Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Wieniawa Lublin

Lublin
• Żłobek w Lublinie.
kin2 27.11.2003 11:21 + odpowiedz

czy ktoś wie gdzie są prywatne żłobki w Lublinie a dokładnie na Czechowie?
Państwowy jest chyba tylko na Braci wieniawskich (ale może jeszcze gdzieś)
Instytuja BABCIA powoli się wykańcza.
Mogę prosić o ew. opinie nt lubelskich żłobków?
bardzo gorąco pozdrawiam Kinia mama Kuby (12.03.2003)

• Re: Żłobek w Lublinie.
jagusia7 02.12.2003 13:25 + odpowiedz

Nie wiem gdzie jest jakiś prywatny żłobek w Lublinie, ale mogę polecić żłobek
państwowy na Wileńskiej - mój synek chodzi tam trzeci rok i naprawdę go lubi!!!

• Re: Żłobek w Lublinie.
kin2 08.01.2004 17:07 + odpowiedz

mój post zaginął gdzieś na szarym końcu....
czy naprawdę tu nie zagląda nikt z Lublina ?
gdyby jednak ktoś z Czechowa zajrzał to bardzo proszę o opinie.
pozdr. Kinia

• Re: Żłobek w Lublinie.
agnespaw 22.03.2004 13:32 + odpowiedz

Mój Pawełek właśnie zaczął tam chodzić ma rok i 4 miesiące.

• Re: Żłobek w Lublinie.
ene_edziecko 16.01.2004 11:21 + odpowiedz

dopiero dziś przeczytałam ten wątk. Moja córcia chodzi do żłobka przy ulicy
Chodźki jest to żłobek przy Akademii Medycznej, a mieści sie w akademiku nr 4
AM. Żłobek jest mału w sumie około 30 dzieci. moja mała b. lubi tam chodzić,
czasami nawet nie chce iść do domu. Tel. do żłobka: 7474018 (mam nadzieję że
nie pomyliłam numeru).

Pozdrawiam
ene


Tym razem z """
"Amerykańscy Żydzi protestują przeciwko budowie stadionu

Jacek Szydłowski

Żydzi z Nowego Jorku atakują prezydenta Lublina. Protestują przeciwko budowie
stadionu na Wieniawie. Plany norweskiego inwestora uznają za profanację. "
Jak daleko sięga oko ludzi z NY????

W Lublinie jest chyba najwieksze natezenie lumpeksow w Polsce (i aptek, leb w
leb z Lodzia ida;)). Na Wieniawskiej (Wieniawskich? Wienawskiego? zawsze mi sie
myli), przy skrzyzowaniu z Krk Przedmiesciem, za antykwariatem, kupilam plaszcz
za 20 zl, cala zeszla zime w nim chodzilam. Generalnie trzeba polowac, zawsze
sie cos fajnego trafi.

Jeszcze ja sie wpisze. Taka jest prawda, ze nasz kochany Ratusz stawia
strasznie wygórowane warunki potencjalnym inwestorom. Nie będę tutaj pisał o co
chodzi bo i tak wszyscy wiedzą. Nie ma co ukrywać, że nie tylko warunki
zagospodarowania (przeznaczenie terenu) jest główną przeszkodą stawianą firmom.
Moim marzeniem, rodowitego Lublianina, jest aby nasze miasto rozwijało się
gospodarczo, kulturalnie oraz sportowo. Gospodarczo jest możliwe TYLKO dzięki
zachodnim firmom. Bardzo dobrze, że powstanie norweskie centrum na Wieniawie.
Chciałbym, żeby mogło się także w Lublinie rozgościć Echo Inwestment oraz, żeby
ktoś rozsądnie zagospodarował tereny przy Lipowej (koło cmentarza) oraz działki
u zbiegu Tysiąclecia i 1 maja. Niech te miejsca będą nowoczesną witytówką
biznesową Lublina oraz niech dają prace tysiącom ludzi, którzy mieszkają w
NASZYM (nie AWS-owskim) mieście. Żadna partia rządząca nie może rujnować tego
masta. A to co teraz robi AWS w Ratuszu to tylko wyganianie chętnych inwestorów.


Zdrawstwujtie Gruzja!!!
To ja. Samozwańczy Ambarasador Niezłej Woli Łódzkiego WS-u. Bo mnie nikt nie
namaścił, więc nie namastnik w przeciwieństwie do namiestnika którego spotkacie
na mieście. Dlaczego ja? Otóż Dziesiąta to moja rodzinna strona po kisielu i ze
względu na kądziel nie kąpiel w mętnych odmętach czarnej Czerniejówki. WITAJCIE
KRAJANY!!! Stąd mój Nick p.t. Diez Mollendiez (Dziesiąty z Dziesiątej, mówiąc
piąte przez dziesiąte po hiszpańsku). Jako umiarkowany pacyfista przy kądzieli
o mieczu nie wspomnę. Znam też pobliski Kośminek, a nawet Wrotków i Wieniawę
(oby2 na wu, podobnie jak nasz łódzki Wąteksurrealistyczny). Ponieważ jestem
Samozwaniec, więc w tytule posta powitałem Was po Dymitrowemu Jazyku. A nie
dlatego, że leżycie za Wisłą choć niewątpliwie tak jest, choć słyszałem, że
mają do Lublina włączyć Górkę Puławską, czyli tam, gdzie jest most do Łodzi.
Byłoby niewątpliwie do Was bliżej. Niech aard będzie ze swiatakiem, a swiatak z
Wami.
Podpisano: Połówka Lub lina (coś jak Szprota&Zagrycha)

A nawet jakby znalazł się jakiś inwestor to i kta nic nie wybuduje. Dla czego?
Bo "mądre" jak cholera szare szeregi radia maryji wybrały na władze lublina
ludzi, którzy już przez poprzednie cztery lata wystarczająco pchnęli Lublin w
dół. I tak będzie przez kolejne 4 lata. Wszystko będzie tak jak z firmą Echo
Investment. Nie dasz łapówki - nie zbudujesz nic w Eldorado zwanym Lublinem. Bo
każdy nowy inwestor dostaje tyle uciążliwych nowych warunków zanim nadzadzą mu
zgodne na działalność, że firmy po prostu się zniechęcają do Lublina. Dla mnie
jest to paranoja, bo to wasz (nie mój) prezydent + rada miejsca powinny prosić
przedsiębiorców o inwestycje a nie na odwrót.

Ps. Dla kolegi pytającego się o Norwegów na Wieniawie. Wszystko jest ok. Prace
architektoniczne oraz sprawy urzędowe muszą troche potrwać a szczególnie długo
w Polsce. Poza tym kto zaczyna budowę w zimie? Na wiosne prawdopodobnie budowa
się ruszy.

pepperoni78 napisał:

> Jak wyglądają strony o Lublinie?? Wszyscy wiedzą.
>
> www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=62&w=4548249&a=4548249
> Nie będę pisał drugi raz tego samego. najlepiej byłoby, gdyby kżdy wziął się
> za jakiś jeden konkretny dział. Ja mogę coś pisać. Przyznaję, że tworzenie
> stron od strony technicznej jest dla mnie czarną magią... Robienie zdjęć może
> nie, ale z tym jest problem innej natury. Po prostu nie mam sprzętu. Czekam
> cierpliwie na odzew. Pozdrawiam.
Napisałeś "Jak wyglądają strony o Lublinie?? Wszyscy wiedzą" - myślę, że nie do
końca. Ja zawstydziłem się po wizyciena
stronie :www.rootsweb.com/~pollubel/index.html.
Facet z daleka a strona doskonała np o dzielnicy "Wieniawa"
Pozdrawiam

moj projekt TRAMWAJOW W LUBLINIE
A oto on :

1. KALINA - lwowska - Ruska - Lubartowska - Swietoduska - Zielona - pl.
Litewski - Kapucynska - Narutowicza - Nadbystrzycka - Diamentowa - Romera -
NALKOWSKICH

2. CHOINY - Szeligowskiego - CHodzki - Jaczewskiego - obywatelska -
Lubartowska - Krolewska - Zamojska - 1 Maja - Kunickiego - ABRAMOWICE

3. WEGLIN - Al. Krasnicka - Al. Raclawickie - Krak. Przedm. - Kapucynska -
pl. Wolnosci - Bernardynska - Zamojska - Fabryczna - DMM = FELIN

4. POREBA - Armii Krajowej - Monte Cassino - Zana - Filartow - Gleboka -
Narutowicza - pl. Wolnosci - Kozia - Lubartowska - Spoldzielczosci Pracy -
Zwiazkowa - Choiny - CHOINY

5. OS. WIDOK - Filaretow - Zana - Nadbystrzycka - Narutowicza - pl. Wolnosci -
Kozia - Lubartowska - Ruska - Lwowska - Andersa - Melgiewska - TATARY

6. KONCERTOWA - Braci Wieniawskich - Kompozytorow - Smorawinskiego -
Popieluszki - Dlugosza - Al. Raclawickie - lipowa - Pilsudskiego -
Kunickiego - Zemborzycka - KRUCZKOWSKIEGO

7. DWORZEC PKP - 1 maja - Zamojska - Bernardynska - Krak. Przedm. - Al.
Raclawickie - Warszawska - Zbozowa - SLAWIN

to na poczatek zapraszam do dyskusji i tak nie zbuduja to co nam zalezy

Aha - nie zapomnijcie wyposazyc tramwajow w zebatki !!!

pozdrowka
Heniu

Byłam, widziałam....
Miałam ta niesamowita przyjemność :-)

Spodziewąłam się , ze atmofera będzie nieco bardziej intymna i przygotowywałam
się nawet na robienie sztucznego tłoku a tu przyszło chyba ze 200 albo więcej
osób - kazy dostal książeczkę z poematem o mieście lublinie , sformowalismy
niezłą prcesje ( jak ktoś nie ma treningu to go nózki bolą) a następnie
zeszlismy w krzaki na Wieniawie, odwiedziliśmy grób Czechowicza na Lipowej,
wzbudzając groze i sensacje tłumnie przemaszerowaliśmy na Stare Miasto, do
Kaplicy Zamkowej i na kążdym przystanku odczytany był odpowiedni fragment
poematu stosowny do okoliczności krajobrazu i przyrody. Przed kaplicą zamkowa
niestety wymiekłam, bo trzeba było stac w kolejce ( kaplica ma swoja pojemność
i chyba nikt nie przewidział takiego tłumu).

Za rok ide znowu :-)

A koledzy nawiali, oj , nawiali.....Mike, zoh ( usprawiedliwione) oraz lodbrok
( leczy kaca po wczorajszym) . Żałujcie , Panowie!Odrobicie w polu :-)

Coraz mniejsze szanse na inwestycje na Wieniawie
No i finał imprezy jest taki jak się można było spodziewać w tym smutnym jak
p...a mieście. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Najlepiej żeby
tutaj wogóle inwestorów nie zapraszać, bo inwestowanie w Lublinie kończy się
traumatycznymi przeżyciami. Albo pojawiają się obrońcy świstaków, albo
miłościcy narciarstwa i spacerów na górkach czechowskich albo żydzi, którzy
mają swój interes, a resztę w anusie. Zastanawiam się czy nie lepiej to
miasto zaorać i postarać się o dopłaty bezpośrednie z UE...

1. Foto-Robi w Leclercu na Zana (też filia na Szwoleżerów) (z kartą 77gr za
10x15), ale ryzykujesz paprochy i inne brudy (tzn zdjęcia będą do bezpłatnej
poprawki);
2. AGFA na Racławickich (przy Puławskiej). Podobno jeden z najlepszych labów w
Lublinie (ceny j.w.)
3. Kodak na Braci Wieniawskich.

Najbardziej jednak tajemniczą z nich jest Widzący z Lublina- Jakub Icchak
Hurwic. Mieszkał on przy ulicy Szerokiej 28 na II piętrze, przybył do Lublina z
Wieniawy, będącej wówczas oddzielnym miastem. Choze znany był z
posiadania „szóstego zmysłu”, potrafił przepowiadać przyszłość i podobno
posiadał „wgląd w ludzkie dusze”. W podwórzu jego domu znajdowała się drewniana
bożnica, mogła ona pomieścić kilkuset modlących się Żydów. Widzący zmarł w 1815
roku wskutek wypadnięcia z okna swojego mieszkania, a że jego śmierć zbiegła
się z datą zburzenia pierwszej i drugiej świątyni w Jerozolimie, Żydzi
przekonani są o jego świętości.

to tylko po to, zeby ci pokazac, ze mozna znalezc... idz na google, leniuchu:)
i nie zapomnij o TNN...

tomy76 napisał:

> czesc wszystkim. od niedawna mieszkamy tutaj z zonka i nie znamy jeszcze
> lublina a juz niedlugo przybedzie nam maly czlowieczek czy moglibyscie nam
> dac jakies adresy komisow w lublinie z wozkami

No coz, ja pochodze z Lublina, ale od kilku lat mieszkam gdzie indziej i
niestety, adresow komisow nie znam (sama chatnie jakies poznam). Moge natomiast
polecic sklep baby Fant (sa chyba dwie lokalizacje, ja jezdze na Lotnicza -
boczna od Meczennikow Majdanka). Nie jest to moze sklep typowo tani, ale za to
maja duzy wybor wszystkiego, szczegolnie wlasnie wozkow, fotelikow, krzeselek
(my tam wlasnie kupilismy wysokie krzeselko dla niuni). Poza tym maja zabawki,
troche ubranek i akcesoria, a nawet pieluchy. Miewaja promocje - ja np. kupilam
kilka rzeczy f-my Chicco, bo akurat byla promocja bodajze 20% taniej na
akcesoria tej firmy.

Poza tym na ul. Braci Wieniawskich (Czechow) jest nieduzy sklepik, w ktorym
maja ubranka firmy Pinokio (bardzo lubimy ich pajace i spiochy).

pozdr
aga

lekarz dla gryzoni w Lublinie
azzik napisała:

> Jestem z Lublina, wiec jak ktoś zna dobrego weterynarza od gryzoni to prosze o
> namiary.

LUBLIN
Przychodnia dla malych zwierzat
ul.Braci Wieniawskich 5
nie podano nazwiska lekarza

dr Dorota Różańska
AKademia Rolnicza w Lublinie
Katedra i Klinika Chirurgii Malych Zwierzat
ul. Głęboka 30
20-612 Lublin
tel. 445-61-93

to adresy z Chomikowa
ochomikach.w.interia.pl/chorob2ch.htm
teraz adresy z Krolikowa (strona juz nie istnieje)

Specjalistycna Lecznica Azorek
Lublin
ul. Bolesława Śmiałego 14
tel. 524-09-03

Lubelskie Centrum Małych żwierzat
dr Aneta Jurczyk
Lublin, ul. Stefczyka 11 (BUrsaki)
tel. 740-75-75

opinia ze Swinkowa: ANeta Jurczyk jak malo kto zna sie
na gryzoniach.
acn.waw.pl/tusia16/pogotowie/default.htm -
patrz lista wetow

***

Teraz zastrzeżenie:
Adresy mam ze stron internetowych. Zdarza sie, ze ludzie wpisuja tam kazdego
lekarza, ktory w jakis sposob zajmowal sie ich
szczurem/chomikiem/szynszyla/swinka/krolikiem/itd. Np. zrobil zastrzyk. Ale nie
zna sie na tych zwierzetach. Dlatego nalezy jednakowoz zadzwonic do podanych
lecznic i spytac, czy jest lekarz, ktory zna sie na chomikach.
Uwaga: czy zna sie na chomikach a nie czy przyjmie pacjenta-chomika. Bo przyjma
wszedzie a nie wszedzie sie znaja.

