Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Wierszyki smms

Życzenia świąteczne i noworoczne - pomocy.
Jest teraz pora na wysyłanie życzeń. Można sms-em, e-mailowo lub pocztą. Może
znacie jakieś ciekawe życzenia, może jakieś wierszyki. Albo coś śmiesznego.
Od tego "wszystkiego najlepszego, zdrowia, spełnienia marzeń" itp. mam
mdłości. Napiszcie.


czy to była depresja?
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą choroba, nie miałam pojęcia że jest
ona tak dużym problemem.
Dwa miesiące temu, na stypendium w Niemczech, poznałam faceta. Byliśmy
razem , nawet gdy musiałam już wrócić do Polski, a on tam został do końca
kwietnia. Jednak on wtedy zaczął się dziwnie zachowywać: pisał do mnie listy
miłosne, wiersze, dzwonił, słał tysiące sms'ów...aż nagle z godziny nas
godzinę stał się kimś innym, zaczął mówić, że jest toksyczny, że nie potrafi
kochać ludzi, potrafi ich tylko niszczyć...po 2 godzinach mu przeszło, wtedy
dowiedziałm sie że to był atak depresj, na którą jest chory od paru lat.
Powiedział, że związek z nim to droga przez piekło i że powinnam się nad tym
zastanowić. Ja oczywiście, powiedziałam że jestem wystarczajaco silna aby to
znieść. I było ok. Przez 2 tyg. w piątek przysłał wiadomość, że czuje że
nadchodzi wielki dołek. W miedziele powiedział, że nie może dłużej być ze
mną , bo nie potrafi nikogo kochać, nie może, że mnie zniszczy, że on musi
sobie sam z tym poradzić, że sam siebie musi mieć dość, że narazie nie chce
mieć ze mną kontaktu. Potem jeszcze do niego dzwoniłam, po paru dniach,
potwierdził swoje stanowisko. Czy on rzeczywiście zachowywał się jak osoba
chora na depresje?

Niestety nie przetłumacze Ci bo nie umiem ...
mam jednak pytanie: skąd bierzesz te wierszyki? Sama układasz? Ja ostatnio
szukałam sporo ale jedyne co znalazłam to polskich poetów i nie nadające się na
np. smsy lub takie ze szkolnej ławiki typu "na dole róze..." A dodam że
wiersze to moja słabość.
Może masz uzorgowane jakieś wiersze u siebie tłumaczone na j. turecki lub
tureckie przetłumaczone na j.polski?

pozdrawiam

liloom napisała:

> A po co Ci wierszyki?
>
> Jak do sms'ow to np. www.sms.at (austriackie)
href="www.weihnachtsstadt.de/Gedichte/Gedichtlustigstart.htm"target="
> _blank">www.weihnachtsstadt.de/Gedichte/Gedichtlustigstart.htm</a> -
(smieszne
> wierszyki)
>
> pozdrawiam

Dzieki,
Wierszyki - dla nastolatkow w szkole, ktorych jezyka bede uczyc. Dawno tego nie
robiilam, to i wlasne zbiory bardzo niewielkie. A lekcje urozmaicac jekos trzeba


charissa napisała:

> mnie juz rece opadaja. Pan i wladca sie obrazil, bo podobno na niego
> krzyknelam. Nie krzyknelam, tylko zwocilam mu uwage (oczywiscie moglam uzyc
> slow typu "Kochanie, bardzo Cie prosze...." a nie "Ej....", ale wlasnie
> trzeci dzien jestem "karana" za swoj wybryk milczeniem. A na sms na dzien
> dobry dowiedzialam sie, ze nie jest dobry, a ON nie ma sie z czego cieszyc.
> I faceci mowia, ze to kobiety maja humory.....
> Chryste daj mi cierpliowsc!!!

No to mu w zamian wyślij wierszyk, który zaproponowałam w Twoim drugim wątku.

Co jest teraz trendy w milosci?
Hej, to znowu ja, temat tym razem przekrojowy :PPPPP
Jak wyglada Wasza milosc, jak wygladala, jak to bylo za naszych czasow,
pisze naszych choc moze byc tez Waszych hehehe napisze jak to bylo za moich

za moich spotykalo sie dziewczyne na imprezie u znajomych jako kolezanke
kolezanki kolegi sasiada itd. zapraszalo sie do miasta na pizze, piwo, drinka
czy co tam jeszcze, przesiadywalo godzinami w knajpach ze splecionymi dlonmi,
pozniej gadalo godzinami przez telefon w domu, biegalo do budki
telefonicznej, kupowalo karty magnetyczne zeby nie nabijac rachunku w domu,
dawalo sie sobie kartki z roznego rodzaju okazji z wierszykami i roznymi
innymi tekstami, jezdzilo do siebe tramwajami, w domu siedzialo sie na
kanapie, sluchalo muzyki, zamykalo sie drzwi przed rodzicami bo denerwowali
ze w ogole byli....rzadko mowilo sie "nie" "nie chce" "nie moge" "nie mam
czasu"

a teraz jak jest?, kiedy juz mamy smsy, gadu gadu, wsrod mlodziezy kroluje
hip hop a nie The doors, polski rock czy depeche mode, mlodziez chyba kocha
juz inaczej, smsowa milosc, wszystko wiedza o TYCH sprawach, smieja sie z
Jackass w MTV, nie wiem powiedzcie jak to jest u was, jakie sa
organoleptyczne przejawy czyjegos zaangazowania, nie to ze sie w ogole kocha,
ale jak teraz sie kocha, co jest teraz trendy w milosci ????

moze bedzie a moze i nie.
Nie ma gwarancji,
kamerki, tel, sms, i inne cuda to nic w porównaniu ze spotkaniem twarza w twarz.
Spotykacie sie i patrzysz i myslisz - hmm na zdjeciu był jakis chudszy;),
młodszy, miał wiecej włosów.
W necie był bardziej rozmowny a teraz siedzi cicho.
Tyle mówił o literaturze a teraz nie błyska intelektem.
itd itp
Rozczarowanie...najczesciej sie zdarza w chwili spotkania, niestety...
Stwarzamy sobie obraz partnera idealnego , takiego z jakim chchielibysmy byc.
Idealizujemy go, czesto w sytuacjach kryzysowych myślimy, on bi mi tego nie
zrobił , postąpił tak i tak , nie skrzywdził , nie kłocił....
A on jest takim samym człowiekiem jak Jasiek czy Heniek... ma wady i zalety..

To co Cie spotkało to platoniczna miłosc do wirtualnej osoby.
Wytwór Twojej wyobrażni, zlepek niewerbalnej komunikacji...
pisząc znim widzisz go cudownego, wzdychającego, romantycznego a tymczasem gośc
siedzi w kapiciach, w szlafroczku hehe i dłubie w nosie jedna ręką a druga
pisze wierszyki ze strony internetowej.;)

To nie jest reguła.
Zdarzaja sie autentyczne "przypadki" ale ilez takich szczerych osób jest w
sieci? bla bla bla

Dziękuję:)Tworzenie szablonów to może nie sztuka, ale swoiste rzemiosło. Jestem
przeciwnikiem pisania blogów za pieniądze, ale opłaty za szablony (w postaci na
przykład sms) przyjąłbym z entuzjazmem. Choć może faktycznie ludzie mogą to
lubić robić, jak inni pisać wiersze i cieszy ich fakt, że inni używają ich
małych dzieł. Tak jak poetów blogowych cieszą czytelnicy.

Może to zabrzmi chłamowato, ale ty pozwoliłaś mu na eskalację pragnień. Nie
będę odkrywczy bo Kasia napisała to przede mną, pozwoliłaś mu na te wiersze i
smsy. I tak podejrzewam ciebie że miałaś sprzeczkę z facetem albo ciche dni i
jako odskocznię od tego potraktowałaś Janka. Obym się mylił, bo to ciebie
bardzo by obciążało, tak bardzo że nie zszedłbym z ciebie na tym forum.

Belami

Dostaję masę takich życzeń i wierszyków i sam też je wysyłam, ale nie zastępują
one bynajmniej życzeń złożonych osobiście. Osobom z którymi mam częsty kontakt
składam życzenia osobiście, niestety nieraz zapominam tego zrobić - skleroza i
już.
Nie uważam jednak, żeby wysyłanie takich SMSów to było jakieś natręctwo. Uważam
że to jest chyba nawet miłe. Czy uważacie, że życzenia powinniśmy składać tylko
osobom z którymi mamy częsty kontakt? Przecież to paranoja. Chyba nikt nie
wysyła wiadomości do ludzi z którymi nie chce się kontaktować - prawda?

i jeszcze o życzeniach
Wysyłam rodzinie i przyjaciołom kartki. W Wigilię ktoś przysyła mi
SMSa z życzeniami. Czy musze odpisywać jeśli życzenia już wysłałam?
Czy wypada odpisać choćby z podziękowaniami? Nie bardzo mam wtedy
czas na stukanie SMSów i najchętniej takie SMSy ignoruję. Podobna
sytuacja: mamy w pracy spotkanie opłatkowe kilka dni przed świętami.
Składamy sobie życzenia dzieląc się opłatkiem. I co? I w Wigilię
znowu dostaję SMSy od koleżanek z pracy. Najczęściej są to jakieś
wierszyki z netu. Nie mam wtedy czasu....jw. i czy wobec tego mogę
je zignorować czy przygotować sobie zawczasu jakiegoś dyżurnego
SMSa? Pozdrawiam. Rege

Wierszyki rozsyłane sms-ami, są z reguły wysyłane zbiorowo do grupy
osób wybranych z książki telefonicznej komórki. Na takie nie trzeba
odpowiadać. Natomiast jeżeli życzenia w sms maja znamiona życzeń
indywidualnych wysłanych tylko do Ciebie, to powinno się
odpowiedzieć, ale nie jest powiedziane, że od razu. Wszak w Wigilie
człowiek może mieć rózne zajęcia (np. kolacja wigilijna z rodziną,
podczas ktorej nie powinno się odpowiadać na sms-y

Nie lubię życzeń oklepanych - wierszyków świątecznych rozsyłach do wszystkich w
spisie numerów czy kartek z gotowym tekstem i podpisem.
Sama składam życzenia rozmaicie: jeśli mam z kimś dobry kontakt, piszę kartkę
(dużo życzeń, zindywidualizowanych), jeśli to tylko znajomość, wysyłam smsa.

