudny widok na Tatry :)

Ech ale mnie poniosło :)




A ja wolę w górach... :) z kamienną podmurówką. I z oknem, z którego każdym
rankiem gdy wstanę, rozpościerać się będzie cudny widok na Tatry :)


To nie lepiej miec domek z kamienna podmorowka z oknem na widok cudnej
sasiadki, ktora sie lubi opalac toples? 8-)

Ech ale mnie poniosło :)


Ech.. ;)


dobra, włączam "filma"

kamienista ścieżka, biegnąca do góry
15 km za Zakopanem
przysiółek Kiry
Las
Zostawiam samochód na parkingu
łapię ją za rękę
idziemy ścieżką do góry
pień drzewa na skraju lasu
polana
piękny widok na Tatry
lekki orzeźwiający wiaterek
no moje, moje tereny, znane jak własna kieszeń ....

kurna, widzicie to, co ja widzę teraz..... ? bosko, po prostu - istny katharsis...

No a przepiękny był ten widok na Tatry wczoraj i wart zapisania.
Sam chciałem to zrobić, później nie miałem czasu, a myślałem że jest jakaś galeria obrazów z tej kamery, niestety nie. Udało mi się jedynie odnaleźć zapisany obraz z kamery z widokiem na Łomnice (Skalnate pleso).

Prosze:

A to dziś z Murowańca:


W Beskidzie Wyspowym byłem tylko raz, na zlocie turystycznym na szczycie Łopienia. Górki co prawda nie są wysokie i nie wymagają jakiejś wybitnie dobrej kondycjii ale mimo to są nader piękne (zresztą jak każde góry). Z niektórych polanek szczytowych roztacza się piękny widok na Tatry Polskie i Słowackie oraz na Beskidy z Gorcami. Gdybym miał teraz możliwość to bez zastanawiania wybrał bym się powtórnie w tamte rejony. Słyszałem, że są one szczególnie piękne jesienią ale to również kwestia gustu. Dla mnie góry są piękne o każdej porze roku, inaczej. No co mogę jeszcze dodać? Pozostaje tylko życzyć Ci udanego wyjazdu, jak najwięcej wrażeń no i dobrej pogody. I jeszcze jedno: Wszyscy czekamy na relację z wyprawy no i jakieś fotki.

W tym roku morze mgieł widziałam podchodząc w lipcu przez Upłaz do Murowańca. Aż mi dech zaparło. Wyszłam bowiem z lasu, w którym padało, wprost na delikatnie oświetlony i suchy teren. Pode mną, po lewej, rozciągało sie morze mgieł, a przede mną - piękny widok na Tatry Wysokie. Gdy doszłam do skrzyżowania szlaków, za mną istniał już jedynie inny - całkowicie puchowy - świat...
Ale zanim tam doszłam, stałam dobre kilkanaście minut bez ruchu podziwiając widok, jakiego - pomimo częstego przyjeżdżania w Tatry - jeszcze nie widziałam. I tak sobie pomyślałam, że jeżeli tak jest w raju, to ja muszę tam trafić...

A ja nie oskarżam i nie zakładam nic z góry. Łatwo być sędzią, ja nie chcę. Lubiłam Byrcyna jako dyrektora TPN, był człowiekiem na swoim miejscu, strażnikiem przyrody tatrzańskiej. Nie rozumiem postępowania na Gubałówce. To swego rodzaju walka z PKL, bo mają swoje zatargi. Ja na razie czekam co będzie dalej. Szkoda mi kolejki na Gubałówkę, była sympatyczna i pozwalała każdemu przy dobrej pogodzie podziwiać piękny widok na Tatry.

A ja nie oskarżam i nie zakładam nic z góry. Łatwo być sędzią, ja nie chcę. Lubiłam Byrcyna jako dyrektora TPN, był człowiekiem na swoim miejscu, strażnikiem przyrody tatrzańskiej. Nie rozumiem postępowania na Gubałówce. To swego rodzaju walka z PKL, bo mają swoje zatargi. Ja na razie czekam co będzie dalej. Szkoda mi kolejki na Gubałówkę, była sympatyczna i pozwalała każdemu przy dobrej pogodzie podziwiać piękny widok na Tatry.


A czym miał być jak był dyrektorem TPN, jak nie strażnikiem przyrody. Zdarzyło mi się parę razy z nim rozmawiać - i oficjalnie i prywatnie. Prawda jest krótka - brał kasę za dyrektorowanie, to i pilnował. A jakim był dyrektorem mogą powiedzieć pracownicy TPN - wiem , że sporo oób go nie bardzo trawiło.

Ogólnie rzecz biorąc - i szczergółowo takoż - uważam, że Paweł Skawiński jest lepszy od Byrcyna. A całe postępowanie "książęcia" wskazuje na PRYWATĘ i nic więcej.

Myślę, że państwo ma instrumenty prawne, którymi powinno to rozwiązać, bo całe to skupowanie działek przypomina mi działania pana dyrektora GON w Szczyrku. On też skupił kilka działeczek w newralgicznych miejscach i później sparaliżował działąnie wszystkiego. Jest coś takiego, jak spekulacja. Ja tego nie popieram...

a nie sadzicie ze coraz wiecej ludzi idzie na koscielec, zeby zaliczyc cos extremalnego, poczuc dreszczyk emocji i strachu, nie mowie juz o tym, ze Ci ludzie nie sa przygotowani kondycyjnie, psychicznie oraz sprzetowo na taka wyprawe ??... pozatym wiemy co sie dzieje jak popada deszczyk i plyty stana sie sliskie ??.. sam to kiedys bolesnie odczulem...Prawda jest to ze koscielca jest wspanialy widok na tatry... ale takze prawda jest to ze koscielec zabral w swoje ramiona wielu turystow. I tym optymistycznym akcentem koncze moj post
Serdecznie Pozdrawiam

A tu bym podyskutował - Czerwone są wyjątkowo trefne we mgle i w ogóle na "mokro"
ale to już lepsze niż Orla przy takiej pogodzie

a na marginesie - ja z kolei trafiłam w Słowackim Raju na straszną posuchę, ale też uważam go za mocno przereklamowany o czym pisałam tu jakieś 3 lata temu dobrze że choć widok na Tatry z Klasztorniska extra

Szlak przez Boraczą, Lipowską i Rysiankę jest bardzo przyjemny i na grzbiecie piękny widokowo. Świetny widok na Tatry, Niżnie Tatry, Małą Fatrę, Wieli Chocz i wiele,wiele innych górek. Pętelka z wyjściem z Żabnicy jest dogodna dla zmotoryzowanych, a na trasę można zabrać bez problemu dzieciaki, oczywiście takie, które kochają góry

Troszkę fotek tym razem z pasma Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim.

Widok na Tatry



Wierch nad Kamieniem



I motylek...


Ze schronisko na Turbaczu roztacza się piękny widok na Tatry. Ze 2 lata temu podchodziliśmy na niego ( szklarz , Mocher i ja ) w środku nocy, we mgle, po śniegu i lodzie przyświecając sobie latarkami. Widoki , wschód słońca i morze mgieł były piękne - warto było się dla nich trochę "pomordować".

pozdrawiam

dawno tu nie zaglądałem więc z przyjemnością nadrobiłem zaległości
ale zdjęć gór za mało Gdzie widok na Tatry? Gdzie roślinki "po drodze", gdzie jakieś robaczki? Próbowałeś wyjść na zdjęcia tuż po deszczu? Wtedy są fantastyczne warunki do fotografowania, jednomierne światło, wszędzie kropelki i kontrasty - tylko wypatrywać skąpanych w kroplach roślinek i owadów.
Zachody słońca łącznie ztymi z motolotnią bardzo fajne ładne kolorki.
Ostatnie tak sobie mi podchodzi - raz że leci w prawo, dwa że po bokach "coś" wystaje.
Czekam na więcej GÓR

Aby nabrać dystansu do świata proponuję przejść się na Babią Górę.

Trasa:
Wyjazd w sobotę rano, dojazd do Zawoii i siup na szlak przez Markowe Szczawiny Percią Akademików na szczyt. Później czerwonym przez Małą Babią i na Mędralową. Tam jest szałas  - dosć komfortowy, w którym można sie przespać (jeśli nie będzie zajęty )

Atrakcje:
Niesamowite podejście na najwyższą w Beskidach góre. Jeśli nam pogoda dopiszę to niezwykły widok na Tatry. Wieczorem ognisko i może nawet do rana?

Zaproś znajomych i przyjedź.

Warunki są extremalne pod względem zmienności

zresztą popatrzę na aktualny widok na Tatry

http://www.zakopaneonline.pl/webcam/

Teraz jak pisze tego posta to dolne partie Tatr widać
ale godzinę temu nie było widać nic a nic zupełnie szaro
ciekawe jak będzie wyglądało kiedy to przeczytacie za godzinę

CZOPKI <-- rispect Kasztanie

I naprawdę weźcie coś na ten wiatr..

Ja właśnie wróciłam z Zakopanego a dokładniej z Białki Tatrzańskiej było narawedę fajnie z balkonu widok na Tatry i nawet byłam w nich na Morskim Oku taki kawałek drogi przeszłam żeby zobaczyć "kawałek" wody i spływ Dunajcem też miło wspominam fajni górale płyneli ... Ehhh te wakacje

Ooo, Liptowski Mikulasz Było się, było. W pobliżu są Liptwskie Mary w których mieści sie kompleks archeologiczny. Stanowisko kultury puchowskiej, rekonstrukcja zagrody z tamtego okresu (bardzo fajnie wykonana) i fortyfikacji (moim zdaniem nieco mnie udana). Niżne Tatry tez mi sie podobały. Tak jakby troche wypiętrzyc i bardziej pofałdować Karkonosze

Ja (ten kudłaty ) z harcerską ekipą na Dumbierze (2043 m n.p.m.)


Widok na Tatry Wysokie (daleko na horyzoncie) z Niżnych Tatr

Znaleźliśmy w Kościelisku bardzo fajną kwaterę - na uboczu ul. Roztoki, nad Czarnym Dunajcem, ok 250m od skrętu do Doliny Chochołowskiej. Cisza, spokój, z okien mieliśmy widok na Tatry; duży i ogrodzony plac z miejscem zabaw dla dzieci. Ceny: 25 zł od dorosłej osoby, a 15 od dziecka. Gotowalismy sobie sami, w dużej kuchni oddanej wyłącznie do dyspozycji gości. Polecamy
www.zakopane.internet.pl/nadpotokiem

widok na Tatry Wysokie. Od prawej mury Hrubego
Na samym środku Koprowy Wierch i dalej Wysoka (najwyższa na fotce)
Mięgusz Wielki i Rysy w chmurach, Niżne Rysy a pod nim Szpiglasowy
Całkiem po lewej Miedziane a pod nimi Gładki Wierch.
Na pierwszym planie przed nami Liptowskie Kopy.

Zdjęcie albo z Czerwonych zrobione albo ze szlaku na Kasprowy - tak mi się wydaje

Sporo szczytów pominąłem ale jak nie mam pewności to siedzę cicho :)

Może znajdzie się ktoś kto zidentyfikuje resztę?

Satan, brawo a w ramach uzupełnienia dodam, że z Ćwilina jest też piękny widok na Tatry.

Oddaje pałeczkę w twoje ręce


Ja również dodam, że widok z Ćwilina jest niesamowity - Od Besakidu Sądeckiego po Żywiecki ze wszystkim co po drodze (czyt. łańcuchem tatrzańskim na horyzoncie )
Mogielica również może konkurować.

