Wyniki wyszukiwania dla zapytania: wierszyki na przerosiny

Hej.
System logowania wprowadzono ,by nie głosować na siebie po kilka razy.Czemu
nie działa po zalogowaniu - nie wiem.Zgłosze ten problem do własciciela
portalu.Dzięki za wirtualna cheć oddania głosu na moje wiersze.
Chyba zalegam Ci list. Nie chyba ,ale napewno! Narazie przyjmij przeprosiny!


Dzieki za szybka i konkretna odpowiedz.
Tak masz w 100% racje.Slowo Hanys i Gorol tutaj bladnie ,przy
innych "miesistych porownaniach"Z poczatku bardzo mnie to denerwowala,a wrecz
dotykalo bolesnie :)A teraz jak mawia Niklot "trzeba to traktowac z
przymrozeniem oka" Ja sie staram nie obrazac zbyt dosadnie.Raz sie
zapomnialem,i w tym wypadku zdecydowalem sie na przeprosiny droga e-mailowa.
Czasem zdarza mi sie "nazdac" komus,i to nawet biorac go za kogos innego.
Wracajac do Twoich stwierdzen ,o niby moim problemie z alkoholem.Potraktowalem
to z przymrozeniem oka ,wiec niema sprawy.(miedzy wiersz byl w tym wotku)
Pyrsk !
Orbiß

Bigobserver, pliiiiiiiiiz!!!
No trudno. Nic na to nie poradzę. Nie mamy wpływu na to, jak ludzie nas
postrzegają.Nie chcę się usprawiedliwiać, tylko wyjaśnić, że we wczorajszym
ataku paranoi we wszystkich widziałam wrogów. A jak się narozrabia, trzeba
umieć przeprosić. Już znikam na wieki, już mnie nie ma. Jeszcze tylko
częstochowskim, powiem, perdóname.

No, nieładnie trochę wyszło.
Moja wina. Sama chciałam.
Boks i baba. Nie do wiary.
Biedy sobie napytałam.

Niech już będzie bez wierszyka.
Niech już będzie, że ja cięższa.
Niech już stanie szklana szyba.
Moja boleść nadto większa.

Po co było mi tak szaleć?
Teraz wybaczenia prosić?
A najgorsze, że niewinny,
Guza po mnie musi nosić.

Włos popiołem posypany
I kolana z krwi ocieram.
Jesli ty mi nie wybaczysz,
Na twych oczach ja umieram.

Niech już będzie bez wierszyka.
Niech już będzie, że ja ciężka.
Niech już stanie szyba szklana.
Ja przed tobą na kolanach.

Eleno, pliiiiiiiiiz!!!
Gość portalu: Elena napisał(a):

> No trudno. Nic na to nie poradzę. Nie mamy wpływu na to, jak ludzie nas
> postrzegają.Nie chcę się usprawiedliwiać, tylko wyjaśnić, że we wczorajszym
> ataku paranoi we wszystkich widziałam wrogów. A jak się narozrabia, trzeba
> umieć przeprosić. Już znikam na wieki, już mnie nie ma. Jeszcze tylko
> częstochowskim, powiem, perdóname.
>
> No, nieładnie trochę wyszło.
> Moja wina. Sama chciałam.
> Boks i baba. Nie do wiary.
> Biedy sobie napytałam.
>
> Niech już będzie bez wierszyka.
> Niech już będzie, że ja cięższa.
> Niech już stanie szklana szyba.
> Moja boleść nadto większa.
>
> Po co było mi tak szaleć?
> Teraz wybaczenia prosić?
> A najgorsze, że niewinny,
> Guza po mnie musi nosić.
>
> Włos popiołem posypany
> I kolana z krwi ocieram.
> Jesli ty mi nie wybaczysz,
> Na twych oczach ja umieram.
>
> Niech już będzie bez wierszyka.
> Niech już będzie, że ja ciężka.
> Niech już stanie szyba szklana.
> Ja przed tobą na kolanach.

Wiem, wiem

Mialem Ci ja zloty rog,
mialem takoz czapke z pior:
czapke wicher niesie,
wiatr huka po lesie,
ostal mi sie ino sznur,
ostal mi sie ino sznur

no i moze jeszcze moj wierny hiszpanski przyjaciel z Toledo
Falcon Inox SS440

A tak na marginesie,to chcialoby sie sprawdzic czy w realu polaczenia
slowianskiej duszy z poludniowym temperamentem dziala tak jak w tej przestrzeni
wirtualnej .


Bo to proste jest.

Mój komputer ( jako że Lady Hawk wówczas dostępu do
sieci nie miała).

Moja „Antologia angielskiej poezji niepoważnej”. Miał
być żart, ale w kontekście tego o czym dowiedziałem się
później :

"Że jedna pani drugiej Pani, całkiem niedawno miała za
złe, że ta przyznała się do Bertoldiego, a wszystko
przecież miało spaść na Scana" - cała sprawa nabiera
innego znaczenia.

Mój priv w odpowiedzi na to, „ że wszyscy w tym kraju
kłamią i idą w zaparte”.

Wcześniej gałązki oliwne, pampersy, obiadki, przewijanie
niemowlęcia, praca dyplomowa, prywatne a nie publiczne
przeprosiny. Widać nawet niemowlę ma jakiś związek ze
sławnym „Cartagina musi być zniszczona”.

Jeszcze wcześniej – na prośbę Miriam, na co głupi dałem
się namówić – wierszyk o „Łabędziu i divie”

Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.

wyjatek?
Gość portalu: Scan napisał(a):

> Bo to proste jest.
>
> Mój komputer ( jako że Lady Hawk wówczas dostępu do
> sieci nie miała).
>
> Moja „Antologia angielskiej poezji niepoważnej”. Miał
> być żart, ale w kontekście tego o czym dowiedziałem się
> później :
>
> "Że jedna pani drugiej Pani, całkiem niedawno miała za
> złe, że ta przyznała się do Bertoldiego, a wszystko
> przecież miało spaść na Scana" - cała sprawa nabiera
> innego znaczenia.
>
> Mój priv w odpowiedzi na to, „ że wszyscy w tym kraju
> kłamią i idą w zaparte”.
>
> Wcześniej gałązki oliwne, pampersy, obiadki, przewijanie
> niemowlęcia, praca dyplomowa, prywatne a nie publiczne
> przeprosiny. Widać nawet niemowlę ma jakiś związek ze
> sławnym „Cartagina musi być zniszczona”.
>
>
> Jeszcze wcześniej – na prośbę Miriam, na co głupi dałem
> się namówić – wierszyk o „Łabędziu i divie”
>
> Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.

Rozmawialismy, wiesz o czym, Scanie.
Uwazam, ze jestes nie fair.

Kilka słów - Sabino, przepraszając za wtręt.
Perłą to impetyk. Często łobuz forumowy. Ma honor - bo
potrafi przeprosić.
Wielokrotnie ( jako stary forumowicz)chciałem mu
dedykowac ten wierszyk Mistrza J. Szt.

*** (I po co rzucać...)

I po co rzucać perły przed wieprze,
Pomyje dla nich o wiele lepsze.

Dziś to wycofuję. W związku z pomyjami ludzi, których
nasz wspólny (mój i Perły) znajomy miał za perły.
Przepraszam Perła, za złe myśli.
Jak z kluczykami.
Scan

Dla Prokuratora z Kłodzka.
To nie szyfr. Chodziło o kluczyki od awtomobila.
Panimajetie, tawariszcz komisar?

BEZSENNOŚĆ wiosenna II
a jeszcze jeden wiersz na noc dobrą...

*****************

Jeremi Przybora

Weltszmerc

Roztopiło ci się słonko nagle w plusze,
choć powinno obiektywnie wszystko grać.
Transcendentny spokój kładzie się na duszę-
coś dziwnego się zaczyna w tobie dziać.

W innych krajach nazywają to "weltszmercem"
i tabletki na to różne muszą brać.
A Słowianin z duszą jasną, rzewnym sercem,
musi na to wziąć i komuś w mordę dać.

I dopieroż to okrutne są katusze,
gdy dokoła taka pustka ,że psiamać!-
tu się czuje:dać po mordzie komuś muszę,
a tu nie ma -a tu nie ma komu dać.
W mordę dać-
w mordę dać.
Nie ma komu w mordę dać.

To nie musi wcale być antagonista-
taki facet na uboczu może stać.
Bezinteresowna chęć to jest i czysta-
można nawet go przeprosić i mu dać.
W mordę dać-
w mordę dać.
Przeprosiwszy, w mordę dać.

O wypraszam sobie... nic nie usłyszałam, tylko osobiście doświadczyłam.
Po pierwsze, przedszkole nastawione jest przede wszystkim na zysk. Do niedawna
nie było żadnych odliczeń za nieobecność dziecka. Od tego roku miało być tak że
jeśli dziecka nie ma powyżej 14 dni i przyniesie się zwolnienie to mieli oddawać
50 zł! Miałam sytuację, że mój syn był nie obecny przez miesiąc w przedszkolu i
mąż poszedł "ponegocjować" z panią dyr. usłyszał że nic ją to nie obchodzi bo
ona ma kredyty na głowie. Czesne jak dla mnie bardzo wysokie, a przynajmniej
niewspółmierne do prowadzonej tam pracy wychowawczej. Panie młode i raczej
niedoświadczone. Syn koleżanki dostał fobii przedszkolnej po tym jak pani
zamknęła go w łazience bo płakał za mamą. Oczywiście potem były przeprosiny od
dyrekcji, ale uraz w dziecku pozostał. Nie będę komentować faktu, że
przedszkolanka zwracała mojemu dziecku uwagę przy innych dzieciach, że ma włosy
za długie i wygląda jak dziewczynka. Mogłabym dużo napisać, ale niedobrze mi się
robi jak przypominam sobie te snobistyczne miejsce. Wielu rodziców przeniosło
swoje dzieci do innych przedszkoli. Moim skromnym zdaniem jeden wielki przerost
formy nad treścią.
Obecnie mój syn chodzi do przedszkola "na meblach" i może poza dużo
skromniejszymi warunkami nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Codziennie
zaskakuje mnie nowymi wierszykami, piosenkami itp. Zauważyłam też pozytywną
zmianę w zachowaniu mojego dziecka. To tyle, ale każdy oczywiście ma prawo do
swojego odbioru tego miejsca.

i u nas wesoło zacny bernardzie. w kinie forum wystawa komiksu
undergroundowego. nie bardzo kumam co to za podziemie, bo wszystko teraz
ukazuje sie legalnie w zarejestrowanych wydawnictwach i rozpowszechniane jest w
oficjalnej sieci dystrybucyjnej. ale słówko jest nadal modne i oznacza pewna
postawe wobec świata. buntu. tylko za bardzo nie wiadomo, przeciwko czemu owi
artyści sie buntują. ale przepraszam za te dywagacje. na swoje
usprawiedliwienie powiem, że u nas mgła to i droge pogubic łatwo. zaś w ramach
przeprosin za te wymadrzanki morze (czarne) wierszyk powiem?

mgła nad miastem dzisiaj wisi
ktoś ogóra w słoju kisi
dalszy ciag napiszę jutro
idę bowiem trzepać futro

do Remusa!
Remus - o ile mnie pamięć nie myli, (nie chce mi się po prostu grzebać w
archiwum) kiedy zaliczyłem "wpadkę" krytykując Prezydenta (choćby poprzez
publikację wierszyka)i opublikowalem przeprosiny (na co - uważam - na moim
miejscu byś się nie zdobył..) byłeś wsród osób ostro walących we mnie na tym
forum. Teraz Ty obrażasz Prezydenta - czym można wytłumaczyć taką zmianę
poglądów?????
za dwa lata rozpoczęcie kampanii - zamiast obrażać - jak masz cos do
zaproponowania mieszkańcom B-B - kandyduj do rady!!!!
Rafał

Nie lubię pana Krywulta, ale znam gorszych od niego prezydentów: Traczyka,
Krawczyka i jeszcze paru by się znalazło. Nie dziwię sie prezydentowi
Krywultowi, że "powyrzucał" te niedouczone kreatury z kierowniczych stanowisk.
Stanowiska te zawdzięczały one m.in. "prawicowemu" panu Heczko. A jeżeli chodzi
o maximuss'a 1 - to tylko pracodawca-idiota pozwoliłby,aby jego pracownik w
godzinach pracy, na sprzęcie Urzędu Miejskiego wypisywał wierszyki na swojego
szefa. Przeprosiny jakie maximuss 1 zamieścił na łamach tego Forum 28.10.2003
świadczyły tylko o braku godności tego pana. A Aqua Park? Masz chłopie swoje
pieniądze? To bierz się za tę inwestycje i zarabiaj, ale nie każ mojemu dziecku
kąpać sie tam przymusowo dwa razy w tygodniu po to, aby inwestycja zwróciła się!
A tak na marginesie, to dziwię się prezydentowi Krywultowi, że nie znalazł na
swojego zastępcę kogoś lepszego niż niejaki Michniowski.