Znalazłam w sieci : Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Centrum Medyczne
MEDICOS
20-844 Lublin, Braci Wieniawskich 12 B, tel.: 81 740 84 20, specjaliśliści z
zakresu onkologii przyjmują również prywatnie w Sanitasie. Ale nic poza tym o
nich nie wiem. Może jeszcze ktoś z internautów coś napisze.

Art. o Henryku Wieniawskim
W zasadzie wystarczyłoby poprzestać na poleceniu lektury, książki Ludwika
Gawrońskiego „Saga rodu Wieniawskich”, jaka wyszła przed ponad rokiem i
błyskawicznie znikła z księgarń. Ten lubelski pasjonat-regionalista,
prześledził dzieje rodu wirtuoza skrzypiec, jednego z najwybitniejszych
polskich kompozytorów. Prezentuje losy nie tylko Henryka Wieniawskiego, ale
także trzech jego braci i najbliższej rodziny oraz ich bliskie związki z
Lublinem i Lubelszczyzną.

www.znak.org.pl/index.php?t=ludzie&id=119

30 sierpnia 1877 r. miało miejsce wydarzenie, które wpłynęło na
dalszy rozwój Lublina, a mianowicie otwarcie połączenia kolejowego
z Warszawą. Stopniowo w południowej części miasta (Piaski, Bronowice,
Dziesiąta), w okolicach linii kolejowej, koncentrował się przemysł; tu powstawały
nowe fabryki i przenosiły się stare. W tamtych latach jednak wielkość samego
miasta nie zwiększała się i w roku 1875 wynosiła 863 ha. W czasie okupacji
austriackiej w 1916 r. trzykrotnie
powiększono obszar miasta włączając obszary będące już praktycznie jego
dzielnicami: Wieniawę, Czechów, Lemszczyznę, Tatary, Bronowice, Kośminek,
rejon obecnej ul. Kunickiego i Za Cukrownią. W ten sposób powierzchnia miasta
wzrosła do 2691 ha ,to do żydowskich piask i innych ;)dla mnie to nawet mogą się
nazywać i piaski,mało mnie to obchodzi ale panowie z całym szacunkiem dla waszej
wiedzy (tej naukowej i tej fantastycznej),nieźle się ubawiłem tym rosyjskim
jenerałem a juz tymi rycerzami,hoho nie wiedziałem nawet ze to taka słynna
dzielnica :) bo chyba część z państwa wie ze ma status dzielnicy o nazwie ,,za
curownią",która to nazwa zawsze występowała dla tego obszaru,co by nie
dowodzić,ale nigdy jakieś tam piaski. Piaski to obszar 1 maja,młyńska,plac
bychawski.A tak na marginesie to macie chyba chłopcy mnustwo czasu?? żeby
sprzeczać sie o jakieś durne bilety ?? ale jak to stare przysłowie mówi kto sie
czubi - ten sie lubi :) pozdrowienia od lumpa zza cukrowni.A co tam niech się
cieszą co niektórzy,mam gest.

Co jest z tym miastem?
Czy ktoś kompetentny może udzielić odpowiedzi na wyżej postawione pytania?

Dlaczego pomimo upłynięcia aż 5 lat mieszkańcy miasta nie mają żadnych informacji na temat faktycznego stanu tej inwestycji? Publikacje prasowe jakie się na tem temat ukazywały wskazywały 3 problemy: na pewne objekcje Gminy Żydowskiej co do części projektu, brak współpracy władz miasta i brak uchwalonego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla Wieniawy. Zastanawiające jest, że mimo braku ów planu w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu powstała stacja benzynowa i "biurowczyk". Wkrótce nastąpić ma też budowa multiplexu na miejscu Kina "Kosmos" Jestem bardzo ciekawy co w istocie jest powodem kompletnego marazmu w tej materii. Bo chyba nie to, że Lublin cierpi na nadwyżkę obiektów sportowych i handlowo-usługowych z prawdziwego zdarzenia?

Skoro już powstała koncepcja stadionu na terenach dawnej cukrowni w Lublinie,
należałoby się zastanowić jaki jest sens w budowaniu nowego stadionu na Wieniawie.
Lublinianka powinna grać swoje mecze na nowym stadionie który powstanie,
pakowanie drugi raz kasy w Stadion na Wieniawie traci w tym momencie ekonomiczne
uzasadnienie. Można stadion odpowiednio zagospodarować, sprawić żeby stał się
doskonałym boiskiem treningowym dla klubu z Wieniawy, ale pakowanie kasy w
kolejny obiekt w mieście.....
Jeden stadion z którego będą mogły korzystać dwa kluby. Normalka, w taki sposób
stadion faktycznie będzie żył co tydzień wydarzeniem sportowym nawet jeśli będą
to różne klasy rozgrywkowe. Konsorcjum niech się dołoży lepiej do budowy nowego
stadionu.

Czy Ty, lkj, masz też jakieś argumenty rzeczowe czy tylko czysto
retoryczne?
Czy ustosunkowałeś się do tego, że Lublinie jest już kilka
stadionów, z których dwa miały być przedmiotem dużych inwestycji, w
co zainwestowano już znaczne środki publiczne?
Czy potrafisz przedstawić uzasadnienie dla wydawania kolejnych
społecznych pieniędzy na bardzo drogi teren i równie drogą
inwestycję w fatalnym dla kosztów miejscu (teren grząski, podmokły,
a ponadto stadion ograniczy możliwości poprowadzenia ważnych tras
komunikacyjnych i wyruguje inne inwestycje, podczas gdy obecne
stadiony w centrum miasta - na Wieniawie i przy Al.Zygmuntowskich
pozostaną zdewastowanymi straszydłami).
Czy potrafisz odróżnić nawet bardzo krytyczną, ale rzeczową dyskusję
od pyskówki, do której usiłujesz sprowadzić ten wątek?

Na jotę nie widzę w tym o czym pisze Mały walki politycznej. Widzę
pytania o gospodarskie zarządzanie miastem. Proponuję proste zadanie
matematyczne. Koszt remontu i utrzymania lubelskich stadionów (na
Wieniawie, Zygmuntowskich, Kresowej) zsumować z kosztem budowy i
późniejszej eksploatacji stadionu przy Krochmalnej. Następnie
podzielić przez liczbę (ciągle malejącą) lubelskich podatników i
podać ten wynik do informacji uczestników tego forum.
Dla porównania bogate Monaco ma jeden uniwersalny stadion (18 tys.)
(piłka nożna i lekkoatletyka), na którym odbywają się zawody sportowe
najwyższej rangi. Lublin będzie miał 5 stadionów i mecze 2 ligi.

Za odkupienie podmokłych terenów pod stadion przy Krochmalnej KSC chce 20
milionów. Może zamiast iść do sądu i ryzykować kolejne koszty warto podjąć próbę
negocjacji z Norwegami i Gminą Żydowską. Może będzie to kosztowało mniej niż te
20 milionów. Lokalizacja stadionu na Wieniawie jest dużo ciekawsza a i tradycja
miejsca większa. Np. pamiętny mecz pucharowy Lublinianki z Górnikiem Zabrze
oglądało ponad 20 tysięcy kibiców.
Na marginesie KSC także nie wywiązała się z obietnic wobec Lublina. W procesie
likwidacji cukrowni obiecywała, że w Lublinie pozostanie magazyn i centrum
dystrybucyjne. Nic takiego nie ma miejsca.

Carska Rosja zdobyła poznańską Ławicę!!
Henryk Wieniawski - Pochodził z żydowskiej rodziny z podlubelskiej Wieniawy.
W 1843, mając osiem lat, wyjechał do Paryża, gdzie studiował pod kierunkiem
Lamberta-Josepha Massarta w Konserwatorium Paryskim. Konserwatorium ukończył
jako 11-letni chłopiec w 1846 z I nagrodą i złotym medalem. Po studiach
kontynuował przez 2 lata naukę u Massarta. Później - przez 2 miesiące -
koncertował w Petersburgu, w krajach nadbałtyckich i Warszawie.
W 1850 rozpoczął, wraz z bratem Józefem, działalność koncertową, występując
początkowo we wszystkich większych miastach carskiego imperium, następnie w
wielu krajach europejskich, wszędzie wzbudzając nieopisany entuzjazm.
Przyjął w 1860 funkcję pierwszego skrzypka dworu carskiego i solisty Rosyjskiego
Towarzystwa Muzycznego.
Zmarł w Moskwie, w domu Nadieżdy von Meck. Pochowany został w Warszawie.

Od 1935 odbywa się co 5 lat (z wyjątkiem okresu okupacji) Międzynarodowy Konkurs
Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego, przeznaczony dla skrzypków do 30 roku
życia.Pierwszy konkurs odbył się z inicjatywy Adama Wieniawskiego, bratanka
słynnego skrzypka, w 1935 w Warszawie.
Drugi konkurs miał miejsce dopiero w 1952 r. w Poznaniu, gdzie pozostał już do dziś.

Jakoś nie znalazłem u Wieniawskiego nic wspólnego z Poznaniem - oprócz koncertu,
który się tu odbywa od drugiej edycji.

A mogliśmy mieć za patrona lotniska np. pierwszego króla Polski - Bolesława
Chrobrego, który bardziej jest związany z Poznaniem, niż urodzony pod Lublinem
"nadworny" skrzypek carów rosyjskich...

S t u l e j k a - Lublin
Witam!
U naszego 4-letniego synka lekarz stwierdzil stulejke i dostalismy
skierowanie na zabieg.Chcielismy do dr. Chrominskiego,bo podobno jest
najlepszy w Lublinie,ale najblizszy termin podal na 5 sierpnia.Polecil nam
swojego kolege o nazwisku Wieslaw Obel.Obydwaj przyjmuja na Braci
Wieniawskich w Medicosie.Moze ktoras z mam zna,badz slyszala cos na temat
tego dr.Obla i moglaby mi doradzic co mam zrobic.
Poza tym bylabym wdzieczna tez za blizsze informacje na temat tego zabiegu a
konkretnie jak dziecko czuje sie potem i jak dlugo goi sie siusiak i czy
bardzo boli po zabiegu.
Pozdrawiam Gonia

Krystyna Lipka -Sztarbałło w Lublinie
Już od jutra w filli Biblioteki Łopacińskiego przy ul. Braci Wieniawskich 5 wystawa ilustracji Pani Krystyny. A jako,że o naszym regionie na forum cicho-sza, niech to będzie zachęta i okazja dla lubelskich miłośniczek i miłośników pięknej książki (wierzę,że nie brak ich tutaj), żeby się nieco ujawnić.
Biblioteka ma niewielką galerię, w której różne różności są wystawiane (wiosną był np. Butenko), a do tego piękny zbiór książek - również albumów - z dziedziny sztuki (można wypożyczać!!!!).
WIem, że trochę późno wystartowałam z tą wieścią (wernisaż jutro przed południem), ale lepiej późno....
Plakat z zaproszeniem na wystawę można zobaczyć tutaj: www.mbp.lublin.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1

A jakieś dane?
Jeżeli szanowny profesor jest rzetelnym naukowcem to ja chciałbym zobaczyć
jakieś dane statystyczne na ten temat. Bo przecież żeby stawiać taką diagnozę to
musi dane takowe posiadać, prawda? Bo przecież opieranie artykułu na własnych
(tylko) spostrzeżeniach zrobionych przed 30 laty to trochę cienka podstawa...

BTW tak z obserwacji: a do uczelni Wawki to nie ciągną jak muchy na lep
"wieśniaki" z całych Mazur? To jak to jest, że tamte wieśniaki tworzą klimat
inteligencki a nasze wieśniaki już wsiowy?:)

Tak, Lublin ma wady, nawet bardzo dużo, niemniej jednak ja bym się skupił na
rzeczywistych i rzetelnie je diagnozował zamiast się łapać za stereotyp. I w
sumie dlatego uważam, że profesor jest partaczem - bo leży metodologia jego
wypowiedzi (kompletny brak odniesienia do źródeł).

No i na koniec: na Wieniawie przed wojną stały kamienice. Zostały zniszczone
przez Niemców. Tak więc miło by było jakby profesor odrobinę się dokształcił na
tematy o których mówi. Bo o wsiach kamieniczników jeszcze nie słyszałem (a w
latach 30tych byłby to fenomen na skalę kraju).

W sumie szkoda że profesor się na to forum nie pofatyguje :) Pozdrowienia od
mieszczańskiej rodziny co najmniej od 6 pokoleń :)

poziomem kultury osobistej dorównujesz opluwanym przez siebie kibolom.jeśli gra
na zapleczu ekstraklasy to dla Ciebie szmaciarska klika to jak nazwiesz
poczynania zawodników Lublinianki?klub z Wieniawy miał swoja szanse w postaci
Norwegów ale jak wszyło wszyscy wiedzą.gdybyś był w miarę rozgarnięty to
wiedziałbyś że budowa nowego obiektu jest tańsza niż modernizacja reliktu z
przeszłości.gdzie miałby powstać miejsca parkingowe dla kibiców odwiedzających
stadion przy leszczyńskiego?dla Ciebie czyli sfrustrowanego malkontenta który
myśli krótkowzrocznie jest to wywalanie kasy a jak dla mnie jest to inwestycja w
przyszłość.w biedniejszym Białymstoku buduje się stadion na 25000 osób a
mniejsze i biedniejsze Kielce utrzymują Koronę z miejskiej kasy po tym jak w
wyniku afery korupcyjnej wycofał się sponsor.piękny nowoczesny i wielofunkcyjny
stadion to nie tylko mecze piłkarskie.będzie szansa na zorganizowanie dużego
koncertu czy meczu międzypaństwowego.Lublin jako największe miasto na wschodzie
ma olbrzymi potencjał marketingowy co przed zbliżającym się Euro ma duże
znaczenie.gdy będzie nowy stadion to pojawia się sponsorzy który pozwolą
zatrudnić lepszych piłkarzy a to przełoży się na lepsze wyniki lubelskiej
drużyny( specjalnie nie pisze nazwy klubu aby nie drażnić niektórych bo na samą
myśl o znienawidzonym klubie zapominają o podstawach ortografii i kultury osobitej)

Walka radnych Orlika: na Czechowie czy Wieniawie?
Widac ze pod wzgledem inwestycji sportowych to chyba najgorsi
prezydeci Lublina stadionu nie orliki nie w Lublinie powinny byc
orliki na Czechowie i Wieniawie ,wykorzystujcie koniukture to wioska
Korytkow Duzy ma boisko orlika panowie zamiast lawek i wiat na
przystanku ROBIC ORLIKI im wiecej boisk tym mniej chuliganeri

Gość portalu: aron napisał(a):

> Ludnosci nienaplywowej w Lublinie ( Stare Miasto, Lubartowska,
> Kunickiego itp.) zwykle nie stac na samochody

A napływowej na zimowe opony i zdrowy rozsądek.
Jechałem tuż przed ósmą rano z Wieniawy na Zana (i z powrotem - zazwyczaj trasa
na 20minut, dziś było 60) i to co ujrzałem to festiwal braku wyobraźni i
ułańskiej fantazji, połączony z głupotą i brakiem umiejętności jazdy w trudnych
warunkach.