Dostaję wiele smsów, różne sa w nich treści. Wiele jest wśród nich powielanych wierszyków, wiele sztampowych sloganów! Święta, potem Nowy Rok - czy coś się zmienia oprócz tego że jedną liczbę dopisujemy do daty? Czy w naszym zyciu jest to tak istotny moment? Może tak, może nie!?!
Jest to jednak przypomnienie poprzez zapisy w kalendarzu, że czas przemija, że stajemy się coraz starsi, ale czy dojrzalsi!?!
Wiecznej młodości, przynajmniej w marzeniach i planach życiowych! Jak najwięcej bliskich wokół!
Szczęścia! Umiejętności cieszenia się z najdrobniejszych nawet przejawów życzliwości! Umiejętności okazywania takowej swym bliskim! Powoli sie tego uczę! Powoli uczę się tym dzielić, nie uważając tego za coś oczywistego, nam po prostu danego! Zaczynam uczyć się nazywania takich chwil i przekazywania bliskim.
Jesteście mi bliscy! Bez Was byłoby mi gorzej! Dziękuję!
Kazik

A ja w wątku kolędniczym napisze wierszyk... dostalam go SMS-em ok kogoś.
Przepraszam, ze troche niehumanitarny i zawiera brzydkie slowa ale nie mogę się
powstrzymac :-))
" Gdy kolędnik sie dobija
otwórz szybko, daj mu w ryja
wpuść do domu, drzwi zamykaj,
bij go h...ja kolędnika.
Zlam mu nogi i kręgoslup
niech nie nęka innych osob"

Jakbym czytala swoja historie. Z tym ze to nie jest niestety historia. Z moim
niemezem przez kilka lat bylismy w dosyc burzliwym zwiazku - rozstania, powroty
itp. Sama bylam szczera i lojalna i było dla mnie oczywiste, ze tego samego
moge oczekiwac.
Pare miesiecy temu na upojnych wakacjach chcialam z jego komorki wyslac smsa i
zobaczylam mnostwo wiadomosci od pewnej kolezanki z pracy o tresci ktorej bym
sie nie spodziewala. Lyknelam wyjasnienia - sprawa byla stara. I tak staralam
sie o tym nie myslec z calych sil odbudowujac zaufanie. Az do dzisiaj kiedy cos
mnie tknelo i zajrzalam do jego poczty... W zasadzie same kobiety. Umawianie na
spotkania, imprezy. Wiersze, erotyki skierowane do pewnej nie-tylko-
kolezanki... To koniec. Czekam az wroci z pracy. Wyc mi sie chce, ale dluzej
nie dam rady

hey hey
widze ze kazda z nas odlicza dni ja planuje maj wiec mam jeszcze dwa miesiace:)
a jesli chodzi o ten wyjazd z podróżami.tv i eską to tak mnie nakręciło, tylko
za bardzo się nie śmiejcie, że zaczełam wysyłać sms-y i nawet nastawiłam budzik
na 6.00 rano zeby słuchać co dalej mam robic ale skończyło się na tym, że o tej
6.00 włączyłam radio ale co mówili to już nie słyszałam:)) nawet wymyślałam
jakieś śmieszne sms-ki wierszyki miałam ich pare w kieszeni np typu: czas
zakończyć to zimnisko i wyruszyć na lotnisko, czeka na nas egzotyka... Afryka i
tak dalej... wiem to może śmieszne ale żyłam tym przez przez pare dni. No cóż
nie byłam w stanie słuchać eski o 6.00 więc "trza" udać się do biura i kupic
wczasy za pieniążki:)
Ale mój znajomy wygrał ten wyjazd w zeszłym roku mówił, że było super cały
pobyt z All plus wycieczki Luxor safari rafy i to wszystko friko no może nie
tak całkiem - on słuchał w nocy radia, niektórzy to mają szczęście....
Pozdrawiam:))

wierszyki miłosne z humorem
zna ktoś jakieś?albo strony gdzie są takie?chodzi mi o takie na smsy.
WSzystkie są takie z patosem,na poważnie:kocham Cie najbardziej na
swiecie ...,nasza miłość pokona wszystko,itd.,tego typu.
a mi chodzi o takie na wesoło:Chce z Tobą być,z Twojej szklanki pić
Robić Ci śniadanie,mówić Ci kochanie
Leżeć z Tobą w łóżku
I całować Cię po brzuszku...
naprzykład taki jaki napisałem powyżej...Pozdrawiam.

dziewczyny poradzcie...
Mam taki drobny problem.
Poznałam fajnego chłopaka. Spotkalismy się na imprezie, ponieważ jego
dziewczyna (czyt. moja koleżanka z roku) przyszła z nim na prywatke. Od razu
przypadliśmy sobie do gustu. Później przez cały tydzień dostawałam od niego
niezliczone ilości sygnałów i sms-ów, co pozwoliło mi myśleć, iż zaczyna sie
coś poważniejszego.
Minął juz miesiąc przez który prawie codziennie rozmawialiśmy przez gg
wieczorami. Nie były to rozmowy ogólnikowe i o niczym. Prawie codziennie
dostawałam od niego fantastyczne "wiersze" na e-mail.
Mam tylko jeden dylemat, który mnie niemiłosiernie dręczy. Jestem strasznie
zazdrosna, bo cały czas wyobrażam sobie, że on spotyka sie z Tą drugą...Nie
chcę być oszukiwana, a zakleży mi na nim i nie chcę tego kończyć, bo jest
naprawdę wspaniały i wyjatkowy, ale kompletnie nie wiem, co mam robić..? p.s.
Próbowałam umówić sie z nim na spotkanie, ale on twierdzi, że narazie nie
może...czy to normalne?
Co o tym myślicie?

Jak pozbyc się chorej psychicznie baby
Szlag mnie trafia. Codziennie do mnie wydzwania, wypisuje mi smsy z
wyznaniami miłosci, wysyła maile, etc. Nie wiem, jak mam jej powiedzieć, żeby
dała mi spokój, żadne metody nie skutkują.
Wypisuje mi chore wiersze, wydzwania z żalami, że przeze mnie pije, że ja
będę winny jej samobójstwa, poźniej smsy z bluzgami.

Przecież to chore, ta baba powinna się leczyć.

mezczyzna.prawdziwy napisał:

> Szlag mnie trafia. Codziennie do mnie wydzwania, wypisuje mi smsy z
> wyznaniami miłosci, wysyła maile, etc. Nie wiem, jak mam jej powiedzieć, żeby
> dała mi spokój, żadne metody nie skutkują.
> Wypisuje mi chore wiersze, wydzwania z żalami, że przeze mnie pije, że ja
> będę winny jej samobójstwa, poźniej smsy z bluzgami.
>

No rozumiem, że trafiający szlag jest dobrym powodem, zeby jej się pozbyć, ale
taka bab ma swoje dobre strony. Trzeba by to trochę uporządkować. Nauczyć ją,
że dzwonić nie wolno, bo przeszkadza. SMSy z porąbanymi wierszami może se
pisać. Powinieneś ją też nauczyć, żeby zawsze miała wolną gotówkę i już jest
pierwsza korzyść. Chyba, że jest biedna i brzydka. No to masz problem.

A ja piszę w zeszytach, chowam je do szafki a jak skończę to do pudła i
głęboko do szafy:o) Poszukuję właśnie jakiejś skrzyni z zamkiem żeby to
wszystko pochować i wszystkie patałaszki, listy itp. do których jestem
przywiązana a są zbyt osobiste by je rozdawać na lewo i prawo...lubię
pisać...piszę co czuję, co robiłam...czasem piszę smsy jakie mi się podobały,
wiersze...pomaga:o) taka trochę terapia, mogę wszystko z siebie wyrzucić,
pozdrawiam

Mój facet bardzo często puszcza fochy. Nigdy nie wiem z jakiego powodu. Niby to
ja coś zrobiłam czy powiedziałam nie tak. Kiedyś głaskałam, pytałam co się
stało, nadskakiwałam, przepraszałam nie wiedząc za co. To się jednak
zmieniło. Nie mogąc dłużej tego znosić postawiłam sprawę jasno: albo on się
zmieni albo koniec z nami. Po paru dniach zaczął być przemiły, przysyłał
słodkie wierszyki sms-em, zaczął znowu o mnie zabiegać. Powiedziałam mu jasno
że to był ostatni raz. Jeżeli to się powtórzy to już nie zawacham się ani
chwili i zakończę ten zwiazek. Bo chyba mam prawo wymagać od dorosłego
mężczyzny dojrzałego zachowania. Mam nadzieję ze to trwała zmiana na lepsze.
Liczę też na to że w końcu nauczy się wymawiać słowo przepraszam, bo dotychczas
nie potrafił. Myślałam że tylko ja mam taki problem z facetem. Czy naprawdę
wszyscy tacy są?

ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA
hej, czy znacie jakies oryginalne i zarazem piękne i niezwykłe życzenia
bożonarodzeniowe? albo może znacie jakis adres stronki, na ktorej mozna
znalezc takie zyczenia? bo wszystkie stronki, na ktorych bywalam po prostu
mnie zalamuja... wszedzie te durne życzenia-wierszyki na sms. po prostu
beznadzieja... a ja potrzebuje czegos zupelnie innego.
prosze o pomoc
pozdrawiam i z gory dziekuje
:)

Walentynki
Co sądzicie o tym dniu?
Ja mam bardzo mieszane uczucia co do sensu obchodzenia tego nazwijmy to
święta.
Mam do niego stosunek dość obojętny, przewaznie około stycznia i wraz
niebawem nadchodzącą wiosną kobiety mojego życia zwykle zakładaja nowe
sukienki idą do fryzjera , manicurzystki i tyle je widziałem .Tak więc nawet
jakbym chciał to nie mam okazji przeżwyac tego święta i w zasadzie nie wiem
jak obchodziłbym je.
Czasem jest to dla wielu ludzi bolesny dzień, ci którzy żyją w pojedynkę i
maja za sobą niezbyt udane życie partnerskie, widząc przechodzące
uśmiechnięte pary , dziewczyny trzymajace kwiatek i dumnych ze swoich miłości
panów, moga reagować z niechęcią i nie chce im się wychylac nosa z
domu ,żeby nie patrzecieć na to ze sa na ziemi, sa ludzie szczesliwi, którym
się udaje.
Walentynki ty chyba dobry dzień dla ludzi którzy nie potrafią okazac uczuć,
sa niesmiali lub poprostu młodzi , przeżywają pierwsze miłości , które
przewaznie sa infantylne jat święto.
Dla ludzi w zwiazkach mógłby to być pretekst do spędzenia miłego wieczoru ,
rozbudzenia wygasłego życia erotycznego, lub powód do wspólnego wypadu do
restauracji .W czasach kiedy nie ma na nic czasu to chyba dobry pretekst.

Z drugiej strony to sztuczne plastikowe, zaimportowane święto, na które
czekaja producenci reklam , bombonierek , różowych kartek, autorzy
śmiesznych wierszyków sprzedawanych za pomoca sms i okazja do zarobienia
interesu pozawlajacego życ przez nabliższe trzy miesiące.
Bardzo jestem ciekaw co myślicie na ten temat.

do facetow, bo to o was chodzi... co robic?
sytuacja wyglada tak:
nie wiem czy slusznie sie martwie ale moj facet, z ktorym jestem w zwiazku
ponad 1,5 roku byl na imprezie - spotkaniu u kumpli z licealnych lat.. zostal
tam na noc, rozumiem byl poza miastem.. ale od tamtej pory namietnie wypisuje
smsy z netu do jakiejs panienki (do kolezanki dziewczyny, ktora tam poznal),
robi to po kilka, a bardziej kilakanscie razy dziennie, i niby nic w tym
zlego.. tlumaczy mi, ze robia sobie jaja z kumplami.. ze on tak z nia pisze,
ze to jak czat tylko przez komorke.. dla mnie to wcale smieszne nie jest,
czasem na bramce uda mi sie katem oka zerknac co on tam pisze, wiem ze
wyslala mu zdjecie, powiedzial mi ze brzydka, ale mi przypomina mnie 2 lata
temu (kiedy mialam 10kg mniej).. wysyla jej wierszyki ona jemu takze, i pisze
jej per "slonko" - boli mnie to, bo tak samo zaczela sie nasza znajomosc,
smsy, slonko, identycznie.. dziwnie sie zachowuje, "wyrywa" mi komorke jak
sie do niej dorwe tlumaczac sie pytaniem czy mu nie ufam? potem mi ja daje do
poczytania, ale wie ze nie wezme, bo to by swiadczylo ze mu nie ufam.. trick
psychologiczny, ufam mu ale gdzies w glebi duszy mnie to gryzie.. jak mu cos
sugeruje to mowi ze mnie kocha, skoro tak dlaczego zacząl wylączac na noc
komorke...(?) myslicie ze powinnam sie martwic? co mam robic?

Eeee tam. Umie za to wysyłać słodkie smsy z wierszykami.

A Ty umiesz?

PS.
Ja to muszę skończyć, bo mu krzywdę zrobię choć jeśli on ma dzięki mnie zdac
wreszcie maturę to może powinnam jeszcze pobyc miła nie wiem...
Oj...

PPS
A jak terminy???

Moj ukochany czesto wysylal mi wiersze w smsach wszystkie mam zapisane w
komputerze... sa piekne i takie...JEGO :) przytocze jeden wiersz ktory
szczegolnie kocham...a znam na pamiec kazdy... jesli zas chodzi o sms to
napisał ich wiele i w kazdym doslownie w kazdym przez przeszło dwa lata zwiazku
pisze słowo KOCHAM i to jest najpiekniejsze... a oto wiersz:

kocham Cię kochanie....
Kocham dzień w którym wyznaczyłaś mi miejsce przy Tobie
Splot dni i nocy...
W świetle słońca i gwiazd...
Kocham Twego słowa ogień.
Który rozgrzewa me serce
Kocham Twego słowa wodę,
Która gasi pożar trudnych dni...

mam mnostwo smsow, ale mam tez maila, ktorego dostalam, gdy bylam zagranica... w
walentynki...
"a jak tam pobyt w belgii?? jestes grzeczna??