Muszę sprostować - Prezydent przyjął moje przeprosiny i nie wyrzucił mnie z
Urzędu! Odszedłem na własna prośbę. Nie każdy jest tak zawzięty jak piszący
poniżej bzdury pan Pamiętliwy.... Jego sposób postrzegania sprawy opisałem
poniżej małym wierszykiem..
Co do stwierdzenia, czy p. Krywult jest dobrym czy też złym prezydentem -
potrzeba czasu. Dwa lata to zamało. Na ocenę tką przyjdzie czas pod koniec
kadencji.
Pozdrawiam

Kiedyś na forum wszedł człowiek, który trochę podokazywał. Muszę Cię tu
zapewnić, że post, co do którego wnosisz pretensje należy do najlżejszych
gatunkowo, inne wycięłam. Ten zaś widniał przez dwa tygodnie i dziwne, że
dopiero dzisiaj protestujesz, gdy rozmawiamy o wierszu, co do którego Twe zdanie
jest dość ustalone i nieprzejednane. Na świecie jest bardzo wiele zła i w
głównej mierze jest ono wynikiem skrajnych postaw i braku kompromisów. Niczego
nie można nakazać, ani zakazać. Rozmawiałśmy już wielokrotnie, że świadomości
nie zmieni się ani krzykiem, ani zakazem. Wiele można osiągnąć wzajemną
tolerancją, akceptacją, poszanowaniem, miłością. Każdy ma prawo do własnego
zdania, a forum służy do tego celu. Ze swej strony mogę tylko przeprosić Cię, że
dopuściłam do sytuacji, w ktorej post wielokrotnie chodził z tytułem, ktory mógł
stać się przyczyną Twego gniewu. Ale ani Czarek, którego już mądrą wypowiedź
mogłaś przeczytać, ani ja nie myśląc o obrażaniu kogokolowiek, po prostu nie
zmienilismy tytułu. Za co Cie przepraszam, ale nie przepraszam za to, że nie
zupełnie zgadzam sie z Tobą odnośnie wierszyka. I mimo to potrafię wyjaśnić
zainteresowanym, tzn, Afrykanom, że założeniem wierszyka nie jest obrażanie.
Dodam jeszcze, że na forum zostawiłam także post mający mmie obrazić, takze
autorstwa pan_pndzelka, który nie robi na mnie wrażenia.
I jest wiele postów pisanych złośliwą ręką, na które nie reaguję, bo i po co.
Pozdrawiam

Tu jest wiersz "Moje myśli" :)
W głowie coś się kłębi
O nazwie nieznanej
Pochodzenia niewiadomego
Źródła tajemniczego
Choć tego nie chce
To cierpieć karze
Na bycie z tobą pozwala
Bym ranić cię mogła
Mieczem przebijam myśli
Wspólną przyszłość niszczę
Złe sny iszczę
By przeprosić piszę
Pokutuje łzami twych słów
O wybaczenie proszę
Na uczuciach twych gram
By myśli cel osiągły
Legły w gruzach złe marzenia
Wybacz gdy je odbuduje
Przebacz gdy moc im podaruje

W czym rzecz?
Wielce Szanowna Redakcjo!
Proszę uniżenie o wyjaśnienie, co było powodem usunięcia:
Czy wierszyk:
1. Popatrz, popatrz jadą Krzysie,
Obie... w Oplach zdaje mi się?

2. Czy stwierdzenie, że jeden z Krzysztofów wykorzystał samochodzik do wyjazdu
na wczasy zamiast na dziewczynki?

3. Czy stwierdzenie, że limuzynki posiadały klimatyzację?

4. Czy może inne stwierdzenie?

Który Krzyś poczuł się dotknięty?
- Czy Krzysztof Irski - Wiceprezes ds. Programowych?
- Czy Krzysztof Pawłowski - Wiceprezes ds. Techniki i Rozwoju?

Chciałbym Krzysia przeprosić!!!!!!!!!!!!!!

Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> Powinna przeprosić rodziny katyńkie oraz wszystkich tych którzy cierpieli w
> czasach stalinowskich w ubeckich kazamatach ty pieprzony stalinowski
koministo!

Jaki mamy rodzinny kraj. A to rodziny "katyńki", a to rodziny radyjkowe. I
wszystkie rodzinki żądają aby przepraszać. A za co oszalały oszołomie ma
przepraszać p. Szymborska? Za swoje cudowne wiersze? Zadaję pytanie retoryczne.
I tak nie odpowiesz, podobnie jak nigdy nie odpowiadasz na większość zadanych
ci na forum pytań. Po prostu nie jesteś w stanie dostać szybkich "gotowców" od
swojego radiomaryjnego politruka. A wtedy pienisz się, albo ujadasz jak swego
czasu ujadała gazeta, zwana Trybuną Ludu

goniacy.pielegniarz napisał:

> maksimum napisał:
>
> > goniacy.pielegniarz napisał:
> >
> > > Czy to nie Belka odchodził niedawno z funkcji Ministra Finansów po za
> ledwie kilku miesiącach, a przyczyną było wypalenie się?
> > > Ciekawe...
> >
> > A nie zwracasz uwagi na to, z kim on mial do czynienia zanim sie wypalil?
> > Jakos w Iraku sie nie wypala.
>
> A coś się zmieniło od tamtego czasu?

Powinno sie zmienic,przeciez ja nad tym usilnie pracuje.
Zrobi sie blad,trzeba przeprosic-wiesz takie podstawy.

> > Szczerze mowiac,ja tez sie na tym forum czesto wypalam.
>
> Poważnie?

Jak najbardziej,szczegolnie jak niezwykle odporna psychicznie Iza serwuje mnie
te sphinxy w zenskim wydaniu i z greckim wdziekiem.
To cos tak ,jakby o tym czy Irakijczykom w Iraku jest dobrze lub zle powinni
decydowac Polacy w Polsce.
Ale jak napisze o mnie jeszcze jeden wiersz,to puszcze to w niepamiec.

Zacznę od przeprosin, z rozbiegu wsadziłam wiersz, który jest dwuznaczny. Nie
pomyslałam o tym wcześniej, zmazać się tego nie da więc zostaje jedno ,
zapomnieć.
Każde forum jest fajne i w swoim rodzaju inne, co nie oznacza złe. Nie dzielę
forum na Wasze i Nasze i nie jest moim zamiarem obcinanie uszów, jak napisałeś
w swoim też dwuznacznym wpisie Tygiel.
Jesteś jak kornik drążący spruchniałe drewno i czekasz kiedy padnie. Stąd
pewnie temat wątku, a Wisła płynie dalej, jak życie płynie i raz jest na niej
lód, a raz płyną glony i nie zmienisz tego, lodów z glonami nie wymieszasz, bo
nie zmienisz pory roku.
Wątek ma dużo podtekstów i całe szczęście , że Wisła omija Wieliczkę.
Różne wnioski wysuwam z tej dyskusji ale jedno mi chodzi po głowie, czas
zakończyć grę, aby przez przypadek nie otworzyć puszkę Pandory.
Panie Tygiel , nie otwieraj Pan puszki Pandory.
Panie ballest , ładnie pan walczył o unikatowe zbiory Biblioteki UJ, ale proszę
Pana o wycofanie słów "smierdzący Śląsk", są obrażliwe nie tylko dla Śląska ale
i dla mnie.
I na koniec cytaty, które nikomu nie zaszkodzą, wręcz przeciwnie:
"Nie żyj tak, jakbyś miał żyć lat dziesięć tysięcy. Los wisi nad tobą. Dopóki
zyjesz, dopóki można, bądż dobry"
"Nie należy się gniewć na bieg wypadków. Nic ich to bowiem nie obchodzi."
"Gdy cię gorszy jakiś bezwstyd, natychmiast postaw sobie pytanie, czy to
możliwe, by ludzie bezwstydni nie istnieli na świecie ? Niemozliwe.
pozdrawiam

Całujcie psa w ucho
albo pod ogon. Prymas przeprosił szwabów za co? za to , że Polacy nie chcieli się poddać niemieckiej jurysdykcji i polować wspólnie z nimi na żydów? i za to przeprosił? A miłosz? gdzie był jak zwykły Polak stał w kolejkach, meczył sie w socjaliźmie-siedział za granicą i co? Z nudów pisał wiersze. Ludzie gdzie prawdziwe zasługi a gdzie poklask. A czy każdy kto jest krytycznie nastawiony do obu śp panów jest oszołomem? Nawet tak naprawdę słowo to nie ma zadnego znaczenia. Za to są krzykacze i "święci", którzy przeobrazili się ze stadium ameby do inteligencji. Ps. Z nia mozna się urodzić.

Czy napisali prawde czy nie?
Mam pytanie - napisali w ND prawde czy nie? Bo ja wiem ze jednak napisali
prawde. Zapomnieli jeszcze dopisac ze facet odzegnywal sie od bycia Polakiem a
mowil o sobie ze jest Litwinem. No i to co mowil o Polakach - i to nie w latach
piecdziesiatych ale niedawno...
Zamiast odniesc sie do faktow organ p.Michnika postanowil opublikowac list
mowiacy o poezji pieklowszczyka Milosza a przeciez nikt nie neguje ze p.Milosz
pisywal wiersze (choc ja wole Herberta). Podobnie i przy Pani Leni R. nikt nie
neguje ze robila dobre (technicznie) filmy choc powinna za propagowane w nich
rzeczy do konca zycia siedziec w wiezieniu.
Tak przy okazji troski o prawde - czy organ Michnika opublikuje przeprosiny za
pomowienia zawarte w reklamach samochodu Maybach? A moze juz zszedl ponizej
poziomu Faktow?

MILOSZ NIGDY NIE CZUL SIE POLAKIEM !!!!!!!!!!!!!!
Gość portalu: Lewy napisał(a):

> Mam pytanie - napisali w ND prawde czy nie? Bo ja wiem ze jednak napisali
> prawde. Zapomnieli jeszcze dopisac ze facet odzegnywal sie od bycia Polakiem a
> mowil o sobie ze jest Litwinem. No i to co mowil o Polakach - i to nie w latach
> piecdziesiatych ale niedawno...
> Zamiast odniesc sie do faktow organ p.Michnika postanowil opublikowac list
> mowiacy o poezji pieklowszczyka Milosza a przeciez nikt nie neguje ze p.Milosz
> pisywal wiersze (choc ja wole Herberta). Podobnie i przy Pani Leni R. nikt nie
> neguje ze robila dobre (technicznie) filmy choc powinna za propagowane w nich
> rzeczy do konca zycia siedziec w wiezieniu.
> Tak przy okazji troski o prawde - czy organ Michnika opublikuje przeprosiny za
> pomowienia zawarte w reklamach samochodu Maybach? A moze juz zszedl ponizej
> poziomu Faktow?

doskonaly komentarz !

milosz nie tylko, ze nie czul sie Polakiem
ale byl de facto antypolakiem
podkreslajac to na kazdym kroku
swoja dywersyjna wzgledem polskosci
dzialnoscia.

No ale michnikowskim zlewom
w to graj !
wlasnie dlatego chca go widziec
na piedestale !

drogi dl,

wiesz, chyba powinnam Ciebie przeprosic, bo w sumie to bardzo malo znana
ksiazka, bardzo dobra ale nie o takim nakladzie jak nieprzymierzajac Kant.
tylko ze po prostu sadzilam, ze bardzo dobrze to pasuje do cytatu z Bölla ;)
ksiazka nosi tytul: Die Macht der Metper. Gerhard Gamm ;)

w zamian cos lzejszego, ale niekoniecznie niemieckiego autora, wiersz ten w
przekladzie polskim znacznie bardziej mi sie podoba, ale to juz ocen sam ;)

Heut strahlt der abendgöttin licht geringer.
Wie eine schönheit auf der kissen wust
Die vor dem schlafe mit zerstreutem finger
Leis überspielt die linien ihrer brust

So ruht sie auf den flaumigen lawinen
Im sterben langen schwächen hingegeben ·
Das auge richtend auf die weissen mienen
Die blütengüssen gleich im azur schweben.

Wenn müd und schmachtend sie auf unsre sfäre
Verstohlen manchmal träufelt eine zähre
So naht ein dichter der den schlummer flieht.

Er fängt die zähre auf · die hand als schale ·
Dies stück von farbenspiegelndem opale
Verbirgt er dass die sonne nicht es sieht.

perla ))

Mam nadzieję, ze nic nie pomylę:

Kto misiowi urwał ucho?
No, kto pytam?
Cicho, głucho,
Nikt się jakoś nie przyznaje.
Może jechał miś tramwajem?
Może upadł biegnąc z górki?
Może go dziobały kurki?
Może Azor go tarmosił,
urwał ucho, nie przeprosił?

Igła, nitka rączek para,
naprawimy szkodę zaraz!
Ooo, już sterczą uszka oba!
Teraz nam się miś podoba!
Nie wiem ile lat ma Twoje dziecko. Moja Ala ma 3,5; mówiła ten wierszyk na
konkursie w październiku.
Powodzenia, u nas dyplom już wisi

Witaj Paulinko.
Twoje przeprosiny były zbędne i niczego nie zmieniły. Wydaje mi się,
że ich adresatka nie zrozumiał Twoich intencji.
Od pierwszego Twojego wejścia na forum, w temacie KTO JES KIM
dostrzegłem, że jesteś nieprzeciętnie inteligentną osobą i masz coś
więcej do powiedzenia niż tylko wpisanie zdawkowych informacji. Może
spróbujemy uatrakcyjnić to forum i zachęcimy Twoich rówieśników do
zwiekszenia aktywności na forum. Większość rodziców wypowiada się tu
emocjonalnie z racji tego, że po raz pierwszy spotkali się z
rozszczepem podniebienia. Ty, a tym bardziej ja, podeszliśmy do tego
tematu na chłodno. Dlatego nasze reakcje na niektóre wypowiedzi były
inne, a z racji naszych doświadczeń bardziej przemyślane.
Postarajmy się zachęcić Twoich rówieśników do włączenia się do
dyskusji. Może na tej podstawie rodzice nowo narodzonych dzieci z
rozszczepami rozszerzą swoje horyzonty. Nawiasem mówiąc dobrze
byłoby w ramach przerywnika napisać nowy wiersz lub podzielić się
informacjami o naszym psie lub kocie. Z tego powodu świat się nie
zawali.
P.S.
Dowodem tego, że na forum można uzyskać konkretne i precyzyjne
informacje dotyczące przyczyn wad wymowy są m.in. linki <belucky>,
szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=belucky&A_szukaj=autor&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&
forum=13419&poz=0&zywe=2&x=18&y=8
którą przy okazji pozdrawiam i bardzo dziękuję za prywatną
korespondencję.