Ci oszczędni na oponach całorocznych, prujący całe 10km/h, bo nie wpadli na
pomysł, że w taką pogodę nawet osoby z zimówkami się pocą. Ci wjeżdżający na
skrzyżowania, chociaż nie ma miejsca na ich opuszczenie. Te tabuny kretynów,
które nie potrafią opanować auta w lekkim poślizgu, cisną po hamulcach i
tarasują drogę (widziałem przynajmniej 8-10 przypadków w przeciągu godziny).

ORAD, wskazując na barceloński park pamięci, zwrócił uwagę na cywilizowany
sposób zagospodarowywania starych - zniszczonych najczęściej przez bandytów -
kirkutów. Drogi ORAD! Nie jest prawdą, że Gmina Żydowska nie dba o Kirkut na
Wieniawie. Właśnie przejawem dbałości o zachowanie Pamięci o Zmarłych i
uszanowanie judaistycznej tradycji pochówków zmarłych jest oczekiwanie przez
Gminę Żydowską na odpowiednie zagospodarowanie tego, jakże współcześnie
tragicznego dla Żydów miejsca. Proszę pamiętać, że sporny teren Wieniawy nie
jest własnością Społeczności Żydów Lubelskich, lecz samorządu miejskiego w
Lublinie, a więc także, w umownym sensie - i Twoją, drogi ORAD. Zatem przed
wyrokowaniem o rzekomej opieszałości Żydów wobec Kirkutu na Wieniawie zastanów
się, proszę, jak to jest w ogóle możliwe, że Żydzi, zorganizowani w Gminę nie są
właścicielami ziemi, w której pochowani są Ich Najbliżsi? Pozdrawiam serdecznie
z Edynburga. Izaak Janas Kaszczyk

A przecież jest stadion na Wieniawie, czy zły ?
stadion musi byc dostempny z kilku stron [wejscia celem szybkiego
wejscia i rozladowania libretto zapraszam cie do Poznania zobaczysz
jak wzglednie szybko o wiele wiekszym stadionie jst zaprojektowany a
nie gdzies wsrod blokowiska to nie stalowa ze stadion blisko
blokow .Lublin jest miastem z dzielnica swidnik ponad 400tys plus 2
procent studentow gdyby chcialo chodzi na mecze ,.Jak dlugo wychodza
ze stadionu miejsce polozenia blizej PKP tu widze dosyc dobra
lokalizacje poj 32 tys parkinki 2tys samochodow w poblizu lub na
stadionie dla vipov resteuracje ,czy po meczu czesc kibicow
zostawalo przy bulgarckiej na kawke soczek czy browarek ale to po
meczu ten browar

skopiowałam
Miejski Zespół Żłobków
ul. Radości 8, 20-530 Lublin
telefon: tel. 527-50-70, 527-56-46

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 7:30-15:30

Żłobek nr 1
ul. Wileńska 19, 20-603 Lublin
telefon: tel. (0-81) 525 00 60

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-16:30

Żłobek nr 2
ul. Okrzei 11, 20-128 Lublin
telefon: tel. (0-81) 747 35 05

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-17
Żłobek nr 3
ul. Piłsudskiego 17, 20-407 Lublin
telefon: tel. (0-81) 532 52 30

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-16
Żłobek nr 4
ul. Puławska 7, 20-046 Lublin
telefon: tel. (0-81) 533 88 29

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-19
Żłobek nr 5
ul. Sowia 4, 20-366 Lublin
telefon: tel. (0-81) 744 19 19

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-17
Żłobek nr 6
ul. Kruczkowskiego 12, 20-468 Lublin
telefon: tel. (0-81) 744 43 61

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-17
Żłobek nr 7
ul. B.Wieniawskich 10, 20-844 Lublin
telefon: tel. (0-81) 741 58 69

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-17
Żłobek nr 8
ul. Nałkowskich 102, 20-470 Lublin
telefon: tel. (0-81) 524 46 13

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6-17
Żłobek Studencki Akademii Medycznej
ul. Chodźki 13b, 20-093 Lublin
telefon: tel. (0-81) 747 40 18 w. 161

godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek: 6:30-16

Ostatni dzień w żłobku - awans do przedszkola ....
Od września awansujemy do przedszkola.
Spędziłyśmy w żłobku 2 lata 8 miesięcy.
Powiedzcie mi, czy coś kupić Paniom oprócz kwiatów?
BArdzo byłam zadowolona z opieki a moja (teraz już 3latka) córcia
jeszcze bardziej.
W razie czegoś służę opinią - żłobek Lublin, Braci Wieniawskich

Perla, chyba nie bedzie stadionu w Lublinie:)
Żydzi z Nowego Jorku atakują prezydenta Lublina

Żydzi z Nowego Jorku atakują prezydenta Lublina - czytamy w "Dzienniku
Wschodnim". Protestują przeciwko budowie stadionu na Wieniawie. Plany
norweskiego inwestora uznają za profanację. To działania nieadekwatne do
sytuacji - komentują przedstawiciele Skandynawów.

Protest wystosowała organizacja New Lubliners & Vicinity Society, która
zrzesza nowojorskich Żydów, pochodzących z naszego miasta. W liście, który
trafił na biurko prezydenta, Marian Morris Wajsbrot, prezes stowarzyszenia,
sprzeciwia się zamiarowi dalszego bezczeszczenia prochów obywateli Lublina
pochodzenia żydowskiego.

Zdaniem przedstawicieli organizacji, skandalem jest budowanie obiektów
sportowo-rozrywkowych w miejscu zrujnowanej nekropolii.

wiadomosci.wp.pl/kat,67714,title,Zydzi-z-Nowego-Jorku-atakuja-prezydenta-Lublina,wid,10728397,wiadomosc_prasa.html

Ruina zamiast obiecanego stadionu na Wieniawie
przed wojna też na tym terenie jak podaja źródła historyczne z tego
okresu i opracowania "Żydzi w Lublinie" t. 1 i t.2 oraz Ścieżki
pamieci - w okresie II RP był tam teren po byłym kirkucie zaniedbany
i boiska Żydowskiego Socjalistycznego Klubu Sportowego "Wieniawa"-
to niech teraz Żydzi sie zabardzo nie upominają o kirkut, który sami
zaniedbali

Lublin przeciwko antenom dla komórek
Mieszkam na Wieniawie wiele lat .
I ja i moja rodzina też nie będzie w najbliższych wyborach głosować
na radnego , który popiera zacofanie .
A mieszkańcy , którzy protestują niech pozbędą się swoich telefonów
komórkowych . Wtedy anteny będą niepotrzebne.

Tym razem muszę poprzeć ARONA. Do Łęcznej faktycznie jest niedaleko i jest tam
szansa na istnienie dobrej drużyny piłkarskiej z zasobnym sponsorem. Poza tym w
Lublinie mamy w kilka stadionów; dwa przy Al. Zygmuntowskich, na Wieniawie, na
Kresowej i kilka mniejszych. Wszystkie one są opłakanym stanie. Czy nie można
ich wyremontować z przeznaczeniem dla jednej funkcji (np. na Wieniawie
piłkarski, na Zygmuntowskich żużlowy i lekkoatletyczny na Kresowej do rugby czy
hokeja na trawie). Ale na horyzoncie pojawiły się worki z pieniędzmi z UE i
koniecznie trzeba te pieniądze wydać. Najlepiej budując kolejny stadion lub
amfiteatr. Według mnie lepiej te 100 milionów przeznaczyć na remont istniejących
stadionów lub poszerzenie drogi do Łęcznej ("busiarze" nie będą musieli się
denerwować na kierowców lanosów w kapeluszach). Przy okazji dowiaduję się, że
miasto myśli o wykupieniu niewykorzystanych lat wieczystego użytkowania od KSC
(czyli rozumiem, że to miasto w rezultacie zapłaci za likwidację cukrowni?). Ja
proponuję aby radni raczej zastanowili się na wprowadzeniem specjalnego
(wysokiego) podatku od niewykorzystanych terenów inwestycyjnych. A pieniądze z
tych podatków przeznaczyli na wsparcie tych, którzy w tym naszym Lublinie
inwestują.

Dobrze, że Ty jesteś otwarty na argumenty innych.
Z centrum Lublina do Łęcznej jest ok 25 km. W Łęcznej jest bogata firma, którą
stać na sponsorowanie piłkarskiego klubu. Jest tam też więcej niż przyzwoity
stadion z oświetleniem i podgrzewaną murawą.
stadiony.net/article.php?a=39&t=Stadion-Gornika-Leczna
Lech Poznań został reanimowany dzięki fuzji z klubem odległym od Poznania o
około 60 km - Amicą Wronki. A lokalizację Euro 2012 Poznań dostał nie dzięki
jakimś specjalnym piłkarskim tradycjom czy istnieniu wspaniałego stadionu, ale
dzięki politycznemu lobbingowi, który Wielkopolska zawsze miała nieporównywalnie
większy od Lubelszczyzny.
Może jestem twardogłowy ale dla mnie inwestycja polegająca na budowie kolejnego
stadionu w Lublinie to wyrzucanie pieniędzy! W wypadku lokalizacji przy
Krochmalnej dosłownie w błoto! Na Wieniawie stoi zaniedbany stadion Lublinianki.
Świetnie położony, z miejscem na parkingi, przy najważniejszej lubelskiej arterii.

Podsumowanie
Swój "występ" na forum kończę tradycyjnym apelem o czytanie postów ze
zrozumieniem, a nie przypisywanie innym tego, czego się nie lubi.

1. Upamiętnienie Żydów na Podzamczu nie koliduje z funkcja handlową i dworcem -
wręcz przeciwnie: może być osią, która skrystalizuje koncepcję projektantów.

2. Odstąpienie od uczynienia tego upamiętnienia priorytetowym wymogiem planu
zagospodarowania lub konkursu na ten teren (z precyzyjnym opisem na czym to
miałoby polegać) spowoduje marginalizację tego tematu wręcz do pozycji "kwiatku
do kożucha". Nie da się bowiem "najpierw" czegoś tam zbudować a potem pomyśleć o
upamiętnieniu, bo powstanie jakiś pomnik czy tablica.

3. Wszystkich zmęczonych tematyką żydowską chciałbym pocieszyć, że - o ile się
na tym znam - obecnie w Lublinie są właściwie tylko 3 główne tematy żydowskie,
które wymagają pilnego "załatwienia" poprzez zmiany przestrzenne:
- Podzamcze - to główna sprawa o charakterze, jak napisałem, miastotwórczym.
- stary kirkut (uporządkowanie, odnowa, zabezpieczenie, infrastruktura dla
przyjezdnych - WC, jakiś pomieszczenie itp.), ja bym jeszcze dodał umieszczenie
w przestrzeni jakiegoś widocznego znaku identyfikującego to miejsce z zewnątrz.
- Umschalg Platz - sprawa właściwie nie wymaga komentarza

Jest jeszcze kwestia Wielkiej Synagogi (może w ramach Podzamcza), Wieniawy (np.
zaznaczenie synagogi) i może jakiegoś nowoczesnego obiektu na Majdanku, ale to
już temat nie tylko żydowski.

Wielka piłka ucieka z Lublina
Co do klubów z tradycjami to nie istnieje garbarnia kraków,cracovia
jest coraz dalej za wisłą,lublinianka to grupa dzieci i
kilkudziesięciu emerytów oraz garstka flustratów nielubiących Motoru
na oko 100-150 osób na tak ukochany przez lublinian klub trochę
mało.Motor w 4 lidze na meczu z lublinaką czy stlą krasnik wystawił
1600-2000 tys ludzi....więc gdzie te tłumy na wieniawie.Popytajcie
się dziadków i babcie jak lublinanka jechała do zamościa po wojnie i
jak jej kibiców transportowano z starego zamościa do lublina
opancerzonym transorterem,albo jak na meczu legi...z drużyną z
moskwy prawdopodobnie dynamo latały butelki po wódce i kamienie.I
nie piszcie potem o burdach na meczach że są tylko teraz...Wracając
do starych klubów to jest resovia lepsza niż stal kibicowsko ale na
dnie sporrtowym od kilkudziesięciu lat....jest bałtyk gdynia....tez
cieniutko w cieniu arki....jest warta poznań w cieniu lecha....na
której mecze potrafi przyjśc po 300-400 osób w ogormnym i dość
bogatym poznaniu.Gdanie o super lublinance to gadanie grupki
flustratów.Gdzie są ich kibice chyba ich nikt nie widział...

Gość portalu: Lubelski Patriota napisał(a):

> Dlaczego nie porównywać? I czy mógłbyś napisać coś więcej o tych
kibicach?
Co to pisać ? Trzeba odwiedzić stadion na Wieniawie. I nie
przejmować się, że Duma Lublina zajmuje chwilowo 11. miejsce. Bo to
klub z serduchem, tradycjami 82.-letnimi, najlepszymi kibicami i
wielce obiecującym młodym narybkiem piłkarskim !

a jednak rzecz jest ciekawa...
historia miejsca jest znana
kto chce sobie poszuka o tym jak żydzi podchodzą do cmentarzy...
a moze Sara coś na ten temat napisze?
warto się dowiedzieć czy sie jest za czy przeciw jakie podstawy ma
ów sprzeciw gminy żydowskiej...
...
potem warto byłoby porozmawiać o tym jak sprzeciw ów ma się do
sytuacji dzisiejszej i czy rzeczywiście chodzi o kasę...
ciekaw byłbym np. zdania Pietrasiewicza który Wieniawą się
interesuje od dawna...
Sara jak by miała czas to tez mogłaby cos napisać w tym temacie
w końcu o ile pamiętam Sara choć z Krakowa jest (mylę się Saro?) to
się Lublinem interesuje...
co planowali Norwegowie tyż nie do końca wiadomo...
...
dodałbym jeszcze jedną sprawę a mianowicie ostrą krytykę gminy za
faryzejskie podejście do kirkutów wieniawskiego i starego
pamietacie chyba wszak wypowiedź Rytki o kościach?
hm...
pzdr.

PS. Oni chcą zawodowcom dać 200 mln na stadion,
Aha, jeszcze jedno. P. Folkatka jakby była blisko twierdzenia, że to dla drużyny piłki przyjeżdżają do Barcelony tłumy (bo tak kupują te różne znaczki nawiązujące do drużyny). Otóż na pewno to jest tylko dodatek - do Manchesteru tłumy z całego świata nie jeżdżą, do Liverpoolu też raczej nie (chyba że ktoś jest dłużej w Anglii i chce zobaczyś miasto of The Beatles).
Rojenia o "promocji miasta" w odniesieniu do Lublina, to się p. Folkatce chyba włączają odruchowo, jak zwierzętom Pawłowa, dość bezmyślnie. Nawet jeśli ktoś by przyjeżdżał na piłkę, to będzie szybko wyjeżdżał, Lublin nie będzie miał najlepszej w Polsce drużyny, Wronki nic nie zyskały na dobrej drużynie itd. itp.
"Aquapark" - to by coś ludziom dawało, lub jeszcze lepiej - ośrodek pływania i spokojnego sportu dla zwykłych ludzi wśród drzew gdzieś w mieście (np. na Wieniawie lub na powojskowych ziemiach UMCS)
Pozdr.