Ale, ale. Odchodzimy od zagadek.
Ja pałeczkę oddaję poprzednikowi, bo mam poczucie, że 51% on odgadł. Piotrze, zapodawaj.

Faktem jest, że sporo zależy od sezonu. Ja najczęściej z racji miejsca zamieszkania bywam w Beskidach, ale są tam miejsca w których udaje się nie natrafić na turystów, nawet w sezonie, jak choćby szlak z Wielkiej Raczy Na Wielką Rycerzową i dalej na Muńcuł (oczywiście z pominięciem schronisk), albo w Beskidzie Małym szlak z Leskowca w stronę Żaru, lub któraś z mniej popularnych odnóg na tej trasie (podobnie jednak z wyłączeniem schronisk i restauracji w przypadku Żaru). No i coś jeszcze z całkiem bliskiego otoczenia. Jakieś pół godziny od schroniska na Magurce Wilkowickiej jest polana w okolicach dawnego schroniska "Widok na Tatry" gdzie nie raz cieszyłem się ciszą i pięknymi widokami na cały Beski Żywiecki, Tatry i Małą Fatrę. Tatry zaś to już inna bajka, ale w ostatnim czasie miałem szczęście na spokojne trasy (np.rejon Wołowca i Rohaczy), ale może to zaleta wczesnych wyjść

Jesienny, mnie tylko krew zalewa jak widze zdjecie zrobione z 3 innych np.

fotka nr 1. landszafcik np. widok na tatry - material wyjsciowy;
fotka nr 2. landszafcik, troche kiczowaty ale niebo burzowe fajnie wyszlo;
fotka nr 3. street/urban pt. ludzie patrzacy sie w niebo z zaklopotaniem

i tak fotka nr jeden dostaje przeszczep nieba z fotki nr2 i doczepiono do niej jeszcze tych ludzi z fotki nr 3.

To juz nie jest "fotografia" w czystym tego slowa znaczeniu. uwaga pytanie retoryczne: chcesz miec takie zdjecie? to zrob je w takich warunkach a nie idz na latwizne.

Jesienny, mnie tylko krew zalewa jak widze zdjecie zrobione z 3 innych np.

fotka nr 1. landszafcik np. widok na tatry - material wyjsciowy;
fotka nr 2. landszafcik, troche kiczowaty ale niebo burzowe fajnie wyszlo;
fotka nr 3. street/urban pt. ludzie patrzacy sie w niebo z zaklopotaniem


Z tym się zgodzę, że to nie jest fotografia, tylko montaż, grafika komputerowa. Na pewno nie retusz i już nawet chyba nie manipulacja, tylko montaż.

Ale wyretuszowanie rysy na ścianie moim zdaniem nie dyskwalifikuje fotografii, choć oczywiście jak najbardziej akceptuję, że na konkurs możemy sobie tego zakazać, albo – dla wprawy zrobić taki temat na warsztatach jakie sobie urządzamy we Wrocławiu. Ale to kwestia umowy, a nie naruszenia Dogmatu O Świętym Podejściu Do Fotografii.

Kocham góry od piewszej małej traski w wieku bodajże 6 lat. To był Szczeliniec Wielki w Stołowych. Jednak w Tatry trafiłam dopiero w wieku 17 lat. Na wycieczce szkolnej, był koniec października. Wiechaliśmy na Gubałówkę, stamtąd na Butorowy i znowu kolejką w dół. Ale widok na Tatry ech - wiedziałam że musze tam być. Kolejny wyjazd też zaczęłam od Gubałówki, rok później, na obozie w Zakopanem, w czasie wolnym po obiedzie z koleżanką zrobiłyśmy rozgrzewkę na Gubałówce - pieszo oczywiście . Poźniej był Giewont i przełęcz Karb, następnie Słowacja - Rysy i prawie Krywań, a później pojechaliśmy już na Małą Fatrę. Po miesiącu znów byłam w Tatrach, tym razem ze znajomymi, wtedy już sami decydowaliśmy o kierunku naszych kroków, i tak już zostało, wracam tam kiedy mogę. W przyszłym tygodniu znowu odwiedzę kochane taterki .

Nie można oceniać po ubiorze lecz po zachowaniu(choć paniusie na szpilkach w Moku to już duże jaja)
Słyszałem od Gazdy,że jego kumple dla jaj poszli się wspinać w piżamach,a ja chciałbym kiedyś wybrać się na narty na wyciąg w jakiś przedwojennych nartach i zobaczyć miny snobów-tak dla jaj
Kiedyś idziemy do Moka,a tu z góry idzie dwóch baranów w uprzężach i z liną na wierzchu(po asfalcie)-ale mieliśmy ubaw
Z kolei kiedyś na Krupówkach spotkałem gościa uzbrojonego w raki i czekany-STUBAI chyba-ładnych parę tysięcy na sobie i wtedy padło hasło z tłumu-"Gościu na twój widok to Tatry chyba się zesrają
A adidasy to jeszcze nie koniec świata byle nie na mokrej skale....
Z taternickim.....

Wioli, to się niezmiernie cieszę. Komplement od Młodej Damy dla starego "pryka" to już przedsionek raju. Wszystko to jest zasługą Pyclika, bo Mu się feminizmu zachciało.
Sądząc z Twego awataru, za niedługo będziesz mieszkanką zacnego grodu Trzebinią zwanym. Zapewniam Cię, że to jest inna Trzebinia, aniżeli ta z minionego wieku. Jeżeli mamy na myśli środowisko naturalne człowieka, to w Trzebini obecnie jest prawie uzdrowisko. Przemysł ciężki całkowicie poległ, a przyroda niepomiernie odżyła. W pobliżu siedziby pani "Rudej" rano pieją koguty, a i niekiedy odsłania się wspaniały widok na Tatry. Częstym widokiem jest odległa panorama masywu Babiej Góry. Okiem nie uzbrojonym można dostrzec zalegający śnieg na Babiej. Oczywiście u nas dalej się wychodzi "na pole", a w Wielkopolsce tylko"na dwór". To "na pole" świadczy o naszym robotniczo-chłopskim pochodzeniu. Częstym hasłem u nas jest życzenie "zaorania na pole" pozostałości po uciążliwym przemyśle ciężkim.
Istnieje nikła nadzieja na Nowe Miasto koło sąsiedniego Chrzanowa, jednakże pod warunkiem dużej determinacji Pyclika w zakresie wyegzekwowania tejże inwestycji od redakcji Przełomu - zwłaszcza od jednego zaangażowanego Redaktora w tym temacie. Ostatnio Przełom milczy w tej materii, zwalając pewnie wszystko na ten kryzys.
Jakby nie patrząc, czekają na Ciebie różne atrakcje w Trzebini, z operowymi doznaniami włącznie. W takim plenerze amfiteatralnym, także niedaleko siedziby pani "Rudej".
Załączam ukłony.

Ośrodek jest wspaniały, ja jak byłem prawie 3 lata temu to nie było problemu z ciepłą wodą. No i widok na tatry. Genialny. Wyjdziesz kilka metrów od budynku szkoły i jak zobaczysz Tary. Po prostu wspaniale. Polecam. Jest gdzie chodzić na wyprawy OO. No i do Zakopanego tez niedaleko wiec na pewno bedą jakieś wycieczki.

A ja mam pytanie: gdzie lepiej pojechać: do Babic czy do Białego Dunajca


Bylem tylko w BD więc od tym się wypowiem. Widoki i owszem cudowne, mieszka się w szkole to i fakt, ale to aż tak bardzo nie przeszkadza, spanie na materacach i inne atrakcje Naszczescie jak bylem w tamtym roku to w jednej z sal urzadzilismy kaplice, takze miejsce na wyciszenie i modlitwe zawsze sie znalazla. Wyprawy otwartych oczu były albo nad Dunajec, w takie fajne miejsca gdzie nie slychac nic poza szumiaca wodą, albo na łaki w górę gdzie otwierał sie piękny widok na Tatry. Obrzęd przyjęcia Chrystusa jako Pana i Zbawciela nad brzegiem Dunajca przy pięknym wodospadzie. Wycieczki piesze na okoliczne szczyty (jak na jednej takiej nas zlał deszcz to suszylismy sie przez dwa dni ) i do Zakopanego. A jeszcze mielismy to szczęście, że grupa trafiła się bardzo zgrana i otwarta na drugiego. No a całą resztę dokonał Duch Święty, także nawet ta szkoła nie była taka straszna Tak to mniej więcej wyglądają rekolekcje w BD.

Polecam cos poza TPN

Warto wybrac sie za Jurgow do wsi Lapszanaka Wyznia. Naprawde cudowny widok na Tatry. Polecam zwlaszcza wschod i zachod slonca.

Tu masz przyklad: http://www.topr.com.pl/jarek/obrazki/rys13.jpg

Jarek

Chcialam sie zapytac czy moi drodzy wycieczkowicze mieli szanse znalezc sie w Lalikach?
Jest to jedno z najpiekniejszych miejsc w BESKIDACH.
Widoki i uroda krajobrazu jest imponujaca.
Chodzilam juz po Tatrach Alpach..itd....i dalej uwazam ze Laliki to miejsce wyjatkowe.
Nie jest bogate w pensjonaty,domy wzypoczynkowe...Bogactwo Lalik to przede wszystkim zielen,gory...rowniez widok na Tatry z wyzszych miejsc...podobnie jak na Mala Fatre i cudne pasmo Lipowskiej,Romanki...itd.
POzdrawiam.

.........hahahahahaha....ten temat z droga jest ..poprostu superowym...no w sumie...romatische
czy jest ktos ??? kogo nie interesuje ta droga? kto troche inaczej patrzy na Laliki????
.....kto interesuje sie sciezkami rowerowymi? petla beskidzka? wypadami w gory...
ja znam kolesia ktory potrafi z Milowki na rowerze dojechac z jednym przystankiem na Kocy zamek??
a byl ktos w karczmie u Poloka pod Ochodzita?
troche komercyjnie....ale klimat jest , zwalszcza w piatek albo niedziele wieczorem.
Grzaniec, widok na Tatry i kapela goralska.
Polecam

P.S.
Ochodzita nalezy juz do Koniakowa,ale z Lalik na piechotke 30 min z przystanku austobusowego skrzyzowanie.
....tesknie za krajem...pozdrawiam..
jak bedzie ktos robil jakis wypad w gory, to dajcie znac.

Powszechnie wiadomo że Gorce słyną z podszczytowych Polan, które to zapewniają znakomite walory widokowe. Z wielu z nich widać zachwycające monumentalnością Tatry. To może czas na dyskusję: które (i dlaczego) Polany lub inne punkty widokowe uważacie za najlepsze ?? Wszak wiadomo, że to właśnie "panoramy" są niejakim bodźcem do łażenia po górach

1. Hala Turbacz, położona pod wierzchołkiem najwyższego szczytu Gorców, obok schroniska. Znakomity widok na Tatry (zwłaszcza Wysokie), natomiast bardziej na północy jest podgląd na Pieniny i Beskid Sądecki

2. Lubań. Przewyższa on okoliczne punkty o co najmniej 120 m, przez co widok jest na 360 st. Ciekawie się stąd prezentują pasma beskidzkie: Pieniny, Wyspowy, Sądecki oraz te po słowackiej stronie

3. Gorc Kamieniecki - znakomity widok na całe Gorce spod jego wierzchołka... Gorąco Polecam !!!

4. Czoło Turbacza - świetny widok zwł. na Gorce. I taki jakiś klimat Podhala się tu czuje. Dla mnie serce Gorców bije właśnie na Czole... Turbacza oczywiście

A wasze typy ??