...widzisz zapomniałbym , dzisiaj przeciez sa walentynki:) taki mały wierszyk:
W tym szczególnym Dniu Najważniejszej osobie w moim życiu
chce powiedzieć, że bez wzgledu na to co przyniesie przyszłość,
Jesteś i będziesz już na zawsze częscią mojego życia...

tak jakos mi sie spodobał...

ok to juz starczy tego pisania sciakam, całuje, tesknie twoj...."

jeden z najslodszych maili, a od smsow to mam zapchana skrzynke ;)

Własnie skonczyłam oglądać ten film i jestem zszokowana... To starsznie
przygnebiający film, ale faktycznie, dający do myślenia...

Aerobiku dziś nie było, Monika prowadząca zajęcia zachorowała, a ja z drugą
Lidką wyskoczyłam do knajpki na soczek. Pogadałyśmy sobie, było bardzo miło.

U nas tez króluje Brzechwa i Tuwim. Ale Natalce podobają się tez wierszyki
Chotomskiej, Usenko i Szelburg-Zarębiny. Najczęsciej kupuję Natalce takie małe
ksiązeczki w sztywnych okładkach wydawnictwa Sara. Są poreczne i niektóre
całkiem łądnie ilustrowane.

Niedawno dostałąm smsa od kolegi, został ojcem. Urodziła mu się Anielka
I tym miłym akcentem kończę i zmykam spać. Dobrej nocki.
Lidka

Dziękuję za gratulacje i Hania też dziękuje

Witam "nowe" Mamuśki wraz z Pociechami.

Jutro wyniki zbója, ale to loteria. Z cypiska baba napisała, że mam 20%, a jak
w czwartek byłam na konsultacjach ze spisanymi i znów zrobionymi reakcjami, to
okazało się, że miałam 58%. Niestety babka powiedziała, że już nie ma tamtych
prac "poszły do zmielenia" (2 tyg minęły od cypiska) - szkoda słów.

Co do walentynek... dostałam życzenia od kolegi akademikowego i zaproszenie do
kina w piątek - bez względu na stan zaliczeń naszych

Od innego kolegi smsa z wierszykiem, ale nie lubię jak nadużywa się
słów "kocham Cię"...

Ktoś z Warszawy ze stacjonarnego dzwonił, ale niestety zaczynałam pisać zbója -
nr tel. mi nieznany.

Miałam rozmowę z dziekanem i promotorem... teraz tylko pisac podania i będzie
OK = obrona inż. po 9tym sem. a mgr po 10tym hihihi.

Iwo-jadalnia super!

Zwykle staralam sie odpisywac na gg, wiec wiecej nie pamietam Aha Aga -
fryz bomba, ale niestety nie na moja glace.

Bolą mnie kolana najbardziej to niezoperowane - zmiana pogody?

Cóż jeszcze? Pożarta jestem ze współlokatorką zza ściany - ale tak na max'a.
Sama chciałą to ma. w łazience już nie może być Hani wanienki... to akurat
ziarnko piasku w tym zamieszaniu. Jest głupią smarkulą i niestety życie za
bardzo ją pieści. Jak ja nieznoszę bab, które lecą tylko na kasę, fury itp. i
kłamią w żywe oczy i... szkoda gadać.

Dziś mam 11 dzień ćwiczeń z "magicznej " 42

Pozdrawiam!

Jolka

wysyłam kartki pisane odręcznie...
wysyłam emaile....

drażnią mnie natomiast 'gotowce'....a już najbardziej to, że od kilku osób
dostaję ten sam wierszyk
zero wkładu w złożeniu życzeń - takie pójście na łatwiznę....
jak mam życzyć to życzę od siebie...

ps' sloggi, Twój sms noworoczny był pierwszy
niemniej dziękuję za pamięć

No dobrze, ale skoro stawiamy takie pytanie to powinniśmy się zastanowić kto
komu pierwszy powinien złożyć życzenia. Hipotetycznie załóżmy, że ktoś Tobie
złoży życzenia sms'em a Ty jemu wcale. I teraz pytanie kto gorszy on bo złożył
sms'em czy Ty bo wcale mu nie złożyłeś życzeń. A jak zakwalifikować kartki
świąteczne. Też niby krótka wiadomość tekstowa, tyle że w bardziej tradycyjnej
formie. A co z pocztą elektroniczną (nic nie kosztuje) ... itd ... itd ...
Osobiście bardziej doceniam chęć ... denerwuje mnie tylko jak po raz n-ty
dostaję jakiś bzdurny wierszyk i to niezaleznie od formy technicznego przekazu.

A ja dopiero co toczyłam wojnę o brak jakichkolwiek życzeń. SMS'em może być,
byle by to nie był jeden wierszyk wysłany do wszystkich. Jeśli ktoś się
pofatyguje i napisze Droga Helu ...etc. to jak najbardziej życzenia odbieram
tak samo jak te kartą pcztową nadesłane, gołębiem czy mailem.

Napisałem jej smsa takiego:"ostatniej nocy poprosiłem mojego anioła, aby cie
ochraniał... on jednak wrócił, gdy spytałem sie dlaczego? usmiechnął sie i
powiedział: anioł anioła nie potrzebuje". Z tego nawiązła sie taka mała rozmowa
smsowa i zastanawiam sie jak ona to tak naprawde odebrała, moglibyście mi
doradzic, czy jej sie to podobało czy nie? oto treści smsów
~[ja] ten co napisałem wczesniej
~[ona] z jakiej okazji był ten wierszyk?
~[ja]bez okazyjnie ale chyba ci sie nie podobał :(
~[ona] całkiem fajny
~[ja] ciesze sie al chyba cos nie gra "całkeim fajny" nie mowi sie jak jest sie
komus wdzięcnym, no ale coz nie bede sie nazucał
~[ona] no sory był super:) serio
~[ja] dzieki < cmok> ciesze sie ale nie musisz na sile mnie doceniać, tak to
wyszło, ale jesli mowisz szczerze to naprawde wielkie dzieki, jak chcesz to ci
takie bede pisał.

Z powodu takiego fajnego smska taka dziwna sytuacja, moze ona wie co jest grane
i poprostu chce mi uzmysłowić ze nic wiecej miedzy nami nie bedzie, ale ja tego
nie moge zrozumieć, a może poprostu powinienem inaczej do niej pisac, moze nie
potrafie?? podajcie mi kilka wskazówek jak nawiązac z nią rozmowe żeby z chęcią
pisała i ją to interesowała a nie odpisywała bez takiego przekonania, mam tu na
myśli eska o treści: "całkiem fajny"

zyczenia sms
no i telefon co chwile pika z zyczeniami przeslanymi sms'em. wlasciwie to
najczesciej rymowanki w formie zyczen (albo odwrotnie ?:) . a co 2 - 3 o tej
samej tresci :) [moda jak , czy co ? :) ] . Zatem rzucam temat bysmy te
przychodzace wierszyki (ci co w domkach zerkaja w komputer) wpisywali zaraz
do niniejszego watku . przyda sie tym z nas co beda chcieli odpowiedziec , a
nie koniecznie powielac te 2 - 3 wzorce :) moze sie uzbierac z nas , z
roznych regionow kraju ciekawa .... wierszo/zyczenio/teka :)
a wiec do telefonow i do klawiatury :)
sam zaraz cos zacytuje ;)
ma_goy

W takim razie kilka wierszyków sms'owych , może ktos wykorzysta na walentynki:-)
hehe
"je vais écrire sur tout pierre.”je t’aime “ et qu’une pierre tombe devont toi
qont tu pence a moi"
napisze na kamieniu "kocham cie" i gdy on spadnie przed Toba wtedy będę myślał o
Tobie

"Sur une feuille rectoverso, avec un café chaud et avec mon stylo, je t'écris
une lettre avec des mots envoyés dans un bateau pour te dire "je pence a toi"
"Na dwustronnej kartce papieru, z ciepłą kawą i piórem w ręku, piszę do Ciebie
list słowami, które przesyłam drogą morską, by Ci powiedzieć: Myślę o Tobie".

Polityczne wierszyki mnie bawią, wulgarne wywołują obrzydzenie,

kolega dostał od swojej mamy wierszyk, w którym było mniej więcej:

miej zawsze gorąco w kroku,
i zawsze kogoś na boku... itd. tego typu

a zaczął czytać tego sms'a razem ze swoją żoną - dziewczynie zrobiło się bardzo
przykro.

Ok . Kiedyś mąż był wkurzony na szefa i ja w przypływie weny twórczej ;ppp
napisałam wierszyk na tegoż chlebodawcę z mnóstwem wulgaryzmów. I wysłałam.
Tylko, że do męża nie doszedł... . Pomyliłam numery, czy jakos tak. Boszzz...
jaki stres miałam! Pytałam wszystkich po kolei czy może nie dostali durnego sms-
a, bo się kolega bawił moim telefonem, i takie tam bla, bla, bla... kity
straszliwe. Po pół roku wyszło, że kumpela dostała... tylko nie śmiała
pytać )). I na dodatek chyba jej maż odczytywał. O, masakra.

wigilia minęła i ... jestem u znajomych, wiec na smutki nie moge
sobie pozwolić (no chyba gdy wszyscy już spia), nie bede psuć
nastroju innym a alkohol (dopiero odkryłam jak fajnie znieczula)
Najgorzej działał na mnie cały ten blichtr przed świętami i te tłumy.
Marcin co do jednego masz rację czas leci i my też sie zmieniamy.
Prezenty były i patrząc z boku moje dzieci zachowywały sie tak jak
rok wcześniej,były zadowolone,szczęsliwe.
Nie zgadzam się z Tobą tylko co do smsów z życzeniami. To też sposób
komunikacji. wysłałam kilka ale nie były to wierszyki na
zasadzie "kopiuj-wklej" , lepsze jest choby kilka oszczednych ale
własnych słów.
Staram się iść do przodu, bardzo chcę iść do przodu!
Pozdrawiam
Ela

i ja przetwałam, ale cieszę się że juz po wszystkim. To bylo takie
udawane wszystko, każdy wiedział i pamiętał, ale omijał temat. Tylko
ten jeden talerz więcej, taki wymowny, nakóry nie umiałam nie
patrzeć, przyciągał mój wzrok jak magnez. Znów wyrzyłam sie na mamie
i mam wyrzuty sumienia. Co do życzeń... niemawidzę łamania się
opłatkiem, pomyślęć że wsześniej kochałam święta. Sms-y denerwują,
ale tylko te głupie wierszyki, reszta, jak pisała Ela są ok, bo od
serca.

Posiadaczką telefonu komórkowego jestem od niedawna, od pięciu lat może...
Pierwsza była MotorolaV2288. Kochałam ją, bo pierwsza. Wcześniej nie zdawałam
sobie sprawy, że można tak dalece temu urządzeniu ulec. Druga była Nokia6610-
jeszcze bardziej kochana, bardzo wykorzystywana, głównie do smsowania. Do
zakupu trzeciej bardzo się przygotowywałam. Jest to Nokia6020. Kocham ją!
Pisałam wcześniej, że jest to urządzenie dobre dla nieśmiałych. Bardzo dużo
dobrych słów przyszło do mnie za pośrednictwem SMSów. Niektórym łatwiej wyrazić
coś "na piśmie" niż w rozmowie. Jestem zwolenniczką SMśów, gdyż można je
odebrać w wolnej chwili, powtórnie odczytać. MMSki świąteczne oprócz kartek
wysłałam, tapety sama stworzyłam. I nie były to wierszyki, tylko słowa
podyktowane potrzebą serca. Mnie komórka daje bardzo wiele: jest moim
telefonem, notatnikiem, budzikiem i rozrywką. "Noszę" tam zdjęcia bliskich, jak
wiele osób - w portfelu. Bardzo podoba mi się Nokia6103 i chciałabym, żeby coś
podobnego było w korzystnej ofercie za półtora roku...

będzie o idolach ;)
muszę przyznać brycezionowi, że ma rację...
Frags chyba jest moim idolem - dostałam sms-a cyt:"Grałem na gitarze basowej
w liceum, pisałem piosenki, teraz od czasu do czasu wiersze. Wyglądam PRAWIE
jak Sting! :))))))
No cóż - teraz wszystko jest po prostu jasne ;)))))

Jak odstraszyć nachalną babe od mojego męża?
Dawna znajoma męża pisze do niego maile i smsy z podejrzanymi treściami i
miłosnymi wierszykami.Wie o tym że mnie wkurza ale ma babka chyba ubaw z tego.
Bo robi się na tyle odważna że mamy jej głuche telefony w domu.
Mąż nie chce ze mną na ten temat rozmawiać.
Wiem że napewno się nie spotykają.
Ale co tu będe ukrywać boję się że te smsy i maile przerodzą się w coś więcej.