Trochę nietaktownym jest bliźniemu swemu wytykanie statusu materialnego , nie
rzecz w tym ile kto ma ale jaki z pieniędzy robi użytek. Cmentarz jest nie
własnością Gminy , ta jeszcze procesu nie wygrał ale skarbu państwa , więc
wszelkie inwestycje zrobione dziś Gmina będzie musiał wyrównać do budżetu ,
sądzę że wtedy szybko by Pan Zandberg , który ową Gminę w sprawach roszczeń
majątkowych reprezentuje , zrezygnuje z jakiejś górki w lublinie , to nie teren
inwestycyjny jak na Wieniawie .
PS
Oczywiście przymuszanie kogokolwiek do prac na rzecz miejsc pamięci jest nie
dopuszczalne

Z LSM na Czechów? A po co? Z "sypialni" do "sypialni" przez Wieniawę, która też
ma charakter nieco przedmiejski, mimo że dziś to prawie centrum? Może jeszcze
studenci na stancje by tym jeździli, bo miasteczko uniwersyteckie po drodze, i
to wszystko. Jeżeli już, to raczej bym proponował według planów z lat 80 -
tych, czyli raczej z Kaliny lub Tatarów przez środek miasta na Czuby... Poza
tym nie wiem, jak poradzilibyśmy sobie z umiejscowieniem tego czegoś w
przestrzeni miejskiej, jeżeliby to miało iść na powierzchni. Lublin jest dość
ciasny w centrum, ma wiele zabytków, trudno tam jeszcze coś wciskać na siłę,
chyba żeby rzeczywiście wybudować metro, ale to na całej długości - nie
wyobrażam sobie dziś powrotu do koncepcji sprzed 20 lat, czyli pomysłu na
szybki tramwaj mknący nad targiem na Podzamczu po jakichś estakadach
zasłaniających widok na Zamek i Stare Miasto od strony Czwartku i
Kalinowszczyzny. Brrrrr! Choć po obecnych władzach Lublina, jak słyszałem,
wszystkiego się można spodziewać...
Poza tym nawet gdyby to było metro - inwestycja nawiasem mówiąc cholernie
droga, Warszawa łącznie buduje swoje od 1927 (!!!) roku i skończyć nie może -
to czy w ogóle można by je było poprowadzić pod śródmieściem w sytuacji, gdy
np. wzgórze zamkowe już się osuwa? Czy to nie spowodowałonby jakichś problemów
ze stabilnością gruntu? Lessy, wapienie - może łatwo w tym drążyć, ale chyba
trzeba mocno wzmacniać? Może ktoś wie - bom laik geologiczny - czy Lublin ma
dobre warunki do buudowy tuneli pod miastem?

P. Jaco chyba sobie "robi jajca", domagając się namiarów. Niby dlaczego nie odnosi się swoimi rozumowaniami do takich twierdzeń, że młodzież tłucze się na rolkach (bo to sport urazowy), że lepiej biegać w zieleni niż huśtać się w małej przestrzeni "betonowej rynny". Osobiste spotkania to chyba dla Rozmówcy miałyby tę zaletę, że mógłby bardziej cieleśnie oddziaływać na kogoś, czyje poglądy mu nie odpowiadają?
Nie jest też prawdą zarzut, że wszystko się odrzuca. Gdyby p. Wasilewski urządził pływalnie na Wieniawie, to by był chwalony. Ładne urządzenie okolic czystej Bystrzycy - to też sprawa godna pochwały. Zmiany, ale dobrze przymyślane, w okolicach dworca PKS, też zasługują na wsparcie. Ale wiele jest pomysłów złych i niszczących urodę Lublina. Są też niesamowicie wydatki na sport zawodowy i wyczynowy, który nie umie wcale zarobić na siebie i jest na niskim poziomie. A gromadzi licznych zwolenników pięści i kija...

Pozdr.

[`] [`] [`] Tadeusz Kwiatkowski-Cugow
Zmarł wybitny polski poeta i prozaik
Zmarł Tadeusz Kwiatkowski - Cugow, wybitny poeta i prozaik.
Tadeusz Kwiatkowski - Cugow urodził się w Wilnie. W Lublinie kończył
filologię polską na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. Także w
Lublinie debiutował swoją pierwszą książką.
Był założycielem międzynarodowej Fundacji Poetów i Ułanów im. Gen.
Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Jego wiersze tłumaczono na wiele
języków. Znany z wielkiej życzliwości dla ludzi, był także
pomysłodawcą wielu artystycznych wydarzeń. Poeta zmarł nagle w
Lublinie w wieku 68 lat.

Źródło: wiadomosci.onet.pl/1763808,11,item.html

1. moim zdaniem zamiast przejścia podziemnego powinien być tam tunel
dla samochodów osobowych umożliwiający przejazd na Nowy Świat.
Odkorkowałby on plac Bychawski
3. nie da się dostosować odjazdów MPK do przyjazdów pociągów, bo
pociągi ciągle się spóźniają ( rozkład PKP jest płynny) i
dezorganizowałoby to komunikację w Lublinie jeszcze bardziej niż
teraz. Dlaczego ktoś kto chce jechać 150 np. spod Plazy na Wieniawę
ma cierpieć z powodu wiecznie opóźnionego pociągu?
4. przeniesienie dworca PKS pod dworzec PKP jest absurdem, bo i tak
99% pasazerów wysiadałoby na Podzamczu czyli zużywanie paliwa na
darmo. PKP jest w naszym regionie przewoźnikiem trzeciorzędnym. Nikt
normalny nie będzie chciał jechać z Rzeszowa pod dworzec PKP,
ludziom pasuje lepiej obecna trasa gdzie można sobie wysiąść pod
Tesco, na Sikorskiego czy wreszcie na Podzamczu.

Nieprawda, jakim problemem jest wyznaczenie przystanków dla wysiadających na
Węglinie, Czubach (przyjazdy od strony południowej), czy w innym miejscach? 150
do niedawna jechało na Zana, i był to trolejbus, który dublował trasę 155 już od
Piłsudskiego. Tak samo też spod Plazy na Wieniawę dotrzesz innymi trolejbusami
lub 44. Wiem, że jesteś obrońcą busów, ale na nich nie zbudujemy transportu na
poziomie europejskim. Po drugie, o czym nie wspomniano, przeniesienie dworca PKS
będzie się wiązało z ograniczeniem ruchu na Krakowskim Przedmieściu, bo prawie
wszystkie autobusy tam jeżdżące przyjeżdżają lub jadą na dworzec autobusowy
(najbardziej zawstydzające miejsce Lublina). Po trzecie rozumiem, że zbudujemy
lotnisko na poziomie europejskim, na które będzie można dostać się bezpośrednio
szybkim autobusem szynowym, czekającym na podróżnych na dworcu PKP. To jest
poziom, do którego mamy dążyć, a nie burdel na ulicy Ruskiej i ludzie ściśnięci
jak sardynki w Twoich ulubionych busach. Krew mnie zalewa, gdy widzę, że przez
tyle lat naszej władzy to nie przeszkadza. Z poważaniem

Demonstracja kibiców Motoru zakończona
SKANDAL WOKÓŁ MOTORU TO JEDNA Z WIELU AFER I WYJĄTKOWEJ NIEUDOLNOŚCI
POPRZEDNICH WŁADZ LUBLINA ( PRUSZKOWSKI I JEGO KOLESIE Z MAGISTRATU POWINNI ZE
SWEJ KIESZENI BULIĆ ZA TO DO CZEGO DOPROWADZILI 400 TYS. MIASTO!!!), KILKA LAT
TEMU NA WIENIAWIE NORWEGOWIE ALBO DUŃCZYCY NIE PAMIĘTAM, CHCIELI WYBUDOWAC
KOMPLEKS SPORTOWY Z HOTELEM I STADIONEM. PONOĆ TO WINA GMINY ŻYDOWSKIEJ,ŻE SIĘ
WYCORFALI, MOIM ZDANIEM PRZESTRASZYLI SIĘ KORUPCJI I PAZERNOŚCI NA KASĘ PRUSZKA
I JEGO BANDY!!!!

> Każde miasto zyskuje ...
albo traci, to tak na marginesie. Przez ostatnie 20-lat (dla uzmyslowienia sobie przypomne, ze jest okres calego miedzywojnia i prosze sobie porownac wielkosc miasta i charakter zabudowy, ilosc zakladow przemyslowych na przyklad w roku 1919 i 1939, mapy i inne materialy sa dostepne w sieci i w bibliotekach) prosze sobie porownac zabudowe dworcow PKP i PKS, tereny wokol "zamku", prosze porownac siec trolejbusowa, prosze sobie porownac Kaline, LSM, Zory, Kosminek, Abramowice, Srodmiescie, Wieniawe czy tez Tatary.
Tak wiele sie zmienilo ??
Co prawda krow i swin nikt juz nie hoduje na Bialkowkiej Gorze, co doskonale pamietam jeszcze w 1985 roku. Tak wiec mozna powiedziec, ze miara rozwoju Lublina przez ostatnie 20 lat jest brak krow i swin w promieniu 1 km od "zamku". Zaiste rozwoj na miare wschodnioazjatyckich tygrysow.
Przy okazji skanalizowano juz Wapienna i okolice ??
Bym zapomial, przybylo troche siupermarketow i kosciolow.

To był podobóz, ale nie koncentracyjny, nie zagłady, ale obóz pracy. Stąd
wysyłano ludzi do budowy wielu obiektów, które do tej pory są w Lublinie, m.in.
stadionu na Wieniawie, na terenie wyburzonej dzielnicy żydowskiej. Przez ponad
50 lat po wojnie w tym miejscu stały te stare baraki, w których umiejscowiło się
wiele sklepów (pamiętam, że był tam dobry komis z elektroniką) i jakoś nikomu to
nie przeszkadzało, nikt nic nie mówił, tylko często skracając sobie drogę
zatrzymywał się tam, wydalać produkty przemiany materii beztrosko i bezkarnie.
Nawet nie wiedzieliście, co to jest za miejsce - po prostu pusty plac obok
cmentarza. Baraki po pewnym czasie wyburzono, zrobiono parking. Też cisza! Nikt
nie wołał: "parkują na grobach tysięcy Żydów!" Jakich grobach??? To był obóz
pracy, a nie zagłady!!! Ludzi zabijano masowo na Majdanku, a nie na Lipowej!!
Dopiero gdy przyszedł ktoś, żeby miejsce to wykorzystać i stworzyć coś, o czym
od kilku lat wielu lublinian mówiło, że w tym mieście brakuje, to się znajduje
stado internetowych mądrali, elektronicznych bożyszczy, nagle oświeconych wiedzą
historyczną propagowaną przez innych kretynków, zza swoich monitorków plujących
nienawiścią na wszystko, co się da - nie ważne, czy to dobre, czy złe.
Ja do Plazy poszedłem raz, zobaczyć co to wogóle takiego i czym to się tak
ludzie podniecają, zrobiłem zakupy w Stokrotce i tyle. Nie chodzę, bo mi po
prostu nie po drodze, a jak ludzie chcą tam chodzić, to niech sobie idą, co mi
do tego??

Tu nie chodzi o to co na dziś możemy zbudować
ale o przewidywanie czegoś co może być konieczne do zrobienia
w niedalekiej w przyszłości. Wszystkie istniejące w Lublinie stadiony
mają swoje "ograniczenia". Stadiony na al. Zygmuntowskich i
ul. Kresowej ze względu na bliskość Bystrzycy, a stadion
na Wieniawie, ze względu na wysoka skarpę od strony al. Solidarności
oraz ul. St. Leszczyńskiego. Jednak obecna faza projektowa powinna uwzględniać
już teraz możliwość rozbudowy. Podobnie planowany tunel pod al. Racławickimi
powinien być uwzględniony w przetargu jako
koncepcja bez szczegółowego projektu na który również konieczny jest
czasochłonny przetarg. Prowadzi to do znacznego skrócenia wszelkiej
przetargowo-biurokratycznej procedury, bo ew. oferent zmuszony jest
przedstawić swoją koncepcję wraz z technologią, terminem wykonania
i ceną. Zamknięcie jednej z głównych ulic miasta na parę miesięcy
jest po prostu kataklizmem, a są technologie, które pozwalają
na znaczne ograniczenia czasu takiej inwestycji i szybkie
przywrócenie ruchu na jednej z głównych ulic miasta.
W tym kierunku powinno iść myślenie ludzi odpowiedzialnych
za to co dzieje się w mieście.
A wracając do tematu przewodniego jakim jest stadion przy
al. Zygmuntowskich, to postawienie w przetargu warunku możliwości
szybkiej rozbudowy na 30-35 tys. widzów byłoby dopiero iżynierskim
wyzwaniem dla startujących w przetargu.

Echo rozmawia z prezydentem o inwestycji na Cze...
Dlaczego w tym mieście wszystko idzie jak krew z nosa ??? Czy dlatego, że ktoś
oczekuje na posmarowanie, czy tylko przez głupotę ? A może po prostu to durne
miasto już takie jest ? Plaza nie mogła się zacząć od 7 lat, Teatr w Budowie
jest jedynym chyba na świecie obiektem, który buduje się od takiego czasu, że
już przyjął nazwę od tego procesu, Norwegowie budują Wieniawę (jak widać) a
Echo Górki Czechowskie. Po prostu tylko inwestować. O Ikei niedawno
usłyszeliśmy. Jeśli ją wogóle w Lublinie zobaczymy to pewnie za kilka
pięciolatek...

no nie wiem czy przyklad z "arkadami" jest w tym przypadku najlepszy w
lublinie pelno jest miejsc po dawnych cmentarzach przykoscielnych czy
przyklasztornych - na cmentarzu ewangelickim dzis sprzedaja kwiatki, na
cmentarzu zydowskim na dawnej wieniawie wybudowano stadion sportowy -
przyklady mozna mnozyc

DEBATY TEATRU NN A RZECZYWISTOŚĆ
Pan Pietrasiewicz powinien sie pospieszyć i obfotografować ostatnie zachowane
do dziś budynki starej Wieniawy w tym bardzo ciekawy budynek starej rzeźni bo
już pan Korczewski postawił na nich krzyżyk! Ciekawi mnie co Teatr NN zrobił w
tej sprawie żeby ocalic te pozostałości dawnej dzielnicy żydowskiej przy ul.
Snopkowskiej? Podejrzewam że nie kiwnął palcem bo bardzo jest zajety debatami o
przelewaniu z pustego w próżne,jak np. o ożywieniu placu po Farze!!! W sprawie
zaplanowanego przez Urząd Miasta Lublina zniszczenia i zatarcia ostatnich
zachowanych na ziemi śladów po całej żydowskiej dzielnicy Wieniawie debaty
Ośrodka Teatru NN raczej nie będzie????
To zróbcie sobie chociaż pamiatkowe zdjecia przed rozbiórka, bedzie piękny
materiał do wspominania i na stronie internetowej ładnie się zaprezentuje!!!!
"Wieniawa zaginiona" taki bym dał tytuł, a podtytuł "na naszych oczach i przy
naszym niemym przyzwoleniu!!!" Do "Karty Dobrej Przestrzeni Lublina" to się
chyba nie zakwalifikuje???? Tam zakwalifikuje sie raczej wiadukt projektowany
przez pana Korczewskiego! Nagrajcie też koniecznie wywiad z dyr. Korczewskim do
waszego archiwum, najlepiej jak daje hasło do rozpoczęcia wyburzania!
Jak juz wyburzą to zwołacie w Trybunale debatę: "Jak ożywić wiadukt zbudowany
na miejscu starej żydowskiej rzeźni" Róbta tak dalej NN!
www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=20539
www.kurierlubelski.pl/images/topics/05-261/zbu1.jpg