Pozdrawiam

Wojtek

Fragment GSB wyjście z Rabki dość nieciekawe długo ciągnie się asfaltem i drogą szutrową dopiero jak opuścimy ostatnie domy nad Rabką wchodzimy na ścieżkę wiodącą polami by po pewnym czasie zacząć podejście lasem i tak na przemian aż do Maciejowej skąd przy dobrej pogodzie piękna panorama Tatr i widok na Beskid Żywiecki (Babia Góra i Pasmo Polic)
od Maciejowej na Stare Wierchy idziemy lasem mijając tylko jedną polanę trasa najbardziej atrakcyja widokowo zaczyna się od Starych Wierchów na Turbacz - typowa grzbietówka narazie tyle jak ktoś chce to niech poprawi , skrytykuje i dopisze reszte

Opek - nie ma noclegu u Króla jest nocleg w Agroturystyce u Chrobaka (i jest nowy numer telefonu bo ten z mapy nawet najnowszej wyd. Compass jest zły)
dodatkowo 500m przed przeł. Knurowską są noclegi za 20 zł, ale tam nie ma takiego klimatu... poprostu kwatera (prysznic, w pokoju TV, dostęp do kuchenki gazowej i widok na Tatry z okna )

Gdy pogoda dopisuje we Włoszech jest jak widać ładnie, zwłaszcza w terenie górskim
3 fotka przypomina mi trochę widok na Tatry z Babiej Góry a fotka kolejno 5-ta wyciąg w Tatrach Niżnych pod Chopoka - naprawdę sama kolejka i teren bliźniaczo podobny

Znakomite fotki.Tomek.k. Widok na Tatry super.
Ja miałbym taką uwagę nie tylko do Tomka próbujcie dawać fotki do założonej Galerii na tym Forum .Po pierwsze szybciej się ładują i szybciej otwierają przy przeglądaniu a po drugie to powiększanie zdjęć na Picasso w mojej opinii źle działa .
Trzeba przeciągać obrazek aby całe zdjęcie zobaczyć .
Zdecydowanie lepiej wygląda to i działa na naszej Beskidzkiej galerii .
No chyba że galeria nie działa należycie tak jak w moim przypadku

W moim wypadku jest to Góra Parkowa (741 m.n.p.m.). Powody ? Bo wejście na nią trwa 0,5 h, bo widok niczego sobie (na Góry Leluchowskie zwłaszcza). Jestem tam codziennie wówczas gdy jestem w Krynicy. Nie inaczej pewnie będzie w tym roku . Co do najukochańszych to są to:

1. Turbacz --> za widok na Tatry z Hali Turbacz
2. Wierch nad Kamieniem --> super wychodnie skalne
3. Huzary --> sentyment
---
Poza konkurencją bo w Tatrach:

Świnica --> za widok i z sentymentu

Pozdrawiam

Wojtek B.

Polecam Pieniny. Z braku laku jeździłem na polanie Sosny w Niedzicy. Stok krótki tylko 400 m zjazdu, ale przygotowywany od listopada, perfekcyjnie.. Tam śnieg będzie długo. Jest tam nawt kawałek czerwonej trasy. Polecam, nie ma kolejek. Nie czekałem dłużej niż 5 sekund. Widok na Tatry zagwarantowany. Polecam, chociaż zdradzam swoją tajemnicę od lat. Trudno.

Podsumowanie? Postaram się
Na pewno to był mój pierwszy pełny rok biegowy. Co prawda zaczęłam go jeszcze z kontuzją, a i od października do grudnia prawie nie biegałam, ale nie ma co narzekać. Rok był udany W sumie przebiegłam ok. 2400km.

Najważniejsze to zrobienie do matury Krzysia 3 maratonów (to dawało w sumie 5 od września 2007 - takie było moje zobowiązanie) - zdał dobrze! I moim zdaniem w tej jego maturze mam w związku z tym swój mały wkład maratonowy

Startowałam w dość dużej liczbie imprez biegowych. Najciekawsze starty to Barcelona (sama z siebie, jako miasto, ale też ilość startujących, atmosfera), Toruń (było zbawnie), Kraków (bieganie w deszczu), niesamowity start naszej sztafety Ekiden i Poznań (biegłam z dużym bólem kolana, a jednak udało się zrobić dobry wynik - w końcu złamałam 4 godziny). To takie typowo biegowe imprezy.

Najbardziej zaskakujące starty to Visegrad (maraton) i Sochaczew (półmaraton) - oba najgrsze w tym roku, czasy beznadziejne, a stałam na podium (Visegrad-druga, Sochaczew-pierwsza)

Z imprez biegowo-orientacyjnych to oczywiście Kierat (obłędny widok na Tatry o świcie z Turbacza), Sielpia (kolejna 100 na koncie i wspaniali ludzie) i GEZnO (bezbłędne odnajdywanie punktów, krzaki, zjazdy itp.) - czyli Czupel Team w akcji

Podziękowania należą się wszystkim, z którymi miałam okazję biegać, a było tych osób trochę. Sztafetę mieliśmy naprawdę świetną Ela, Zbyszek, Robert, Jarek i Kuba - dobra robota! Może w tym roku też się uda?

I specjalne podziękowania dla Jarka - bez Ciebie nie byłoby nie tylko Czupel Teamu, ale i wielu innych startów. Bardzo dziękuję!

1. Głazy Krasnoludków
2. Widok na Tatry
3. Jagniecy potok
4. czwarty dzien objazdówki
5.pierwszy dzien objazdówki - Turek?(nie mylić z "Kurek")
6.Gdańsk
7.Fokarium na Helu
8.Skansen w Wdzydze
9.Wodospad:P
10.Meczet
11.Lidzbark Warmiński
12. Studnia przed Kosciłem Prawoslawnym Było duzo krzyzy Tryblinki

To byla 3 proba zdobycia Policy i wkoncu udana. Ruszylismy o 10 z Zembrzyce w strone Osielca beznadziejnie sie jechalo bo strasznie nie korzystnie wialo ale zmiany co 3 km z gackiem doprowadzily nas do celu w niecala godzinke;p(wzorowa wspolpraca). Z Osielca ruszylismy zielonym szlakiem na Cupel droga byla bardzo zryta ale jakos dawalismy rade;). Po poloczeniu szlakow z Jordanowa kolejno zdobywalismy szczyty pasma Policy.Naroze Urwanica i Okraglica i zawitalismy na pieknie osloneczniaona Hale Krupowa skad widok na Tatry byl dobry. Krotki odpoczynek przy schronisku i ruszylismy na najwyzszy cel wyprawy szczyt Policy jazda byla ciezka bardzo techniczny podjazd ale udalo sie. Pamiatkowe foty na szczycie i pomknelismy w kierunku Cylu Hali Śmietanowej zjazd byl bardzo techniczny masa korzeni i luznych kamieni. Na szczycie mielismy dylemat Mosorny Gron czy Krowiarki wybralismy ta druga opcje i pojechalismy zjazd byl podobny jak z Policy przy samym koncu czekala nas nie mila niespodzianka 15 min podejscie z buta na szczyt Syhlec ale pozniej zjazd na Krowairki po schodach:D. Na przeleczy kolejny odpoczynek i kolejny zjazd tym razem asfaltem wyciaglem 74 km/h. Nastepnie wspinanie na Przelecz Przyslop i kolejny zjazd asfaltem wyciaglem 71 km/h.Nastepnie jazda do Suchej i tam dylmat co dalej. Bartek pojechal asfaltem do Zembrzyc a ja z gackiem na Jasien (na dobicie;)na zakonczenie zjazd torem pdh i nareszcie w domu.

To smutne, co piszesz.
Miałem nadzieję, że to jakieś starsze informacje.
Zatem... podaję, gdzie to jest, by mniej doświadczeni wiedzieli co omijać. Mam nadzieję, że to ostrzeżenie szybko się zdeatualizuje:

POŁOŻENIE SCHRONISKA
Schronisko PTTK na Starych Wierchach - leżące przy Głównym Szlaku Beskidzkim, prowadzącym na tym odcinku z Rabki przez Maciejową na Turbacz i dalej przez Lubań do Krościenka - stanowi bardzo atrakcyjny punkt wypadowy i bazę noclegową dla wybierających się w Gorce. Położone jest na polanie, na zachodnim skraju Gorczańskiego Parku Narodowego, skąd roztacza się wspaniały widok na Tatry, Babią Górę oraz malownicze śródgórskie dolinki.

Swoją drogą, formalne skargi na działalność placówek PTTK należy składać na adres:
Zarząd Główny PTTK
00-075 Warszawa, ul. Senatorska 11
tel. (centrala) 022 826-22-51; tel. (sekretariat) 022 826-57-35, 022 826-01-56; fax 022 826-25-05
e-mail: poczta@pttk.pl
a wszelkie inne namiary można znaleźć na stronie:
http://www.pttk.pl

Kochani!
Jedynie biadoląc tu, niczego nie zmienimy.
Zwłaszcza draństwo odporne jest na takie apele.
Z tym trzeba walczyć inaczej - ktoś źle pracuje, trzeba formalnie (najlepiej pisemnie) składać skargi.
Znam osobiście Prezesa Zarządu Głównego oraz Sekretarza Generalnego PTTK i nie wierzę, by takie informacje pozostawili bez skutecznych i szybkich działań.
Póki co, przekierunkowuję ten wątek na ich adres mailowy - ten podany wyżej.

Giewont...*
Turysta zachęcony ofertą, że z okna kwatery będzie miał widok na Tatry, wykupił wczasy na podstawie obrazków z internetu i przyjechał do prywatnego "pensjonatu". Patrzy przez okno, rozgląda się, ale nie widzi charakterystycznego zarysu Giewontu. Pyta więc gospodarza:
- Która góra to Giewont?
- Idzicie panie tom pirsom góre?
- Widzę.
- To nie je Giewont. A tom drugom idzicie?
- Widzę.
- To tys nie je Giewont. A tom trzeciom idzicie?
- Nie widzę.
- To je Giewont...

Gość po przejściach -*
Może masz rację, że trzeba było natychmiast podjąc drastyczne środki w stosunku do "pajacyka". Nie zrobiliśmy tego - dziś żałujemy, ale na pewno przed kolejną edycją STG na Głodówce opracujemy regulamin z odpowiednimi warunkami - także wykluczeń. Myśleliśmy o tym. Zręby tekstu już nawet powstały. Dzięki za radę i wsparcie!
Coś mi sie widzi, że dawno nie byłeś na Głodówce.
Przyjedź znowu. Zdziwisz się, jak to teraz wygląda.
Ośrodek żyje. I to jak !?
To już nie jest stara, rozpadajaca się rudera "zielonych ludków".
To dziś regularne schronisko górskie kultywujące najlepsze tradycje turystyczne. Pobuszuj może po "Fotogalerii" - jest tam trochę zdjęć.


Tylko widok na Tatry pozostał taki sam - niezmiennie POTĘŻNY !!!