Jesli masz taką możliwośc wysyłaj smsy z jego telefonu, żeby ona wiedziała że
masz dostęp do tego co ona mu wypisuje. Moim zdaniem nie pisz w stylu żeby
stara baba się nie ośmieszała z infantylnymi wierszykami, bo od razu dajesz jej
do zrozumienia, że jesteś zazdrosna co jeszcze bardziej może ją "kręcić". A
przecież nie o to chodzi. Poza tym ja bym się pytała męża przy każdym smsie co
ona pisze, nie chodzi o wścibskość przecież, tylko o pilnowanie własnego
gniazdka :)

Kto z Was żył bez grzechu, niech nadrobi stracony czas :)

Swiat mi się zawalił
Musze się wyżalić.Wczoraj dowiedziałam się że jestem zdradzaną żoną.
Coś zaczęłam podejrzewać gdy przeczytałam smsa do męża a dokładnie jakiś
wierszyk miłosny.
Pytam się mężą kto mu to wysyła to stwierdził że jego była sprzed x lat.
Wiem kto to był ,teraz mieszka w innym mieście więc uwierzyłam....ale na
krótko bo zaczęły przychodziś kolejne smsy że ona czeka w pubie x na
niego ,zaczęły się głuche telefony do domu i td.
Sama doszłam do tego że to musi być jakaś babka od męża z pracy.Wciskał mi że
nie ale wczoraj przyciśnięty do muru przyznał że to babka z jego firmy.
Pytam czy ma z nią romans to wydarł się że chyba zwariowałam i że ona się
tylko tak wygłupia.
Ale ładne mi wygłupy które trwają od miesiąca (tyle co ja wiem).
Dzwoniłam pod numer z którego ona pisze i dzwoni ale nie ma odwagi odebrać
bo się szybko wyłącza.
Powiedziałąm M że musiało coś mięzy nimi być skoro zaczęła pisać do niego i
dzwonić,ale om stwierdził że nic nie było i nic nie ma.
Napiszcie coś bo już wariuję....

Dzięki wam za wasze opinie.Mąż w szczerej rozmowie jaką
przeprowadziliśmy ,powiedział ,że kiedyś ona zaproponowała mu wypad na piwo,on
się zgodził ale jednak nie poszedł i od tego czasu ona nie daje mu już spokoju.
Ciągle się upominała,potem zaczęła wysyłać miłosne wierszyki,smsy .Gdy on nie
odpisywał ona zdobyła nasz domowy numer i zaczęła wydzwaniać do domu.Ale gdy
podnosiliśmy słuchawke - wyłączała się .
Po awanturze w grudniu ,on zabronił jej wysyłać i dzwonić więc zostawiała mu
liściki w szafce w pracy , na biurku itd.Gdy spotykali się w pracy (widują się
ok.3 razy w tygodniu)nic nie mówiła tylko się uśmiechała i patrzyła na niego, a
teraz znowu zaczęła wysyłać.......

wiecie kocham mojego męża:)
sms-a mi przysłał...idiota..ale mój.....wysłał mi sms-a że czuje, że się źle
czuje...on tak zawsze i napisał mi wierszyk, ktorego nie zacytuje Wam tu, ale
tera to normalnie mam ochotę ryczec w głos...chodź Tola- poryczymy sobie!!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....już mi lepiej )))))))) tofam
Was

Właściwie wszelkie życzenia to taki zwyczajowy przymus.. Wiadomo że swoim
bliskim człowiek życzy lepiej niż sobie samemu. Więc po co klepać jeszcze te
formułki? Ja też się męczę gdy mam komuś składać życzenia i męczę się gdy ktoś
sie do mnie zbliża żeby mi złożyć.. Wolę już pisać życzenia na tradycyjnych
kartach, wtedy mam czas przemyśleć co chcę napisać, wymyśleć coś szczerze, od
serca..
Okropne są rzeczywiście te dziesiątki sms-ów co zapychają człowiekowi skrzynki
na święta. A co jeden wierszyk, to "zabawniejszy": pisanek bez liku, kurczaków
w koszyku, pijany zając już się buja, wesołego Alleluja, brrr!!!!
I jeszcze ten przymus odpowiadania i zastanawiania się komu jeszcze trzeba i
uważanie, żeby nie odesłać tego samego, makabra..

Miłość w czasach popkultury :))))))
Na ratunku-co-robic znalazłem coś takiego:
ratunku-co-robic.ownlog.com/prosty-przepis-na-ubarwienie-zwiazku,1904027,link.html
"Bylam z chlopakiem w kinie, i stalo sie cos co byc moze zawarzy na naszym zwiazku, otoz oglądalismy film i bylo bardzo milo i romantycznie, a nawet zaczelismy dotykac sie w intymne miejsca, ale nagle stalo sie cos strasznego, moj chlopak zaczal piescic mnie pod majtkami palcami, ale za chwile przestal i zaczal sie smiac, a ja poczulam ze wlozyl mi tam m&msa, pewnie uwazal to za strasznie zabawne, a ja ucieklam z kina z placzem, i teraz on dzwoni do mnie i wysyla smsy ze przeprasza, ale ja nie odbiore od niego telefonu bo musze przemyslec wszystko... poradzcie cos... plis."

Trochę to smutne... Kiedyś miłość wyrażało się broniąc honoru swej lubej , pisząc wiersze, wymieniając się listami opakowanymi w piękną papeterię, dzisiaj wyraża się uczucia wsadzając lubej M&MSa w ***** albo kupując misia z różowym serduszkiem. Na zalinkowanej przeze mnie stronie nawiązała się krótka dyskusja na temat: "Co znaczyło słowo "romantycznie" kiedyś, a co znaczy ono dziś?"

Macie jeszcze jakieś ciekawe wątki na ten temat?

PS: Nie zazdroszczę ludziom siedzącym obok tej uroczej parki :).

Włochy: Konkurs sms-owej poezji

Konkurs sms-owej poezji ogłoszono w Salerno na południu Włoch, gdzie w drugiej
połowie kwietnia odbędzie się pierwszy festiwal kultury młodzieżowej.
Warunek udziału w konkursie o nazwie PoeSMSie jest jeden: należy wysłać -
oczywiście sms-em - dowolny wiersz, który nie może mieć więcej niż 160 znaków,
a więc tyle, ile telefoniczna wiadomość tekstowa.

Wszystkie wiersze zostaną opublikowane na internetowej stronie festiwalu, a
pięć najlepszych wybierze jury.

wiadomosci.onet.pl/1280279,69,1,0,120,686,item.html

no to do...telefonów ;))

30 Września - Dzień Chłopaka -
A więc mam pytanie a raczej chciałam się poradzić w sprawie prezentu do
chłpaka. Chciałabym zrobić mojemu chłopakowi jakiś prezent ale kompletnie
nie przychodzi mi nic do głowy ??? Nie lubie kupować prezentów bo wydają mi
się tandetne i bezużytecze może być jakiś wierszyk SMS albo namiętny buziak z
tej okazji??? Troche to dziwnie zabrzmiało ale chciałabym przeczytać wasze
opinie i komentarze z góry dzięki i pozdro dla wszystkich buzka paaaaaaaa... ;)))

Slodkie smsy:)
Witam wszystkich.
Chcialbym zapytac jakie slodkie smsy chcialybyscie otrzymywac
lub otrzymujecie albo wysylacie swoim partnerom. Nie chodzi mi tu o zadne swinstwa ani naiwne wierszyki tylko takie, ktore odrazu powoduja usmiech na twarzy tej
drugiej polowki. Moja dziewczyna wysyla mi takich pelno i staram sie jej czasto odwdzieczyc jednak zaczyna brakowac mi weny.. Moze
pomozecie a ja pozniej podam moje przyklady. Pozdrawiam:)

Ja też uważam, że nadmierna zazdrość i zabroczośc może popsuć najbardziej udany
związek. Nie znoszę, gdy w związku druga osoba próbuje mnie jakoś ograniczać,
robić sceny zazdrości o wyimaginowane historie, kontrolować itp. Sama również
tego nie robię. Miałam kiedyś bardzo zazdrosnego chłopaka, zameczał mnie swa
zaborczością, wciąż robił sceny, i to o bzdury (bo przez chwile rozmawiałam z
kolegą), chciał czytać moje smsy, pamiętnik, prywatne zapiski, wiersze itp. Gdy
nie chciałam mu dać, obrażał się. Gdy z kolei czytał, też się dąsał, bo np.
dostałam od kolegi smsa, bo wiersz nie był o nim itp. On chyba sobie wyobrażał,
że wszystkie moje myśli, sny, priorytety będą się łączyły tylko i wyłącznie z
jego osobą - tak się nie da, po prostu.
A założycielka postu może faktycznie powinna się zastanowić nad rozstaniem?

ktos wie o co chodzi?
bo ja nie wiem, bo o pieniadze raczej nie:-(
jak facet gania za toba pisze sms miłe itp
chche sie spotkac
dzwoni ze kocha ze teskni
a pozniej ja sie dowiaduje ze pojechał na mazury
z dziewczyna
a mi powiedział ze z chłopakami tylko

i wez badz madry i pisz wiersze:-(

to jakas straszna bzdura!! jak można porównywać życzenia od znajomych do
reklamowego spamu! to chyba dosc mile, ze osoby, ktore sie lubi pamietaja o nas
na swieta, nawet jesli przesylaja seryjny wierszyk. trudno sie tez dziwic
popularnosci kartek internetowych czy smsow skoro ich cena jest
nieporywnywalnie nizsza niz tradycyjnej kartki.

Jasne, jacy wszyscy niszowi..
nikt nie wysyła życzeń smsem. Same si wysyłają:/

Nigdy nie wysyłam żadnych wierszyków (chyba, ze ułoże sama), wysyłam życzenie do
kilku osób, do których i tak pisze często smsy, do osób mi znanych i bliskich i
nie widzę w tym niczego złego. Ale nie wysyłam ich dziesiątkami! Każdemu piszę
co innego i zawsze dostaję spersonalizowane, normalne życzenia, czy chociaż
jakiegoś miłego smsa (szczerze mówiąc świąt za bardzo nie obchodzę, tylko tak
tradycyjnie, nie religijnie)

Najważniejsze to używać mózgu. Polecam.

Wśród nocnej ciszy SMS się rozchodzi
Nie wysyłam SMS-ów życzeniowych, ani na takie nie odpowiadamm, CHYBA, ŻE SMS nie jest szablonem, ale został wysłany specjalnie do mnie. Wtedy odpowiadam, i to też wyłącznie w formie osobistej. Nigdy w życiu żadnych szablonów czy głupawych wierszyków.

Wierszyk do mojego chłopca :)))
Witam chciałabym się was porazić otóż mam chłopaka jestem z nim 3 miesiące i
chciałam mu wysłać słodziutki wierszyk tylko mam dylemat nie wyznałam mu co do
niego czuję. Czy może wypada wysłać taki SMS-ik oto jego treść:

Śle milion buziaczków na powitanie i szeptem do uszka:
dzeń dobry kochanie! oby dzień dzisiejszy wspólnie spedony,
był romantyczny i zakręcony...