Ten budynek rzeźni żydowskiej na Wieniawie, na końcu ul.Snopkowskiej
(prowadzącej w kierunku Snopkowa-nazwa również historyczna a ulica już prawie
nieczytelna)do niedawna jeszcze całkiem nieźle sie prezentował,chodziłem
tamtędy kiedyś na skróty z Czechowa do śródmieścia po małym mostku, miała tam
powstać cukiernia znanej prywatnej firmy lubelskiej,dziś tragiczna ruina ale
wciąż do uratowania! Budynek niegdyś ładny, ciekawy architektonicznie ale
przede wszystkim bardzo ważny świadek historii dzielnicy a właściwie miasteczka
czy przedmieścia Wieniawa - historycznego miejsca na mapie Lublina startego w
większości przez hitlerowców w czasie okupacji.
Jego wyburzenie bez zastanowienia nad jego wartościa historyczną świadczy o
niskiej kulturze osób które podjęły tę decyzję, a właściwie o braku
elementarnej kultury! Wraz ze zniknięciem tego budynku przestanie istnieć
malownicza ulica Snopkowska jako ostatnia pozostałość tej części dawnej
dzielnicy Wieniawa. Pozostaną paskudne bloki i "wieżowce" z lat 70-tych i
niemniej paskudny wiadukt,"dzieło" obecnej ery.

uczennica gim 18 z lublina ktora pisala testy
no szczerze mowijac to niebylo az tak zle z tym ze co to za
uczciwosc ze jedni przerobili antygone a inni nie wiec szanse
byly nierowne i niemam tu pretensji do nauczyciela bo niby
dlaczego pytania na tescie zostaly ulorzone do lektory ktora
niebyla w programie!! a i jaki ja mam niefart inni mogli
zrzynac a ja nie ;-((((((((( takie ch..... miejsce dostalam no
i gdzie ta uczciwos o ktora niby miala nam byc zapewniona no i
ale teraz to jush pozamiatane komu sie udalo gratuluje
szczescia !!
pozdro for all people from wieniawa no i dla tych odemnie ze
szkoly ktorzy nie frajeruja tak jak polowa 3 c .n.a.r.a.
>>hwdp<<

Debata o bezplanowym bezmyślnym niszczeniu Lublina
Jeden już zniszczył Lipową drugi zniszczy Lubartowską i Świętoduską,trzeci
już myśli o Podzamczu......
Kalinowszczyzna z Grodziskiem, Wieniawa, Bielszczyzna, Podwale, Rusałki już
zniszczone...
Następny będzie Rynek Przedmieścia Piaski czyli Plac Bychawski który według
zapowiedzi dyrektora Korczewskiego zostanie zamieniony w wielkie skrzyżowanie
wzorowane na tych z autostrady Berlińskiego Ringu!

U nas (piszę "u nas", bo coraz bardziej myślę o ponownej przeprowadzce do
Lublina) na szczęście - w przeciwieństwie do Wrocławia, Gdańska czy Warszawy -
nie trzeba niczego dogęszczać, wystarczy dobudować po prostu kawałek miasta do
tego, co już istnieje. Miejmy tylko nadzieję, że nikomu nie wpadnie do głowy
taki pomysł, jaki wpadł komuś niestety do głowy pół wieku temu w sprawie
Wieniawy: zamiast dzielnicę odbudować postawiono w jej miejscu stadion, jak się
dziś okazuje za duży, jak na miejscowe potrzeby... Choć z drugiej strony w
tamtychczasach gdyby nie było stadionyu, to i tak byłoby bezosobowe
blokowisko...

Ja cały czas bronię Echo. Nie jestem w ząden sposób związany z tą firmą. Po
prostu mam na celu dobro naszego miasta. Takie czasy, że bez inwestycju z
zewnątrz Lublini NIE będzie się rozwijał. Myśle, że każdy z was zna
powiedzienie :"kto stoi w miejscu ten się cofa". I jeszcze raz powtórzę, że
1500 miejsc pracy nie chodzi piechotą. Niech przeciwnicy tej inwestycji wskażą
innego, równie jak Echo zdeterminowanego inwestora, którzy chce zbudować w
Lublinie coś równie wielkiego. Pomijam oczywiśie sprawę Wieniawy i Lipowej bo o
tych wiedzą wszyscy.

>co do górek...
>to ostatnie dzikie miejsce w lublinie...
>i chodzi o oto aby to miejsce ocalic. poza tym plan przewiduje
>zagospodarowanie
>tego miejsca el nie na hipermarket.

113 hektarów odłogów. Echo chce sie budować na około 10 ha, zatem na
pozostałych 100 ha będzie zagospodarowany i ocalony park. Moim zdaniem -
rozwiązanie dla nasz wszyskkich bardzo korzystne.

>a co do aqua i multi..
>tego w lublinie nie było i na razie nie bedzie... jakie miasto taki rozwój...

Ale sam przyznasz, że obie te instytucje są na wyciągnięcie ręki.

>a zbudowanie tam hiper to katastrofa dla lublina sa inne miejsca..
>to jest miejsce rekreacyjne

Na czym będzie się ta katastrofa przejawiać? Ruch w stronę ulicy Willowej (?)
jest znikomy więc sprawa korków odpada. Miejsce rekreacyjne? No to będziesz
miał 100 ha parku (pewnie więcej niż botanik) i do tego Aquapart, Multikino i
Ikeę.

To wspaniala wiadomosc, bo nie kazdego stac na cos tak drogiego jak internet
zreszta na zwykle polaczenie komuterowe, a nawet na komputer.Ale to jest chyba
w naszej Polsce nierealne, a juz w Lublinie to zakrawa na drwine.
Duzo mysla ale malo robia. Chyba, ze znowu ktos bedzie chcial sobie nabic swoja
kieszen. Bo to jest najbardziej realne,
Ale nie rusza nasi madrzy z Ratusza i Wieniawy moze cos zdolaja zrobic
Ale najpierw niech zaczna od miejsc pracy dla bezrobotnych bo w ktociutkim
czasie nie bedzie to potrzebne, bo bedzie wybor chleb czy komputer. I nad tym
niech sie zastanowia. Bo o sobie tylko mysla a nie o innych.

Czy Żydzi nie pozwolą na rozwój Lublina ?
Na Wieniawie ma powstać wielkie centrum sportowo-rekreacyjne. W planach jest
między innymi budowa nowoczesnego, na miarę Europejską, stadionu oraz hali
sportowej. Wszystko byłoby pieknie gdyby nie Żydzi. Nie zgadzają się oni na tę
inwestycję ponieważ na tym miejscu znajdował się kiedyś cmentarz.
No tak, czyli cały Lublin zostanie pozbawiony możliwości korzystania z
nowoczesnych obiektów sportowych ponieważ kilku Żydów ma ochotę się tu
pomodlić. A czy nie wystarczyło by w tym miejscu umieścić jakiejś tablicy
pamiątkowej, pomnika czy coś takiego? Dlaczego Żydzi zawsze muszą wtrącić swoje
5 groszy? Ta inwestycja byłaby szansą na rozwój sportu, który w naszym kochanym
mieście stoi na niskim poziomie. Należy uszanować zmarłych, ale Żydzi powinni
tez pójść na kompromis bo przeciesz tu mieszkają ludzie i też mają swoje prawa.
Dlaczego wola Żydów ma być ważniejsza od woli Polaków? Czy państwo nie powinno
się troszczyć przede wszystkim o swoich obywateli? Coś tu jest nie tak.

Widze, ze nic sie nie zmienia w glowach Polakow. Zgadzam sie z kims z
dyskutantow, ze najlepiej zniszczyc wszystkie cmentarze i postawic tablice
pamiatkowe, bo przeciez to nikomu nie potrzebne. Kiedy wreszcie w Polsce
nauczymy sie tolerancji dla innych i kiedy wreszcie zaczniemy ze soba
dyskutowac, a nie wymyslac. Polacy to bardzo chory czlowiek w Europie. Co do
Wieniawy. Znam te historie. Na stadion wchodzi tam kawalek cmentarza
zydowskiego, ktory zostal zdewastowany przez Niemcow w 1940 r. To wlasnie
Niemcy zaczeli budowac tam stadion rekami wiezniow z Majdanka. Oficjalna nazwa
tego miejsca wtedy brzmiala SS-Sportplatz. Mysle, ze nie trzeba niszczyc
obiektow sportowych, a po prostu uszanowac kawalek miejsca, ktory pozostal po
cmentarzu, Ta sprawa da sie zalatwic bez zbednego wymyslania sobie wzajemnie.
Swoja droga, cmentarz w religii zydowskiej jest najswietszym miejscem. Tak jak
dla chrzescijan kosciol. Czy ktos zagadza sie, zeby na przyklad kosciol
kapucynow zamienic na hale sportowa. Mysle, ze w Lublinie najwiekszym probleme
jest mentalnosc zascianka i to hamuje wszelkie decyzje i inwestycje. Wystarczy
czasami odrobina dobrej woli i logicznego myslenia, a nie epatowanie sloganami
i haslami politycznymi o watpliwym zabarwieniu. Moja prywatna opinia - gdyby
Zydzi zaczeli inwestowac w Lublinie to moze nie byloby takiego bezrobocia.
Problem w tym, ze nie chca inwestowac, bo panuje tu taka atmosfera, jaka panuje.
Robert

Kocham LUBLIN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
JAK CI SIE PODOBA W SOPOCIE to tam sobie sied? i nie wracaj do Lublina,bo
takich ludzi tu nie trzeba,jedz sobie trawe z Green WAY'a.Znajd? mi w Sopocie
pięc wyższych uczelni,i takie zajebiste studenckie imprezy,jak Kozienalia czy
Juwenalia,bo gdyby nie sasiedztwo Gdańska i morza to Sopot byłby zapomnianym
Kurwidołkiem.Inwestycje?Praca?W LUblinie powoli acz systematycznie buduje
sie:Hale widowiskową,hale na targi,niedługo ruszą inwestycje na Wieniawie i
budowa Lublin City Center gdzie będzie pewnie ten pier*****green way o którego
tutaj takie spory....Uważam ze jak na miasto które nie ma praktycznie przemysłu
nie leży nad Morzem i nie jest Stolicą to całkiem nie?le,pewnie narzekać każdy
potrafi tylko co? zrobic to już jest trudniej.Lublin został uznany za
najbardziej przyjazne miasto w Polsce, ajeżeli jestes nie spełnioną 30 latką
która nie potrafiła sobie poradzić w prawie 400tysięcznym mie?cie i znależc tu
pracy,to bardzo mi przykro.Life is brutal no risk no fun!!Nie wracaj tu nie
psuj zajebistej atmosfery ciągłym narzekaniem.LUBLIN NIE POTRZEBUJE TAKICH
LUDZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W tą inwestycję na Wieniawie też mi się nie chce wierzyć tak do końca. Tym
bardziej, że takie plany odnośnie klubów sportowych były w miastach lepszych
pod względem ekonomicznym od Lublina i z większymi tradycjami piłkarskimi. Ale
zobaczymy. Jeśli się powiedzie to będę bardzo miło zaskoczony.

Chateau Lublin, rocznik nieznany
Wino z Lublina. Usmiechacie sie z politowaniem, myslac o winie owocowym
niskosiarkowym z Parku Saskiego... ale wyglada na to, ze nie zawsze tak bywalo.

Przegladalem Poemat o miescie Lublinie, Czechowicza. Sporo tam ciekawostek. Oto
fragment:

Mgła rzednie. Wędrowcze, oto już kręte uliczki starego przedmieścia, Wieniawy.
Dawniej, gdy winnice opinały te wzgórza, nazywano je: Winiawa. Idąc dziś między
cieniami ruder i zapadłych w ziemię domostw myślisz, wędrowcze, o tym tylko, że
miasto kochane już cię ogarnia i tuli.

Kto ma zachomikowa butelke lubelskiego wina?

SWIETA WOJNA - LUBLINIANKA vs MOTOR
Kibice pilki noznej w latach 60-ych zapewnie pamietaja mecze tych klubow
Bylem zapalonym kibicem Lublinianki.Pamietam nazwiska pilkarzy
;Kokowicz,Kapcinski ,Kostaniak,Bartmanski,Ciupa,Nowara.Gorbat,Pietrasinski.
Slynne boje o wejscie do 2 ligi.Gdzie ci wspaniali sportowcy zyja,Pamietam
awans Lublinianki do drugiej ligi,stadion na Wieniawie szalal z radosci.Pilkarze
opuszczali boisko na ramionach wiernych kibicow.Prosze dzielcie sie tez kibice
Motoru swoimi uwagami.Derby naszego niezapomnianego LUBLINA.

żłobek w Lublinie
czy może ktos mi powiedzieć coś o żłobkach w Lublinie?Szczegolnie interesuje
mnie ten Na ul. Braci Wieniawskich - jakie są warunki itp.

Mojego syna operował dr Chromiński (stulejka, wodniak, przepuklina)w
Medicos na Braci Wieniawskich w Lublinie, rewelacyjny chirurg, ale
to było 6 lat temu. Słyszałam, że dr Siwek jest dobrym chirurgiem
dziecięcym,pozdrawiam.

radość
Ależ owszem, czemu nie?
Choć przyznam że bardziej szery uśmiech na twarzy wzbudziło we mnie że obrzeża Wieniawy lezą w centrum Lublina :))

Ekstraklasa zagra w Lublinie dla Piekutowskiego
Szkoda że nie da się rozegrać tego meczu na Wieniawie bo na miejski stadion
zejdzie się pewnie trochę menelstwa...

This was joke:))
Dziadek Piłsudski wysłałby tam Wieniawę:
www.upr.lublin.pl/czytelnia.php3?cz=wien

"KOŃCZYMY PROJEKT"
"WIADOMOŚCI: Nowe zjazdy z Poniatowskiego KURIER LUBELSKI
Wczoraj ogłoszono przetarg na budowę dwóch nowych zjazdów i tunelu na wiadukcie
Poniatowskiego nad al. Solidarności w Lublinie. Roboty budowlane rozpoczną się
w przyszłym roku.
Obecnie na wiadukt Poniatowskiego można wjechać od strony Warszawy i wjechać na
pas jezdni prowadzący w stronę Czechowa. Druga łącznica zapewnia wjazd od
strony śródmieścia na pas ruchu prowadzący w stronę Al. Racławickich.
– Nowe połączenia zapewnią wjazd na wiadukt z al. Solidarności (ze strony
śródmieścia) w stronę Czechowa oraz zjazd z wiaduktu od strony Czechowa w al.
Solidarności na pas prowadzący w stronę Warszawy – wyjaśnia Henryk Korczewski,
dyr. Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin.
Termin realizacji budowy zależeć będzie od pieniędzy, które lubelscy radni
przeznaczą na ten cel. Henryk Korczewski podkreśla, że inwestycję uda się
przeprowadzić w ciągu jednego roku. Szacunkowy koszt prac to 6-7 mln zł.
Zjazd i wjazd od strony Wieniawy będą budowane równolegle z tunelem pod Al.
Racławickimi. – W tej chwili kończymy prace nad dokumentacją techniczną tunelu
pod Al. Racławickimi i wiaduktu nad ul. Głęboką. Od rozpoczęcia tej budowy
zależeć będzie termin realizacji pozostałych łącznic na wiadukcie
Poniatowskiego – dodaje Henryk Korczewski. TOM"

Ten projekt miał być gotowy do połowy stycznia 2005! Tak zapisano termin jego
wykonania w publicznym przetargu rozpisanym przez pana Korczewskiego, a w
przetargach terminy są NIEPRZEKRACZALNE!!!!!!
"W tej chwili kończymy prace nad dokumentacją techniczną tunelu"
Czy to "kończymy" znaczy że to dyr.Korczewski jest projektantem tego tunelu,
czy tylko mu się "wyrwało"???