Gość portalu: Megan napisał(a):

> muchawka napisał:
>
> > Gość portalu: kolec napisał(a):
> >
> > > English? No, sorry ...
> > > be happy, don't worry
> >
> > Się wziął i się wysilił!
>
> TAK, JUŻ WIDZĘ CAŁY WIERSZYK, TO ZNACZY MAM NADZIEJĘ
ŻE TO DOPIERO POCZĄTEK,
> KOLEC-SŁABIUTKO, CIENIUTKO, POD WZGLĘDEM GRAMATYCZNYM
MOGĘ TO ZAAKCEPTOWAĆ, ALE
>
> TREŚĆ, SŁOWNICTWO, PRZESŁANIE JAKIEŚ GŁĘBSZE...PO
PROSTU SIE NIE POPISAŁEŚ, I
> TO CAŁE SIEDLCE TO WIDZIAŁY!!!!! WSTYD...POPRAW
SIĘ...CZEKAM:)

Według mnie kolec wyraził się nader lapidarnie
i zrozumiałem ten obcojęzyczny tekst następująco:
Po pierwsze - on po angielsku chyba raczej nie tęgo
Po drugie - przeprosił za swoja ułomność
Po trzecie - chce abyś jego wysiłek doceniła i mimo
wszystko była happy
Po czwarte - na domiar wszystkiego masz się nie wpieklać

A moze on jednak jeszcze coś wymyśli?

wiersz dla jottki
Jottka, Ojejku! wielkie PRZEPRASZAM za niezamierzoną ignorancję! Pod wpływem
emocji gdzieś zagubiłem swój "wersal". Dzieki Francio za sprostowanie,
prawdziwy gentleman z Ciebie.

Jottka,
przyjmij zatem w ramach przeprosin za ignorancję ten oto poniższy wierszyk.
Tak widze kobietę, powtarzając za słowami Goethego.

Co trudno ukryć? Ogień, wierzę,
Bowiem za dnia go zdradzi dym,
A w nocy płomień, dzikie zwierzę.
Lecz trudno ukryć na równi z nim
Miłość. Najgłębiej choć ukryta,
Każdy ją z oczu wyczyta.

Niedokonczony Poemat dla Lezioxa
Tytul stary jakby nie patrzec ...kiedys juz cos takiego napisalam ,na
przeprosiny jak ci co nieco amputowalam.tamten tekst zaginal gdzies w
przepastnym archiwum GW a ten niestety jest niedokonczony. Nie wiem,ziubera
zabraklo czy natchnienia? Moze jednego i drugiego ...a moze inna przyczyna
jest? Niewazne ....Obiecalam napisac wiersz urodzinowy wiec niech ten fragment
tu polezakuje jak wino.odor ziubera
i blask skalpela
ciela nie wiedzac,
ze tnie przyjaciela

POEMAT DLA LEZIOXA II
mozdzek wazyla
w trzewiach mu ryla
gdy sie spostrzegla
juz go lubila

pacjent z lekarka
wnet sie skumali
cos tam wypili
cos tam pisali

"Samcia przy kompie"
lube ich dziecko
wracaja do niego
z wzruszenia lezka

czasem sie pozra
jak psy niestety
w ruch ida noze
szklo i kastety

lecz burza mija
jak dzien po nocy
i flaszka zgody
juz chyzo krazy

Wiloa
Wątek zamknąłem i mam wyrzuty sumienia, że nie zdążyłaś.
Dziś wpadł mi w ręce wiersz zatytouwany "Oczekiwanie" autorką jest Pani
Wiesłewa Ćwikówna Papierskaiej - Koło Zamościan w Warszawia. Wiersz ten
dedykuje przede wszystkim Tobie jako przeprosiny, mam jednocześnie nadzieję, że
czytając go na obczyźnie pospacerujesz po swoim Zamościu. Wiersz ten dedykuję
rownież innym forumowym miłośnikom Zamościa:

Biała ważka
Na liściu szfirowym nieba
Jak mała... świecąca
Już się zbliża
Rośnie
Okrąża starej twierdzy regularny zarys
I kolistość Rotundy dostrzega z wysoka.
Wstrzymują oddech rzędy wiekowych kamienic
I kolana podcieni zginają w ukłonie
Odrzwia
Co pamiętają Barnarda Morando
Nucą w skupionej ciszy pieśń renesansową
Strzelisty Ratusz
W tańcu zatrzymał się lekkim
Z kryoliną schodów
W eleganckim dygu
Zastyga -
Rynek Solny i Wodny tęczę rozpinają
Ponad Rynku Wielkim ukwieconym błoniem...
Dzwony, dzwony
I serca -
Ręce połączone
Pomiędzy Bramą Lwowską
A Lubelską Bramą
Pomiędzy fosy błębią a murem Nadszańców
Akademii pochyłą skarpę oplatają.
W Katedrze Tintoretto z pędzla nasyceniem -
Carli Dolci maluje nowe "Zwiastowanie"
I Simonides woła...
Zbudź się wię HETMANIE!
Stań z okszakiem
Na mostach zwodzonych gotowy!
Padwa Północy czeka
Na swój DZEIŃ ODNOWY.
W. 28

od Tamm
Chciałam przeprosić i prosić o cierpliwość. Nie piszę ostatnio to fakt. Sa
pewne zawirowania w moim zyciu z którymi muszę się najpierw uporać.
Dziewczyny... mam skrzynke pełną próśb o wierszyki dla Waszych pociech. Kiedys
one powstaną. Nie potrafię jednak powiedzieć jeszcze teraz kiedy. Pozdrawiam
Was wszystkie ciepło zimową porą w blasku ognia z kominka, w tle kolęd...
Wasza wierszokletka

Kajam się przed autorką wątku, przecież prosiła "w zasadzie" o polskie wiersze,
a my tu z Brochem nie tylko wciąż o Brytyjczykach, ale ostatnio zbaczamy wręcz
w kierunku prozy. No to na przeprosiny jeden z bardzo bliskich mi wierszy
jednej z moich najulubieńszych poetek Kazimiery Iłłakowiczówny:

Do św. Cecylii

Od radia buczącego za ścianą
osłoń,
od fletu pod podłogą wyratuj,
muzyczna panno...
Od skrzypiec i fortepianu,
od rubato i staccato...

Ześlij milkliwego posła
z kręgów szklanych harmonii,
by dźwięki, co krew moją piją,
piersią swych piór zasłonił.

Wyratuj, wyratuj,
o święta Cecylijo!

Biedna Iłła, nawet flet jej przeszkadzał. Co by zrobiła, mając za ścianą
miłośnika metalu i hard rocka?

Nie chciałbym wywoływać niepotzrebnej mikomu wojny, ale :
1) Na tym forum, jak zresztą na każdym innym istnieje tzn netykieta. I ta pisana
i ta niepisana. Jeśli wszyscy inni użytkownicy tego forum maja stopki po max 2-3
wiersze, a tu tymczasem użytkownik vitek_pl wyjeżdża z parokrotnie dłuższym, to
znaczy, że zwyczajnie brak mu ogłady internetowej.
2) Ja wchodząc na nowe dla mnie forum najpierw przez czas jakiś przyglądam mu
się - jaki jest styl, co jest dozwolone przez netową społeczność, a co nie.
TYmczasem nasz nowy kolega wylatuje ni z gruszki ni z pietruszki z pytaniem,
które jest nie na to forum, ze stopką, w której brakuje chyba tylko n-ru buta.
3) Jeśli kolega vitek_pl został (przeze mnie) grzecznie upomniany, należy
zwyczajnie przeprosić (a czyny jego wybaczone zostaną :) ), tymczasem on znów
swoje mega-stopki.
4) Argumenty, że tak robią tłumacze i Francuzi, jakoś mnie nie przekonuje, gdyż
to nie jest forum, ani tłumaczy (choć zapewne część osób z szanownego grona
kolegów-pilotów zna francuski), ani Francuzów, tylko pilockie.

Zatem liczę, vitku_pl, że zrozumiesz, cóżeś "przeskrobał" i Twoje kolejne posty
będą zwyczajnie grzeczniejsze i nie będą łamać reguł tego miejsca.

Pozdrawiam ciepło
Grzegorz

Dzielny Piotruś!!!!
Witajcie kamień spadł mi z serca,że już jesteś w domku z maluszkiem Reniu tak
się cieszę,że spędzicie roczek u siebie,nie mogłam nic pisać wcześniej bo
zalałoby mi klawiaturę jakbym zaczęła.......Chciałam przeprosić też wszystkich
dotychczasowych solenizantów i złożyć im najserdeczniejsze życzenia przede
wszystkim zdrowia bo resztą rodzice się zajmą )Załączam dla wszystkich
wierszyk a dziś ze szczególnymi życzeniami dla dzisiejszego solenizanta -KUBUSIA

ech pisowcy i temu podobni, wy już po prostu straciliście elementarne poczucie
przywoitości.

Macierewicz kłamie i plecie głupstwa, rzuca absurdalne oskarżenia - z waszej
strony akceptacja. Dowodów nie wymagacie. Ktoś mu zarzuca kłamstwo - wtedy
dowodów wymagacie. Facet zamiast uderzyć się w pierś i szczerze przeprosić
(cóż, każdy czasem sie wygłupi, choć akurat Macierewicz częściej, niż inni) -
kompromituje się tekstami o "skrócie myslowym" - wy twierdzicie, że
jest "linczowany". Oczywiście, ci, których oskarża, linczowani nie byli...

aż się chce napisać, że macierewicz i rydzyk to kretyni i szumowiny
(zaznaczając, że to tylko taki skrót myślowy), ale zniżać się do takiego
poziomu...

wiecie pisowcy - czasem, gdy nie wiadomo, jak się zachować, to należy zachować
się przywoicie. Tak jest lepiej, niż układać jakieś głupawe wierszyki (typu
wasze niezwykle głębokie gry językowe np. "POstkomuna", które od wielu miesięcy
w waszym przypadku zastępują jakąkolwiek argumentację) czy udowadniać, że
czarne jest białym. Poglądy można mieć rózne, ale przywoitość nikomu nie
przynosi ujmy, biedni pisowcy.

Byl sobie Wasserman - minister srogi, co w wannie
z masazem czas chcial spedzac blogi. A tu jedna babcia z Huty, uszyla mu
buty.Wola Wasserman, prokurator szczery,"Skazac mi te babcie zaraz na
galery!"Sad kazal przeprosic i koszta zaplacic.Wasserman moze za to powage
utracic.Czy Pan Minister przypadkiem nie bladzi, ze sie z emerytami o wanny
sadzi?
Napisalem dla Was wierszyk do posmiania sie przy popoludniowej kawie.Lubie
Sztaudyngera i czasem probuje cos wesolego napisac,a tu mi temat pasuje- ten
grozny minister, wanna i emerytka z Huty,.... co mu szyla buty.
Jak GW chce go przedrukowac to pozwalam, b. sie uciesze.

Gazeta publikowała juznie takie głupoty , tak ze i
twój test puści z komentarzem prof Hołdy. Profesor zapewne wysoko oceni twoje
dzieło. moze nawet zrobią z ciebie magistra, tak jak z pewnego przygłupa który
spiewał i tańczył.
roland12 napisał:

> z masazem czas chcial spedzac blogi. A tu jedna babcia z Huty, uszyla mu
> buty.Wola Wasserman, prokurator szczery,"Skazac mi te babcie zaraz na
> galery!"Sad kazal przeprosic i koszta zaplacic.Wasserman moze za to powage
> utracic.Czy Pan Minister przypadkiem nie bladzi, ze sie z emerytami o wanny
> sadzi?
> Napisalem dla Was wierszyk do posmiania sie przy popoludniowej kawie.Lubie
> Sztaudyngera i czasem probuje cos wesolego napisac,a tu mi temat pasuje- ten
> grozny minister, wanna i emerytka z Huty,.... co mu szyla buty.
> Jak GW chce go przedrukowac to pozwalam, b. sie uciesze.

Sprawa szkolna wyjaśniła sie trochę :-)
Podobnie jak Mader, nie znoszę chamstwa, a niestety zachowania syna
były ostatnio takie... Musiał przeprosić panią, co zrobił bez ociągania.
Przy okazji pani z nim porozmawiała. Pytała się, czy poczuł sie urażony uwagą.
Powiedział, że nie, bo wie, że źle zrobił. Dodał też, że nie lubi
pracować z dziewczynami. Pani, że wie o tym, że zawsze starała się, żeby jeśli
to była grupa mieszana, był z kuzynką (z nią może robić wszystko ;-),
ale teraz chciała urozmaicić (trochę jej nie wyszło ;-))). Powiedziała też,
że nie mogą dobierać się sami w grupy, bo powstaje straszne zamieszanie.
I tak sobie pogadali, wyjaśnili. I wiecie, co? Bardzo mnie cieszy, że on
potrafi rozmawiać z nauczycielami. Ja nie potrafiłam... dla mnie to zawsze
była przepaść nie do pokonania.
Prosiłam też syna o modlitwę. Mówi, że się modli :-)))
Widzę, jak chce ...
Zresztą mówi, że chce dobrze, ale mu nie wychodzi. Idzie do szkoły z myślą,
że będzie dobrze, a potem... coś się nie udaje. Ale myślę, że będą z niego
ludzie :-))
Gorzej ze średnią ;-))) Ale dzisiaj mąż przeczytał mi wiersz. Pasowałby
do naszego wątku o środkowych dzieciach; i tam go wkleję.