Oczywiście chce wysłać go wcześnie rano jak się obudzi i tego samego dnia mamy
się spotkać hmmm... jak uważacie czy doby pomysł by go zaskoczyć rano takim
wierszykiem myśle że bedzie mile zaskoczony:))))

E tam :-D Na nastepny dzien po tamtym smsie wrzucila mi na gg fragment wiersza
ks. Twardowskiego i jeszcze smsa napisala czy czasami wiersze czytam. Ale o tym
chyba juz pisalem ;-P To bylo w sobote. No i od tamtego czasu zero smsow,
gluchych, rozmow i w ogole nic ;-P Ja mysle, ze ona rzeczywiscie ma jakies
opory, ze robi z siebie taka ofire, tragiczke-romantyczke. Kiedys byla juz
podobna sytuacja, ale wtedy nie miala nikogo, tez nie chciala byc ze mna,
mowila, ze chce sie tlyko przyjaznic, bo nie sadzila, ze moze byc dobrez.
Walczylem z miesiac iw koncu udalo sie i znowu bylismy razem. Teraz jest
podobnie, z tym ze ona ma kogo innego :/

Ja właśnie mam taki sam problem byliśmy para a on zdnia nadzień zarzadał odemni
przyjażni.Tłumacze mu że ja nie potrafie i prosze go o czas, ale on nie chce ze
mna byćw przyjazni ja nie umiem kochać i byc jednoczesnie przyjacółką ,ale nie
pozwala mi sie od siebie uwolnić.prosze go aby dał mi spokuj przecież nie chce
ze mna być nie kocha mnie tak trudno mi go zrozumieć myśle ze nie jest
szczery.on twierdzi że nie może ze mna być bo nie chce mnie ranić bedac razem
bedzie mnie okłamywał a on tego nie chce,a ja nie potrafie sie zaspokoć jego
przyjażnia
i czuje jak sie wypalam od środka.walcze sama z soba,a gdy ja przestaje sie
odzywać w tedy on mnóstwo smsów wierszyków że teskni ze mu mnie brakuje ja nie
rozumie tego czy ktoś mógł by mi pomóc prosze.

Piosenka to dobry pomysł dziękuje.. tylko żebym jeszcze znalazł odpowiednią ;-)
A co do szeptania... hmmm to troszku oczywiste; chciałbym tylko wysłać jej cos
miłego, coś co sprawi ,że sie uśmiechnie, poprawi jej nastrój.To nie musi i
wręcz nie powinno zawierać bezpośredniego przekazu 'Dzień dobry kocham Cię';
przeczytajcie txt piosenki Hey'a - 'Jeśli łaska' a doskonale mnie zrozumiecie.
( teksty.org/h/hey/jeslilaska.php ) To ma być po prostu ciepłe słowo, na
dobranoc, na dzień dobry... Tylko gdy stara sie to robic codzinnie to pomysły
na coś oryginalnego sie konczą. A ja coś takiego - kreatywnego - chciałbym jej
od czasu do czasu wysłać. Niech na te kilka smsów na dobranoc trafi sie jeden
wyjątkowy, naprawdę godny uwagi. Nie chodzi mi tu o wierszyki ,którcyh pełno
jest w internecie. Ale to chyba akurat jest jasne.... Tak więc dalej czekam na
jakieś propozycje ;-)

A gdybym miał wiarę tak wielką, że góry mógłbym przenosić;
i choćbym znał wszystkie języki, a miłości bym nie miał - byłbym nikim...

Posiadam komórke, ale nie naduzywam jej do takich pierdol, jak sfabrykowane
wierszyki swiateczne. nie reaguje od lat na takowe na te komórke otrzymane, i
wiecie co? Prawie juz nie otrzymuje
Co roku, na oba Swieta, i urodziny krewnych/ znajomych, wysylam tradycyjne
kartki. Do mnie tez sie pisze co prawda, nie zawsze kros sie wyrobi, ale
przychodza. Na sms-y "przepraszajace" tez nie reaguje

A na końcówkę świąt i cały Nowy Rok 2007 dedykuję Prześwietnym wierszyk, który
dostałam sms-em i bardzop mi się spodobał:

Tak niewiele nam potrzeba
By przytulić się do Nieba
Zdrowia, szczęścia
Bliskich blisko
I miłości ponad wszystko!

świątecznie uśmiechnieta
betka

mnie najbardziej wqu..a paczek. usilna promocja dala jednak rezultaty i mala
gruba (bez obrazy) znalazla sie w finale, kasujac sasze strunin, do ktorej
osobowosciowo i wokalnie do piet nie dorasta. zreszta szkoda z tego etapu tego
kolesia co spiewal piosenke sisqo, no ale dzieki niemu w finale jest pozal-sie-
boze buntowniczka, ktora na koniec kalała sie za "wioche" i lamiacym glosem
prosila o smsy telewidzow. zapraszam zainteresowanych na strone idola gdzie
szarubka przedstawia sama siebie jakims rymowanym wierszykiem ktorym moze i nie
pogardzilby 10-latek i ktory komrpomituje ja sama bardziej niz ktokolwiek inny
byblby w stanie. to tyle ode mnie. poza tym mam nadzieje ze nie bedzie idola 5
bo w tej edycji autopromocja jury i wiecznie wtracajacego sie rocka jest juz
nie do wytrzymania. ktos wspomnial adama kozlowskiego wyzej. ten chlopak to
mial talent. nie wiecie czy cos nagral?

slodkie smsy:)
Witam wszystkich.
Chcialbym zapytac jakie sludkie smsy wysyacie swoim kobietom albo moze Panie wypowiedzialy by sie jakie smsy chcialy by otrzymywac lub otrzymuja. Nie chodzi mi tu o zadne swinstwa ani naiwne wierszyki tylko takie, ktore odrazu powoduja usmiech na twarzy tej drugiej polowki. Moja dziewczyna wysyla mi takich pelno i staram sie jej czasto odwdzieczyc jednak zaczyna brakowac mi weny.. Moze pomozecie a ja pozniej podam moje przyklady. Pozdrawiam:)

czesc dziewczynki!
strasznie dawno się nie odzywałam...
ale podczytuje Was w miarę regularnie, przynajmniej się staram

Karolilna - fajnie, że wróciłaś, zastanawiałam się nie raz co tam u Ciebie
kolejna osoba ze starej ekipy

jak tam wczorajszy dzien babci? no a dziś dzień dziadka co nie... my po południu
wyjeżdżamy na weekend do naszych rodziców. Mamy dla nich kalendarze z fotkami
Julci i laurki - na stronie tytułowej zdjęcie Juli z kwiatkiem a w środku ja
napisałam "z okazji dnia babci i dziadka" - potem dalam Juli kredkę, by coś tam
pobazgrała i pod spodem dopisałam "zyczy Jula" juz widzę wzruszenie mojej mamy

lece szukac jakiegoś wierszyka, coby tacie wysłac smsa od wnuczki

u wróżek byłam 3 razy, pierwszy niech będzie w roku 2000, kolejny 2005 i 2006 (
mniej więcej tak rozłożyło się to w czasie ) 2 pierwsze wróżby uzupełniały się
idealnie ostatnia ( sprawa była WAŻNA ) - istne zaprzeczenie 2 poprzednich ( po
3 latach mówię śmiało - nie sprawdziła się ale pierwsza i druga "trwają", wtedy
nie było jeszcze internetu a i zycie układa się na tyle ciekawie że nie muszę pytać
myślę że do wróżki wystarczy iść raz na x czasu np. kiedy mamy naprawdę ważny
problem czy tez taki który ma wiele rozwiązań - o ile mamy sprawdzona wróżkę -
co do wróżby e-mail, sms po moich doświadczeniach wydaje mi się że można pytać
co drugi dzień - no chyba że ktoś ma pewność że jego wróżka rozłożyła karty a
nie jest to osoba która po prostu wklepuje na kompie 160 znaków i uśmiecha się
pisząc kolejny "wierszyk" - tu sprawa zależy od tego jak rzetelna odpowiedź
otrzymaliśmy - karty "dają nadzieję", ale nie budują rzeczywistych zdarzeń - to
nie magia z bajek dla dzieci

Pierwszy i ostatni romans - list tygodnia
Mam za sobą podobne przeżycia cudowne miłosne. Też jestem od ponad
25 lat mężatką - zaniedbywaną i ogromnie samotną, w kiedyś bardzo
szczęśliwym małżeństwie.Trzy lata temu poznałam fantastycznego
Czecha z którym przeżyłam cudowną przygodę,to były najwspanialsze
chwile w moim życiu. On sprawił, że ponownie poczułam się piękną i
atrakcyją kobietą mogącą do dziś patrzeć mężczyznom prosto w
oczy.Był kulturalnym, mądrym, uroczym czlowiekiem i najwspanialszym
na świecie kochankiem. Niczego nie żałuję, romans ten dodał mi sił
na dalsze życie. Niestety, podobnie jak w Twoim przypadku byliśmy za
daleko siebie, w mojej komórce nie ma już sms-ów nawet o pogodzie,
nie dzwoni. Pozostały piękne wspomnienia, zdjęcia i prezenty. I
jeszcze jedno miłe panie, nie bójmy się. Ja odważyłam się i
teraz...piszę wiersze!

smsy
wlasnie uslyszalam w radiu, ze polcay sa narodem smsującym
wysylamy kilkakrotnie wiecej sms niz rozmawiamy a i na tle innych
europejczykow wypadamy na wscieklych smsiarzy
i tak mnie to zastanowilo, bo dla mnie sms moglby nie istniec
praktycznie ich nie uzywam a sama smsem tez dostaje na ogol wiadomosci
sieciowe
no i w porach okazjonalnych mase zyczen i wierszykow
zawsze to mile, chociaz wole bardziej osobiste formy serdecznosci
klepanie po kilka razy w klawisz telefonu to dla mnie strata czasu i wole
wcisnac jeden i pogadac jak czlowiek, a w czasie w ktorym bym klepala
przekaze dziesiec razy wiecej
a Wy?
smsujecie, lubicie czy tylko ja taka staroswiecka jestem?

jestem esemesiarą zdecydowanie
niemąż jest permanentnie na spotkaniach, więc komunikakcja smsowa to jedyna
możliwość, jak trzeba, to oddzwania
poza tym czasem lubię wymienić sobie po trzy zdania z różnymi osobami w
okolicznościach niesprzyjających rozmowie - przy filmie na przykład albo jak
dzieci śpią, ale od niedawna
w dodatku jest masa rzeczy, które nie wymagają natychmiastowej odpowiedzi, wolę
wystukać i czekać na respons niż dodzwaniać się przez pół dnia z mizernym
skutkiem
jak spojrzę na rachunek, to mam w miesiącu kilka dłuższych rozmów np. z mamą,
która smsów jeszcze nie opanowała i z przyjaciółkami, a reszta to stukanki

życzenia dla ważnych dla mnie osób tylko gadane, standardowe noworoczne do
wszystkich w książce sesemesem

natomiast szczerze nienawidzę wierszyków, zwłascza takich ciągnących się przez
dwie albo trzy wiadomości wrrrrrr

Mnie tam smsy nie przeszkadzają, i nie stronię od nich
Nie cierpię jednak smsów okazjonalnych, światecznych itd, jakichś
beznadziejnych wierszyków, znalezionych w internecie, które ktoś wysyła hurtem
wszystkim, których ma w spisie.
No dziekuję za takie życzenia. Mogą być życzenia złożone smsem, ale niech już
ktoś się wysili i napisze sam ze trzy słowa tylko dla mnie.

