Poużalam się, dobrze? Świecki pogrzeb...
Mój tata umarł trzy tygodnie temu. Atak serca.
Miał niecałe 60 lat. Umarł w
domu, nie cierpiał.
Z zakładem pogrzebowym było uzgodnione, że nie ma być żadnego krzyża, żadnego
"św. pamięci", tylko imię, nazwisko, daty
urodzin i śmierci na tabliczce.
Karawan zajechał do bramy cmentarza, goście przeszli za wolno jadącym
karawanem (z otwartym tyłem, widać było trumnę, kwiaty i tabliczkę) do dziury
wykopanej w ziemi.
Na trumnie postawiliśmy zdjęcie taty, uśmiechniętego, z kotem na kolanach.
Ja i mój brat odczytaliśmy biografię taty. Urodził się w Warszawie, mieszkał w
Zielonej Górze, Głogowie, pracował jako geolog w kopalni miedzi, kiedy
przeszedł na rentę (stracił wzrok w wyniku wypadku), wybudował dom na Kaszubach.
Zaznaczyliśmy, że rodzina z Warszawy, przyjaciele z pracy i miejsc
zamieszkania, sąsiedzi z Kaszub są na pogrzebie. Opisaliśmy jaki był jako
ojciec i o czym marzył.
Potem jego brat, profesor historii, wygłosił mowę z głowy.
Potem odczytałam ukochany
wiersz taty, "Dziewczynę" Leś
miana.
Całość trwała jakieś 20 minut. Potem trumna zjechała do ziemi.
Inni żałobnicy gratulowali nam wystąpienia, myślę, że byli pod wrażeniem
pogrzebu bez księdza. Ale mnie brakowało jakiegoś czegoś, co by dawało
nadzieję. Że śmierć nie jest końcem, że jeszcze się kiedyś spotkamy...
Tak jak mówimy "do widzenia" ludziom, których spotykamy raz w życiu i wiemy,
że więcej nie zobaczymy.
Jesteśmy ateistami od pokoleń, więc dlaczego włożyliśmy tacie ulubioną książkę
do trumny?
Czy nie chcieliśmy, by ją przeczytał gdzieś tam, gdzie znowu może widzieć?
Tata zawsze nam mówił, że jedyny sens życia, to przekazywać je dalej. Co też
uczyniliśmy. Ja mam synka, mój brat ma córeczkę.
Kiedyś myślałam, że religia jest po to, by wytłumaczyć skąd się wzięliśmy,
teraz wydaje mi się, że zrodziła się po to, by dać nadzieję, że nasze
istnienie ma sens i nie kończy się wraz ze śmiercią.
Zazdroszczę wiary...
Dam linka do "Dziewczyny". Dla mnie jest strasznie ateistyczny, choć wiem, że
są różne interpretacje:
monika.univ.gda.pl/~literat/lesman/dziewcz.htm