Staje w jego obronie
Nie ma litości dla PiS jak przeprosił za karykatury Mahomeda a marszałek Jurek
wspierał ekstremistów ze Zwiazku Muzułmańskiego p. Miśkiewicza

esobol.blogspot.com - wiersze o islamie

Po primo umknął najważniejszy wiersz z calej piosemki- trzynastego kiełkuja
zające-!!!
Po drugo sam tego.... jest z fr, ale o ile się nie mylę wypowidział te słowa
Puszkin do fr. oficera przed pjedynkiem w wyniku którego wziął i zczezł, ale
jeśli okazało by się ze wszystko mi sie pomerdalo, to jedynie mogę przeprosić.
- Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot

zastanów sie, czego oczekiwałaś? że powie koledze, że kocha Cie nad zycie, albo
ze chce sie z Toba ozenić? Facet nie jest pewny, dokąd zmierza wasza znajomość,
to najpierw chce sprawdzić Cie w kazdych warunkach, także sypialnianych, a potem
zobaczyć w jakim się kierunku potoczy. Wcale się gościowi nie dziwie, to wszak
normalne zachowanie. Mogłaś sobie oczywiscie znaleźć romantyka, co bedzie
wiersze pisał i zakocha sie na wstepie znajomosci - ale skoro ten Twoj kolega Ci
sie podobał, to znaczy ze macie szanse.
Najgorsze jest to, że ten koleś właśnie prawdę powiedział, a ta jak wiadomo
najbardziej w oczy kole.
Nie żebym Ci radził, bo moze nie mam ku temu legitymacji czynnej, ale wydaje mi
się że zawsze warto sobie dać drugą szansę. Gościu może nie jest zbyt taktowny,
co nie znaczy że nie macie szans bycia fajną parką - no chyba że wychowałaś się
w hrabiowskiej rodzinie. Zresztą każdą sytuację można wykorzystać na swoją
korzyść- np. zaproponuj, żeby w ramach przeprosin zrobił coś , zabrał Cie na
jakiś weekendowy wyjazd czy coś podobnego - jeśli mu zależy, możecie mieć trochę
miłych chwil, a facet będzie się zapewne bardziej starał niż do tej pory.

Komune zafundowaliscie nam wy!
Przeczytales kolego wiersz Milosza i historyjke o karuzeli ktora sobie wymyslil
i bierzesz to za prawde historyczna-widac ze nie jests w temaci.
...a co wy robiliscie w 1939r? strzelanie z okien do walczacych Polakow (Brzesc
nad Bugem)calowanie sowieckich czolgow, denuncjacje ukrywajacych sie Polakow i
wywozenie ich na Sybir, a czemuz to wasi amerykanscy czlonkowie narodu wam nie
pomogli podczas wojny?
...a o Karskim slyszales o Baroszewskim slyszael o Irenie Syndler ktora
urotowala 2.5tys dziec slyszales? o Sprawiedliwych wsrod narodow swiata
slyszales?

Juz jeden sprawiedliwy wsrod was sie znalazl: Naczelny Rabin Warszawy i Lodzi
Michel Sudrich kroy powiedzial ze : "...Zydzi powinni przeprosic Polakow za
zbrodnie UB..."

Nie zabieraj glosu koles na temat o ktorym nie masz pojecia!

joasia810725 napisała:

> złozył mi życznia przez gadu-gadu o treści - z okazji urodzin wszystkiego
> najlepszego. Nie zadzwonił do mnie, tłumacząc się brakiem czasu. Jest mi
> strasznie przykro. Po prostu płakać mi się chce z żalu. Zrobiłam mu
> już "awanturę", choć to trudno nazwać aż awanturą. Liczyłam na kwiatek
> (kwiatek, nie żaden bukiet) w dowód przeprosin. A tu nic...

Pamietal - to juz bardzo duzo. Prosto, krotko zlozone zyczenia sa ok.
Dlugie z prezentami i wierszykami to po prostu dzialanie w poczuciu spelnienia
niejakoby wlasnej powinnosci (bo tak sie utarlo, ze tak trzeba - wypada, lub
"a nuz sie podlize, moze dostane cos w zamian"). Problem widze w tym, ze
wyobrazilas sobie jakis obraz sytuacji, zdarzen zwiazanych z obchodami twoich
urodzin. Na pewno wielokrotnie ukladalas sobie to w glowie jak to mialo wygldac,
moze jakas niespodzianka... I rozczarowanie, bo kaprys sie nie spelnil. I po co
te zale. Przeciez to tylko powtorzenie sie po raz 24 od momentu twoich urodzin
podobnej konfiguracji ustawienia Ziemi wzgledem Slonca i gwiazd.

Własne wiersze
Tu każdy, chcący się podzielić z innymi, może pisać wiersze - najlepiej
własnego autorstwa!!!

Zacznę ja od bardzo łagodnego wiersza! (to w ramach przeprosin, za głupoty
wypisywane wcześniej - niestety nie mogę obiecać, że się zmienię...)

„Monolog wieczorny”

Dziękuję za zieleń drzew
za jabłko pełne witamin
za wyleczony ząb
i za zdany egzamin.

Dziękuję za starszych ludzi
i spokój jaki przynoszą,
za pracę w polu, za słońce
i dziecko biegnące boso.

Dziękuję za bukiet róż
i wszystkie kolory świata,
za kota przy mojej nodze
i za przeżyte lata.

Dziękuję za spokój nocy
i nic mi więcej nie trzeba-
stworzyłeś mi Boże na ziemi
mój własny kawałek nieba.

Wiersz 4
Dla Ś.P. xXx

Budząc się rano
uświadomiłeś sobie jedno.
To Twoj ostatni dzien...
Nie bedzie kolejnego.

Ksieżyc już tylko raz zajdzie
i raz wstanie słońce.
Raz bedzie wieczór
i raz poranek.

Nie zdażysz nic zmienić
Ani przeżyć przygody.
Ostatni raz Ich zobaczysz
I ostatni pożegnasz.

Wskazówki szybciej biegną.
Ty na nie patrzysz bezsilnie
A na drzewie pojawił się
czarny kruk, co wzywa do siebie.

Nastał ostateczny czas
Gdy możesz Jej To powiedzieć,
Możesz komuś podziekować,
Kogoś za coś przeprosić...

Wybija sie sama godzina zera
Nie pyta o czyjeś zdanie.
Nie zwraca uwagi na sprzeciw.
Wyznacza sobie jeden cel....

Odchodzisz w ciszy ducha
W wielkim nienasyceniu
W serca niespełnieniu
Ale warto było dla tych kilku chwil...

bardzo za Tobą tesknię...

No wlasnie on "wyrazal swoje niezadowolenie" wcale nie bezposrednio, tylko po
prostu wygadywal o niej jakies bzdury, publicznie, w ogole obrazal ja, nazyajac
agentem. To za to Markowski go wezwal do przeprosin, a nie za zadne wierszyki.
Na co Libera nie tylko nie przeprosil, ale nazwal Markowskiego i Burzynske
agentami. Wtedy dostal po mordzie.
Nawiasem mowiac to z wierszykami nie ma nic wspolnego, to po prostu wymyslili
ludzie, zeby bylo atracyjniej. Libera po chamsku nazywal ja donosicielka, i
tyle. To chyba jest obraza honoru i dlatego ja maz bronil.

Tchorzowi Liberze nalezalo sie lanie! Dlaczego:
Teraz kiedy juz wiemy, ze nie poszlo o zadne jego wierszyki, tylko o to, ze
histerycznie i w obecnosci wielu innych ludzi, zato pod nieobecnosc pani
Burzynskiej nazwal ja agentka. Kiedy zas maz przyszedl i poprosil aby Libera ja
przeprosil, to ten zamiast to uczynic, zaczal wyzywac Markowskiego od "oficerow
prowadzacych". Wtedy dostal po ryju. Slusznie. Kazdy przyzwoity czlowiek tak
wlasnie by postapil.
I daletgo ksiadz Boniecki mowil o "obronie czci zony". Jasne?

Kaziu, brak mi słów (-zwracam HONOR), jak mnie porąbało?
Jezu, jak mogę Cię przeprosić?,
Chcesz będę Ciebie w lektyce po caluśkich Łapach nosił,
będę twoim podnóżkiem, ja zbłąkana owieczka, że to mnie
nie wyskrobali zanim Ciebie przy okazji przez przypadek zbeształ.
Jak mi głupio teraz płakać nad rozlanym mlekiem, ale
zważ mój sędzio, jestem tylko omylnym człowiekiem.
Wiem, nic mnie tłumaczy, ale honor i odwaga więcej dla mnie znaczy.
Dlatego ze skruchą GŁOŚNO teraz proszę
Sądź Waść, wstydu oszczędź - tak będzie najprościej.
Ależ plama z mojej strony, ale pytam - Czy nadal czujesz się urażony?
Specjalnie (i z dedykacją) dla Ciebie kolejny wątek otworzę,
w którym pewien przekład wierszyka przed Tobą wyłożę.
Sklecił go pewien tępak rogaty bo myślał, że tylko on jest kumaty.
Skomląca o litość Ofiara nieuwagi - 23hans.
P.s. Obiecuję, to się nie powtórzy.

Może w ramach przeprosin ułożysz dla niej wierszyk? Jeśli ma na imię Ania to
możesz skorzystać z tego:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=21769770&a=21771358
A jeśli inaczej to bierzemy na forum po 50zł netto na głowę za ułożenie
wierszyka dla ukochanej. Tylko musisz podać jej imię.

Ludwig
van Beethoven

Więc zaczynam od początku, w rymowanym tym zakątku
Taką mam płochliwą duszę, i ze śmiechu się uduszę
Choć poważną minkę mam zaraz się uduszę wam
Ale dziś się już nie boję, i choć Hardy to dostoję
Ze mnie takie małe dziecię, że w tym Waszym pięknym świecie
Choć rymuję dzisiaj z Wami, to rumieniec lico plami
I już zawsze tak zostanie, nie ma przecież za co ganić
Z moich wad też się natrząsam, także wcale się nie dąsam
Nie nadążam też rymować i posprzątać, poprasować
Ugotować też potrzeba, rymem wzlecieć aż do nieba
Och przepraszam Cię Indorku, nie zaczekam z tym do wtorku
A jak Ci zapchałam skrzynkę, to przepraszam ociupinkę
Tylko wierszem, ach też czasem chciałoby się pisać prozą
Gdyż te wiersze nie do końca wyrażają to co mogą
Ale dzisiaj już ze śmiechu, wiersze wasze już mnie zmogą
Choć to masaż jest przepony, już ze śmiechu przepełniony
Łzy ze śmiechu w oczach stają i rymami też wołają
Niech ten śmiech jest zaraźliwy, jest radosny i prawdziwy
Już na koniec w przeprosiny, proszę o radosne miny
I niech będzie już po krzyku, zaraz dam po batoniku

)))

to mało widzisz, ale lepiej oczywiście komuś ubliżyć i dorzucić coś o
habilitacji, niż sprawdzić, tak jest pewnie naukowo, uczciwie itd., nie Sendi???
oczywiście nic nie odpowiesz na ten post, bo w sumie to wypadałoby przeprosić...

wierszyka dla laborantów nie będzie...

Śpiewałem
Jle razy moja obecność w Lublinie mogła dotykać Bramę Krakowską czy
Bramę Grodzką? Czy powinnem liczyć dotykające uczucia do tego
pięknego starego miasta?
A jednak tak-był taki dzień 26 maja 2008 r. Dzień Matki co ponad 2 i
pół godziny chodziłem od bramy do bramy i śpiewałem wiersz o "Czarci
Łapie"
Przechodnie spoglądali z uśmiechem na górnika w galowym mundurze
że "Złotą Szpilką 83" z piórami w czako czarnymi. Był i zadany ból
przez nieznajomego pijaka-naśmiewał sie z moich uczuć do
historycznego miasta.
A gdy na fondamentach fary recytowałem wiersz "Kochana Mamo" z
wycieczką szkolna z uczniami 80-90 co poagali mi rycytować,wiersz co
napisałem do swojem mamy mając lat 13-14.
I odziwo ten nieznajomy pijak że swojemi kolegoma nie oszczędzał
oklasków, w oczach jego zapijacznych pojawiły się łzy,może to one
chciały publicznie przeprośic swoją matkę za niejeden wypity
kieliszek wódki.

Lublin,22.maja.2009 r. Hanik Jan Majowski

Wiersz Cz. Janczarskiego „Naprawiamy misia”
Kto misiowi urwał ucho?
Cicho,
głucho
Nikt się jakoś nie przyznaje.
Może jechał miś tramwajem?
Może upadł biegnąc z górki?
Może go dziobały kurki?
Może Azor go tarmosił?
Urwał ucho,
nie przeprosił.
Igła,
nitka,
rączek para,
naprawimy misia zaraz.
O,
już sterczą uszka oba.
Teraz nam się miś podoba.

pozdrawiam wakacyjnie

Wczoraj ktoś przysłał do mnie taką informację:

"Chciałam w tym miejscu zamieścić sprostowanie:
wszystkie zamieszczone przeze mnie wiersze nie są mojego autorstwa
(otrzymywałam je od przyjaciół) nie mialam pojęcia ,że są
kopiowane .Ale po przeszukaniu internetu znalazłam.Na stronie
internetowej: Gazeta.pl forum pod hasłem :Nikiszowiec-przeróbki -
wiersze śląskie.Są tam wymienieni autorzy:MADAHORA oraz jurek-1.
Chcę przeprosić zarówno autorów jak i czytających to forum .A swoją
drogą nie należy kopiować cudzych prac i słuszne jest oburzenie
klasowiczów"

(celowo nie podaję nazwiska tej osoby, zgdonie z zachowaniem
warunków ustawy o ochronie danych osobowych, pozostaje ono do mojej
wiadomości. Osoba podpisala się imieniem i nazwiskiem)

Droga Gospodyni...
madurka czasem czyta wierszyki z daleka
i aż jej dziś opadła do kolan szczęka
czytając takie wpisy założycielki,
która ma chyba z sobą kłopot wielki

Na forum zamieszanie wprowadza
Gości swoich wyzwiskami obraża
Miast zwyczajnie przyznać się do błędu
i przeprosić za wprowadzanie zamętu
Madurka upewnia się w swoim postanowieniu,
żeby zostać lepiej w swoim cieniu
Niż pisać u takiej gospodyni,
która ze swych gości za plecami szydzi!