Błędy Folkatki
Lublin zamieszkują nie takie narodowości jak Czechowianie itp., ale Czechowy,
Czuby, Wieniawy, Tatary, Feliny, LSM-y i Śródmiasty...
Pozdr.

Żłobek
Czy może ktoś mi udzielić informacji na temat żłobkow w Lublinie a w
szczególności interesuje mnie ten na ul. Braci Wieniawskich

ach te Świeta
po 33 Bozych Narodzeniach w Lublinie teraz jestem w Gnieźnie; ach łza sie
kreci za ta szopka, kosciolem sw Ducha moja Wieniawa i Kalina deptakiem i
tymi ludźmi, w koncu dobrymi....

kurcze ale nam zrobili;/ ja nawet nie wiem ile bede jechac bo nie
znam lublina;/ mieszkam na wieniawie to tez kawalek;/

Jest:

Vobis ul. Braci Wieniawskich 3 081 740 25 30 vp.lublin@vobis.pl

Dla mnie Lublin jest strasznie ciekawym miastem, a przy tym jednym z
nielicznych, które rozwijały się - mówię o ostatnich 200 latach w miarę
normalnie, tzn. nikt ich nie ścierał z powierzchni ziemi, nie przebudowywał w
całości, nie wstawiał wielkich budynków czy tym bardziej całych zespołów
budynków w środek starszej tkanki, rozgniatając ją na miazgę - z dwoma
wyjątkami, czyli zburzeniem przez Niemców Podzamcza i Wieniawy, choć i z tych
dzielnic jakieś resztki pozostały. Na szczęście Niemcy zostali przepędzeni
zanim zdążyli przebudować Lublin na wzorcowe miasto rasy panów. W rezultacie
zachował się czytelny jak rzadko gdzie układ kolejnych pasów zabudowy z
kolejnych epok, co więcej - wiele dzielnic nawet swój charakter i skład
społeczny zachowało do dziś. Ba - nawet powojenne blokowiska dzielą się
na "bardziej robotnicze" i "bardziej inteligenckie" zgodnie z tradycyjnym
podziałem na "lepszy" północny zachód i "gorszy" południowy wschód. Dowolną
ulicą wylotową można prowadzić ludzi od Starego Miasta w kierunku przedmieść i
pokazywać im po kolei etapy rozrostu miasta, od średniowiecznej dzielnicy w
obrębie dawnych murów, przez wiek XVIII, XIX, secesję, modernizm lat 30 - tych,
socrealizm, gomułkowskie prefabrykaty, gierkowsko - jaruzelskie "dzieła" z
fabryk domów aż po osiedla wybudowane na krańcach miasta w ostatnich kilkunastu
latach (też co najmniej dwie odmiany stylowe).
I to wszystko jest autentyczne, dotykalne, nikt nie niszczył fasad, nikt nie
rozbierał drewnianych ganków i balustrad - tylko oczywiście często mamy do
czynienia ze złym stanem zachowania, bo nie niszczyć to jedno, a dbać -
drugie...
Gdyby tak tylko jeszcze władze miejskie zauważyły, że oprócz Bramy Krakowskiej
i Zamku jest jeszcze w Lublinie parę rzeczy godnych pokazywania na
pocztówkach... Bo te same dwa budynki oglądane bez końca, najczęściej w jednym,
powtarzającym się ujęciu, na wszystkich zdjęciach w atlasach, na kartkach
pocztowych, w encyklopediach i na okładkach planów miasta i przewodników,
zaczynają nudzić.

Ciemność widzę, ciemność......
>pbd2 napisał:
Gdyby tak tylko jeszcze władze miejskie zauważyły, że oprócz Bramy Krakowskiej
>i Zamku jest jeszcze w Lublinie parę rzeczy godnych pokazywania na
> pocztówkach... Bo te same dwa budynki oglądane bez końca, najczęściej w
>jednym,powtarzającym się ujęciu, na wszystkich zdjęciach w atlasach, na
>kartkach pocztowych, w encyklopediach i na okładkach planów miasta i
>przewodników, zaczynają nudzić

Całkowicie sięz tobą zgadzam co do analizy stanu istniejącego i wniosków jakie
z tego wyprowadziłeś!!! Ale co do widoków na przyszłość....czarno widzę!
Wystarczy jedna niekompetentna osoba bez duszy, wyobraźni przestrzennej i
wiedzy historycznej, ale za to posiadajaca władzę kierowania rozwojem miasta i
decydowania o lokalizacji nowych budynków w mieście i to wszystko o czym tak
trafnie napisałeś może zniknąć z powierzchni ziemi albo zostać zatarte,
zamazane, zniszczone, skarykaturyzowane i zaprzepaszczone!
Przykład: nowe "pryszcze" na Kalinie wzdłuż trasy W-Z! Przepiękne, naturalne
wzgórza, historyczne przedmieście z własnym planem, rynkiem,kirkut(miejsce
święte!)zabytki (kościoły, kamienice, podmiejskie domy i dworki) zniknęły w
ciągu dosłownie kilku lat zasłonięte stacjami benzynowymi, paskudnymi
pudłowatymi autosalonami,i nowobogackimi pseudodworkami,o wstrętnych szyldach
reklamowych nie wspomnę!!!! To stało się tu i teraz i będzie działo sie nadal
(obok stacji benzynowej spychacze już wyrównały teren pewnie pod coś równie
paskudnego!) To ma być niby ten Rozwój Lublina według Strategii pani Mącik ,
pana Korczewskiego i im podobnych! W parę lat tego Lublina o którym napisałeś
może już nie być a przynajmniej nie da sie go zobaczyć twoimi oczami!!!!
Na naszych oczach odbywa się jego SYSTEMATYCZNA ZAGŁADA pod hasłami
UNOWOCZEŚNIANIA I METROPOLIZACJI i nic na to nie możemy poradzić!!!
Dotyczy to w równym stopniu niezapomnianych XIX-to wiecznych zaułków czy całych
dzielnic: Kalinowszczyzna, Przedmieścia Piaski z Placem Bychawskim,Tunelem i
ul. Foksal-1-go Maja, Starej Wieniawy ale także osiedli LSM (barbarzyńskie
wycinanie zieleni) "sajding" i koszmarne kolorki na elewacjach, czy już za
chwilę ekosystemu Górek Czechowskich!!! To nie jest ROZWÓJ tylko ZAGŁADA tego
Lublina jaki znam, pamietam i kocham!
Pozdrawiam!
Też się cieszę z twego powrotu na to forum! :-)

Czechów wyrósł w latach 70tych i kto tam mieszka, to zależy już od sąsiedztwa,
ale najczęściej są to dzieci "Gierkowskiego Cudu" i ich potomkowie. Czechów od
zawsze był, jest i prawdopodobnie będzie niebezpieczną okolicą. Fakt i tutaj
zdarzają się oazy spokoju (domki przy Kosmowskiej, Choiny) ale dookoła dominuje
wielka płyta i "blockersi". Sam nigdy nie bałem się Czechowa, bo dorastałem w
RDM (Racławicka Dzielnica Mieszkaniowa- dla niezorientowanych to to po
nieparzystej stronie al.Racławickich) i Czechów traktowałem zawsze jako dziką,
ale jednak sąsiednią dzielnicę. Ale znając dobrze Bronowice i Dziesiątą mniej
obawiałbym się tych dzielnic "po nocy" niźli zachwalanego i polecanego
"Bliskiego Czechowa".
W czasach studenckich nie raz wracałem ulicą Kunickiego, Drogą Męczenników
Majadnka, czy też Krańcową w nocy (bo środki na taryfę "upłynniono"), na
piechotę... i takich atrakcji, jakie były moim udziałem na Kompozytorów
Polskich, Kosmowskiej, czy też Braci Wieniawskich nigdy nie zaznałem.
Może to przez przypadek, ale nijak nie jestem w stanie zmienić tego negatywnego
obrazu Czechowa, który wykształciłem ładne parę lat temu.

A co do LSM (jedna z poprzedniczek pisała, że studenci nie są tu już mile
widziani): to widać, zwłaszcza po tym, jak dzieci takich "antystudencko"
nastawionych rodziców mordują studentów na schodach pod Hotelem Studenta
Zaocznego, wstydziłaby się Pani takich komentarzy, zwłaszcza, że przyjezdni
studenci nie dość, że w znacznym stopniu napędzają życie towarzyskie tego miasta
(jak mniemam ten aspekt ich działalności tak Pani nie odpowiada) to jeszcze w
dużej mierze przyczyniają się do powstawania nowych miejsc pracy (fakt, głównie
w sektorze usług... ale od jakichś 15 lat w Lublinie nie ma zbyt rozbudowanego
przemysłu) w tym mieście, które bądź - niebądź jest stolicą, najbiedniejszego w
całej Unii Europejskiej, regionu.

Ty burlasino nie martw się o podmokły teren i drogi. Z takimi terenani inżynierowie sobie doskonale radzą.Czy jesteś geologiem?
Nie wypowiadaj się skrótami myślowymi i hasłami.
W Lublinie ma być NOWOCZESNY STADION.
O jakich zaangażowanych środkach publicznych ty piszesz. O tych 2 milionach wydanych na projekt w złym miejscu? Nowy stadion ma kosztować ponad 150 milionów, czy warto oszczędzając te pieniądze "skopać" nowoczesny i zmarnować sto razy większe pieniądze? Sytuacja się zmieniła i należy też zmienić standardy. Rezygnując ze starego projektu mamy szansę mieć coś lepszego i nowocześniejszego. Może nawet " korzystając" z kryzysu uda się zapłacić mniej niż zamierzano. Firmy ostatnio walczą o pracę i obniżają ceny.
Podobno ratusz chce zaoszczędzić pewne kwoty i wybrać wykonawcę zgodnie z zasadą "zaprojektuj i wybuduj", to daje realne oszczędności.
A propos drogiego terenu, wyjaśniam : miasto i tak , wcześniej czy póżniej musiało by zapłacić spółce cukrowej tę opłatę za zwrot uprawnienia do wieczystego użytkowania. Gdyby tego nie zrobiło nigdy ten teren nie wróciłby do miasta. Tak stanowi prawo.
Stadion na Zygmuntowskich nie będzie straszydłem tylko po remoncie zostanie przekazamy żużlowcom.
Stadion na Wieniawie- o nim pisałem w poprzednim poście. Jeśli Żydzi nie będą protestować to albo Norwegowie nim się zajmą albo miasto /niestety płacąc Norwegom odszkodowanie / będzie musiało wziąc problem na siebie i rozmawiać z gminą żydowską co nie jest proste i łatwe. Zawsze jednak jest nadzieja i wiara w dobrą wolę tej społecznosci. Po załatwieniu spornych kwestii będzie można mówić o dalszych losach tego obiektu. Zdecydują radni.
Nigdy nie "pyskuję " na forach. W swoich komentarzach obnażam tylko prawdziwe intencje niektórych polityków.

Magia tytułu prasowego
Szanowni internauci piszący powyższe posty i odsądzający od czci i wiary tych radnych którzy głosowali za zdjęciem uchwały z porządku obrad, zgłębcie troszkę problem, nie sugerujcie się tylko tytułem krótkiej notatki. Po pierwsze Rada Miasta ma obowiązek rzetelnie gospodarować mieniem miasta, do którego należy przecież Zalew i nie może ważnych decyzji podejmować w pospiechu. Z wypowiedzi udzielonych przez radnych konkurencyjnej gazecie, wynika, że propozycja uchwały wpłynęła bardzo późno i nie wszyscy zdążyli się z nią zapoznać i ją przeanalizować. Mamy już w Lublinie kilku inwestorów, którzy nie do końca wywiązali się ze swych obietnic np .Leclerc i kino, Plaza i centrum konferencyjno-hotelowe, Norwegowie na Wieniawie czy Włosi z halą sportową na Czubach.
Po drugie w chwili obecnej teren jest i jeszcze przez półtora roku będzie dzierżawiony przez Pana Augustyniaka, który nota bene też roztaczał wizję zmian na Marinie. Jak je zrealizował każdy może zobaczyć. Rada Miasta zbiera się kilkanaście razy w roku i miesiąc czy dwa niewiele tu zmienią. Ważne jest by podjąć dobrą dla mieszkańców Lublina decyzję.

Redaktor tworzący notatkę dał tytuł chwytliwy, ale nie do końca odzwierciedlający rzeczywisty stan rzeczy.

A tak na marginesie warto zauważyć, że nie wszystko złe w naszym mieście wynika z obecności w radzie miasta PiS-u . Nasze obecne władze, a właściwie Prezydent bo to on rządzi nie dają sobie rady z wieloma prostszymi sprawami np. porządkiem w mieście i powołaną do jego przestrzegania Strażą Miejska, z niewyobrażalnym bałaganem na ulicy Ruskiej ( przy okazji zauważmy, że teren ten znowu wydzierżawiono Lubelskiej Fundacji Odnowy Zabytków za kilka tysięcy złotych, kwotę przyznajmy śmieszną, a remont pomnika Unii Lubelskiej i Placu Litewskiego przed obchodami rocznicy to już zupełne kuriozum. Można by tak jeszcze długo, ale szkoda nerwów.
Głosowałem na Wasilewskiego i namawiałem znajomych. Widać obecnie jak na dłoni, że to był zły wybór. Jeszcze dwa lata. A może wcześniej referendum?

Drogi Izaaku!
izaakjk napisał:

> ORAD, wskazując na barceloński park pamięci, zwrócił uwagę na cywilizowany
> sposób zagospodarowywania starych - zniszczonych najczęściej przez bandytów -
> kirkutów. Drogi ORAD! Nie jest prawdą, że Gmina Żydowska nie dba o Kirkut na
> Wieniawie. Właśnie przejawem dbałości o zachowanie Pamięci o Zmarłych i
> uszanowanie judaistycznej tradycji pochówków zmarłych jest oczekiwanie przez
> Gminę Żydowską na odpowiednie zagospodarowanie tego, jakże współcześnie
> tragicznego dla Żydów miejsca.

Czymże tragicznym jest pochówek w warunkach pokoju?
Czymże nieodpowiednim jest zagospodarowanie terenu, zdewastowanego przez
nazistów i przez dekady całe po tymże fakcie pełniącego funkcję klubu
sportowego, na klub sportowy?
Norwegowie proponowali gminie bardzo rozsądne (moim zdaniem) warunki
upamiętnienia tegoż miejsca. Jednak gmina odmawiała raz po raz.
Cóż współcześnie tragicznego dla społeczności Żydowskiej jest w umiejscowieniu
tam nowoczesnego stadionu, skoro stadion istniał tam od końca lat 60-tych?