Ok, kumam. Szukałem maskowań zimowych. Są fajne BW i stosunkowo nie drogie. Z tym że jeśli to mA BYĆ us to bw odpada. Mam też sporo białego materiału, można użyć do maskowania. Co do terenu to powiem tak... Tatry a i owszem klimat mają. Najbezpieczniej i najłatwiej będzie wejść o tej porze roku na Rusinową Polanę. Około 1,5 godziny marszu (przy śniegu), doliną ostro w górę. Po drodze też są dwa fajne miejsca na ujęcia. Wychodzisz na rozległą polanę głęboko wcinającą się w tatry tuż obok Gęsiej Szyi. Okolica łagodna o niewielkim stopniu pochyłości terenu, liczne głazy i skały granitowe. Niestety może ostro wiać. Na 100% szlak nie zamknięty bo nie ma tam z kąd zejść lawina. Tło pięne, widok na Tatry Wysokie od wschodu, od zachodu las iglasty i kosodrzewina. Latem miejsce bardzo popularne, od jesieni omijane przez turystów.
A oto i kilka fotek poglądowych:
http://picasaweb.google.com/maxliv01/RusinowaPolanaZim#

Ano coś tam się wędruje tylko nie zawsze info się o tym zamieszcza.
Ja w ten weekend byłem w Beskidzie Sądeckim - wkrótce szczegóły a na razie 2 fotki...


Hala przy podejściu na Halę Łabowską


Widok na Tatry o zachodzie słońca spod Bacówki nad Wierchomlą

łóżko co prawda właśne, ale widok na Tatry z okna zniknął ale co tam... jeszcze troche i Dzień Wspólnoty, wiec znów zobaczymy wszystkich morowych ludzi z naszej oazy i chyżego moderatora

aha i ja bym chciała powiedzieć, że wiem która to Paulinka:)
Monika a jak tam w domu zareagowali na historię z OWADEM??

ej.. sie chce mi do Grywałdu.....

Ja Wstałam Niedawno;p;p ale sie nie wyspałam;p<lol> zaraz ide jeszcze:d:d haha;d

Tak Anusia;d Ja też ją pamiętam;p"słodka blondynka" ;p ale to że w moim przedziale jacyś "mili panowie" zaczeli sie rugać i mieli sie bić to pamiętam jeszcze bardziej bo na stresie siedziałam i sie modliłam żeby sie tylko nie zabili ;p<lol>

Ania właśnie widze twój opis na gg "a gdzie mój widok na tatry z balkonu" więc ja se narysowałam Tatry na kartce i powiesiłam;p i czuje sie Jak w Grywałdzie:d:d super Widoczki;p;p Polecam;p;p też tak zrobic <lol>

Tak tak PODAJ CEGŁĘ !!! ;p;;p;

Ok lecę dalej spać;p;p

Buziaczuńki;****

na cale ferie:P i na sylwestra:P i cos jescze?
ty sie Gumis tak nie rozpedzaj:P w ferie mam KODE a sylwester hmm no w sumie to mialam plany ale w ostatecznosci mozecie wbijac chyba ze ktos procz Sankow ma hotel w Krk i wpadamy do niego;> a co do przeprowadzania sie too ...no comment:) ja bym chciala ,przynajmniej bym wasze mordki codziennie o kazdej porze widziala ..moze skoro sa chetni to ja przedstawie w skrocie co oferuje hotel SANEX:):
Hotel Sanex:
-rezerwacja pokoi od godziny 9:00 do 16:00 przez cały rok
-oferujemy przelot prywatnym helikopterem do oddalonej o 100m dyskotece "DRAGON"
-w poblizu znajduja sie takze:lotniska(w liczbie2),filharmonia,kino,teatr,kluby,restauracje
-hotel polzony jest w centrum miasta Mhroczny Dunajec
-...środziemnomorski klimat;)żarcik ...widok na Tatry
-ponad to centrum Sanex SPA o powierzchni 1200m2 z basenami ,jacuzzi,sauna,gabinetem odnowy biologicznej,grotą solna i innymi takimi fifarafa
-studio muzyczne z najlepszym sprzetem
-gwarantujemy mila atmosfere,znakomita kuchnie,relaksi ..starannosc obslugi
-kazdy pokoj wyposazony jest w wc,TV,internet,mini bar i ...sejf;)

czy ktos chce wiedziec cos jeszcze a propos hotelu SANEX*****:)kontakt pod numer ....

Warunki z dnia 17.11.2007.
Trasa: szlak czerwony z Przełęczy Krowiarki na Babią Górę i z powrotem.
Temperatura na parkingu: -9 st. C
Pokrywa śnieżna wg. GOPR: 75 cm; moje odczucia: w lesie ok 40-50 cm, w rejonach kosodrzewiny można wpaść po pas a gruntu nie sięgnąć (najtrudniejszy odcinek), powyżej kosówki pokrywa twarda, można swobodnie chodzić.
Przed wyjazdem (200km) obawiałem się o stan drogi i parkingu - droga biała, ale śnieg odgarnięty, parking również odśnieżony.
Znaki szlaku prawie niewidoczne, pokryte śniegiem, szedłem po śladach kilku osób przede mną.
Pogoda rewelacyjna - słonecznie i słaby wiatr tylko w rejonie Główniaka, wyżej i w drodze powrotnej bezwietrznie.
Wspaniały widok na Tatry, z morza mgieł w dolinach, jak wyspa, wyłania się świetnie widoczne Pilsko. Po północnej stronie wspaniale odcina się granica błękitu nieba i strefa chmur poniżej - widok jak z samolotu... Długo by jeszcze można pisać.
Zachęcam do opisywania stanu szlaków na bieżąco, bo sam wiele szukając nie znalazłem świeżych danych, a było to moje pierwsze zimowe wejście.
Wejście zajęło nam 3,5 godziny, a zejście tylko 1,5.
Niestety nie mogę pokazać zdjęć (forum nie pozwala).

Sam sobie odpowiem :
Szedlem z Krowiarek czerwonym na Diablak. Praktycznie az do Sokolicy lodowisko, zaluje bardzi, ze nie wzialem rakow, bo prawie nogi polamalem (bez kijkow nie ma co sie ruszac, a i raki to naprawde nie przesada). Powyzej Sokolicy juz troche lepiej, gdy wychodzimy nad granice lasu idzie sie juz calkiem przywoicie. Wialo jednak niemilosiernie - bardzo polecam gogle i jakas maske na twarz.

Widoki - szczyt w chmurach, czasem cos wyjrzalo. Za to przez dluzszy czas towarzyszyl mi PRZECUDNY widok na Tatry. Galeria - http://picasaweb.google.com/avantar/BabaBabZim2008

Pozdrawiam

Mój najlepszy widok to Tatry z zachodnich przedmieści Krakowa (Obserwatorium Astronomiczne) tuż po świcie. Nieziemski widok! Do dziś go pamiętam.

Patrząc na temat pierwsze moje skojarzenie dotyczyło obserwacji astronomicznych właśnie. Tutaj napisałbym pierścień Saturna i pasy Jowisza widziane z OA w Borowcu pod Kórnikiem. Chyba jeszcze lepszy widok.

Zgadzam sie! Zima w górach jest niesamowita...albo...góry zima są niesamowite!

Ten widok na Tatry z Sudetów jest niesamowity! I to morze mgieł! Czyżby inwersja temperatur?

Słuchajcie, jak jest technika "wklejania" zdjęć na forum? Może i ja swoje fotosy zamieszczę.

Pozdrawiam,

SATAN

...internetowych lubię www.mountain.sk i www.hiking.sk. A moje ulubione miasto na Słowacji to magiczny Ruzomberok i jego dzielnica/niedzielnica Likavka. Spędziłem tu kilka wakacji z rzędu, mam tu znajomych, zawsze z chęcią wracam do tych miłych wspomnień.

A miasteczko (powiatowe) ma super położenie, bo blisko stąd we wszystkie 5 pasm górskich w słowackich Karpatach, wystających ponad górną granicę lasu: Mala Fatra, Velka Fatra, Chocske vrchy, Nizke Tatry, Tatry (a ściślej Zapadne Tatry, bo Vysokich Tatier nie lubię). Nie liczę tu Oravskej Magury i Bukovskych vrchov, które leżą już nie w Karpatach krystalicznych, tylko w Zewnętrznych, fliszowych ("beskidzkich").

Fantastycznie mknie się rychlikiem (pociągiem pośpiesznym) z Ruzomberka do Popradu - niezła prędkość, letni wiaterek, piękny widok na Tatry z jednej i Nizke Tatry z drugiej strony. Ach, sielanka.

Kiedyś była jeszcze piękna strona www.objektiv.host.sk, ale kilka lat temu, niestety, zmizla (zniknęła). A szkoda.

Szkoda tylko ,że tych dni z dobrą pogodą jest jak na lekarstwo.Patrzeć na tatry z odległości 130km.to nie to samo co dreptać tam.Ale fajnie co rano budzić się i z nadzieją podchodzić do okna.Wpatrujesz się i...są całe w bieli,albo co gorsze patrzysz i patrzysz i nic wzrok ginie gdzieś na Radziejowej,ale i to dobre
Kurczę, człowieku, i ty jeszcze mówisz o tęsknocie? Mieszka prawie w górach, z okna widok na Tatry, a w gorszym przypadku na Radziejową... Dziwne, że do Internetu chce Ci się jeszcze zaglądać

polecam Olczę. w okolicy sama rodzina i piekny widok na tatry szczególnie przy zachodzie słańca. ceny rózne jak nie ma zbyt wieli gości to nawet od 15 zł. na każdej kondygnacji łazienka na 3 pokoje. do najbliższego sklepu trzeba zejść z góry a do busów do Zakopca przez ulicę. fajna rodzinka i ciekawe historie. zainteresowanych namiarami odsyłam do meila lub gg

Bardzo fajna górka do jazdy na nartach dla średnio-zaawansowanego. 2 trasy czerwone, o fajnym profilu, dobrze przygotowane (zwykle). Dodatkowo, z Górków Wierchu, na który wjeżdża się krzesełkiem jest piękny widok na Tatry. Niestety nie mam panoramy obstrykanej, ponieważ jazda na nartach z aparatem nie jest przyjemna, ale część panoramki widać tutaj: http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=galeria&strona=1&kat=&id=209&str=2&str=1. Warto przyjechać nawet dla samego widoku

Wczoraj odebralem z Rossmanna pierwszy plakat zrobiony z mojego zdjecia
(tego konkretnie: http://www-users.mat.uni.torun.pl/~gapinski/tatry05/galeria/002.jpg)

Za format 40x60 zaplacilem 15 zlotych, mozna zamowic tez wiekszy 50x75 (za 20 PLNow). Jakosc jest calkiem calkiem (pomijam oczywiscie ziarno - film mial czulosc 400). Fajny sposob by caly czas miec widok na Tatry.

PS Gotowy plakat pakuja w poreczna kartonowa tube.

Wczoraj odebralem z Rossmanna pierwszy plakat zrobiony z mojego zdjecia
(tego konkretnie: http://www-users.mat.uni.torun.pl/~gapinski/tatry05/galeria/002.jpg)

Za format 40x60 zaplacilem 15 zlotych, mozna zamowic tez wiekszy 50x75 (za 20 PLNow). Jakosc jest calkiem calkiem (pomijam oczywiscie ziarno - film mial czulosc 400). Fajny sposob by caly czas miec widok na Tatry.

PS Gotowy plakat pakuja w poreczna kartonowa tube.