Czytam Twoje forum Azo, dopiero od kilkunastu dni
więc patrzę świeżym okiem i uwierz mi,
Nie widziałam tu żadnych wpisów obraźliwych
no chyba, że Twoje, na niektórych gości, kwaśne miny

przyznać się do błędu to ludzka przecież rzecz,
czy Cię na to nie stać? i dalej chcesz komedię wlec?
Jeśli chcesz tak traktować gości,
to wierszyki musisz chyba uprościć
Najwygodniej zamknij swoje forum na klucz
i rozmawiaj tylko z wybrańcami,
którzy nie skrzywili się na Twój widok ani,
ani słówkiem się nie sprzeciwili, tylko ukłony Tobie bili

madurka bez ukłonów

Przepraszam
Chciałam z całego serca przeprosić:
1. matysiaka, za to, że ją nazwałam bern
2. bern, za to, że myślałam, że jej wierszyk to bryanowa napisała

Na przeprosiny macie:

ODA DO MATYSIAKA

Matysiaku mój milutki
Jesteś bardzo kochaniutki
Rośnie w Tobie "fasolinka"
Czy to chłopczyk, czy dziewczynka?
Tu na maglu - miej na względzie
On adorowany będzie
I do kółka adoracji
Wejdzie bez kwalifikacji
Przyjmij też na przeprosiny
Takie oto Lamborgini:


ODA DO BERNIMY

Oh, bernimy, moja złota
Właśnie naszła mnie ochota
By napisać Tobie słówko
Że ty jesteś moją mrówką
Która ciężko pracowała
Wymyślała, główkowała
No i zamiast pomaglować
To wolała porymować
O asiowej jednej takiej
Która mądra jest inaczej
Bo autorów pomyliła
I w nieświadomości żyła
Że to inna maglownica
Taka dobra "rymownica"
Tak więc berni sory za to
Stawiam wódkę oto taką:


PiS bedzie bronić kapelusza swej posłanki
jak własnego nowego wizerunku!

elena4 napisała:

> Dlaczego durna?
> Ma rację.

W czymżesz ta frauła ma rację? Że wyżej ceni swój kapelusz niż siebie i swego
męża? Że choć oboje wykupili miejsce w klasie ekonomicznej, to swe szapoklaki
próbowali - jak to się mówi - "na krzywy ryj" szwarcować w klasie biznesowej? Że
jak ich przyłapano na nieuczciwości i naruszeniu przepisów bezpieczeństwa -
zamiast przeprosić zrobili chryję, której na dodatek próbują teraz dorobić gębę
szowinistyczno - polityczną?

Bardzo dobrze to skwitował autor tego zabawnego wierszyka:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=91275348

Grzeczny i Miły dziękują za mobilizację
"O wielkie narodowe przepraszanie Lecha Kaczyńskiego apelowali
twórcy strony internetowej www.przeprosprezydenta.pl. W dwa dni
zrobiło to 7 tys. osób. - To więcej niż głosów oddanych na w
Warszawie Nelly Rokitę"

"Słonko przeprosił prezydenta za to, że nie chce żyć w policyjnym
kraju. Dziad napisał: "Przepraszam, już spieprzam". Jest bardzo dużo
przeprosin od młodych wyborców - za to, że są młodzi, ale mimo to
poszli na wybory. Kopernik przeprasza za Układ Słoneczny. A
internauta Andrzej napisał: "Przepraszam pana, panie prezydencie, za
to, że ma pan brata. Przepraszam, że o panu i pańskim bracie mówią:
bracia Kaczyńscy. Przepraszam, że nie głosowałem na braci w wyborach
2005. Przepraszam, że nie głosowałem na pańskiego brata w wyborach
2007". Jest nawet wierszyk od "zbaraniałego": "Oj panie prezydencie.
Piszczy brat na zakręcie/A pan przepraszać się każe? /Śliczne to
pana zadęcie./ Może więc na ołtarze? /Boć wszystko zdarzyć się może!
Prezydencie... Niebożę".

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4641535.html

mój trzylatek umie liczyć "po swojemu" do dziesięciu,
potrafi doprowadzić mnie do szewskiej pasji, a za sekundę rozczulić
przeprosinami,
przytula się do mnie nagle i mówi mi kocham cię,
potrafi rozbawić mnie gdy jest mi smutno, zrobi mi masaż gdy bolą mnie plecy,
umie kilka wierszyków ale nie lubi nic robić pod publikę
jest "dużym", mądrym i kochanym chłopcem

Ty "ja" co się podszywasz pod mojego nika? Shakowałeś mi konto?
Jak mogłeś!?

OFICJALNIE OGŁASZAM, ŻE WSZYSTKO CO POWIEM NALEŻY DO MNIE, A TO CO POWIE
ja NALEŻY DO NIEGO! PRZEPRASZAM Z GÓRY TAKŻE TYCH KTÓRYCH OBRAZI ja! JA
PRAWDZIWY JA JESTEM Z OFIARĄ ALE WYBACZCIE MI I PRZYJMIJCIE ME POKORNE PRZEPROSINY.

To już jakieś 23 godziny bez naszej krynicy mądrości - Demona1903 (dla mniej
zorientowanych) - na tym forum. Jak tu smutno i nudno.
Chyba jakiś wiersz napiszę. Jakaś nostalgia mnie napadła. PO się panoszy, PiS
rośnie w siłę. Nie ma kto gromów rzucać na miejskich darmozjadów na etatach.

Ale koniec końców nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Na forum pozostał jeszcze myśliciel nasz drogi Zegarek - Pan Marcin.
Panie Marcinie Marsie vel Zegarku - RATUNKU!!!
Daj ukojenie naszym nerwom skołatanym po odejściu Mistrza Demona1903. Napisz coś
mądrego. Może o moczu w podcieniach albo coś równie ambitnego.
Godnego studenta UW?! RATUNKU!

Masz prawo tak sadzic, ale ja jednak obawiam sie, aby ta wojna
nie zamienila sie w wojne religijna, dwoch znaczacych wyznan.
Chrzescijanie kontra Islamisci. Religie potrafia sie bardzo szybko
zjednoczyc, Obys sie nie mylil.

PS
Chcialem Cie przeprosic za klamce, potrafiles logicznie wytlumaczyc.
A propo Milosza, uwazam ze byl mistrzem w tym co pisal.
Jego wiersze byly napelnione madroscia (filozofia).
Pozdrawiam

Mylisz się Srali-Muszko, Polska w 1994 r. wprowadziła prawo autorskie i
wizerunek człowieka jest chroniony prawnie. By każdorazowo go wykorzystać musi
być zgoda osoby z wizerunku!!! Najlepiej pisemna, by nie było draki, jak teraz.
Twarz człowieka ma ochronę prawna tak samo jak jego twórczość - np.wiersz, obraz
czy książka.
Jeśli ktoś celowo cudzą twarz wykorzystał publicznie bez zgody osoby z wizerunku
- płaci, jak się osoba z wizerunku będzie tego domagać. W każdym polskim sadzie
jest to do wygrania bez żadnych problemów.
Prezydent MUSI przeprosić, jak nie chce mieć sprawy w sądzie i płacić
odszkodowania.
StraliMuszko - najpierw postaraj się zdobyć kompetentną wiedzę na temat w którym
się chcesz wypowiadać, a potem wypowiadaj się.

kurde.felek napisał:

> Mylisz się Srali-Muszko, Polska w 1994 r. wprowadziła prawo autorskie i
> wizerunek człowieka jest chroniony prawnie. By każdorazowo go wykorzystać musi
> być zgoda osoby z wizerunku!!! Najlepiej pisemna, by nie było draki, jak teraz
> .
> Twarz człowieka ma ochronę prawna tak samo jak jego twórczość - np.wiersz, obra
> z
> czy książka.
> Jeśli ktoś celowo cudzą twarz wykorzystał publicznie bez zgody osoby z wizerunk
> u
> - płaci, jak się osoba z wizerunku będzie tego domagać. W każdym polskim sadzie
> jest to do wygrania bez żadnych problemów.
> Prezydent MUSI przeprosić, jak nie chce mieć sprawy w sądzie i płacić
> odszkodowania.
> StraliMuszko - najpierw postaraj się zdobyć kompetentną wiedzę na temat w który
> m
> się chcesz wypowiadać, a potem wypowiadaj się.

Kurde felku

zanim następnym razem poradzisz komuś zdobyć wiedzę, przeczytaj akt prawny, na
który się powołujesz

szczególnie polecam lekturę przepisów statuujacych wyjątki od ogólnej zasady, o
której piszesz

najbardziej polecałbym się skoncentrować na instytucji użytku publicznego

POzdrawiam

zostałam wezwana do przedszkola na rozmowę!
poraźcie co robic.
Dostałam w piątek od pani z przedszkola kartkę o treści mniej więcej
takiej:
Mój synek :
popycha dzieci,gryzie,sciska za szyję , niszczy rysunki swoje i
innych,psuje budowle
Nie chce uczestniczyć w zajęciach najchętniej bawiłby sie tylko
autem.
Po interwencji pani , nie chce przeprosić , śmieje się .
Kara w postaci siedzenia przy stoliku- reakcja kopie stół, wali
pięściami,rozrzuca zabawki.
Mimo róznych metod pracy - w przedszkolu nie ma poprawy.
Tak dalej być nie może - zróbcie coś rodzice , bo problem będzie
narastał.i bedą coraz większe zaległości.
Dzieci uczą sie wierszyków i piosenek a Kubuś tylko się bawi.
( mam wrażenie , ze pani chce mi powiedzieć , że kuba się nie
nadaje do przedszkola)

Teraz moje spostrzeżenia:
Syn przynosi z przedszkola dużo wierszyków i piosenek , które umie.
Ładnie liczy i zna kilka literek ( 4 lata 10 mcy).
Nie lubi długo siedzieć przy 1 zajęciu.
Lubi postawic na swoim.
Co do I częsci wypowiedzi ( dokuczanie ) jestem w stanie uwierzyć ,
choć nie wiem, czy az w takim wymiarze- ale oczywieście powinien byc
grzeczny- tu nie ma watpliwośi.

Synchodzi z powodów zdrowotnych chodzi na spotkania z terapeutami,
również psychologiem, ale
tam jest zawsze sam - opinie sa ok..

I teraz pytanie:
co robić - jak go ucywilizować ( jeżeli rzeczywiscie jest tak żle,
jak rozmawiać z panią?
rozmowy z dzieckiem - masz być grzeczny- będę- widać nie przynosza
rezultatu.
Mam wrazenie że kary przynosza skutek odwrotny.

Przeciez zartowalem ....
Nie wiedzialas ?

Na przeprosiny podaruje ci wierszyk :

Tęsknie za Tobą...
Nie zostawiaj mnie nigdy tak samej...
Deszcz pada za oknem...
Pamiętasz....

Mieliśmy przez burzę iść razem...
bez parasola, bez płaszcza,
deszcz miał nas po twarzy pogłaskać,
otulić nas miała mgiełka...
Patrz, mokra moja sukienka
i twoja koszula biała
też barwy mokrej dostała.
Nogi nas w same poniosą,
zdejmiemy buty i boso...
pójdziemy przez deszczu ulice,
Twoim się ciałem zachwycę.
Siądziemy pod białym kasztanem
ja, mokra pani z mym Panem.
Zmokniemy do suchej nitki
i oddech nasz będzie płytki,
gdy pocałunków rosa
uniesie nas pod niebiosa.
Moc pocałunków jest wielka...
po co mi moja sukienka,
Twe pocałunki namiętne
zastąpią moją sukienkę,
ja w nich się cała otulę,
a moje Twoją koszulę
uszyją z deszczu na nowo.
Nie baw mnie dzisiaj rozmową,
rozmową są nasze ciała...
Wiesz, burza je dziś widziała
gdy się tuliły do siebie,
lecz gdzie są teraz nikt nie wie...
W marzeniach ja je spotkałam.

Tęsknię za Tobą...
Bez Ciebie jestem tak mała...
tak mała jak deszczu kropelka,
a z Tobą jestem TAK WIELKA!.

Jesteśmy niepoważni :-(
Patience dała nam szansę odbycia głębokiej i poważnej dyskusji o
imponderabiliach, a tu jakieś żarciki. No trudno, Patience, nie wyszła
discussion. Na przeprosiny wklejam Ci wierszyk stary, ale jary

PTASIE PLOTKI

Przyszła gąska do kaczuszki,
Obgadały kurze nóżki.

Do indyczki przyszła kurka,
Obgadały kacze piórka.

Przyszła kaczka do perliczki,
Obgadały dziób indyczki.

Kaczka kaczce wykwakała,
Co gęś o niej nagęgała.

Na to rzekła gęś, że kaczka
Jest złodziejka i pijaczka.

O indyczce zaś pantarka
Powiedziała, że plotkarka.

Teraz bójka wśród podwórka,
Że aż lecą barwne piórka

/Tuwim/

1.nie interesuje mnie twoja kariera zawodowa, badz tez jakakolwiek twoja
dzialalnosc-ty w przeciwienstwie bardzo sie interesujesz dzialalnoscia innych
uczestnikow tego forum.....przeczytaj wlasne wczesniejsze posty....
2.nie rzucam zadnych podejrzen pod twoim adresem....
3.no coz "Wprost" przeprosilo, ale ty zapewne nie przeprosisz:
www.wiadomosci24.pl/artykul/tygodnik_wprost_przeprasza_zone_zbigniewa_herberta_4217.html
4.znam ten wiersz.....dobrze, ze i ty go znasz....
5.Kapuscinski byl TW, Herbert nim nie byl.....a twoje "rewelacje" o jego
rozwiazlosci.....jaki wlasciwie maja odniesc efekt ???
jeden "bzykal".....drugi raportowal.....
6.byl ni niewatpliwie Kapuscinski.....
7.opinie, relacje i raporty Kapuscinskieo
8.podaj link do tych przeprosin,a potem pomysl czy sam tego nie robisz co mu
zarzucasz....

Ja znam!!! A raczej o misiu, ale jest wzmianka o tramwaju!! Wpadłam na to przed
chwilą, mówiąc mojemu Szymkowi bardzo stary wierszyk, który pamiętam jeszcze z
dzieciństwa - mówiła mi go mama, a teraz babcia nauczyła go mojego dwuletniego
synka.