Czy to już jest zdrada?
Witam.PIsze po rade bo już nie wiem co robić .
Mam kochającego męża (od kilku lat)i niby wszystko układa się ok ale..
Kilka lat temu mąż pracował w pewnej firmie z pewną starszą od niego o 8 lat
kobietą .Samotna ,wychowująca sama kilkunastoletnie dziecko.
Zaczęły się smsy do męża ,jakieś podchody na imprezach firmowych itp.
Zrobiłam awanture ale mąż tłumaczył się że to tylko takie wygłupy.
Mąż odszedł 3 lata temu do innej firmy i się uspokoiło.Ale jakiś czas temu
przypadkowo odkryłam że mój facet mailuje i sms-uje znowu z tą kobietą .
On pisał do niej że wygląda super na przesłanych zdjęciach itd,ona wysyłała
mu jakieś tandetne wierszyki miłosne.
A wczoraj zadzwoniła wieczorem na nasz domowy numer i wyświetlił się numer
komórki.Mąż odebrał ,zbladł i powiedział że nikt się nie odezwał .Wiedziałam
że coś jest nie tak i sprawdziłam jego smsy a tam pełno miłosnych wierszyków
do niego z tego numeru który dzwonił na domowy wczoraj.
Mąż nie chce na ten temat rozmawiać a ja mam już dosyć takiego życia .
Co mam zrobić dziewczyny?

** W e s o ł y c h ...**
Witajcie

Powoli zbliża się czas świętowania bożonarodzeniowego...

Dlatego też, nie będę pisać wierszyków ani cytować smsy świąteczne.
Ale za to, będę Wam życzyć MIŁOŚCI i ZDROWIA!!!
Miłości...Wiemy dlaczego - bez niej ciężko jest szczęśliwie żyć.
Zdrowia... Bo mojej rodzinie brakuje go najbardziej. I właśnie tego
sama sobie najwięcej życzę. Sama sobie i Wam również...
Żeby te Święta były przepełnione ciepłem rodzinnym, radością i ...
nadmiernym aptetytem No i żeby waga stała w tym samym miejscu
27go grudnia!
Pozdrawiam ciepło i Wesołych Świąt...
Ania

My nie pisaliśmy - dlatego goście dzwonili do naszych rodziców i pytali co
chcemy. Rodzice mówili że kaskę i ok.

Przecież ludzie kontaktują się ze sobą przed ślubem - więc na pewno informacja
wszędzie dotrze.

Pisanie tego na zaproszeniu jest niekulturalne i malo taktowne z bardzo prostej
przyczyny - z zaproszenia z taką adnotacją wynika, że zapraszasz gości, ale mają
przynieść pieniądze w postaci prezentu.

Jak się kogoś zaprasza do knajpy - to się stawia. Jak chłopak mowi dziewczynie
czy pójdzie z nim do kina - płaci za kino. Jaakby ci znajoma wysłała smsa ze
zaprasza na urodziny - super. A jakby dodała, że podobają jej się kolczyki z
Kruka i dobrze by było jakbyś je kupila zamiast kwiatów - jakbyś się poczuła?
Zapraszamy gości do zabawy i uczestniczenia z nami w tym dniu - a nie dla szmalu
z kopert. To wybór każdego z nich co da - i jeśli spyta - można mu to
powiedzieć. Żądanie pieniędzy/ prezentu czy czegokolwiek innego to wymuszenie na
kimś przyjścia z "wpisowym" - i jest to brak kultury który sądząc po ilości
wierszyków - kwitnie że hej.

Ostrzegam przed Franciszkiem Iwaniukiem z Warszawy
Franciszek Iwaniuk jest stolarzem. Jego zaklad nazywa sie Quality
Wood, ale z quality nie ma nic wspolnego. Pan Franciszek jest
niesolidny, nieslowny, nieterminowy, lekcewazy klientow, nie odbiera
telefonow, ma przepelniona poczte glosowa, wiec nawet nie mozna mu
sie nagrac, a SMSy czyta dopiero na drugi dzien, wiec zadna pilna
informacja nie ma szans dotrzec do niego na czas. Na dodatek jest
drogi, bierze bardzo wysokie zaliczki, a niedotrzymywanie terminow
to jego standard (moj termin minal juz 3 miesiace temu, a konca
robot nadal nie widac). Zatrudnia bardzo slabych ludzi, ktorzy
wszystko robia po dwa razy, bo zamiast realizowac projekt
architektoniczny robia tak, jak im sie wydaje ze byc powinno,
wzglednie tak, jak maja u siebie w domu. Tlumaczy sie tym, ze
uciekli mu ludzie i nie ma rak do pracy, ale wyglada na to, ze
swoich pracownikow traktuje rownie zle jak klientow, dlatego
nagminnie od niego uciekaja. Niektorzy nawet sa tak rozgoryczeni
wspolpraca z nim, ze z zemsty wlamuja sie do jego stolarni i kradna
mu wszystkie narzedzia.
Szczegolnie zwodniczy jest fakt, ze w pierwszym kontakcie pan
Franciszek robi wrazenie czlowieka bardzo uroczego, sympatycznego i
kompetentnego. Pisze wiersze, kupuje paczki, czestuje czeresniami
etc. Potem juz tylko klamie w zywe oczy, ze "ekipa juz jedzie, meble
sa w drodze, drzwi wlasnie wyjechaly od lakiernika, szklarz wlasnie
wszedl do mieszkania i generalnie za tydzien konczy. I tak od ponad
5 miesiecy...

Masowe życzenia świąteczne
Denerwują mnie te masowo wysyłane życzenia.
Ludzie nawet się nie wysilą by chociaż imię wstawić na początku wiadomości.
Wybierają jeden wierszyk i heja 500 smsów/maili tej samej treści do
wszystkich. Jak to dostaję, czuję się jakbym właśnie otrzymała ulotkę z Tesco
i bez czytania naciskam kosz. Teraz doszły jeszcze masówki na naszej klasie.
Coś okropnego.

Jeśli macie takie coś wysyłać, to lepiej o mnie zapomnijcie i nie wysyłajcie
wcale!

Co robicie milego dla swoich facetow?
A tak w ramach porowania. Ja tak sobie mysle, jak mozna facetowi zycie umilic,
jesli na to zasluguje;) Co robicie? Moze gotujecie czasem cos dobrego? Moze
piszecie wiersze? Moze figlarne smsy? Czy moze, np, posiwecacie sie czasem dla
nich i np. jecie obiad z jego babcia raz na miesiac, zeby bylo mu milo?

A, nie nie. Miałam znajomą, która zakochała się silnie w naszym wspólnym
koledze. Kolega radził się kilku osób, jak pannę spławić, bo nic nie działało.
Dała mu jakieś "złote myśli" czy pamiętnik, to jej napisał "tylko śmierć o tobie
nie zapomni", a ona się cieszyła, że tak romantycznie. Jak miał urodziny, to
jechała rano na przystanek, gdzie on wsiadał i wręczała mu blachę ciasta. Nie
wypaliło jednak. Przyznam, że nie widziałam innego przypadku tak natrętnej
adoracji, trwało to kilka lat.
Ja miałam adoratora, ale w sumie dało rade się go pozbyć. Facet zakochał się we
mnie w podstawówce. Potem nie widzieliśmy się ponad dziesięć lat, a potem
spotkałam go na ulicy, zaczepił mnie, pogadaliśmy, było normalnie. Wymieniliśmy
się telefonami i umówiliśmy na piwo z jeszcze kilkoma osobami z klasy.
Spotkaliśmy się tak ze trzy razy (zawsze było z nami jeszcze kilka osób), a
potem facet zaczął do mnie pisać wierszyki na dobranoc i powiedział paru osobom,
ze jesteśmy parą. Na szczęście się wyprowadziłam, przestałam odpowiadać na smsy,
nie odbierałam telefonu i się uspokoił.

Mi sie albo facet podoba i wtedy mu to od razu komunikuje, albo mi sie nie
podoba i moze mnie wtedy zdobywac, probowac, ale niewielu sie to udaje (na razie
jednemu). Mialam kilku wielbicieli, slali kwiaty, wiersze, czekoladki, prezenty,
zapraszali do kina, do teatru, na koncert, wyczekiwali na mnie w danym miejscu,
zeby "przypadkiem" na mnie wpasc. I niestety bylam dla nich lamaczem serc, bo
jak juz pisalam jesli facet mi sie nie podoba to koniec.

Teraz jestem juz starsza i faceci sa bardziej doswiadczeni, wiec nie bawia sie w
zadne zdobywania i podchody, z wiekiem wszystko jest o wiele latwiejsze.

Poza tym na impreze chodzi sie kogos poderwac, wiec nic dziwnego, ze potem
dostajesz smsy. Jak chcesz porzadnej dziewczyny to raczej szukaj jej gdzies
indziej niz w klubie.

Gość portalu: galadriel napisał(a):

> ja wysłałm na święta Bożego Narodzenia i...nie odpisał.Poczułam
się jak idiotka .Bardzo mi było przykro.

Mój instruktor wysłał mi życzenia bożonarodzeniowe pierwszy,
oczywiście nie tylko mi, taki wierszyk o Mikołaju stojącym w korku,
na Sylwka ani z jednej, ani z drogiej strony - obojeśmy się uwalili,
a Instruktor był po na urlopie więc i po serii łojenia z
zapomnianymi kumplami:)

> A dziś odebrałam swoje wymarzone prawko.Wysłałam 2 smsy,do Niego i
do tego drug iego z 5 dodatkowych jazd.Zgadnijcie który
odpisał.....ten drugi.

Jeszcze raz gratsy:). W moim przypadku obaj: P odpisał na smsa,
wcześniej kazał powiedzieć, jak mi poszło, Mój wpadł do mnie i
zapytał, a potem kazał mi wyjść w celu skopania mi tyłka "skoro
<lepszy> instruktor jeszcze tego nie zrobił, to zrobi to <gorszy>":)
Mogę się go ZAWSZE o wszystko spytać i nie odpowie: "godzina
doszkalania kosztuje 40 zł", czy "instruktor ci powie" - a znam i
takich, tylko, że to już nie instruktorzy, a ścierwa z kompleksem
niższości.

> Wszystko zależy od tego jakim facetem jest instruktor i czy warto
utrzymywać tą znajomość.Ja właśnie dokonałam wyboru-jeden numer
tel.wyleciał dzisiaj z listy moich kontaktów.

Acha, u mnie też wyleciał, uh, dobrych parę miechów temu. Znam numer
na pamięć, używam go cirka raz dziennie. Facetem jest nie w moich
klimatach, ale warto utrzymywać tę znajomość, bo to wartościowy
człowiek.

fajny blogasek - podczytuję cichaczem :)
nawet pod wpływem lektury popatrzyłam na instruktora jak na
mężczyznę... ale tylko przez chwilkę :>
ja mam problem taki, że jeżdzę bardzo rzadko - bo jak nie moja praca
stoi przeszkodą, to Jego coś-tam i tak cały czas
wczoraj mieliśmy jezdzic a tu sms, ze instruktor chory :(
jutro znowu ja nie moge, pojutrze pewnie on zaniemoże...
jak w wierszyku o Michałach :)
w sumie jestem dobrej myśli - w końcu jak patrzę na moje koleżanki,
które jeżdzą mimo, iż bym z nimi do auta nie wsiadła - to jest
nadzieja że i ja kiedyś będę sama jeżdzic
pozdr

Może się sprawa wyjaśni owa
przekazać wieści jestem gotowa.
Całkiem niedawno podobnie miałam
że pomylone wieści dostałam
jakaś dziewczyna bardzo zaspana
też chciała wiedzieć, czy jest kochana
była w pociągu, nocą jechała
i smsa do mnie wysłała
więc jej wierszykiem błąd wyjaśniłam
a jej odpowiedź była przemiła
bo jedno słowo "sorki" w niej było
i przyznam, bardzo mnie rozbawiło.

Sprawa Wioletty dalszy ciąg miała
bom smsa rano dostała
nie był od Wioli, lecz od chłopaka
pytał kim jestem i o co draka
chciałam by sprawa się wyjaśniła
i taki wierszyk szybko skleciłam.