A taki plakat można zamówić przez internet???

Tak się złożyło, że Giewont to mój pierwszy i ostatni szczyt Tatr. Obydwa we wrześniu, z piękna pogodą i tłumem.
Ogólnie, raz napewno warto byc, jedyny w swoim rodzaju widok na Zakopane, ciekawa przepaśc i ściana 'długiego' no i całkiem dobry widok na Tatry.
I te dziewuchy na szczycie

Jedną z cech Zakopanego jest to, że z niego w ogóle prawie gór nie widać (poza Giewontem) a i ten często też niewidoczny...
Turysta zachęcony ofertą, że z okna kwatery będzie miał widok na Tatry, zapłacił przez internet i przyjechał do prywatnego pensjonatu. Patrzy przez okno, rozgląda się, ale nie widzi charakterystycznego zarysu Giewontu. Pyta więc gospodarza:
- Która góra to Giewont?
- Idzicie panie tom pirwsom góre?
- Widzę.
- To nie je Giewont. A tom drugom idzicie?
- Widzę.
- To tys nie je Giewont. A tom trzeciom idzicie?
- Nie widzę.
- To je Giewont..
Przyjechał jeden turysta do Zakopanego. Rozlokował sie na kwaterze, wyszedł na balkon, rozgląda się zachwycony. a widząc gospodarza na podwórku, zagaja:
- Ależ tu piękne widoki macie gazdo...
- Eeeee panie, były by jesce pikniejse, ino góry zasłaniajom.


Piękny był stamtąd widok na Tatry
Teren piękny, trochę niedoceniany.
- bardzo piekny! A,że niedoceniany?Wiesz? Ja to się nawet z tego cieszę,bo gdyby było inaczej,to nici z mojego przytuliska
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Izabela

Na weekend planuje Czewone Wierchy ,spod Przełęczy Tomanowej od Ciemniaka.Tam jest wyżej taka fajna półka ,z której rozciąga sie widok na tatry zachodnie polskie i nawet Rohacze widać:) Oczywiście raki trzeba zabrać,karimatke ,bo spanie raczej w Ornaku lub na Hali Kondratowej na podłodze..Ta wycieczka to zupełny spontan

Tak. Perełki budownictwa. W Chochołowie w te drewniane chaty to mogę się godzinami, dniami, tygodniami wpatrywać. Zwłaszcza, że do granicy blisko i flaszkę można zakupić.
Podhale raczej zwiedzałem zawodowo. Z Bańskiej Wyżniej jest ładny widok na Tatry. A nie zawodowo to już prosto w góry. Folklor ewentualnie tylko w zakopiańskich knajpach. Lub też ze znanymi mi Zakopiańczykami.

widok na Tatry przy zejściu ze szczytu Dubnego- Beskid...


A też stamtąd je widziałam - właściwie dokładnie rok temu (na naszym przejściu kursowym).

Buuu - moi panowie właśnie wrócili z Tatr, a ja siedzę kołkiem w domu, bo mam tyle roboty że z trudem do końca marca się z tym wygrzebię.

B.

Ja też byłem w sierpniu 2004 na Czerwonych.

Małołączniak - widok na Tatry Słowackie
(zdjęcie zrobione przez Adama, turystę poznanego na szlaku)

Owszem, pasmo Radziejowej jest równie ciekawe, choć... sama Radziejowa jako szczyt to niezbyt
Wchodząc od Rytra lub Piwnicznej idziemy przez Niemcową - tam piękne widoki na dolinę Popradu i chatka studencka. Później wędrówka lasem, z rzadka polanki z widokami. Na grzbiecie za Radziejową, aż po Prehybę, las jest bardzo ładny (stary, bukowy drzewostan). Na szczycie Radziejowej obelisk (raczej koszmarny), dalej na Pol. Konieczna (odejście szlaku w bok) też był pomnik upamiętniający walki w czasie II WŚ. Schronisko na Prehybie to obiekt z gatunku molochów, choć architektonicznie prezentuje się jeszcze w miarę nieżle. Za to jedzenie mają pyszne! Odbudowane 5 lat temu po pożarze. Stamtąd, szczególnie z tarasu schroniska, jest piękny widok na Tatry (wschody, zachody... do wyboru ), można dostać pokój z oknem na Tatry. Piękne widoki na Tatry i Pieniny są też przy zejściu z Prehyby w kier. na Szlachtową lub Szczawnicę.

MiG


Baterie życia napełnione,zmysły ukojone.
Ileż przyjemności sprawia włóczęga po Bożej krainie ten tylko będzie wiedział kto kosztować jej doświadcza.


Uwielbiam Pasmo Jałowieckie.

Tam jest moje "miejsce na ziemi" czyli 100-letnia chatka w Lachowicach - Adamach, wysoko na polanie na stokach Solniska, z pięknym widokiem na Beskid Mały

Zapraszam przy okazji - jest otwarta dla wszystkich turystów.

http://www.skpg.gliwice.pl/lachowice/index.html

http://picasaweb.google.pl/Michal.Wegierek/ChatkaNaAdamach

W kaplicy na Okrąglicy, o której piszesz są tablice poświęcone pamięci trojga moich przyjaciół z SKPG, którzy zginęli w górach - w Alpach i w Tatrach.

Koledzy mają własną chałupę na Roli Staszkowej, na stokach Policy ponad Sidziną, też tam u nich czasem bywam, sprzed ich domu jest piękny widok na Tatry.

Jak tylko zaczęłam o tym pisać, znów tęsknię za tymi miejscami.

Pozdrowienia

Basia

Tak sobie przejrzałem te fotki i sobie przypomniałem, ze byłem w tych paśmie górskich całe dwa razy, ale widoków nie pamiętam. Nie wiem czy tak mają wszyscy czy tylko ja, ale kiepsko orientuje się w beskidzkich górkach będąć w nich i wszystkie górki wyglądają dla mnie tak samo. Jest tylko jedna różnica - inny widok na Tatry
pozdrawiam


A w naukę w plenerze nie wierzę od czasu studiów.
Nigdy nie udało mi się nic nauczyć w plenerze, a czasem nawet woziłam książki na rajdy.
.
Tak sobie przejrzałem te fotki i sobie przypomniałem, ze byłem w tych paśmie górskich całe dwa razy, ale widoków nie pamiętam. Nie wiem czy tak mają wszyscy czy tylko ja, ale kiepsko orientuje się w beskidzkich górkach będąć w nich i wszystkie górki wyglądają dla mnie tak samo. Jest tylko jedna różnica - inny widok na Tatry
pozdrawiam


Po prostu jesteś tatromaniakiem.


Nie martw się, ja nigdy nie byłem w Tatrach czy Beskidach.


Najwyższy czas się wybrać.
W Październiku byłem w Tatrach. Wchodziliśmy z żoną na Kościelec, gdy byliśmy 50 m od szczytu wyszliśmy ponad chmury wspaniałe słonce i widok na tatry. Wyglądało to jak morze a poszczególne szczyty jak wyspy. Dla takich widoków warto się troszkę pomęczyć.
W niedzielę rano jadę w Beskid Śląski poszaleć troszkę na rowerku. Adrenalinka - uwielbiam ten stan

W Październiku byłem w Tatrach. Wchodziliśmy z żoną na Kościelec, gdy byliśmy 50 m od szczytu wyszliśmy ponad chmury wspaniałe słonce i widok na tatry. Wyglądało to jak morze a poszczególne szczyty jak wyspy. Dla takich widoków warto się troszkę pomęczyć.

pod Rysami, sierpień 2005


dyscyplina dodatkowa: dosyć humorystyczny napis na tablicy


Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach jest z kolei typowym turystycznym molochem i nazwanie tego miejsca „klimatycznym” jest jakąś horrendalną pomyłką. Nie bez powodu zresztą drugi człon nazwy jest powszechnie w środowisku turystycznym przeinaczany – zamień „awi” na „y” i oto całe oblicze schroniska

[/quote]

Ech, to jest tak jak pewnie Radek trafił w nieodpowiednim momencie do tego schroniska. Ja po raz pierwszy zawitałem tam chyba w 1999 roku w kwietniu, tak zwany wypad "rekolekcyjny" - w czwórkę znajomych z klasy pojechaliśmy na dwie noce i niemal puste schronisko, dobywające się zapachy drewna palonego w piwnicy, chłodne pokoje, oraz to, że trafiliśmy bodajże do pokoju Nr5, który był opisywany wtedy przed zaledwie 5 miesiącami jako najbardziej zakaraluszony, hehe robiło, nie powiem klimacik i wrażenie na młodziutkich adeptach turystyki.

Do tego dodam wejście na Babią przy przepięknej pogodzie, widok na Tatry jak na dłoni oraz jakieś 2,5 śniegu przy zejściu z Brony, widzieliśmy dół wykopany w celu mierzenia pokrywy śnieżnej. Wiem, wszystko "zależy". Mnie na przykład nigdy nie urzekł Murowaniec, a wiem że są jego miłośnicy....

Pozdrawiam serdecznie, Piotrek

Jeśli ktoś chciałby sobie w znaczny sposób skrócić drogę z Nowego Targu do Nowego Sącza, może to zrobić wspinając się na Przełęcz Knurowską w Gorcach. Z przełęczy przepiękny widok na Tatry, pasmo Lubania i Turbacza.
Droga niestety bardzo wąska i dziurawa. Warto jednak choć raz tamtędy przejechać.
Ostrych zakrętów, serpentyn i przepaści do wyboru, do koloru.... jak nie przymierzając w Alpach!

Przegoniłem tam dzisiaj kamperka. Niech ma za swoje.

Któż z nas nie chciały być choć chwilę w Raju? Zobaczyć na własne oczy jak tam jest naprawdę? Pospacerować jego ścieżkami, posłuchać śpiewu ptaków, porozmawiać z dzikimi zwierzętami, rozkoszować się słońcem i wolnością?

Nic prostszego! Wystarczy zapakować kampera, wysupłać kilka groszy na paliwo, obrać azymut na Park Narodowy „Słowacki Raj” i...gaz do dechy.

Do Raju prowadzi kilka dróg ale tylko dwie z nich zasługują na miano rajskich. Pierwsza rozpoczyna swój bieg na przejściu granicznym w Niedzicy wspinając się serpentynami na szczyt Magury, skąd wspaniały widok na Tatry a druga w Łysej Polanie ciągnąc się nieopodal tatrzańskich szczytów i kotlin. Obie spotykają się w Spiskiej Beli, miasteczku którego nie da się ominąć...warto więc jedną jechać do... a drugą wracać.

Kilkanaście kilometrów za Popradem napotykamy pierwszą rajską atrakcję- prawdziwą lodową jaskinię! http://www.gemer.sk/ciele/dljaskyna/pl.html

Na dużym parkingu obok głównej drogi zostawiamy samochód i spacerkiem pokonujemy pierwszy rajski, kilkuminutowy szlak w kierunku wejścia do jaskini. Wiele takich widzieliśmy ale ta jest faktycznie przepiękna. Warto, naprawdę warto ją zwiedzić....

Więcej..."Polski Caravaning" czerwiec 2009
Zapraszam serdecznie

PLENER – PGF – ZĄB 2008 – 11-13 kwietnia

MIEJSCE:
ZĄB, najwyżej położona wieś w Polsce – do Zakopanego 8-10 km.
Super widok na Tatry z drugiej strony widok na krajobrazy wiejskie, podziwianie przyrody, krokusy, góralki itd.