Wierszyk idzie tak

Kto misiowi urwał ucho?
Wszędzie cicho, wszędzie głucho...
Jakoś nikt się nie przyznaje.
Może jechał miś TRAMWAJEM?
Może zbiegał z górki?
Może go dziobały kurki?
Może Azor go tarmosił,
Urwał ucho, nie przeprosił?
Igła, nitka, rączek para,
przyszyjemy ucho zaraz.

Pozdrawiam
Graz

A z wioska to tez zart... Pra-pradziad to tylko te wioske dzierzawil... Ten
rzeczywisty majatek rodowy to przepadl, owszem, ale jeszcze w czasie
Konfederacji Barskiej. Za ktora tez ktos powinien przeprosic, do diaska!

"Za panowania Krola Stanislawa
Mieszkal ubogi szlachcic na Podolu
Wysoko potem go wyniosla slawa
Kraj caly siedzial na rumaku, w polu
Wioski, ogrody lezaly odlogiem
Zaraza stala u domu za progiem..."

To wlasnie o tym moim przodku.

(nie, zartuje - to "Beniowski" Slowackiego.

O moim przodku jesat inny wiersz:

"Kto mogac wybrac, wybral zamiast domu
Gnmiazdo na skalach orle, ten niech umie
Spac, gdy zrenice czerwone od gromu
I slychac szatanow chichot w jodel szumie".

Tez zartuje - to rowniez "Beniowski", a ponadto napis na nagrobku na Wilenskim
Cmentarzu na Rossie, pod wiekszym napisem "Matka i serce syna". A pod cytastem
jeszcze dodane jest: "Tak zylem".

Akurat rocznica zamachu majowego, dobry moment, by to przypomniec...

Przeprosiny...
Przepraszam pana Przemysława Edgara Gosiewskiego za to, że wystąpiłem w obronie
pana Jarosława Kaczyńskiego... Jakkolwiek staram się unikać podobnych zdarzeń,
to niekiedy ponosi mnie i rzeknę to lub owo wyręczając tym samym rzecznika
Gosiewskiego.

W ramach przeprosin wyrecytuję wierszyk...

"Raz chory niedźwiedź pierdział, budząc miłosierdzie
A suseł mu oklaski bił po każdym pierdzie.
Czy ten suseł zwariował? - spytał dzięcioł śledzia.
Nie - śledź odparł - to rzecznik prasowy niedźwiedzia."

(Waligórski)

Eela nie rozumiesz problemu.
Szacik nie chce dać sobie pomóc !!!
Chlapnął raz czy drugi i zamiast przeprosić,
pogadać, o radę czy wsparcie poprosić to brnął
dalej w zaparte.....

A jak wyciął wiersz Tuwima, to ci co go nawet popierali
zmienili zdanie. I zaczęto sobie jaja robić. Poszły cytaty, to
prawda, że niektóre pieprzne ale najznakomitrzych naszych autorów.
A ten zawzięcie i niezmordowanie rżnął równo z trawą.
Głupa z siebie zrobił.
Chłopaka żal........

Eela, nikt nie kwestionuje potrzeby czyszczenia forum.
Ale nie każdy mądry i sympatyczny nadaje się do takiej pracy.
Do szkoły chodziłaś, to wiesz że podobnież jest z belfram,
nie każdy się do tego nadaje, zwłaszcza, że towarzystwo rozbrykane.

Twoja skrzynka pocztowa przejdzie do historii. Chyba zadne inne miasto jej nie
posiada. Było to naprawde nowatorskie podejście. Ale skad taki pomysł ?? I taki
wziety ??? I wciaz nowe listy wpływaja, tam sie mozna pogniewac i przeprosic,
mozna wysłac pioseneczke lub wierszyk a nawet mozna porozmawiac (od czasu do
czasu ) z zaginionym Duszkiem :))
Widzisz jak sie polubilismy i to dzieki Forum i skrzyneczce - chociaz ostatnio
nasza rodzina w rozsypce !!!
Naka

Widzisz, chodzi o to, ze wiekszosc facetow zaradza, ale jak ich zapytasz, to
beda klac sie na wszystkie swietosci, ze cie kochaja. Przeciez to sami faceci
mowia, ze zdrada fizyczna nie ma nic wspolnego z miloscia.. Ja znam przypadek,
ze facet zdradzil kobiete, ta miala bardzo twarde zasady i od razu pogonla go
gdzie pieprz rosnie - totalny wilczy bilet. Facet biegal za nia z przeprosinami
(kwiaty, wiersze, wydzwanianie, oswiadczyny, placz, zapewnienia o milosci,
przyznanie sie do bledu, samokrytyka!! itd. ponad cztery lata. Nic nie wskoral.
Wiec czy jestes pewien, ze jak zdradza to nie kocha, czy raczej zdradza, ale
poniewaz nie wiaze tego z miloscia lub jej brakiem, ma po prostu nadzieje, ze
sie to nie wyda, bo moim zdaniem ta druga opcja, co nie wyklucza, ze to co
mowisz jest w niektorych przypadkach prawda.

Niniejszym chcialem was wszystkich przeprosic.Za moj wierszyk.Za to ze chcialem
dobrze.Za to ze chcialem wiosennie pozdrowic.Za to ze mialem dobry nastroj,ktory
chcialem tez tu w jakis sposob przekazac.Watek zamienil sie w kolejna pyskowke-a
przeciez nie o to chodzilo.Lubie was naprawde.Ale czasami sie irytuje.Wiec
pocalujcie mnie gdzies.Nic na tym watku juz nie napisze.Lepiej niech to zdechnie
samo.

Moi rodzice zawsze byli (i są nadal) wspaniali. Chciałabym umieć tak wychowywać
dzieci, jak zrobili to oni. Choć wcale nie było im łatwo, trochę byłyśmy z
siostrą rogate ;-) I co? Zasypiając, wieczór w wieczór, postanawiam sobie: od
jutra będzie inaczej. Będę bardziej wyrozumiała, nigdy już nie podniosę głosu,
będę rzeczowa i zrównoważona. Poświęcę im więcej czasu. Niestety, mimo, że
bardzo się staram, często nie wychodzi, tak jakbym chciała. Najbardziej nie
lubię, kiedy zaczynam na nich krzyczeć - nienawidzę tego. Im bardziej wiem o
tym, że to idiotyczne, tym bardziej jestem wkurzona. To nie pomaga. A wiecie
jak mi było głupio, gdy po jednej z awantur mój synek przyniósł mi
wierszyk: "Kto się wścieka - ten ucieka; kto ma krzyki, ten jest dziki; kto się
złości, brak mu miłości"? Nieporadne, ale bolesne. Zawsze wiem, kiedy powinnam
ich przeprosić za swoje zachowanie - i robię to. I oni też to potrafią zrobić.
I to cieszy mnie najbardziej. Myślę jednak (jestem pewna), że pomimo wielu
potknięć i morza kłopotów,jesteśmy szczęśliwą rodziną, jak olbrzymia większość
na tym forum.

Jestem udobruchana:)
No jestem udobruchana Przyleciał z rozwianymi włosami,przeprosinami że tak brzydko się zachował,i prezencikami Przywlókł czekoladki,różę,wiersz własnego autorstwa na własnoręcznie wykonanej kartce(zamiast pracować łotr kartki i wiersze produkował i prześliczne kolczyki.Aha,i pyszne winko,które dzisiaj obalimy,bo na wieczór zamówił teściową na kilka godzin do opieki nad dzieckiem No i obiecal zamówić z knajpki jakąś pyszną kolacyjkę,którą zjemy w domowym zaciszu

Trochę nie na temat
ninna napisał(a):

> Stopy mialy byc odmrozone, a nie rozmrozone? Skad taki glupi blad???
>
> NINNA

Przepraszam, że trochę nie na temat, ale tak mi się teraz przypomniało.

Jeden z moich kolegów wracając do Polski z Anglii, z powodu zamieszania, nie
zdążył się pożegnać z panią, która wynajmowała mu pokój. Napisał więc jej list w
którym przeprosił ją za swój "bed bahavior". To tyle na temat literówek,
NINNO :)

Twój wiersz jest super.

Pozdrawiam wyjątkowo gorąco, aby ciepła starczyło na rozmrożenie zamrożonych stóp.

Też wychłodzona - Cumella

do wyrachowanego cynika
Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

> Jeszcze raz masz moje przeprosiny.
>
> Ale przestan sie nad soba rozczulac jak panienka!!
> (Chyba ze jestes to wtedy ci wolno))
>
> Wole ten drugi wierszyk, w pierwszym tracisz "melodie".

nu, zbalansowany, ales mnie wzruszyl, po prostu lzy mam w oczach, w ciagu
godziny dwa razy przepraszam. nu, ty zawsze slicznie przepraszasz, nie chciales
przeciesz urazic, i to juz w zadnym wypadku tomka (zyda) i mnie (zydowka) i
wogole zadnych zydow, ty przeciez masz nawet zydow przyjaciol, nawet
przyjaciolke, ty skad, ty nie miales zamiary, ty tylko chciales pokazac to i
tamto, ale to nie ty, to ksiazka, to link, to to to. i nie mija pare dni i
trach, nastepna perelka made by zbalansowany, i znow przeprosiny i znow nie
chciales i... co ty myslisz, ze my jestesmy idioci? twoje przeprosiny to
jeszcze jedna wielka drwina, wiec mozesz przestac przepraszac, jestes to co
jestes i taki umrzesz.

Nu, ta kawa...
Gość portalu: dana33 napisał(a):

> Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
>
> > Jeszcze raz masz moje przeprosiny.
> >
> > Ale przestan sie nad soba rozczulac jak panienka!!
> > (Chyba ze jestes to wtedy ci wolno))
> >
> > Wole ten drugi wierszyk, w pierwszym tracisz "melodie".
>
> nu, zbalansowany, ales mnie wzruszyl, po prostu lzy mam w oczach, w ciagu
> godziny dwa razy przepraszam. nu, ty zawsze slicznie przepraszasz, nie
chciales
>
> przeciesz urazic, i to juz w zadnym wypadku tomka (zyda) i mnie (zydowka) i
> wogole zadnych zydow, ty przeciez masz nawet zydow przyjaciol, nawet
> przyjaciolke, ty skad, ty nie miales zamiary, ty tylko chciales pokazac to i
> tamto, ale to nie ty, to ksiazka, to link, to to to. i nie mija pare dni i
> trach, nastepna perelka made by zbalansowany, i znow przeprosiny i znow nie
> chciales i... co ty myslisz, ze my jestesmy idioci? twoje przeprosiny to
> jeszcze jedna wielka drwina, wiec mozesz przestac przepraszac, jestes to co
> jestes i taki umrzesz.

>>>.... u Druzow jesnak byla czyms nafaszerowana....

Uff....
Gość portalu: Sokol napisał(a):

> Zydzi musza przeprosic mnie za to ze musze sie zajmowac tematem zydowskim
dla
> prostowania zydowskiej wersji zfalszowanej historii i kultury i religii
narodow
>
> posrod ktorych zyli.

>>> Dalem rade przebrnac przez calosc. Czy jest to umieszczone na jakiejs
internetowej stronie? Podaj, prosze jezeli...

>> No to teraz wszystkie zydy sie obudza na czele z bezpieki - Tomkiem44 i
beda Tobie usilowali piorka z ogona wyrywac. No i zaden nic sensownego nie
doda, tylko starali sie beda Ciebie brudem zydowskim obrzucic,
z ...'wierszykami' wlacznie! He,he,he...

Gość portalu: A.D. napisał(a):

> Gość portalu: Sokol napisał(a):
>
> > Zydzi musza przeprosic mnie za to ze musze sie zajmowac tematem zydowskim
> dla
> > prostowania zydowskiej wersji zfalszowanej historii i kultury i religii
> narodow
> >
> > posrod ktorych zyli.
>
>
> >>> Dalem rade przebrnac przez calosc. Czy jest to umieszczone na jaki
> ejs
> internetowej stronie? Podaj, prosze jezeli...
>
> >> No to teraz wszystkie zydy sie obudza na czele z bezpieki - Tomkiem44
> i
> beda Tobie usilowali piorka z ogona wyrywac. No i zaden nic sensownego nie
> doda, tylko starali sie beda Ciebie brudem zydowskim obrzucic,
> z ...'wierszykami' wlacznie! He,he,he...

Ze narod to jest bardzo msciwy to juz oni chyba wiedza ze swiat wie.
Nie wspomnialem jeszcze o rozlicznych torturach na arabach legalnie
sankcjonowanych przez syjonistyczny Mosadd.To sa dopiero mrozace
scenki.Hollywood z nich czerpie lub na odwrot.
Powinni prosic o wybaczenie cala moja rodzine a w szczegolnosci matke ktora
przetrzymywali w wiezieniu za to ze sprzedawala buty bez ich pozwolenstwa.
Powinni przeprosic i zaplacic kolosalne odszkodowania za rozliczne rewizje
w moim domu rodzinnym w poszukiwaniu materialow do chalpniczego robienia tych
butow przez mojego ojca.Powinni zaplacic ogromne restytucje za to ze sie tego
wszystkiego wypieraja przenoszac wine na ideologie komunizmu.Zydzi bez[osrednio
odpowiedzialni za wyroki smierci i smierc patriotow powinni zawisnac na placu
publicznym a moze i w Auschwitz.

Al, jak mogłeś !

Gdybyś przynajmniej dopisał, że wszelkie podobieństwo
osób, zdarzeń... itp itd !
A tak - pomówiłeś, choć zapewne bez złych zamiarów,
istotę, która wnosi tu tyle słodyczy !
Ze względu na starą przyjaźń postaram się przeprosić
ją za ciebie, ale za skutek nie ręczę.

Miriam !

Al z Puław, nieco narwany
wierszyk napisał do Panny.
Proszę Cię, miła,
byś nie gubiła
Ala. On - przyłóż do rany !

Miriam! Mam dla Ciebie niespodziankę związaną z
naszymi dyskusjami. Aby jednak niespodzianką
pozostała - nic więcej NIGDZIE napisać nie mogę.
Ciekawe, czy się domyślisz.