Wiadomość od Wioli wysłałeś
kochasz mnie kotku? spytałeś
albo Wiola po kryjomu
skorzystała z telefonu
i sms ten wysłany
do mnie trafił, mój kochany
pomyłkowo oczywiście
bo zły numer wybraliście.

nie chcę dostawać sms z życzeniami...
co roku to samo-te same wierszyki,słodziutkie życzonka,baranki,pisaneczki
itp..drażnią mnie te sms-y,nie lubię ich dostawać,nie lubię odpisywać,nie
jestem religijna i nie przeżywam ekstazy w święta..odpisuję,żeby nie urazić
nadawcy ale tak naprawdę marzę o tym,żeby któregoś roku nie dostać żadnego
sms-a.wiem kto mi dobrze życzy,na kim mogę polegać a kogo się
wystrzegać-sztuczne życzenia żywcem spisane z googli zupełnie nie są mi
potrzebne.tylko jak to zrobić-przestać odpisywać? jednak mało
kulturalnie..zacisnąć zęby i odpisywać? szlag mnie trafia jak muszę robić coś
wbrew sobie..nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji..

łączę się w bólu - też nie lubię dostawać tych sms-ów a tym bardziej na nie
odpisywać - mam wrażenie że wszyscy biorą udział w jakimś konkursie na bardziej
wymyślny wierszyk

nie odpisuje na wszystkie życzenia bo nie mam na to ochoty, czasu i weny
twórczej, zwłaszcza że często przychodzą hurtowo jeden za drugim - w tym roku
będe oddzwaniać bo akurat mój telefon odmawia posłuszeństwa przy pisaniu sms

ja staram sie wysłać do osób które w szczegółny sposób cenie i
lubię równniez otrzymywac. nie trawię idiotycznych smsów wierszyków
z zyczeniami które są wysyłane taśmowo do całej listy kontaktów no
poprostu rzygac sie chce na takie życzenia! wysyłam tez smsy ale to
są moje zyczenia is kierowane do konkretnej osoby.

lubię. ale ja ogólnie lubię papierowe wiadomości. jak mój facet wyjeżdżał na pół
roku to zażądałam listów. i bez znaczenia był fakt że codziennie
rozmawialiśmy listów pragnęłam i już i to uczucie otwierania koperty,
spoglądania na bazgroły ukochanego - to jest to.
a tak w ogóle to uważam że wielka szkoda się stała za pomocą sms itp. co roku
dostaję masę wierszyków- życzeń świątecznych. jakoś to nie ma ducha...

wierszyki z życzeniami - Wasze zdanie?
Przyznam że dostawałam gęsiej skórki przez ten ost okres Świateczno
Noworoczny za kazdym razem kiedy dostawałam sms-a z życzeniami w
formie wierszyków. Czy tylko mnie to wpienia? Kurde to lekko
infantylne jest. Tak mi sie wydaje że nie jesteśmy juz dziećmi.
Kurcze ja wysyłajac życzenia staram się każdemu z osobna napisac cos
od siebie. Dawniej wyslanie zyczen wymagało kupna kartki,
wypełnienie jej, trasy na Poczte, teraz kiedy mozna to wszystko
zrobić nie wychodzac z domu ludziom nie chce sie nawet stuknać kilku
słów od siebie. Doceniam to że ktoś o mnie pamieta, ale mam też
takie lekkie poczucie że i tak leci z życzeniami do wszystkich ze
swojej książki za jednym zamachem.
Teraz mi nawtykajcie
ps. Dziekuję za wszystkie wierszyki...

wiesz mam podobne zdanie, takie głupie klepanki, które mi kojarzą się z
koniecznością "odhaczenia" kolejnej osoby której trzeba wysłać życzenia, sama
staram się najbliższym wysyłać pocztą karty świąteczne - w tym roku zrobiłam
kartki, za piękne nie były ale adresaci mile wspominali, sms-ów raczej nie
wysyłam staram się raczej zadzwonić, jak już piszę to sama układam treść nie
kopiuję "wierszyków"

A ja powiem Ci tak: ja czasem wysyłam życzenia w formie wierszyków (wiesz, bo sama takowy ode mnie dostałaś) ale zawsze szukam innego tekstu dla każdej osoby i staram się aby nie był od czapy a w jakiś sposób pasował do adresata. Tak więc nie każdy kto wysyła wierszyki wali jednym tekstem do całej swojej książki adresowej. Wkurzają mnie natomiast wszelkie smsy/maile/gg z łańcuszkami a w tym roku na sylwka nawet takie się pojawiły.

pewnie zachowalam sie jak swinia
bo na zaden sms z wierszykiem nie odpisalam. Natomiast tym co przyslali mi
zyczenia od siebie , cos tam skrobnelam , albo zadzwonilam.

Tez mnie wpieniaja takie wierszowane smsy, a z roku na rok coraz wiecej.
Dostalam tez kupe zyczen na naszej klasie i tez na nie nie odpisalam. Len ze
mnie ))))))

Mogłabym poematy pisać na ten temat. Najlepiej epistolarne
Byłam wściekłą maniaczką listów w tradycyjnej formie. Pisałam od 13 roku
życia do 3 roku studiów, z czasem coraz mniej, teraz już prawie wcale. Wszyscy
moi przyjaciele to ludzie poznani przez listy. Nawet Luby. Pisaliśmy 6 lat.
Brakuje mi tego... Ale przez to że mam kompa cały dzień włączonego...
wiadomo, jak napiszę smsa czy maila to szanse na to, że wyślę są większe, niż
jak muszę napisać ładnie, kupić kopertę, znaczek i iśc na pocztę... Zawsze
pisałam mnóstwo, część nigdy do adresatów nie dotarła. Z pewnym młodzieńczym
przyjacielem pisałam kilka razy w tygodnie listy liczone w dziesiątkach stron,
całe zeszyty listów... Mój luby też taki "liścik" w jednym tomie ma. Były tam
wiersze, rysunki i inne pamiątki. A koperty do tych listów to całkiem osobna
bajka. W sumie napisałam kilka tysięcy listów i to lekko Luby jak widzi, że
coś piszę odręcznie, dopytuje się czy to list do niego On oczywiście pisał
mniej niż ja, ale jemu chyba też tego brakuje. Mi- na pewno, nie tylko dlatego,
że listy są urocze. Dla mnie to była terapia, listy były w 3/4 do mnie samej, a
ludzi znałam na tyle świetnych, że mogłam im napisać to co tylko sobie miałam
odwagę powiedzieć... Zwariowałabym na pewno, gdyby nie listy. Rany, chyba
wypada, żebym już skończyła.To temat niebezpieczny, bo jak się rozmarzę,
rozwspominam...
W każdym razie słowo odręcznie pisane jest dla mnie święte.

kiedys ,za dobrych swiatowych czasow,pamietasz?
napisalem taki wierszyk-limeryczek

Szkoda pereł rozsypać tu worek
Olej głupka i zapnij rozporek
Gó.. zasyp w kuwecie
I nie słuchaj co plecie
Jakiś typek co uciekł ze Tworek

minelo tyle lat,a jak widze nie stracil nic na aktualnosci
zwlaszcza,ze TEN glupek ma ograniczony zasob slow,jak mozna
podyskutowac z kims ,kto zna ich co najwyzej 200 i tylko jeden sms z
podpowiedzia od przyjaciela dziennie otrzymuje?
Spoko,rachelciu

Smsy zamiast kartek też lepiej wysłać wcześniej
Ludzie kochani! Przestańcie spamować życzeniami! Ja też cieszę się
że są święta ale nie można spamować życzeniami jak leci na maile,
sms, nasza-klasa ...itd. Wiem że to bardzo prosto znaleźć oklepany
wierszyk w internecie o choince, karpiu, śniegu, „z bąbelkami
szampana i zabawie do rana” ... i takie tam inne farmazony. Nie o to
chodzi aby bezmyślnie kopiować i wklejać jak leci do każdej osoby z
książki adresowej.

Mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi ;)
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!

Faktycznie - mnóstwo moich znajomych przysłało mi takie smsowe gotowce.
Starałem się odpisywać im swoimi słowami, ciepło i świątecznie. Dla mnie taki
smsowy wierszyk z życzeniami to żenada - coś w stylu maila przesłanego dalej z
podpisem osoby wysyłającej.
Wolałbym wcale nie dostawać takich smsów, one nabijają tylko kieszeń operatorom
i nie wnoszą niczego serdecznego w te Święta.
Pozdrawiam forumowiczów świątecznie...

Nadchodzi fala świątecznych SMS-ów
Dla mnie nie ma nic gorszego niz idiotyczny wierszyk smsem. Pokazuje, ze ktos, kto nam go wysyla ma nas w ksiazce telefonicznej i stara sie odfajkowac "obowiazek".
Za to indywidualne zyczenia smsem, w ktorych czuc, ze autor jest szczery to piekna rzecz na swieta :)

ja mam tak od lat.zawsze lepiej szło mi pisanie niż mówienie.Pisałam
paiętniki,listy,wiersze..Napisałam nawet list do mojego partnera,jak
trwał już poważny kryzys,a jakies tam rozmowy nic nie dawały.Jak
piszesz,to układasz sobie w głowie ważne sprawy,a potem po
przeczytaniu możesz to jeszcze przeanalizować,coś zmienić.Pozatym
jeśli ktoś za pierwszym razem nie załapał,to może się z tym przespać
i jeszcze raz potem ten list przeczytać i pomyśleć.Pomysł jest
przedni i ożywczy-zwłaszcza w dobie gg,maili,smsów itd.

Nie wszyscy lubią słodzić z okazji świąt. Nie lubię składać życzeń i wymyślać
Bóg wie co. Zresztą masa ludzi nie lubi, tylko się do tego nie przyznaje, bo jak
interpretować te wklepywane sms-y, takie same, wysyłane po kolei ludziom w
książce adresowej. Nic od siebie, tylko durne wierszyki o mikołajach i
reniferach i gwiazdkach. Bleee

taa wszytko fajnie zaufanie, ja mam sytuacje taka od 3 i pól
roku.Mój mezuś w pacy zostal "zacghaczony" przez koleżanke na
przyjaciela, ale powiedzcie mi czy przyjaciółka do przyjaciela
pisze , ze go kocha, pisze listy, wiersze miłosne?erotyczne<wywyła
smsy z serduszkami, dzwoni o 6.00 rano, goruje mu, kupuje z nim
ciuchy,daje rady jak ma postepowac z zona(ale te rady to wiecie
bardzej wspakzujace na jej idealny charaker i, ze ona to by dla
mniego wszytsko).On caly czas twierdzi, że to przyjaciólka,a ja mu
nie ufam i mam chore filmy..ale prawda jest inna......bynajmniej z
mojego punktu widzenia i z tego co wiem.........i co tu zrobic????

Pisz jej codziennie wieczorem sms- taki wierszyk na dobranoc- codzień inny- na
mnie to działa:)Powiedz jej raz jeden- jesteś dla mnie najważniejsza na świecie,
nikt więcej nie istnieje .Mówiłem tak dużo o tamtej z głupoty, bo jestem facetem
i nie rozumiałem jak ty to odbierasz.Zawsze możesz na mnie liczyć,każdą twoją
decyzje uszanuję, ale jestem obok i czekam.

Moj byly facet nie pamietal o moich urodzinach bo nie gadalismy wtedy jeszcze o
takich pie..ch ale jak juz byly walentynki i dzien kobiet nawet nie
dostalaam smsa, ja na walentynki wyslalam mu mily wierszyk a on nic jak mnie
wkur... takie zachowanie facetow. Ale widze jednak po czasie ze faceci sie
roznia nie wszystcy sa zli, mam znajsomego ktory wysyla mi zyczenia na świeta a
jestesmy tylko znajomymi. Ludzie <faceci> co z wami do cholery, my sie staramy
wy tez byscie mogli czasem o nas pomyslec a nie tylko o sobie.

Dziekuje

ostatnio swojemu facetowi sama zrobiłam album. powklejałam jego i swoje zdjęcia,
bilety ze wspólnych koncertów,suszone kwiaty które od niego dostałam. na każdej
stronie była wklejona jakaś rzecz i był dodany komentarz, czasami
zabawny,niekiedy sentymentalny, wspomnienia, wiersze, słowa ulubionych piosenek,
sms-y które do siebie pisaliśmy, fragmenty rozmów które szczególnie zapadły mi w
pamięć. Chłopak stwierdził ze to najwspanialszy prezent jaki ode mnie dostał bo
włożyłam w jego przygotowanie całe serce.