NOCLEG:
Ośrodek Jastrzębiec – WWW.JASTRZEBIEC.PL
• czyste, stylowe pokoje
• piękny widok
• jesteśmy na miejscu
• karczma, ping-pong, sala do spotkań
• drink bar, kominek, plac zabaw

KOSZT:
100 zł – 2 noclegi + 2 śniadania
Pokoje 2,3,4 osobowe

TERMIN:
11 piątek przyjazd (wieczorem pierwsze spotkanie) – od 15.00 , spotkanie wieczorne godz. 18.00
12 sobota pobyt (do południa zdjęcia, wieczorem spotkanie 18.00 – pokaz zdjęć z dnia + impreza)
13 niedziela wyjazd (poranne zdjęcia i wyjazd) – do 12.00

ZASADY ZAPISÓW:
Na dzisiaj maks 25 osób, Termin decyzji – 10.03.2008 – poniedziałek godz. 12.00
Decyzja = mail (imię, nazwisko, telefon) do mnie (pawel@wizja.net) + wpłata pełnej kwoty = 100 zł na konto
Kto pierwszy ten lepszy – już są 3 osoby poza PGF. Propozycja wystawy poplenerowej (majowa w DK Lipnik).

KONTO:
Paweł Strykowski
94 1240 1170 1111 0010 0240 9794 (100 zł)

LISTA OSÓB NA DZISIAJ:

Paweł Strykowski

Zlot Mitsumaniaków w 2009 roku powinien zaistnieć w Pieninach:
1. Pole Karawaningowe namiotowe
2. Hotele * i ** i ***
3. Pensjonaty
4. Kwatery góralskie
5. Zwiedzanie - dawnego XIIIw. - węgierskiego Zamku Dunajec
6. Spływ Dunajcem
7. Wędkarstwo (głowacica) przy karawaningu
8. Słowacja ( już za euro !) około 800m pieszo...
9. zwiedzanie elektrowni wodnej w Niedzicy
10. panorama Tatr, Gorców i Pienin z Zapory Czorsztyńskiej
11. rejsy po morzu .... Czorsztyńskim : statki, gondole, kajaki, rowery, pumpbike...
12. 50 km po trasie Tour de Pologne do Zakopanego,
13. Góra Wdżar - kolejką krzesełkową na szczyt - widoki dla malarzy
14 zjazd Torem saneczkowym typu roller coaster z Wdżaru
15. Zamek - polski - w Czorsztynie
16. Szczawnica - wody mineralne
17. Łapszanka -widok na Tatry na "wyciągnięcie dłoni"
18. Kościół, w Dębnie Podhalańskim, najstarszy drewniany w Europie
19. ....itd. ...
Pozdr

A w którym kościele w Łukowie będziesz?? Ja mam tam rodzinę i znam te strony
Ja się wybieram tradycyjnie (juz czwarty raz) na III stopień, turnus 1 do Grywałdu obok Krościenka. Juz śni mi sie widok na Tatry (w ładne dni widać z Grywałdu )
Potem albo jestem moderatorką na KAMUZO (jeśli będą uczestnicy) albo pojadę na wypasione rekolekcje naszej parafii
Plan w skrócie: pobudka, siatkówka poranna, jutrznia (oczywiście śpiewana), śniadanko, celebracja kawy połączona z grą w mafię, siatkóweczka, gra w mafię, śpiewanko-przygotowanie do mszy, msza z uroczym kazaniem (ok pół godziny to standard naszego moderatora )obiadzik, siatkóweczka, nieszporki, kolacyjka, mafia i nocne Polaków rozmowy
już nie mogę się docazekać
Co może być fajniejszego niż ta perspektywa

Jak w Gorce to bardzo fajna trasa z Rabki przez Maciejową na Stare Wierchy (tu odpoczynek w schronisku i piekny widok na Tatry!), a potem dalej na Turbacz. Tam w zaleznosci od kondycji i czasu mozna albo zostac w schronisku na noc, albo zejsc np. do Nowego Targu. A jesli sie zostaje na Turbaczu, to mozna potem dalej ciagnac czerwonym szlakiem przez Kiczorę i az na Lubań. No a z Lubania prosto do Krościenka n.Dunajcem I tym sposobem wlasciwie przemierzacie cale Gorce!
A jesli pozniej macie nadal ochote na Pieniny, to z Kroscienka mozna i na Trzy Korony dojsc, i na Sokolicę. No to taka propozycja.
hmm przede wszystkim kup sobie mape Gorcow i Pienin:) no i wszystko mozna zaplanowac patrzac na mape, niekoniecznie znajac gory. Noclegi to w sumie najtaniej w schroniskach, co ma tez swoj urok wielki.
ładnieeee tam jest.... to na pewno

Ano chyba Alferek , właziłeś do tej jaskini ? całkiem fajna, choć krótka, Półrzeczka bardzo mi się spodobała, fajne ścianki, dobre na upalne dni, pierwszy raz tam byłem, doszedłem aż do autostrady,

ładny widok na Tatry był z wierzchowiny, także na Brodło, Zamek w Rudnie itd.

No przyznać trzeba - progres jest spory
Ale myślałem że z Tatr coś przyjemniejszego przytargasz. Zresztą ucieszłem sie jak o tych tarach przeczytałem, bo ja wróciłem w czwartek z Pienin skąd widok na Tatry ładny, więc się napatrzyłem, a nawet pod tym wpływem coś też napisałem.

No ale do rzeczy. Rzeczą która rzuca się w oczy jest fakt że wiersz jest przemyślany i konsekwentny. Z pomysłem. Przekazuje coś co chciałaś przekazać w sposób w jaki chciałaś to przekazać. Bardzo ładnie otworzyłaś treść i doskonale zamknęłaś. No i smutne to takie trochę (choć w gimnazjum wpajali mi że nie wolno używać określenia "smutne" ). Jakoś mi sie gryzą tu słowa "komentarze" i "plastelina". Jakoś mało poetyczne, trochę mi to zgrzyta. Co do reszty - bez zastrzeżeń - bardzo ładnie.

Szczawnica-Przehyba-stan z 15.03.08
W mieście pustki-martwy sezon,wszędzie remonty i wszystko pozamykane.Trasa dobrze oznakowana,śnieg dopiero pod Przehybą,ruch znikomy,spotkany jeden rowerzysta-maniak.
W schronisku brak turystów tylko pełno zielonych ludków z formacji STRZELEC.
Prehyba-Radziejowa-turyści dopiero koło wieży widokowej-widok na Tatry cudny.
Radziejowa-Rogacze-pustki,trochę śniegu,grupa kilkuosobowa schodziła do Obidzy
Rogacz-Niemcowa-Kordowiec-pustki-na ławeczce na Niemcowej czekali na mnie z trunkiem Jędruś z Kordowcai Janusz z Chełmca/Sącza.Od Niemcowej-brak śniegu

Kasia, ja jak zwykle się przyczepie...

Jak mogłaś zbezcześcić takie widoki jakąś tam kompaktową cyfrówką...
A gdzie Twoja lustrzanka ?!
Przydałoby się zrobić teraz powiększenie co najmniej 60x40, ale to już nie ta jakość będzie

Ale generalnie zdjęcia super, dziś podobny był widok na Tatry z Krakowa (podobne kolory) - zdjęcie będzie tylko dla cierpliwych

Żelastwo na Wysokiej na pewno jest dość świeże, powstało chyba jakoś na początku jesieni.. Możliwe, że było tam wcześniej kilka barierek przy podchodzeniu, ale taki "balkon" to nowość..
Tak patrzę na zdjęcie Bartosza i rzeczywiście można się zastanawiać czy to nie widok na Tatry Wysokie.. no i na Wysoką w Tatrach tyle osób chodzi, że barierka była niezbędna

ja fotki wrzucalem z wlasnego serwera linkiem wiec nie wiem jak to bedzie sie robilo przez to forum ja uzylem techniki [img] link do fotki na moim serwerze[/img]
a na fotkach widok na tatry z butorowego wierchu
pozdrawiam

Dla stęsknionych oczu widok na Tatry Słowackie - Łomnicę, Szczyrbskie... Zresztą popatrzcie sami

www.zakopaneonline są super

widok na Tatry, Giewont i Kasprowy wierch, też kilka razy dziennie zaglądam

Nieco przedłużony "długi weekend" spędziłam w Małych Pieninach.
Razem z koleżanką dojechałyśmy w sobotę rano do Szczawnicy. Pogoda przepiękna.
Zjadłyśmy cos w schronisku pod Orlicą i ruszyły na grzbiet Malych Pienin.
Widoki rewelacyjne, widać było nawet Babią, chociaż nieco zamgloną. Tatry
też przymglone.
Około 16 juz przy zmierzchu dotarłyśmy do schroniska pod Durbaszka, gdzie
byl rajd z okazji 50-lecia przewodnictwa studenckiego i natychmiast
obkupiłysmy sie jak dzikie na stoisku "Rewasza".
M in. kupilam "Kościoły drewniane" i "Cerkwie drewniane" kazda po 10 zl i
komplet "Beskidu Śląskiego" Mirka Barańskiego za 30 zl.

Na rajdzie spotkalam sporo znajomych z róznych innych miejsc.
Następnego dnia (w niedzielę) zeszłyśmy przez przełęcz Rozdziele na Słowację.

Wcześniej byłyśmy na Wysokiej, widoki jak marzenie - Tatry wyłaniające się z
morza mgieł.
Poniżej zeszłyśmy w to morze mgieł i już nie było tak fajnie.
Zaraz potem odwiedziłyśmy miejsce objawień w Litmanowej, a potem
złapały stopa do Jarabiny. We wsi byłyśmy około 16 ale już zmierzchało.
Wczoraj, po noclegu w bardzo sympatycznym pensjonacie w Jarabinie (
http://www.strenk.sk/ - polecam) usiłowałyśmy przejść przez Wąwóz
Jarabiński. Jest to zresztą chyba ostatni wąwóz w którym nie byłam na
Słowacji.
Okazało się ze w listopadzie niestety nie bardzo da się przejść. Śliskie
pnie zawieszone nad baniorami o głębokości około 3 m nie zachęcały do
przejścia.
Obeszłyśmy najniższą część wąwozu szlakiem i postanowiły koniecznie wrócić
tam latem.
Ogólnie ta krótka około 700 m dolna część wąwozu to tak jak Słowacki Raj bez
żadnych sztucznych ułatwień.
Brzmi zachęcająco - prawda ?

Faktem jest że bez zamoczenia w wodzie chyba nie da się przejść.

Po przejściu górnej części wąwozu weszłyśmy na "Czertovą Hlavę", szkoda ze
widoki były nieco zamglone, bo widok na Tatry musi być stamtąd przedni.
Następnie zeszłyśmy do Jarabiny, podjechały autobusem do Starej Lubowli,
około 1 godz zwiedzałyśmy miasto (zamek już nie bo tam byłyśmy na wiosnę) po
czym wsiadły w autobus do Czerwonego Klasztoru i okazało się ze muzeum w
Klasztorze było otwarte. Oczywiscie zwiedziłyśmy muzeum, po czym wróciły do
Szczawnicy Drogą Pienińską (także z zamiarem powrotu tam rowerem, bo to jest
świetna droga na rower).
Wyjechałyśmy ze Szczawnicy o 17.09 a w domu byłam przed północą.
Ufff !