... a że najsłodsze nawet istoty, niestety, ulegają
czasami umizgom jakowychś podejrzanego
autoramentu „sztukmistrzów z Lublina” za PERŁY
uchodzić chcących i chusteczki od dzieweczek
niewinnych wyłudzających, to już zupełnie inna
historia JEST...

tyu napisał(a):

> Al, jak mogłeś !
>
> Gdybyś przynajmniej dopisał, że wszelkie podobieństwo
> osób, zdarzeń... itp itd !
> A tak - pomówiłeś, choć zapewne bez złych zamiarów,
> istotę, która wnosi tu tyle słodyczy !
> Ze względu na starą przyjaźń postaram się przeprosić
> ją za ciebie, ale za skutek nie ręczę.
>
>
> Miriam !
>
> Al z Puław, nieco narwany
> wierszyk napisał do Panny.
> Proszę Cię, miła,
> byś nie gubiła
> Ala. On - przyłóż do rany !
>
>
> Miriam! Mam dla Ciebie niespodziankę związaną z
> naszymi dyskusjami. Aby jednak niespodzianką
> pozostała - nic więcej NIGDZIE napisać nie mogę.
> Ciekawe, czy się domyślisz.
>
> ... a że najsłodsze nawet istoty, niestety, ulegają
> czasami umizgom jakowychś podejrzanego
> autoramentu „sztukmistrzów z Lublina” za PERŁY
> uchodzić chcących i chusteczki od dzieweczek
> niewinnych wyłudzających, to już zupełnie inna
> historia JEST...

Bo Ty, tyu kobiet nie rozumiesz, górniku z kopalni. Miłość krystaliczna i czysta.
Perła! a nie instar omnium. Puszkę wazeliny innym podaruj...

Z przeprosinami
Zajely mnie sprawy takoz zwierzece choc nie malpie !
Zwierze + dentysta = duze przezycie !!! Dla wlasciciela zwierzaka w szczegolnosci.
Ale juz jestem - choc na chwilke nacieszyc sie wierszykami (BORSUK !!! MAG !!!!) i dywagacjami na tematy rozne.
Kosze ciasteczek (w tym pierniczki), peta kielbasy, trunki schlodzone w tempereturze pokojowej oraz podgrzewane, garnek chili ...

Zeby tak jeszcze jeden platek sniegu - realny bo wirtualnie to mnie zasypalo !!!
Acha - ja tez mialam rekawiczki na sznurku !!! Dyndaly luzem najczesciej ...

pozdrawiam, ) tete


To nie maj
pora jaj
kurza twarz
jajo -racje masz!

Bo jajo pierwsze
pisalo kurze wiersze!

A kura choc jaje znosi
przeprosiny naiwnie je prosi...

Poczekaj kurko
az "blade kurcze"
Dozna na sobie
znoszenia jaj skurcze...

I patrzac na swieze jaje
za obraze je nie zlaje!

Przeprosiny !
Gdy przeczytałem to wszysytko
powiem Wam teraz szczerze,
na siebie samego cholera mnie bierze!
Prawda jest taka, że miło się czytało
jak Gaptosia i Granacik
za owocowe wierszyki się brało.
Prawda jest też taka,
że wylazło coś ze mnie na wzór warchlaka!!!!!
Smutno mi się zrobiło ,że Tych dwoje miłych ludzi
może się obraziło.
Przepraszam Was bardzo gorąco
i proszę piszcie do siebie pachnąco.
Za swoje niesmaczne "wycieczki"
za karę zjem zgniłe porzeczki.
Do tego starego arbuza
i nie gniewajcie się już na mnie okrutnika-łobuza.
Pozdrawiam wszystkich i wierzę
że Gaptosia i Granacik
nie jedną nam jeszcze pozwolą
"skosztować owocowo-duchową wieczerzę".

PS.Przykro mi na prawdę bardzo ,że mogłem swoim tekstem kogoś urazić i
skrzywdzić.Myślałem, że będę śmieszny a okazało się,że byłem żałosny.

Przepraszam Cię Gaptosiu i Ciebie Granaciku. Okrutnik smutny.

Dziewczyny!, nadziwić się nie mogę że jest nas tutaj tyle i ten post tak fajnie rosnie, jeszcze kilka miesięcy temu nikogo nie mogłam złapac na hasło"dwulatek" a swoją drogą same "styczniaki" Aniu mamo Julki - mój Tymek 2,2 też uwielbia Mysię poprostu szaleje EwaG - Mysia jest w pn po Bobie budowniczym na TV1 A pełne zdanie w jego wykonaniu z soboty: "tata ama mama jus" (tata mama już ma śniadanko) A teraz nasz ulubiony wierszyk- ja mówię Tymek się bawi i robi aranżację gestów: Kto misiowi urwał ucho?- non stop pytam Cicho, głucho... nikt się jakoś nie przyznaje.... Może jechał miś tramwajem? Może upadł biegnąc z górki? Może go dziobały kurki? Może Azor go tarmosił urwał ucho nie przeprosił! Igła nitka rączek para przyszyjemy uszko zaraz. O!! juz sterczą uszy oba , teraz nam się miś podoba! Gabi

24hletter:
O jakie trudne masz nazwisko. Jesli zrobilem w nim blad, to przepraszam, ale
Sw.Mikolaj to nie poliglota. No i brak tych okularow....
Z tym denerwowaniem Fuego i Nanty to masz u mnie wielki minus.
Aby dostac w prezencie Index na UW musisz najpierw przeprosic obie dziewczyny i
postanowic poprawe na przyszly rok.
A nastepnie musisz dobrze sie uczyc i zdac egzaminy. Wtedy Sw.Mikolaj napewno
przyniesie ci index. Tymczasem Sw.Mikolaj trzyma za ciebie kciuki.

Basia:
Wiem, co chcesz dostac. Sw.Mikolaj wie wszystko. Wie takze, ze bylas grzeczna.
Dodatkowe pytanie o twoj prezent: brunet, blondyn, czy szatyn. Tylko nie rudy,
bo akurat w rudych mamy przejsciowe klopoty. Jesli blondyn, to jasny czy ciemny.
Twoje zyczenie bedzie spelnione niebawem. A teraz zaspiewaj nam jakas piosenke.

Jagoda:
Ty tez bylas grzeczna, lecz by dostac pod choinke nowy samochod musisz najpierw
powiedziec wierszyk. Najlepiej o Sw.Mikolaju.
Nastepnie udaj sie do najblizszego delera (samochodowego oczywiscie). Tylko
pospiesz sie, dopoki trwa promocja Audi.

UWAGA: Sw. Mikolaj czeka na dalsze zyczenia co do prezentow. Wszystkie zostana
spelnione.

St.Mikolaj. Ho Ho Hoooooo.

Czekam na dalsze zyczenia


- Przestałbym czytać Czechowa i chodzić do pracy.
- Posprzątałbym w domu.
- Napisałbym wiersz afirmujący życie.
- Kupiłbym w końcu "Heart and soul" Joy Division. :-)
- Pożegnałbym się i przeprosił
- Wyjechałym gdzieś, gdzie skremowanych obywateli nie trzyma się w cmentarnych
blokowiskach.

ps,
YH

P.S. Nie, nie zacząłbym czytać "Weronika postanawia umrzeć". Raczej zrobiłbym
sobie eklektyczny przegląd tych wszystkich książek, o których pamięć chciałbym
zabrać ze soba w ostatnią podróż.

wyjaśnienie Radkowi
W zasadzie to powinienem przeprosić - ot trochę mnie poniosło- w zasadzie przez
Twoje Radku jedno zdanie, o prawosławiu na Podlasiu. Dla mnie to temat
drażniący, głównie przez rozliczne lektury, chociażby internetowe.Nie mogę się
po prostu zgodzić aby temat męczennikow podlaskich stawiać na uboczu,jeśli już
to jednak w centrum wątku.
Sam mowiłem tu wielokrotnie o tradycjach prawosławia jako stojących równo z
korzeniami polskiej państwowości i nie łaczę tych tradycji bynajmniej z ze
spuścizną zaborów.Ale musisż przyznać że i w tekstach o śp. Sandowyczu bliżej
TAM OPISYWANEMU niejako prawosławiu do rosyjskości niż rusińskości polskiej.
Narazie to tyle.
Muszę dokładnie rozczytać twój przedostatni post aby znowu bezmyślnie
nie "rozpuścić gęby". Jak w moim "stereotypowym" poście.
Co do sZEWCZENKI - WIERSZ mi sie spodobal mimo ciut anty -.rimskohoj tonacji.
W niedługim czasie sam może coś tu pocytuję z oryginału w mej nieudolnej
transkrypcji albo może i Iwana Franko co nieco np z "Halickich obrazkow" ;
"Sydiw w szynku i piw horiłku
Wo koło serca szczos piekło.
Zgadaw pro diti,choru żinku
zgadaw pro szczasti szczo wtekło..."
Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam jeśli uraziłem

karina_17 napisał(a):

> Jaki chcesz wątek?

Teraz to tylko śpiący, i bezalkoholowy, mokry jak woda.

Pisz sobie co chcesz śliczne i młode dziecie boże,
Jak rano wstanę, to swoich wierszyków Ci jeszcze dołożę.

Z harcerskimi przeprosinami :))

nuuuu, nareszcie, odezwal sie kolejny zafajdaniec, tym razem australijski, taki
co cytuje nam tu wiersze hitlera do matki.....
czekaj na te przeprosiny, czekaj.

scanowe sciemnianie
Gość portalu: Scan napisał(a):

> Bo to proste jest.
>
> Mój komputer ( jako że Lady Hawk wówczas dostępu do
> sieci nie miała).
>
> Moja „Antologia angielskiej poezji niepoważnej”. Miał
> być żart, ale w kontekście tego o czym dowiedziałem się
> później :
>
> "Że jedna pani drugiej Pani, całkiem niedawno miała za
> złe, że ta przyznała się do Bertoldiego, a wszystko
> przecież miało spaść na Scana" - cała sprawa nabiera
> innego znaczenia.
>
> Mój priv w odpowiedzi na to, „ że wszyscy w tym kraju
> kłamią i idą w zaparte”.
>
> Wcześniej gałązki oliwne, pampersy, obiadki, przewijanie
> niemowlęcia, praca dyplomowa, prywatne a nie publiczne
> przeprosiny. Widać nawet niemowlę ma jakiś związek ze
> sławnym „Cartagina musi być zniszczona”.
>
>
> Jeszcze wcześniej – na prośbę Miriam, na co głupi dałem
> się namówić – wierszyk o „Łabędziu i divie”
>
> Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.

Mój scanie, nie czynisz bynajmniej wyjatku mieszania virtualu i realu, Ty to
robisz od poczatku! Poczatku mojego pobytu na forum. Wcześniej co robiłeś - nie
wiem. Pisząc, ze na cokolwiek czy do czegokolwiek Cie namawiałam, wywołujesz
mnie w intrygancki i okropny sposób do swojej tablicy na której Monika chyba
jeszcze nie skończyła pisać swojej pracy dyplomowej? Do ukończenia tejże
potrzebna jest Wam obojgu znajomość realowa z Carminą, i jej ferajną i chcesz
to uczynić przez Borsuka, który daje się nabierać. Poznałeś już część
forumowego środowiska, posłuchałeś ich zwierzeń, i teraz nawet połkniesz żabę,
zeby poznać drugą część - czyli poprzez tete i s-ka najprawdopodobnie
przesyłasz swoje gałązki oliwne teraz w inne rejony Polski )
Postepujesz tak, że odruchowo pociaga się nosem i odruchowo krzywi.
Głupi na pewno nie jesteś, cwany - z pewnością. Kogo potrzebujesz, temu kwiaty,
płytki, gościna, ale ja od pocżatku zastanawiałam się, jaki Ty masz w tym
wszystkim interes? No i miałeś, jak się okazało, nie pomyliłam się. I nie
wywołuj mnie więcej. Jak mawia Talmud:
"Boże uchroń mnie od przyjaciół, bo z wrogami sobie sama poradzę"

Miriam

Naprzeciw pokladom podswiadomosci Rywiniatkow
d_nutka napisała:

> _sorciere napisała:
>
> > d_nutka napisała:

> > Czym godza D-anutko?Czy tym,ze ucza swoje dzieci patriotyzmu?
> > Mamy im ulozyc wierszyk o Izraelu?Mamy ich uczyc milosci do USA?

> > > .> > " Katechizm paraeuropejskiego dziecka
> > > >
> > > > Kto ty jestes? - Euroazjopejczyk maly.
> > > > Jaki znak twój? - Gwiazdki biale.
> > > > Gdzie ty mieszkasz? - Miedzy roznemi.
> > > > W jakim kraju? - W spornej ziemi.
> > > > Czym ta ziemia? - Mym regionem.
> > > > Czym zdobyta? - Potem powiem.
> > > > Czy ja kochasz? - Kocham siebie.
> > > > A w co wierzysz? - W nic nie wierze.
> > > > Cos ty dla niej? - Wdzieczne dziecie (ale troche inaczej).
> > > > Cos jej winien? - Ona winna przeprosiny.

>
>
> odpowiedź?
> głębsze pokłady świadomości i samoświadomości
> z patriotyzmem ma to oczywiscie związek,ale nie bezpośredni.
> tak najprościej.
> jeśli się taki wierszyk(postawę) prezentuje przy polskim żydzie,to wprowadza
> się go niechcący pewnie i całkiem nieswiadomie w stan sytuacji
schizofrenicznej właśnie.
> Polak on czy Żyd?
> wierszyk jest do Małego Polaka przecież
> czy można bezprawnie (na podstawie jakiego prawa)wziąć go ksobnie?
> przecież jest jeszcze inne określenie Polak-Katolik
> a Żyd to nie katolik.
> i spróbuj Aniu sama rozstrzygnąć na miejscu małego żyda w polsce katolickiej
co on taki malutki ma pomyśleć?
> potrafisz?
> potrafisz być przez chwilę chociaż takim małym żydkiem w Polsce?