> Proszę pamiętać, że sporny teren Wieniawy nie
> jest własnością Społeczności Żydów Lubelskich, lecz samorządu miejskiego w
> Lublinie, a więc także, w umownym sensie - i Twoją, drogi ORAD. Zatem przed
> wyrokowaniem o rzekomej opieszałości Żydów wobec Kirkutu na Wieniawie zastanów
> się, proszę, jak to jest w ogóle możliwe, że Żydzi, zorganizowani w Gminę nie s
> ą
> właścicielami ziemi, w której pochowani są Ich Najbliżsi?

Mojego pradziadka, za pomoc Żydom zamordowano na Zamku Lubelskim w roku 1943,
pochowano go nieopodal. Mogiłę tą po wojnie rodzina przeniosła na cmentarz przy
ul.Unickiej (z racji przeszłości dziadka nawet nie było szans na ul.Lipową). Czy
powinienem teren całego zamku dziś uznawać za miejsce niegodne nawet mieszczenia
muzeum prezentującego numizmaty, militaria i dzieła sztuki pośród swoich
zbiorów? Chyba nie. Tym bardziej, że daleko bardziej pragmatyczne podejście
reprezentuje dziś, przy zerowym sprzeciwie gminy, spółka zarządzająca centrum
handlowym Plaza, ulokowanym dokładnie w miejscu istnienia obozu przejściowego KL
Majdanek.

> Pozdrawiam serdecznie
> z Edynburga. Izaak Janas Kaszczyk

Również serdecznie pozdrawiam.
Jakub S. z Lublina
(z wypowiedzi na niniejszym forum powinno już dość wyraźnie wynikać, że raczej
filosemitą niźli antysemitą jestem... ale "enough is enough" jak to mawiają u
Pana w kraju)

Gość portalu: aaa napisał(a):

> elanie, do jakiej grupy społecznej należeli opisani Żydzi?
Ustal to sobie proszę i wówczas porównaj to z podobną klasą
społeczeństwa polskiego, rumuńskiego, angielskiego czy jakiego
kolwiek innego. Wówczas ta dyskusja bedzie przedmiotowa.

> Realia przedwojennego Lublina elanie, to nie jest tylko ul.
Lubartowska, tak dla przypomnienia dodam.

> jak byli bogaci i w porównaniu z kim? masz jakieś zapisy księgowe?

Żebyś wiedziała o czym rozmawiamy - opisy dotyczą mieszkańców
kamienic o numerach 19,21,23 przy ul. Lubartowskiej. Znajdujemy tu
niezamożnych lokatorów, ale też mieszkających tam właścicieli tych
kamienic, producenta win i likierów, właściciela składu aptecznego,
nieszczęsnego lekarza samobójcę, rządcę, rzeźnika, handlarza
zbożem, subiekta, kamasznika, sklepikarza, krawcową, buchaltera,
właściciela składu węgla i drzewa, specjalistę od pisania podań do
władz, robotników z garbarni, handlarza materiałami cukierniczymi
(ten co jeździł do Warszawy i jako nielegalny ukrywał towar przed
fiskusem), dyrygenta orkiestry teatru żydowskiego, skrzypka oraz
rodzinę żydowskich złodziei.

Tak więc jeśli sądziłaś <aaa>, że opisy dotyczą żydowskiej biedoty,
jesteś w błędzie. Czytamy, że pani Śpiewakowa jeździła na leczenie
do Nałęczowa, a do kina czy teatru chodziło się (choć rzadko). Tak
dla przypomnienia dodam Ci, że to Wieniawa była synonimem
żydowskiej biedoty. Ludność na Wieniawie była tak uboga, że nie
stać ją było nawet na opłacenie minimalnej składki bóżnicznej. Co
tam się działo? Autorka nie opisuje.

64. rocznica likwidacji obozu na Majdanku
czego te kłąmliwe żydy nie zablokowały budowy Plazy Lublina na KL
Lipowa ????!!!! skoro blokują na Wieniawie budowę stadionu !!!!

a teraz coś co powinno dać forumowiczom do myślenia
pamiętacie akcje GwL dotyczacą krematorium przy lubelskim cmentarzu
na Majdanku?
przypomnę że "dziennikarki" GwL mnotowały wtedy protesty przeciwko
jego budowie...
jedną z protestujących organizacji była New Lubliners & Vicinity
Society i osobiście mr. Marian Wajsbrot.
Napisał on zresztą do Adama Wasilewskiego list który pozwólcie że
zacytuję:
"Szanowny Panie Prezydencie:

Z ogromną przykrością stwierdzam, że Lublin jest o krok od
wygenerowania kolejnego pożałowania godnego incydentu antysemickiego.

Prasa przynosi wiadomość, że służby Urzędu Miasta, Panu podległe,
pozytywnie wypowiadają się na temat lokalizacji tuż za drutami obozu
na Majdanku krematorium przedsiębiorstwa pogrzebowego „Styks”.
Trzeba naprawdę być pozbawionym wrażliwości na zbrodnię, jaka się
dokonała w KL Majdanek i symbolikę komina krematorium dymiącego nad
miastem... Ja to pamiętam, podobnie jak zapach tego dymu roznoszony
wiatrem. Czy teraz budzenie demona tamtych wspomnień jest potrzebne
poprzez taką inwestycję, w takiej lokalizacji?

Po aferach antysemickich wywołanych za poprzedniej władzy w Ratuszu -
wyrzucaniem Pomnika Ofiar Getta Lubelskiego z placu imienia tych
bohaterów oraz zamiarem lubelskiej operetki pokazywania na terenie
Majdanka widowiska „Jesus Christ Superstar”, sytuacja z planowanym
krematorium zdaje się iść w tym samym kierunku. Czyli w Lublinie bez
zmian?

Mam nadzieję, że z pozycji swego urzędu zdoła Pan zapobiec kolejnemu
uwikłaniu Lublina w wątpliwy ‘rozgłos’ międzynarodowy utrwalający
opinię miasta jako pozbawionego wrażliwości na kwestię realcji
polsko-żydowskich.

Będę wdzięczny za możliwie szybką odpowiedź na mój list.

Z szacunkiem

Marian Morris Wajsbrot,
Prezes New Lubliner & Vicinity Society"
bliższe informacje na ten temat znajdziecie tu:

www.znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=6783
oraz tu:

www.jewish.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1139&Itemid=57

przyznaję że staram się powstrzymywać jak mogę swe skłonności do
upatrywania spisków w GwL nie mniej zaskakuje mnie to że New
Lubliners & Vicinity zajeła stanowisko po poruszeniu przeze mnie
wątku Wieniawy na tym forum...
...
nie przesadzam że te dwie sprawy są powiązane
pozostawiam zresztą całość kazdemu do przemyślenia samodzielnego...
namawiam przy tym do krytycyzmu...
pzdr.

Skydiver - pojedx do Krakowa, wejdź na wawel i zobacz jak blisko z niego do
Kazimierza. A potem wróć do rzeszowa i popatrz jak daleko masz z centrum do
Tyczyna. Kraków, Kaziemirz i Kleparz, razem ze Stardomiem, który w średniowieczu
był odrębną gminą na prawie niemieckim, tworzyły blisko związaną ze sobą
aglomerację już w średniowieczu, podczas gdy Tyczyn i Rzeszów to były po prostu
dwa podbonej wielkosci, oddalone od siebie o normalną odległość miasta. I po co
to łączyc, skoro Tyczyn ma własną, długą i ciekawą historie, ma prawa miejskie i
ma swoją, wyraźnie inną od Rzeszowa tożsamosć (czy lepszą czy gorszą, to ja się
już wypowiadał nie będe:-). Posłuzę sie przykładem z Lubina: logiczne było
włączenie do Lublina w 1918 roku miasteczka Wieniawy, które założone zostało w
XVIII wieku na terenie zabranym miastu po magnacką jurydykę, a dziś jest w
scisłym centrum, ale już bez sensu wg mnie było włączenie w latch 80tych do
Lublina Głuska, miasteczka powstałego w XVII wieku, gdzie była siedziba odrębnej
gminy (żeby byo śmieszniej gmina istnieje do dziś i nazywa się gmina Głusk, a
siedzibę ma w pobliskim Ćmiłowie:-) i cały wykształcony układ urbanistyczny z
dużym rynkiem - stoi tam nawet śliczny, choć zaniedbany, barokowy ratusz. Głusk
jest wyraźnie oddalony od miasta i na dodatek otoczony niemal dookola polami.
Nawet polożenie względem miasta ma podobne jak Tyczyn w stosunku do rzeszowa -
na południowy wschód. A zeby byo śmieszniej, dawną ulicę Lubelska w Glusku
zamieniono na po przyłączeniu do miasta na "Głuską", bo po co w Lubline ulica
Lubelska? A czy nie głupio wygląda ulica Głuska w Głusku? Problem wygląda na
tym, ze u nas samorządowcy nie umieją sie dogadywać - powinni tworzyć
odpowiednie związki gmin, a nie wchłaniać co popadnie, byle wiecej. Miasto
Lublin swego czasu w ogóle nie wyrażało zainteresowania wielką giełdą rolną,
która powstała w Elizówce, na północ od miasta - gmina Niemce postarała sie. A
teraz Lublin chce wydrzeć Niemcom giełdę, żeby zgarniać z niej podatki, bo
gielda tymczasem okazała sie dochodwym przedsięwzięciem, chociaz wszyscy się
dziwili po co w okolicach ublina taka wielka giełda? Brak w tym wszystkim logiki
i tyle - lepiej gospodarowac gruntami które się ma, a nie wyciągać łapy na
zewnątrz! Itaie powinno być przykazanie dla samorządowców!

Co fakt to fakt, dlaczego Lublinianka czy Wieniawa nie dostają takiej kasy od
miasta co Motor? Rapy, Sachajki czuwają żeby wbrew logice podtrzymywać legendę
o wspaniałym RKS, zamiast tworzyć nowoczesne ośrodki szkolenia młodziezy w
Lublinie

nie tyle pomnik ale mała kapliczka ocalała w cieniu wielkich bloków i wiaduktu
Poniatowskiego, od strony Wieniawy. Zastanawiam się ile jeszcze takich drobnych
obiektów sakralbych pozostało po dawnym Lublinie.

Niestety nie znam lublina ani żadnego lekarza z tamtych stron ale wydeje mi
się, że tutaj dobrze trafisz.

Nazwa: Klinika Weterynaryjna Wydz. Med. Wet. AR
Adres: ul. Głęboka 30
Kontakt: Prof. dr hab. Stanisław Winiarczyk

Nazwa: Lecznica dla zwierząt
Adres: ul. Wileńska, tel. (081) 532-07-52
Kontakt: Dr Janusz Karpiński

Nazwa: Specjalistyczna Przychodnia Weterynaryjna "TEST"
Adres: ul. Jana Sawy 5/8a tel. (081) 527-70-66
Kontakt: Dr hab. Zygmunt Wrona

Nazwa: Gabinet lekarsko-weterynaryjny "AJKAWET"
Adres: ul. Norwida 9 20-060 Lublin tel. (081) 533-00-88
Kontakt: Dr Krystyna Andrychiewicz

Nazwa: Usługi lekarsko-weterynaryjne
Adres: ul. Naukowskich 112 tel. (081) 516-766
Kontakt: Dr Lucyna Wrona

Znalazłam jeszcze takie lecznice, może któraś bedzie blizej:
• "Chiron-Wet" Gabinet Weterynaryjny
Lublin, ul. Fantastyczna 4, tel: (0-81) 527-92-92
• Adal-Wet. Cichorzewski W. lek. wet.
Lublin, ul. gen. Zajączka 28, tel: (0-81) 533-03-97
• Adal-Wet. Wojciechowicz J. Cichorzewski W.
Lublin, ul. Daszyńskiego 3, tel: 0 602 187 232
• Ajkawet. Gabinet weterynaryjny. Andrychiewicz K. lek. wet.
Lublin, ul. Norwida 9, tel: (0-81) 533-00-88
• Canivet SC. Lecznica dla zwierząt
Lublin, ul. Droga Męczenników Majdanka 50, tel: (0-81) 744-05-12
• Janiszewski Wiesław. Gabinet weterynaryjny
Lublin, ul. Górska 9, tel: (0-81) 746-78-63
• Klinika SC. Przychodnia dla zwierząt
Lublin, ul. Tymiankowa 7, tel: (0-81) 526-51-51
• Klinika Weterynaryjna - Bryzek i Partnerzy
Lublin, ul.Janowska 5 c, tel: (0-81) 527-99-90
• Lecznica dla małych zwierząt
Lublin, ul. Braci Wieniawskich 5, tel: (0-81) 746-71-29
• Lecznica dla zwierząt
Lublin, ul. Zana 72, tel: (0-81) 526-53-86
• Lubelskie Centrum Małych Zwierząt
Lublin, ul. Koncertowa 4, tel: (0-81) 743-09-04
• Mieczkowski J. Wasak A. Gabinet weterynaryjny SC
Lublin, ul. Dolna Panny Marii 53b, tel: (0-81) 743-70-82
• Poliwet. Przychodnia dla zwierząt. Kiedrowska B. lek. wet.
Lublin, ul. Tumidajskiego 2, tel: (0-81) 748-27-71
• Przychodnia weterynaryjna
Lublin, ul. Noworybna 3, tel: (0-81) 534-41-82
• Pyzik Jacek. Specjalistyczna lecznica dla zwierząt
Lublin, ul. Kunickiego 74, tel: (0-81) 744-18-05
• Rębiarz Ewa. Usługi weterynaryjne
Lublin, ul. Leonarda 16, tel: 0 501 929 109
• Stachurski Krzysztof lek. wet. Przychodnia dla zwierząt
Lublin, ul. Kujawska 24, tel: (0-81) 526-97-80
• Tel-Wet. Usługi weterynaryjne
Lublin, ul. Przecznica 12, tel: (0-81) 744-81-35
• Test SC. Specjalistyczna przychodnia weterynaryjna. Balicki I. lek. wet.
Wrona Z. lek. wet.
Lublin, ul. Jana Sawy 5, tel: (0-81) 525-70-66

pozdrawiam - ava

Kolej jest preferowana przez UE. Dlatego Polska otrzymuje środki pomocowe.
Szybka kolej napędzana jest energią elektryczną, którą można pozyskać ze źródeł
odnawialnych (woda, gaz ziemny lub biogaz, lub gaz z węgla kamiennego, wiatraki,
słońce, a nawet bezpieczny atom).
Nowoczesna kolej jest ekologiczna, bezpieczna, wygodna, szybka
i niezawodna. Szybka kolej wkrótce dotrze też do Polski.
PKP właśnie zamówiło "szybkie" lokomotywy i całe składy pociągów we
Włoszech-Pendolino. Mają kursować na wyremontowanych trasach:
Berlin-Warszawa-Moskwa, Łódź-Warszawa, Gdańsk-Warszawa-Kraków-Zakopane i inne.
To właśnie kolej obsługuje większość połączeń w Europie (Francja, Włochy,
Niemcy, Anglia) i np. Japonii, Rosji, USA, Chinach, Indiach...
Mam nadzieję, że uda się (GW zbierała podpisy) na remont odcinka
Warszawa-Lublin-Chełm-Kowno na Ukrainie.
To nie tylko szybka podróż, ale kolejowy korytarz na południe Europy!!! Ukraina
też planuje uruchomienie tą trasą do Elbląga
przewozu tranzytowych towarów do portu morskiego-Rząd Polski ma przekopać
Mierzeję Wiślaną (propozycje PIS od 5-ciu lat wstrzymuje jednak PO), co umożliwi
bezpośrednie połączenie z Bałtykiem Elbląga (port jest gotowy) z pominięciem
Rosji-Kaliningrad. Tędy mają "kursować kontenery" z Azji-obecnie płyną statkiem
"na około" do Europy. LUBLIN MOŻE TYLKO NA TYM ZYSKAĆ!!!
Będą jeździły przez nasze miasto międzykontynentalne pociągi.
To pozwoli też na "skrócenie" podróży do Azji-obecnie tylko przez Rosję
magistralą transsyberyjską przez Władywostok do Chin i innych państw lub
wspomnianym wyżej statkiem.