Zdjęcia będą ale dopiero za jakieś 2 tygodnie, bo jutro wyjeżdzam słuzbowo (na konferencję do Zakopanego i z dostępem do Internetu, he he ).

Pozdrowienia.

Basia

A z okna pokoju pani kasjerki ,rozpościera się piękny widok na Tatry.

Akurat z okna Pani Kasjerki to widok na Tatry wcale super nie jest . Z budynku Dyrekcji TPN to głównie widać Giewont - jak nie ma chmur...

pozdrawiam
gb

No dobra, kto zgadnie skąd jest ten widok na Tatry?


No dobra, kto zgadnie skąd jest ten widok na Tatry?

No ale Lechu, przyznaj się: jak zobaczyłeś Tatry to poczułeś to "coś" nie?

I jak tu prognozować samemu kiedy powinno być już ciepło (zbliża się kalendarzowe lato) a tu jeszcze zima nie odpuszcza:
za onet.pl
http://info.onet.pl/1110166,11,item.html
PAP, mat /2005-06-08 11:14:00
W górach ujemne temperatury i pada śnieg
W Tatrach pada śnieg. Na Kasprowym Wierchu temperatura spadła do minus dwóch stopni. W górach jest gęsta mgła ograniczająca widoczność do 30 metrów i wieje umiarkowany wiatr z północy.
„Na Kasprowym leży tzw. ślad śniegu, bo świeży opad nie utworzył jeszcze regularnej pokrywy" - powiedział przed południem dyżurny Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego.
Prognozy nie przewidują zmiany pogody w najbliższym czasie. "Wciąż ma być zimno i może padać. Miejmy nadzieję, że natura szybko przypomni sobie, że przecież wkrótce mają nadejść najdłuższe dni w roku" - dodał dyżurny obserwator z Kasprowego Wierchu.
W środę przed południem w Zakopanem było plus 7 stopni, chwilami padał deszcz, mgła całkowicie zasłaniała widok na Tatry, jej ławice snuły się nawet po wierzchołku Gubałówki.
Śnieg z deszczem spadł również w wyższych partiach Beskidów. Synoptycy z bielskiej stacji meteorologicznej nie przypominają sobie opadów śniegu w czerwcu.
Ratownicy GOPR poinformowali, że śnieg z deszczem padał w górach powyżej 1000 m n.p.m. W środę rano w Beskidach było bardzo chłodno. Na Babiej Górze i Pilsku były zaledwie 2 stopnie C, a w dolinach � Szczyrk i Brenna - 7 stopni C. Widoczność w górach jest mocno ograniczona, miejscami nawet do 100 metrów.
Meteorolodzy z Katowic poinformowali, że w Beskidach powinno się nieco ocieplić pod koniec tygodnia. Nie wykluczyli jednak, że nocą możliwe będą jeszcze niewielkie opady śniegu.

jeszcze jedno..to nie krytyka tylko uwagi, ja popełniam podobne błedy lub czasami nie mam wymarzonej pogody na zdjęcia....patrz tatry Bielskie gdzie nadmiar chmur rzesłonił rewelacyjny widok na Tatry Słowackie....na układy nie mam rady..

Locter,
a po co szara połówka, fotki z polarem.
Liptowska Mara, widok na Tatry Niżne.
735


Dzięki kredka, edith1986,
Widok na Tatry
18

ładny widok na Tatry a z ostatnich dwa ostatnie rządzą!

Widok na Tatry o świcie

szklarz - ładne zdjęcie

Gorce - widok na Tatry


Zajedwabiste fotki ale co do terenów to nie trzeba aż tam jechać, wystarczy skoczyć na Słowację np. w Niżne Tatry albo pojeździć po szczytach Małej Fatry mając widok na Tatry Wysokie.

od zachodniej strony i polnocnej mam widok na pasmo beskidzkie, od lewej na babia Góre, od wschodniej mam widok na Luboń a jak przejde na druga strone drogi i pojde na duze pole uprawne babcim to mam widok na Tatry

Satan, brawo a w ramach uzupełnienia dodam, że z Ćwilina jest też piękny widok na Tatry.

Oddaje pałeczkę w twoje ręce

No ale musisz wiedzieć że z Beskidu Niskiego i to ze wschodnich parti widać czasami Twoje ukochane Taterki....


Widok na Tatry z Tokarni

w sobote bylem na rycerzowej. widocznosc byla krystaliczna. widok na tatry byl przecudny. niech zaluja Ci co sie niegdzie nie ruszyli

podst. chyba nie najgorzej list był całkiem prosty mimo, ze formalny tyle tylko, ze w ferworze dopisywania słowek zeby było akurat napisałam ze widok na Tatry był wspaniały a to przecież był hotel w Angli. Słuchanie takie średnie


Widok na Tatry Wysokie z drogi na Gęsią Szyję.

zdjęcie zrobiłem w Czorsztynie... widok na Tatry był tragiczny, dziwię się że udało mi się je chociaż ukazać. żałuje lekkiego rozmazania

Widok na Tatry z miejscowości Stara Lubownia (Lubowola) na Słowacji z mojego długoweekendowego wyjazdu:

72.


73.

Wróciłem
Pieniny są boskie, a z pensjonatu taki piękny widok na Tatry, że szok
Było cudnie

No to miałem "piękne" rozpoczęcie sezonu, w sobotę zaliczyłem pierwszą glebę co gorsza na nie swojej maszynie
Wyszło że prawdziwy ze mnie żółtodziób.
Pojechałem w odwiedziny do znajomego (50 km za Kraków), który dopiero co zakupił piękną Yamahę Virago 750. Po wstępnym oglądaniu wybraliśmy się na małą rundkę po okolicy. Kumpel był ciekawy jak się jeździ na fazerku ja jak to jest się potoczyć na czoperku to zrobiliśmy zamianę i spokojnie cieszyliśmy się z pięknej pogody. Potem przesiadka powrotna i kumpel poprowadził do super punktu widokowego. Z jednej strony widok na Tatry z drugiej na Kraków, no bajka. I tak powinno zostać, niestety jak wracaliśmy do jego domu on znów zaproponował zamianę, a ja raz że nie przewidywałem żadnych kłopotów (drogi suche i znikomy ruch) dwa że zwykle staram się nie odmawiać, bez wahania przystałem. No i pomknęliśmy prostą pod górę, on odkręcił na dwójeczce żeby zobaczyć jak fazer kręci się przy 8 tys. ja pogoniłem za nim. Zbliżyliśmy się do skrzyżowania z drogą podporządkowaną po lewej stronie. Nie znając w ogóle okolicy myślałem że polecimy prosto. To było błędne założenie, kumpel zwolnił, trochę późno wrzucił kierunkowskaz i się zatrzymał. Ja złapałem za hamulec nie parząc co mam pod przednim kołem (okazało się że tam było pęknięcie w asfalcie i sączyła się woda). Koło wpadło w poślizg, ja się zorientowałem za późno no i położyłem się na boku. Na szczęście prędkość była już prawie żadna, po jakichś 5m zakończyłem ślizg. Szczęście w nieszczęściu skończyło się tylko na małych otarciach motoru i moich nowiutkich, pierwszy raz ubranych spodni (dotarła do mnie zasadność odpowiedniego ubrania i już nie żałuje ani jednego grosza wydanego na ciuchy). Całą drogę powrotną do Krakowa biłem się z myślami:
- gdybym nie próbował go gonić nic by się nie stało
- gdybym zastosował się do zasady aby nie jechać jego śladem minąłbym go z prawej i nic by się nie stało
- gdybym zwrócił większą uwagę na to gdzie hamuję nic by się nie stało
- gdybym nie założył że jego moto będzie zachowywało się jak moje nic by się nie stało
Została nauczka na przyszłość - nie wsiadać na nieswój motor.
Krzysiek, jeżeli to czytacz, jeszcze raz WIELKIE SORRY !!

Reszta komicznych komentarzy zgadza się najwyżej w 5%. A już zupełnie nie rozumiem jak można pomylić widok na Tatry z Małą Fatrą.

Z polan pod Gorcem widok na Tatry imponujący



no bo posiadłość godziwą trzeba sobie postawić, a piękny widok na Tatry (którego nie byłoby gdyby drzewa zostały) też mu się należy...


Odpowiedź na pytanie 21: Schronisko (bacówka) pod Bereśnikiem

To sympatyczne i bardzo lubiane przez turystów schronisko położone jest w Beskidzie Sądeckim w pobliżu Szczawnicy, przy żółtym szlaku prowadzącym ze Szczawnicy na Dzwonkówkę.

Schronisko powstało z inicjatywy Pienińskiego Oddziału PTTK w Szczawnicy. W latach osiemdziesiątych XX w. działacze tego oddziału wystąpili do Komisji Turystyki Górskiej PTTK z wnioskiem o budowę schroniska w osiedlu Języki pod Bereśnikiem. Wniosek zaakceptowano, w roku 1987 wykupiono w tym osiedlu starą chałupę góralską i przystąpiono do jej rozbudowy. Chałupa była w bardzo złym stanie technicznym, dlatego budynek właściwie zbudowano od podstaw. W projekt schroniska i bezpośrednio w prace budowlane bardzo zaangażował się znany działacz krakowskiej Komisji Turystyki Górskiej Edward Moskała. To głównie dzięki jego poparciu i umiejętności zdobywania odpowiednich funduszy prace postępowały bardzo szybko i już w czerwcu 1989 r. zakończono budowę. Uroczyste otwarcie schroniska nastąpiło 1 lipca 1989 r.
Schronisko - chociaż ma nieco inny kształt architektoniczny niż popularne bacówki, jak np. te na Krawców Wierchu czy Rycerzowej - jest podobnie jak one z założenia schroniskiem turystyki kwalifikowanej, pierwszeństwo przed grupami autokarowymi i zorganizowanymi zimowiskami mają tu tak zwani prawdziwi turyści. Budynek jest drewniany na kamiennej podmurówce. W przyziemiu jest kuchnia turystyczna, dla czyścioszków są umywalnie i prysznice, w których jest zawsze ciepła woda. Sanitariaty są wewnątrz schroniska. Nad częścią sanitarną jest kuchnia, bufet i obszerna, mieszcząca się na werandzie jadalnia. Zjeść można niewyszukane, ale smaczne i niedrogie dania. Przed schroniskiem jest miejsce na ognisko i kilkanaście drewnianych stołów z ławami oraz altanka.
Z okien jadalni i sprzed schroniska roztacza się jedyny w swoim rodzaju widok na Tatry i Pieniny. Na pierwszym planie w dole położona jest Szczawnica, nad nią wznosi się amfiteatralnie grzbiet Małych Pienin, za nim płaski grzbiet Magury Spiskiej, za nią Tatry Bielskie z Hawraniem, Muraniem i Płaczliwą Skałą i w końcu Tatry Wysokie z najwyższą w tym rejonie Łomnicą, a także Kieżmarskim, Durnym i Lodowym Szczytem.

Wjeżdżając w tym roku na Jaworzynę Krynickę kolejką gondolową miałem przyjemność w jednym wagoniku jechać z instruktorem jednej ze szkół narciarskich w Krynicy. Opowiedział mi dwie naprawdę ciekawe anegdoty związane z tym właśnie szczytem.