Dziękuję,musiało Cię to trochę kosztować:)))
Witaj Krzyśku,
tym razem to muszę Cię przeprosić za ostatni post.Dzisiaj to zauważyłem.
Ja wcale nie miałem na myśli że to Ty jesteś zły.Chodziło mi jedynie tylko
o to,że rzeczywiście jeżeli ktoś powołuje się na wiarę i przykazania to nie ma
prawa w stosunku do drugiego człowieka używać wulgaryzmów,niszczyć jego
godności.
Nigdy nie ma skutku bez przyczyny,to prawda.Są jednak pewne granice zachowań.
Co do mojego pisania o sobie to tak jakoś wylazło,rzeczywiście też opacznie
można zrozumieć.Ale i tamten dzień był taki do niczego. Ja zobaczyłem to co
chciałem zobaczyć teraz niech mi cholera ktoś powie,że to nieprawda.
Znowu mam "fana" ,teraz też nie pisze się tego co myśli się o osobie na
początku ale na końcu postu ).Fana jak już spowije mnie czarny kir odwiedzę.
Zresztą nie tylko jego,ale będzie zabawa ) na forum.
Co do Twojego wątku to nie wiem czy w takiej atmosferze warto go zaczynać.
Przyznam,sam nie jestem w nastroju do dyskusji. Wiesz przecież co i kto powie,
konsekwentnie realizowałem to co napisałem w suplemencie kiedyś.
Wydaje mi się,że na to właśnie należałoby zwrócić uwagę.Obalenie mitu
przestrzegania zasad i wartości zarówno chrześcijańskich jak i humanistycznych.
Większość ludzi przecież tylko o nich mówi,dla nich to puste słowa.
Taki wyuczony wierszyk.Jedynie takie dinozaury jak ja żyją jeszcze według
starych reguł ale to już nie ta epoka.
Zawsze twierdziłem,że urodziłem się nie w tej epoce )).Ale w tym wieku zostać
dinozaurem to szok ).Teraz spadam aby zostawić FG EU-geniuszom dla których
jestem dziadem (.Bogaty nie jestem, to fakt,ale od razu dziad )).Tak,że mi
się też dostało ,ale spokojnie i bez nerwacji.To nie wina geniusza tylko chyba
już muszę odpocząć bo rzeczywiście gafy strzelam tak jak w poscie do Ciebie.
Jeszcze raz przepraszam.
Pozdrawiam
Kir

Do AdamaM
Po co to robisz?

Gość portalu: AdamM napisał(a):
> podaleś to link do jakiegoś wierszyka. Chyba chodzi jednak o ten post, gdzie
> się źle zachowujesz. Czy w takim razie moglbys podac dobry link?
> PS Malo mam teraz czasu, ale pamietaj, ze pojedynczy akt az tak wiele nie
> znaczy. Mysle, ze twoja natura/usposobienie jednak jeszcze nie raz da nam tu
> znać o sobie. Powiedz mi czy milo się czujesz z tym jak do Euromira (z ktorym
> faktycznie jestem chyba na troche wojennej sciezce), czlowieka niemlodego i
> bywalca forum od dawna zwracasz się "drobny biznesmen ze Szwecji"? Kiedys
> pisales o zlosliwosciach, ktore powinny być celne i bardzo zaboleć. Ja się z
> tego naigrawalem, uznająć takie podejście za niedojrzalosc umyslowa, ciąg
> dalszy liceum lub pierwszych lat studiow. Ale ty widze uprawiasz to z
> lubością.

> Mysle, ze uderzanie w czule miejsca ludzi nie jest ci obce i chce Ci
> powiedzieć, ze pod wzgledem zlosliwosci to stoisz prawie na rowni z
> niejakim "mike", ktory wydrwil uczucie Perly i Miriam i nasmiewal sie
brutalnie
>
> z nich oboje. Obawiam się, ze tzw. inteligencja emocjonalna jest u Ciebie
albo
> bardzo slabo rozwinięta, albo, co gorsza, wykorzystywana po to, aby ranić.
> Myślę, ze to jest to drugie i dlatego cię nie lubie.
>
> A.
======
Facet pisze "przepraszam" a ty jak stara zrzędliwa żona zamiast przyjąc lub nie
przeprosiny - zabierasz się do wyliczanki co złego zrobił i jaki z niego łobuz.
A wypominki o złośliwości swobodnie można odbić w Twoim kierunku. Tylko, że Ty
swoje ataki personalne nazywasz "brakiem skrępowania do wyrażania w sposób
prosty swojej opinii w danej sprawie". Jesteś "nie-w-porządku".

> mogila1 napisała:
>
> Czy nie uważasz, że przceniasz swoje możliwości?Dlaczego po dwóch godzinach
> skazałeś mój post na zapomnienie?.

Nie, nie przeceniam. Napisałem wyraźnie "być może wątek poszedłby w
zapomnienie". Poza tym w podobnym wątku "Bez tytułu.... (może ktoś zechce
przeczytać)", głównie ja zabierałem głos. Stąd wzięła się ta sugestia.

> Nie obrażaj się na mnie i na pozostałych za
> taką reakcje na Twoją herbatkę? Niestety wszyscy mają rację! A Ty sam, któery
> twierdzisz,że wszedłeś tu, by ze mna porozmawiać, wdajesz sie w kłótnie i
> bronisz swojej niefortunnej wypowiedzi, zamiast powiedziec przepraszam.

Za co mam przepraszać? Czy ja kogoś tutaj obraziłem? A może mam przeprosić za
to, że próbowałem komuś pomóc?

> [...] A ziołowe herbatki mam za sobą.
> Niestety nie pomogły!

A więc moja delikatna sugestia nie była całkowicie bez sensu, skoro już tego
próbowałaś.

> Szkoda ze tak szybko rezygnujesz.Zachowujesz sie tak jak
> ON! Obrażasz sie i tchórzysz! Wystarczył głos krytyki, a TY już zabierasz
swoje
> zabawki. [...]

Używasz bardzo ostrych słów, jednak nie obrażam się. Staram się Ciebie
zrozumieć.

> Nie możesz! Ktos musi tu zostać i nie pozwolić mi na zrobienie żadnego
> głupiego??? kroku. Ty i wszuscy, którzy wspierają mnie słowem sa dla mnie
> bardzo ważni. Dziękuję Ci bardzo i dziękuję Wam wszystkim. Mam nadzieję, że
to
> nie koniec.
> Andrzeju, Proszę nie odchodź!.

Bardzo mi przykro, ale nic tu po mnie. Nie jestem tu mile widziany i od dawna
niosłem się z zamiarem opuszczenia tego forum na zawsze. Ten wątek jest
kolejnym, który pomoże mi podjąć tą decyzję.

Cechą uczucia miłości jest to, że każdemu z nas wydają się one jedyne,
niepowtarzalne. Dzieje się tak, ponieważ tkwią one w nas bardzo głęboko i przez
to są niejako ukryte przed innymi. A więc nie obserwujemy ich w pełnym wymiarze
u innych. Czasami tylko jakiś melodramat, wiersz jest w stanie ukazać nam ich
siłę. Jednak prawda jest taka, że są to uczucia bardzo powszechne i to, co my w
danej chwili przeżywamy i co wydaje się nam niepowtarzalne, tak naprawdę
dotyczyło już milionów ludzi w przeszłości i z całą pewnością powtórzy się
miliony razy w przyszłości.

Wierzę, że przetrwasz kryzys i wyjdziesz z niego wzbogacona o bardzo ważne
doświadczenie. Życzę Tobie wszystkiego najlepszego. Do widzenia.

Pozdrawiam serdecznie, andrzej

www.glowacki.art.pl

Dysgrafia, dysortografia i inne DYS.....
Zaglądam na to forum już od pewnego czasu i bardzo często natykam się na
wypowiedzi, przez które z trudem się przedzieram, ze względu na
zachwaszczenie wypowiedzi porażającymi błędami ortograficznymi. Równie często
natykam się na przeprosiny i usprawiedliwienia nieumiejętności prawidłowego
wypowiadania się w piśmie właśnie tymi wszystkimi DYS-ami.

I naszła mnie pewna refleksja.
Daawno, daaawno temu....
No pomnę jeszcze jak sama w wieku lat 7, 8... ślęczałam godzinami w domu
usiłując pojąć zasady polskiej ortografii, przepisując dziesiątki razy trudne
wyrazy i ucząc się na pamięć wątpliwej jakości wierszyków. Nie przeczę...
miałam z tym problemy. Mam nawet do tej pory... Mimo wszystko udało mi się
przebrnąć (w sporych stresach) przez szkołę podstawową, średnia, zdać maturę,
studia, dyplom...

Teraz troskliwi rodzice, chcąc oszczędzić swoim pociechom nerwów
i "prześladowań" ze strony nieludzkich nauczycieli, biegną truchcikiem z
dziećmi do psychologów i chwila moment, a dziecko ma juz załatwiony
jakiś "żółty papierek". I wszelkie dyktanda mamusie, tatusiowie i dzieci mają
już z głowy. Ba! Nawet maturę takie dziecko w przyszłości z j. polskiego
spokojnie zda.

Czy ktoś jednak zastanawia się nad tym problemem naprawdę DŁUGOFALOWO?
Prawdą jest, że nasza pociecha będzie miała w szkole podstawowej i średniej
mniej problemów, ale przecież na tym nie skończy się dla niej okres
wypowiedzi na piśmie! Chcemy, żeby nasze dzieci zdobywały wyższe
wykształcenie i potem z powodzeniem uprawiały wybrane zawody. Czy potrafimy
sobie jednak wyobrazić np. PRAWNIKA, który pisze pozwy do sądu z
ośmieszającymi go błędami ortograficznymi? A co z lekarzami? Przecież student
medycyny MUSI zapamiętać PRAWIDLOWĄ pisownie nazw leków inaczej nie
zrozumieją go w aptekach!

A w dorosłym życiu NIKT nie będzie słuchał już wymówek, że "stary koń" (np.
35 lat) ma papierek z DYS-. Po jednej, drugiej wpadce np. w jakimś raporcie
dla klienta, szef go zwolni i weźmie takiego, co błędów nie robi.

Mam więc pytanie do rodziców (przyszłych rodziców), czy nie robimy
przypadkiem swoim dzieciom krzywdy swoją nadmierną opiekuńczością? Czy
naprawdę takie "wytrychy psychologiczne" przyniosą im w PRZYSZŁOŚCI pożytek?

"Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci"... Wątpię, by nasze
dzieci, które nie nauczą się ortografii w odpowiednim wieki, zdołały się tego
nauczyć kiedy będą już dorosłe i zrozumieją, jak niezbędna jest to dla nich
wiedza.

P.S.
NIE JESTEM NAUCZYCIELKA
Taka tam.. prawie biegły rewident... i przyszła mama

uli napisała:

> to również mnie oburza! ale to nie hazard, zeby przebijać się zbrodniami
>coraz wiekszego pokroju!

Nie chodzi o "przebijanie się zbrodniami", chodzi o "uregulowanie perspektywy".

> czy chodzi ci o to, że wolisz swoje własne, ochrzczone mianem boskości zło?
>my jesteśmy źli, ale są gorsi?

Owszem - było dużo gorszych rzeczy na świecie niż Inkwizycja.

> ojej tad, to ty JESTEŚ FANEM ZACHODNIEJ KULTURY I ZACHODNICH humanistów!
> nie powiewaj mi tu jak pierwszomajowa...

Fanem zachodniej kultury - tak, i dlatego nie lubię komunizmu, czy feminizmu (i
paru innych "izmów"), które - będąc co prawda jej produktem - są dla niej
szkodliwe.

> jasne, co jeszcze powiedział ci swistak pakujacy czekolady w sreberka? że
> swiatem rzadzą żydzi? nawet jeśli tak było (a nie było) to np. salvador dali
>sympatyzował z faszystami, by potem zmienić zdanie.

Ależ oczywiście, że TAK było. Dlaczego właściwie mi nie wierzysz w tej sprawie?
Szymborska sławiła budowę "Nowego Wspaniałego Świata" i potępiała "reakcję"
(chcesz cytat? Wierszyk, czy fragment listu?). W ogóle Szymborska lubi
podpisywać różne listy - kiedyś potępiające "reakcjonistów", dziś
feministyczny "List 100 kobiet". A co powiesz o pani Janion podporze polskiego
feminizmu? W czasach "stalinizmu" była asystentką Stefana Żółkiewskiego -
jednego z głównych stalinizatorów polskiej kultury. Wiesz co się wtedy działo
na uniwersytetach? Janion ma osobliwą słabość do "izmów" - a to "marksizm",
to "feminizm". Tak bywa.

> to prawda tylko dlatego, że jak wiemy w tym czasie drukowano głównie biblię,
> która i tak nie była dla jakichstam zwyczajnych ludzi majacych kontakty z
> szatanem;-)

Nie pisz "jak wiemy" skoro - jak widać - nie wiecie (skąd to my?) zbyt wiele na
ten temat. Skąd pomysł, że drukowano wtedy "głównie biblię"?

> ooo, jaki straszny tytuł! jaka jestem zła, że śmiem zawracać forumowiczom
>głowę jakimiśtam paruset tysiącami! jaka nieroztropna!

Straszny tytuł i strasznie gruba książka, ale i tak polecam. Nie chodzi o to,
że zawracasz głowę, ale o to, że piszesz - powiedzmy - bez zastanowienia.

> z resztą prawo magdeburskie to odrębna sprawa. jeszcze bardziej smierdząca
>niż inkwizycja.

A to czemu?

>Jan Paweł II przeprosił z resztą za te
> wszystkie mroczne zakamarki watykańskich dziejów.
>i to jest ładny optymistyczny akcent:)

Teraz czekam na przeprosiny feministek.

Do Ruty

Przepraszam - jest bardzo trudno napisac wierszyk o pozytywnej szczezuji.
Nie powinno sie wywierac nacisku na nikogo aby ten cel osiagnac.
Jeszcze raz przepraszam (powinienem takze przeprosic za usterki techniczne
moich produkcji, ale to sa sprawy chyba marginalne)