Niestety wszelkie pojazdy wykorzystują paliwa kopalne-ropa, co emituje bardzo
dużo sadzy, węglowodorów, metanu, siarki, benzenu, dwutlenku węgla. W większości
krajów autobus jest tylko uzupełnieniem pociągu. W Polsce odwrotnie. Ale wkrótce
na polskich torach pojawi się zachodnia konkurencja (2012 r.). To wymusi na
PKP-obecnym monopoliście poważne zmiany-bo zniknie z torowiska!!!

Dworca na Podzamczu "nikt nie schowa pod ziemię" bo tam jest bagno
i wody gruntowe, które zaleją obiekty!!! Zresztą kilka metrów dalej przepływa
rz.Czechówka!!! Ale nawet to nie jest najważniejsze.
Od dawna (koniec lat 70-tych) planowana jest budowa jednego-dużego
Dw.Autobusowego przy PKP. Wszelkie inwestycje drogowe w tej okolicy maja temu
służyć. Ponadto obecny Dw. na Podzamczu wybudowano "tylko czasowo" na ok.20 lat.
Poprzedni przy obecnych Arkadach był za mały na miasto tej wielkości, co Lublin.
Do dzisiaj prowizorka ma się dobrze!!! W "tamtych czasach" to był jedyny wolny
plac na takie cele (nie było Czubów, Czechowa, a Kalinowszczyznę, LSM, Wieniawę,
Bronowice dopiera budowano...) Kilka lat później powstał PKP-PKS Północ, który
miał przyjąć pasażerów ze Wschodu i Północy. Drugiego
Dw.Autobusowego-Centralnego-docelowego (przy PKP) do dzisiaj nie wybudowano.
LIKWIDACJA CUKROWNI TYLKO "PRZYPOMNIAŁA" O TYM PROJEKCIE!!! I mam nadzieję, że
ta inwestycja "odmieni" całą okolicę podobnie jak kiedyś Leclerc-zaniedbana
część Zana, Olimp-dawna baza wywrotek na Bursakach lub Makro, Obi, Galeria
lubelska po dawnej fabryce domów na Majdanie Tatarskim.

Wielokulturowość Lublina w proc.
Żeby wyjaśnić "ilu Żydów było w Lublinie przed wojną", kiedyś zrobiłem sobie
takie zestawienie. Okazuje się, że obie liczby: jedna trzecia i połowa, są
zgodne z prawdą. Oto te dane, pochodzą z 10 źródeł. Bibliografię udostępniam -
również antysemitom - za wspólną kawę w kawiarni Mandragora :-).

1550
Żydów 840, proc. nieznany

1634
2466 Żydów na Podzamczu, Wieniawie, Kalinowszczyźnie i Piaskach

1661
W lustracji z tego roku napisano, że „Moskwa 2700 Żydów wycięła podczas
inkursyjej swojej”

1662
Żydów 2000, proc. nieznany

1664
Żydów ok. 20 % (orientacyjne dane na podstawie pogłownego)

1765 lub 1665
4801 mieszkańców w tym 1020 Żydów

1764-1765
Żydów 1725, proc. nieznany

1787
8550 mieszkańców z czego 4320 Polaków i 4230 Żydów
lub Żydów 4321, 49,6 proc

1806
Żydów 2973 - 42 %

1819
Żydów 4771 - 48,3 %

1827
na 13475 mieszkańców 6795 Żydów 50,4%

1857
Żydów 8747 - 56 %

1860
na 19 745 mieszkańców 11 300 Żydów

1862
Żydów 10 413, 57 %

1865
Żydów 12 992 – 59,2 %

1880
na 29 771 mieszkańców 14 648 Żydów

1885
Żydów 47, 6 %

1897
Żydów 23 586 - 50,9 %

1905
Żydów 50, 7 %

1913
Polaków 75 875, Żydów 37 984 - 49,4 %

1914
na 80 060 mieszkańców 48,9 % Żydów, 40,3 % katolików, 8,9 % prawosławnych, 1,9 %
ewangelików

1915
(po poborze do wojska, ewakuacjach, epidemiach) na 58 820 mieszkańców, 32 513
Żydów - 54,6 %

1916
utworzenie „wielkiego Lublina” z 876,4 ha obszar wzrósł do 2691 ha (czyli ponad
3-krotnie). Na terenach przyłączonych z gmin Konopnica, Wólka, Zemborzyce
mieszkało 22 378 ludzi z czego 3 149 Żydów a wśród nich 2784 z Wieniawy. Po tej
zmianie było 81 198 z czego 35 662 Żydów (43,9 %)

1921-22
wg wyznania: ogółem 94 412, rzymskokatolickie 55 010 (58,9 %), Żydzi 37 337
(39,6 %) prawosławie 514 (0,5 %), inne 951 (1 %)
Wg inego źródła: ludności było 96 178, Żydów 45 000 czyli 46 %.
Wg inego źródła: 94 412 37 337 Żydów, czyli 39,54 % całości
Wg inego źródła: 37 337 na 91 553 mieszkańców (39,5 %)

1929
38,5 proc Żydów, 61.5 proc. Polaków na 116 314 mieszkańców (po polsku mówiło
65 proc. A po żydowsku 35 proc.)

1931
38 937 Żydów, czyli 34,6 % całości
wg innego źródła: 38 935 Żydów, czyli 34,87 % na 112 285

1931
wg wyznania: rzymskokatolickie 71 701 (63,9 %), Żydzi 38 937 (34,7 %)
prawosławie 703 (0,6 %), inne 943 (1 %)

1939
Żydów było 42 830 na ponad 120 000 mieszkańców

I jeszcze trochę: Szubienice miejskie budowano poza granicami miasta. Pręgierz
na rynku i szubienica poza murami miasta stanowiły oś planu miejsc egzekucji w
topografii miejskiej. Na rynku zapewne brał swój początek pochód złożony ze
skazańca, kata, straży, oskarżyciela i gapiów. Egzekucja przez powieszenie
musiała zatem trwać długo bowiem, w jej posępny rytuał włączano także ową
procesję, która kończyła swój pochód pod szubienicą za miastem
(Lublinie w odległości prawie 2 km ).
Nieliczni autorzy zajmujący się podobną do niniejszej tematyką podają przykłady
zaledwie kilku obiektów – krakowska szubienica na Pędzichowie wzmiankowana w XIV
wieku ( zlokalizowana około 1 km od murów miejskich ), druga wzniesiona w roku
1585 w Krakowie za hyclem (drewniana ), szubienica dla krakowskiego Kazimierza
zbudowana na Krzemionkach, szubienica w Poznaniu (w XIV w. stała nad Wartą
naprzeciw kościoła dominikanów), druga poznańska szubienica zlokalizowana przy
drodze do Mosiny ok. 2 km na południe od bramy wrocławskiej ( XV-XIX w. ),
szubienica na Przedmieściu Górnym w Krośnie (drewniana ) czy wreszcie szubienica
wrocławska prawdopodobnie wyobrażona w Stadt Atlas z roku 1762 prezentującym
widok Wrocławia.
Weża szubienicy powstała w roku 1595 i posiadała formę graniastosłupa
zamkniętego na planie ośmioboku. Była wysokości dwu kondygnacji, wieńczył ją
krenelaż oraz zapewne drewniana konstrukcja właściwej szubienicy. Jej zewnętrzna
elewacja była nie tynkowana, jednakże posiadała swoją ceglastą kolorystykę nie
tylko z powodu użytego materiału do jej budowy, ale także z uwagi na malowane na
czerwono (ceglasto) spoiny miedzy cegłami. W tej formie niewątpliwie musiała się
wyróżniać w krajobrazie przedmiejskim.
Omawiana forma szubienicy niewątpliwie nie jest pierwotną, to jest istniejącą od
początku obowiązywania prawa magdeburskiego w Lublinie. Wskazują na to zapiski w
księgach miejskich i innych, przytaczanych wyżej, dokumentach źródłowych
dotyczących miasta. Można przypuszczać, że wieża powstała w pobliżu starszej
szubienicy na miejscu, które dla tego typu urządzeń zostało wyznaczone w wieku
XIV/?/. Zapiski z roku 1408, i lat następnych, takie wnioskowanie nasuwają.
Użycie liczby mnogiej w odniesieniu do szubienicy w dokumencie brygidkowskim z
roku 1598 sugeruje, że może szubienice – stara i nowa przez pewien czas
funkcjonowały sąsiadując ze sobą. O tej najstarszej szubienicy wiemy niewiele.
Wiadomo gdzie była położona oraz, że w latach 1553-1557 remontowano w niej
drewniane schody. Schody usytuowane były we wnętrzu wieży. Wnętrze wieży było
jednoprzestrzenne, wypełnione konstrukcją drewnianą. Od góry było przesklepione.
Na marginesie warto zwrócić uwagę na otwory w drugiej kondygnacji wieży
szubienicznej. Sugerują one, że poza podstawową funkcją mogła ona pełnić również
funkcję punktu obserwacyjnego. Wprawdzie lokalizacja otworu wejściowego do wieży
na poziomie parteru wyklucza obronny charakter budowli to być może jej
wysunięcie poza linie zewnętrznych XVI w. umocnień ziemnych, na wysokości
obecnej ulicy Staszica, miało związek z funkcją obserwacyjną dla celów
militarnych? Mogła bowiem pełnić rolę punktu wczesnego ostrzegania wspomagając
te linie.
Egzekucja kar związanych z karaniem na gardle, jak się wydaje, odbywała się w
różnych miejscach obszaru miasta. Kary ścięcia odbywały się w obrębie murów
miejskich. Kary wykonywane przez powieszenie lub ścięcia z ćwiartowaniem – gdy
te miały mieć charakter hańbiący - mają miejsce poza murami, a nawet granicami
miasta. Wynikało to zapewne z faktu, iż karę ścięcia uważano za karę honorową w
przeciwieństwie do kary powieszenia czy kary ścięcia z ćwiartowaniem. Takie
traktowanie kary wynikało zapewne, jak pisze H. Zaremska, z „ ... Potrzeby
utrzymania symetrii między bolesnością i hańbiącą formą zgładzania przestępców a
wielkością zbrodni ...”. Hierarchia poszczególnych sposobów uśmiercania, w
której istotną kwestią była bolesność i niesława, znana była nie tylko
przestępcom ale również postronnym obserwatorom. Prowadziło to do określonych
konsekwencji.
Szubienica w Lublinie zlokalizowana była właśnie przy granicy miasta, która
przebiegała na tym odcinku na północ od niej równolegle do doliny rzeki
Czechówki, za którą rozciągały się tereny do miasta nienależące ( najwcześniej
być może do benedyktynów świetokrzyskich, później Lubomelskich, a jeszcze
póżniej częśc tego obszaru stała się miejscem lokalizacji miasteczka Wieniawa).

Nie ja się ich uczepiłem, tekst: "Nie bójmy się wieżowców w Lublinie" podałeś ty:-)
Przecież ja proponuję konkretnie - odnawiać to co już istnieje - czy mam
wymieniać konkretne budynki? - to przecież widać, co potrzebuje remontu, a co
moze poczekać; proponuję: nowa zabudowa w śródmieściu Lublina do 5 kondygnacji,
bo wyższa, nawet jeśli nie będzie widoczna z poziomu ulic, bo np. takie budynki
będą wkomponowane w pustki wewnątrz kwartałów, to i tak "wyjdą" na wierzch
oglądane z większej odległosci; proponuję: zapełniać w razie potrzeby pustki
wewnątrz śródmieścia, ale dopiero po zagospodarowaniu tego, co można
zagospodarować zabytkowego; proponuję: remontowac elewacje nowszych budynków już
istniejących w śródmieściu, bo te dziadowskie socmodernistyczne materiały
strasznie się przez ostatnie lata zestarzały - mam nadzieję, ze remont elewacji
sądu okręgowego zapoczątkuje taki trend na dobre.
A jeszcze jedno: placyk przy skrzyżowaniu z Narutowicza? Tam i tak jest
"klaustrofobicznie", chyba zeby coś wyburzyc - ale po co? Miasto wymaga remontu
większosci elewacji i rewaloryzacji dużej części budynków - w śródmieściu jest
mnóstwo niewykorzystanej powierzchni możliwej do przeznaczenia na cele biurowe,
mieszkalne itd. po odpowiednich pracach nad poprawieniem standardu - i to
wszystko w już istniejących budynkach, bez potrzeby budowy nowych.
Jak już pisałem niżej: po zbudowaniu nowych duza część starych opustoszeje, a
potem za przykładem miast Europy zachodniej, które już to wszystko przerobiły,
będziemy dalej zastanawiać się co robić z tymi starymi, jak to wszystko
zrewitalizować itd., itp. Dlaczego mamy powtarzać cudze błedy zamiast uczyć się
na nich?
Lokalizacja na Wieniawie - też nie jest wcale tak odległa od zabytkowego
śródmieścia jak by sie mogo wydawać - wysokie budynki które już tam istnieją
świetnie widać z większości miasta i niekorzystnie wchodzą one w panoramę miasta
- tym gorzej wyglądałoby, gdyby było ich jeszcze więcej.
Jak jestem gdzieś za granica, i np. jak w Dreźnie - widzę, jak w sródmieściu
wyburzają bloki kilkunastokondygnacyjne, zeby zagospodarować teren od nowa - i
pryzpominam sobie narzekania na to ze w naszych miastach nie ma "prawdziwych
wieżowców" - to naprawdę widzę odległosc miedzy Europą a naszą mentalnoscią. Jak
już pisałem - nie powtarzajmy cudzych błędów.
Okolica Politechniki - tam i tak jest dosć wysoko, ale pryz Parku Ludowym, to
bym uważał - blisko jest dolina Bystrzycy o która tak bardzo miasto nie potrafi
zadbać, a to wielki atut!
Na koniec drobna uwaga: Gość portalu: L napisał(a):
> Zamiast bezmyslnie zakladac ze wszyscy piszacy tu to gluptaki lepiej by kolega
> dal jakis konkretny projekt czy pomysl.
Nie uwaszasz, że przesadziłeś z tym "bezmyślnym zakładaniem, ze piszący tu to
głuptaki"? Gdfzie znalazłeś coś takiego? Wiesz, gdybym coś takiego zakładał, i
to na dodatek "bezmyślnie", to wcale bym z tobą ani innymi nie rozmawiał.
Zauwaz, ze ja wysuwam cały czas propozycje merytoryczne i cały czas piszę co
zamiast tego co ty proponujesz, a nie tylko NIE i NIE, jak stwierdziłeś. Wiec
ska takie twoje stwierdzenie? Nie widzę do niego powodów.
Pozdr.