Tuż przy dolnej stacji jeden ze współwyjeżdżających żałował, że trasa jest tak wąska i stwierdził że może lepiej byłoby wyciąć te drzewa w celu poszerzenia trasy. Instruktor stwierdził: "Miałby pan spore poparcie u paralotniarzy czy innych ze spadochronem". Ten pan który drzewa te chciał wyciąć spytał się dlaczego, odpowiedź była chyba dosyć zaskakująca dla wszystkich. Otóż wiosną 2007 roku na szczyt kolejką wyjechał taki paralotniarz. Rozłożył się ze swoim sprzętem na hali pod szczytem. Wystartował, prądy powietrza poniosły go w stronę doliny Izwory i... tyle go widzieli. Podkreślam iż była to wiosna, toteż na szczycie wiele osób być nie mogło. I co w tym śmiesznego? No właśnie... paralotniarz na dół nie dotarł. Pod wieczór dnia następnego znalazł go jeden z robotników leśnych, gdy wisiał sobie na drzewie, właśnie w dolinie Izworu

Druga z tych anegdot brzmi trochę jak kiepski żart, ale instruktor zarzekał się że jest prawdziwa.

- Ładny dziś widok na Tatry jest - zagajam rozmowę na nowy temat.
- Tiaa... . Nie tylko panu się podoba. - brzmi odpowiedź
Okazało się że w tamtym roku stacja TVN Meteo przeprowadzała prognozy pogody na żywo z wierzchołka Jaworzyny Krynickiej. Chyba wszyscy wiedzą jak to wygląda najpierw pogodynka mówi o pogodzie, a potem podnieca się: "Boże jak tu pięknie! Jak pięknie widać Tatry!". Kamera jednak nie kamerowała budynku Kolei Gondolowej, na którym wielkimi czerwonymi literami pisze "JAWORZYNA KRYNICKA". Dlaczego? Ponieważ stacja ta nadawała wówczas program o... Bielsku - Białej!!! I ta panorama z Jaworzyny Krynickiej była wedle słów pani prowadzącej "widokiem z Bielska Białej na Tatry". Podobno dlatego że w tym dniu w Bielsku zapowiadana była mgła, a trzeba było jakoś udowodnić jak piękne są Tatry z tego miasta to prognozę przeniesiono na Jaworzynę z tymże w kadrze unikano widoku budynku i wagoników. A pani pogodynka "łączyła" się z dołem, czyli z Bielskiem

Oto w jaki sposób Jaowrzyna Krynicka została przeniesiona w Beskid Śląski

Hala Długa, jeżli chodzi o widok na tatry.
Jaworzyna Kamieniecka za całokształt.Co prawda tatr stąd nie poobserwujecie, ale jak dla mnie ma swój niepowtażalny urok.

Teraz z Mogielicy powinien być taki sam widok na Tatry jak z Mogielicy z Ćwilina. Zapraszam jeszcze w Beskid Wyspowy.

1 dzień 23.05

Wyjeżdżamy z Mysłowic ok. 6:30 droga do Szczawnicy jakoś szybko leci. Koło10:00 wyruszamy na Niebieski szlak prowadzący na Sokolice. Na początek szybka kawa w schronisku Orlica, i przeprawa promem na druga stronę Dunajca. Jakieś 90 minut i meldujemy się na szczycie Sokolicy, widoki zapierają dech w piersiach, nawet specjalnie nie ma tłumów, krótka sesja zdjęciowa i dalej w drogę. Szlak prowadzi przez Czertezik, Burzane do Góry zamkowej i Zamku Pieniny cały czas pnąc się ostro w gore i schodząc w dół. Zostaje jeszcze tylko podejście na Trzy Korony i ich najwyższy szczyt Okraglice. Na odcinku od Zamku trochę więcej ludzi jednak tłumów nie ma, pomimo tego że pogoda rewelacyjna. Na szczycie piękny widok na Tatry, jednak nie można długo nacieszyć oczu, ponieważ wiatr postawił chyba sobie za cel zdmuchniecie wszystkich w dół. Sesja zdjęciowa i schodzimy przez przełęcz Szopka do Sromowców Niżnych wstępując po drodze do schroniska Trzy Korony gdzie podobnie jak w Orlicy nie ma nikogo tylko my….W Sromowcach udaje się nam załapać na ostaniu kurs spływu Dunajcem do Szczawnicy i udajemy się na zasłużony odpoczynek.

http://picasaweb.google.pl/ninik29/SokolicaTrzyKorony23052009#

2 dzień 24.05

W niedziele po szybkim śniadaniu koło 10:30 meldujemy się w Jaworkach, dzisiejsze plany to zdobycie szczytu Wysokiej. Po przejściu Wąwozu Homole wstępujemy do szałasu Bukowinki na szybkie piwo i dalej w drogę. Podejście na Wysoka dosyć długie i miejscami strome, pogoda również nie ułatwia…co prawda słońce nie grzeje ale jest bardzo ciepło i żadnego wiatru. Na szlaku spotykamy tylko kilka osób, dopiero na samym szczycie trochę więcej turystów. Na Wysokiej dosyć długo podziwiamy widoki, Tatry widać jeszcze lepiej niż poprzedniego dnia, w końcu jednak trzeba zacząć schodzić. Idziemy niebieskim szlakiem prze Durbaszkę, Wysoki Wierch a dalej żółtym do Szlachtowej, po drogę spotykamy parę sarenek które się nami specjalnie nie przejmują, oraz 15 cm żmijkę która na szczęście była szybsza od nas. Ze Szlachtowej pozostaje tylko 2 km drogi asfaltowej do Jaworek gdzie wstępujemy do Chaty Homole ( bardzo dobre jedzenie ) i czas wracać na Śląsk

http://picasaweb.google.pl/ninik29/Wysoka24052009#

Byłem w Gorcach i w Pieninavh, ale nigdy nie trafiłem tam na taką przejrzystość powietrza i widok na Tatry jak na tej trasie.

Ten wyżej to ja . Przede wszystkim Babia. Zwłaszcza radość po wyjściu Akademicką, i widok na Tatry.

Ten wyżej to ja . Przede wszystkim Babia. Zwłaszcza radość po wyjściu Akademicką, i widok na Tatry.

PS. od schroniska na Pilsko rzeczywiscie jest jeszcze ladny kawalek ale na szczycie czeka piekny widok na Tatry, wiec chocby dlatego warto biec dalej! ;-)

Głodówka - dojazd od "zakopianki"*
Jadąc z Krakowa w Poroninie skręcasz w lewo na Łysą Polanę (duża tablica!), w Bukowinie Tatrzańskiej dalej kierujesz sie na ŁP (pierwszy zjazd z ronda i zaraz ciasny skręt w prawo), 3,5 km za tym rondem jest Głodówka - po lewej. Uwaga, wjazd jest krótko za ostrym zakrętem w lewo (duża drewniana brama stoi w dużych świerkach) - jadąc samochodem po zmierzchu łatwo ten wjazd ominąć, a zawracanie w tym miejscu jest kłopotliwe.



To jest ta brama.



Jak zobaczysz coś takiego po prawej, to znaczy że właśnie mijasz Polanę Głodówkę... Zawracaj!!!



Widok na Tatry z Polany Głodówka po zmierzchu

Uwaga! W razie wielkiego obciążenia "zakopianki" można w Nowym Targu skręcić w lewo w kierunku centrum i na najbliższym rondzie skierować się na Bukowinę Tatrzańską i przejście graniczne w Jurgowie - przy pięknej pogodzie warto to zrobić nawet bez tłoku na "zakopiance", bo jadąc przez Białkę Tatrzańską widoki na Tatry są oszałamiające - nie dla kierowcy, rzecz jasna.
Oczywiście w Białce kierujemy się na Bukowinę (stromo!), dojeżdżamy do ronda i dalej, jak w opisie jazdy przez Poronin.
Uwaga druga... na inną okazję. Przejście graniczne w Jurgowie ma wielokrotnie mniejsze obciążenie niż na Łysej Polanie ZAWSZE...!!! Zatem drogę przez "centrum" Nowego Targu warto poznać i tak, a w razie "zapchania" się przez Poronin, zjechać w Bukowinie z ronda w dół na Białkę i tam na rondzie odbić w prawo na Jugrów - niejeden już mi dziękował za tę radę! Są i tacy, którzy trafiając na korek graniczny na Wierchporońcu (2,5 km do granicy!), zawracają do Bukowiny i korzystają z tego objazdu.
Miłej drogi!

"Obóz Artystyczno-Wypoczynkowy"
Murzasichle - Lato 2008
04.07 - 17.07.2008
Wiek od 8 do 19 lat

Murzasichle położone jest koło Zakopanego, na skraju Tatrzańskiego Parku Narodowego na wysokości 820 - 950 m n.p.m., w południowej części Skalnego Podhala, pomiedzy Zakopanem a Bukowina Tatrzańską.
Z Murzasichla roztacza się wspaniały widok na Tatry od Murania przez Granaty, Zawrat i Świnicę, aż po Giewont i część Czerwonych Wierchów.

Zakwaterowanie:
Dom Wczasowy "Zbójnik" - http://www.zbojnik.pl

Program Artystyczny:
Zajęcia taneczne - Agnieszka Tatara (taniec klasyczny i nowoczesny), teatralne - Marta Ledwoń, Waldemar Raźniak i wokalne - Elżbieta i Piotr Armatys.

Program Wypoczynkowy:
Wycieczki górskie szlakami turystycznymi po Tatrzańskim Parku Narodowym, wyprawa do Morskiego Oka (dla chętnych), gry i zabawy sportowe, zajęcia na boisku.

Koszt:
770 zł dla uczniów Studia.
870 zł dla dzieci i młodzieży z poza Studia.

Cena Zawiera:
Ubezpieczenie NNW, wykwalifikowaną opiekę pedagogiczną i artystyczną, pełne wyżywienie, zakwaterowanie (2,3,4,5 osobowe pokoje z łazienkami i TV).

Do dyspozycji: nowo wybudowany basen z podgrzewaną wodą, sala dyskotekowa wyposażona w sprzęt grający,
sala bilardowo - ping pongowa oraz piłkarzyki i darts, świetlica z TV, sala kominkowa, boisko do siatkówki oraz koszykówki.

Cena nie zawiera transportu.
Transport w obie strony przy 20 osobach wynosi 65 zł.

Zainteresowani:
Termin rezerwacji upływa 17 maja!!!
Prosimy pilnie o zadeklarowanie udziału w obozie!!!
Proszeni są o wpłacenie zaliczki w wys. 200 zł do dnia 23.05.2008.
Całość kwoty do 17.06.2008

Kontakt:
Studio Teatru Muzyki i Tańca
Dom Kultury Kolejarza
ul. św. Filipa 6, 30-150 Kraków
tel.: 012 634 59 50 - wt.,cz., pt.: w godz.: od 17 do 19
tel. kom.: 0502 149 678, 0501 286 098

ale z Was światowe kobiety!

W Polsce kocham każde miejsce z którego jest widok na Tatry, znam Słowacje oczywiście tę część pod Tartrami

Lol :> Może to widok na Tatry z góry?

Proszę, nie stekajcie na pogodę....wczoraj wchodziłam na Turbacz po ponad metrowej pokrywie śnieżnej, Smreki zasypane do gałęzi, ogrodzenia chałup niewidoczne...ale widok na Tatry..........

Jeszcze może wspaniały widok na Tatry, jaki rozciągał się tego dnia z Rysianki.


Ja na Babia podchodziłam to zawsze miałam pogode, i widok na tatry

chyba tak ale piekny widok na tatry