Żurnaliści i zasrańcy
Od dawna widać gołym okiem, że wolne dziennikarstwo Wolnej Polski składa się z
żurnalistów i zasrańców. Bez zastrzeżeń pasują też do tych drugich różne banalne
hasła, jak to, że "kto kłamie (czytelnikom w imieniu partii, której jest
najemnikiem) - ten kradnie (wypłacając sobie albo wspólnikom z sitwy ogromną
kasę i wprowadzając nieprawne decyzje maksymalnie uniemożliwiające tych łobuzów
od kasy. Zresztą nie wystarczy ich wykopać z firmy i zdezynfekować po nich...
Zaraza nie daje długo usunąć... Wykopano te postkomunistycznych sługusów
Kaczorów z radia, a Polskie Radio co? Wykorzystując głupawy amerykański zwyczaj
od wielu dni naciąga słuchaczy na forsę z SMSów za kończenie ich głupawych
wierszyków Walentynkowych. Nie moglibyście pisać ich sobie na ścianie radiowych
sraczyków na Malczewskiego - Panowie Redaktorzy z czołowego medium publicznego w
Polsce. O jakiej tradycji! Uprawiając tę twórczość na antenie sracie na tę
tradycje...

"Choinka już płonie
płoną pelargonie
na balkonie..."?
No, te wierszyki na sms też mnie czasem doprowadzają do rozpaczy.
A marzenia sie spełniają. I życzenia od bliskich. Ciekawe, z czym
się to wiąże.... Moze ze szczerością tych życzeń? Bo niekoniecznie z
religijnością;]

Japończycy piszą i czytają powieści na komórkach
W Polsce serwis zespołowego pisania opowiadań fantasy, co prawda nie
na komórkach a w Internecie, działa nieprzerwanie od 2002 roku. Jego
mutacja uwzględniająca 23 różne gatunki, w tym: romans, poezję,
kryminał a także rodzaj teatru "role playing" pod adresem
www.piszmy.pl dysponuje dorobkiem, który wymagałby zadrukowania
prawie 50 tomów. Wydawnictwo Labiryntus opublikowało już 3 unikalne
książki autorów tego serwisu("KAIN","Świadomość demona","Bajki i
wierszyki o komputerach") które można znaleźć m.in. w EMPiKach.
Ciekawostką są cieszące się dużą popularnością utwory tworzone z
wypowiedzi stylizowanych na SMS-y. "SMS-owy Cassanova" to literacki
flirt inicjatora opowiadania(a teraz właściwie grającej jego siostrę
dziewczyny) z liczną grupą wielbicielek. Wszyscy się tu świetnie
bawią często zupełnie mimochodem czyniąc pierwszy krok w kierunku
tworzenia literatury. W lipcu b.r. odbył się w Poznaniu pierwszy
konwent serwisu z przybyszami z całej Polski i z emigracji
brytyjskiej.

też mam katar :(
asystentka mnie nim zaraziła,
to teraz będziemy obie przekazywać go dalej
aaapsik!
wierszyk Brzechwy mi się przypomniał:
www.literatura.zapis.net.pl/okresy/20leciemiedzywojenne/Brzechwa/katar.htm
wczoraj nie mogłam się dostać na gazetę: czas ładowania strony przekroczony,
ale pocztę z Yahoo odbierałam normalnie - dzięki za @ :)

Smsa od KTCT wczoraj dostałam, odpowiedziałam - ale odpowiedź nie została
dostarczona. Tak mówi raport.
Jak ktoś z Was będzie miał z Nią kontakt
proszę machanki ode mnie przekazać :)

Milusiego dnia :)

Nie dla McŻyczeń z automatu!
Dzięki że Pani napisała o tym. Mnie się rzygać chce od tych gotowych
wierszyków przesyłanych 'jak leci' zarówno mailami jak i sms'ami. Moje
obrzydzenie osiągnęło taki stopień, że do niektórych (mniej znanych mi osób,
które ewidentnie wysyłają to do wszystkich z książki adresowej) odpisuję
wręcz 'proszę mi nie przysyłać takich życzeń'. Ciekawe że nawet niektórzy się
oburzają...

kartki wysyłane pocztą nie są lepsze
A dlaczego papierowe kartki z typowymi zyczeniami lub głupimi
wierszykami mają być lepsze od internetowych lub sms-owych? Nie
forma tu ważna, ale treść. I kartka wysłana na naszej klasie może
mieć piękne, osobiste życzenia. Autorka pisze jak emerytka, która
calego zła upatruje w nowoczesności, jest jak babcia, która uwielbia
stać na poczcie w kolejce po znaczki lub żeby zaplacić za prąd.

Smarkaci analfabeci
Ze zdumieniem przygladalem sie niedawno nieudolnym probom recznego
pisania. Osobniki poddane eksperymentowi nalezaly do
niedorozwinietego umyslowo pokolenia jezdzcow klawiatury, z kciukami
jak szympans (od klikania sms-ow) i mozgami ponizej pawiana (od
gapienia sie w monitor). Typowy cyberdebil potrafi napisac gora
trzy, cztery wiersze tekstu, po czym malpie paluszki mu wysiadaja od
wysilku, a mozdzek gotuje sie na gulasz.
Juz nie mowie o ortografii i skladni, bez protezy komputera smarkuny
robia sredniu trzy byki w jednym zdaniu. Najgorsze, ze w ich
mozolnie nagryzmolonych tekstach nie sposob doszukac sie odrobiny
sensu. Gowniazeria caly wysilek marnuje na opluskwianie swiata,
cywilizacji, sasiada, cyklistow i globalizacji, na myslenie juz nie
ma czasu. Podobnie jak na utarcie nosa, mycie zebow czy wyczesanie
lupiezu z przetluszczonego koltuna. Wiekszosc tego motlochu wyglada
tak, jak ich pisanina. Marne, niechlujne wypociny.

Ludzie kochani ! Przestańcie spamować życzeniami !
Ludzie kochani! Przestańcie spamować życzeniami! Ja też cieszę się
że są święta ale nie można spamować życzeniami jak leci na maile,
sms, nasza-klasa ...itd. Wiem że to bardzo prosto znaleźć oklepany
wierszyk w internecie o choince, karpiu, śniegu, „z bąbelkami
szampana i zabawie do rana” ... i takie tam inne farmazony. Nie o to
chodzi aby bezmyślnie kopiować i wklejać jak leci do każdej osoby z
książki adresowej.

Mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi ;)
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!

fajne życzenia na Święta Bożego Narodzenia
W Święta Bożego Nardzenia (inne również) często dostaję sms-y z
życzeniami, wierszykami itp. Macie lub znacie jakieś fajne życzenia
które mogę znajomym w tym roku przesłać

Oczywiście wiem, że najlepsze będą te osobiste i wymyślone
konkretnie dla tej osoby, i takie napiszę najbliższym, ale dla
dalszych znajomych mogą być jakieś wierszowane

Oczywiście wiem również, że najlepiej wysłać kartkę lub zadzwonić,
ale takie wierszyki można i tam umieścić

Ja zazwyczaj wysyłam kartki gotowce, ale unikam tych z napisanymi gotowymi
życzeniami, nawet jeśli mi sie zdarzy takie kupic to i tak dopisuje kilka zdań
od siebie.
Kartki wysyłam rodzinie blizszej i dalszej, do blizszej dodatkowo także dzwonie
w świeta, lub w wigilie. Kartki tez wysyłam bliskim przyjaciólkom.
Do dalszych znajomych wysyłam smsy, ale zawsze są to zyczenia pisane tak, aby ta
osoba odczuła ze sa specjalnie do niej, nigdy nie pisze głupich wierszyków.
Nigdy nie wysyłam zyczeń mailem.
Nie cierpię dostawać życzen smsowych w postaci wierszyka, wysyłanych zapewne
hurtem do wszystkich osób w ksiązce telefonu. Denerwuje mnie ten zwyczaj i az
nie chce mi sie na takiego smsa odpisywać.
Podsumowując- wysyłanie życzen zajmuje mi co roku duuużo czasu.

10cm Za mało by móc być szczęsliwym
Witam.

Zacznę od Tego, że mam na imię Paweł mam 19 lat i jestem nie szczęśliwie
zakochany....
Wiec tak moja Historia zaczyna się w kwietniu tego roku a kończy się dzisiaj....

W kwietniu Poznałem 22 letnią studiująca dziewczynę, bardzo sympatyczna i
otwarta osoba.
Rozmawialiśmy ze sobą przez miesiąc, dużo sie o niej w tym czasie
dowiedzialem, miedzy innymi to że nie mogła by mieć niższego faceta od siebie....
Kontak sie urwał...

W połowie lipca napisała nic nie znaczącego sms z terścia "co słychać".
Pisaliśmy ze sobą przypominajac sobie siebie nawzajem... Bardzo dobrze nam to
szło, dowiadywalismy sie żartowalismy i wiele innych...
Po 3 dniach smsowania zaczęły sie 3-4 godzinne rozmowy przez telefon...
najczęsciej nocami... Bardzo sie zblizylismy do siebie i powstala jakaś więź
emocjonalna.... Pare tygodni pozniej byliśmy już ze soba, Chciałem przypomnieć
ze wczesniej twierdziła ze nie moglaby mieć niższego faceta... Od 11 sierpnia
mineły już 3 miesiace wtedy zdecydowalismy sie na zwiazek.... Było nam ze soba
cudownie sprawiałem jej wiele niespodzianek pisałem wiersze zawsze byłem na
jej prośbe... Bardzo dobrze sie dogadujemy Kochamy sie ale.... No własnie ja
mierze jedynie 167 cm a ona 177 cm. Dla mnie to nie był problem ale ona
strasznie sie tym przejmuje... Kiedy jesteśmy sam na sam jest bosko wrecz
cudownie cieszymy sie soba i jesteśmy szczesliwi... Ona jest bardzo wpływowa
osoba... wiec kiedy wychodzimy na miasto "wstydzi" sie mnie, nie chetnie
okazuje uczucia... A to wysztko dlatego ze boi sie reakcji ludzi... Tego jak
zareaguja widzac pare gdzie facet jest niższy... Proponowalem jej wyjscia do
klubow lecz ona nie chce twierdzac ze bedzie sie zle ze mna czuc... Poprostu
sie boi... Nie umiem sobie z tym poradzic... Dlatego to pisze. Jestem juz
najwyzszy w swojej rodzinie nawet siegajac do dziadkow od strony obojga
rodzicow... Bardzo mi na niej zalezy bardzo ją Kocham wiem ze ona mnie też,
dlatego własnie dzisiaj mnie opusciała bo nie chce mnie krzywdzic... Ta
róznica jest dla niej tak wielka ze nie potrafi sobie z nia poradzic... Chce
jej pomóc nie chce zostać też sam... Strasznie sie zadluzyłem.... Wracajac do
problemu ogolnie boi sie reakcji ludzi ale w sumie jej nie zna bo nigdy nie
byla w takiej sytuacji. Opiera sie tylko na domysłach... A kiedy chce ja
gdzies zabrac albo chce isc z nia mówi to co wczesniej napisałem...

Także znacie juz mniej wiecej moja historie bardzo mi zależy na tej
dziewczynie.... Strasznie ją kocham i jestem tego pewien Prosze Powiedzcie co
moge zrobić moje pomysły już sie wyczerpaly...

Pozdrawiam Paweł

wierszyki na 18-stkę
Czy ktoś zna może fajne wierszyki -rymowanki, choć niekoniecznie na 18-ste
urodziny, a może takie które można przesłać SMS-em?

Smieszny wierszyk lub dowcip po rosyjsku,dla dziec
...chce wyslac choremu dziecku w Rosji sms,zna ktos moze wierszyk,badz dowcip
o tej tematyce>>>???
Z gory dzieki.

wierszyk urodzinowy
Czy któraś z mam posiada? Mam na myśli wesoły, zabawny taki dla 3-latka żeby presłać sms-em.

Kurcze taki watek to calkiem dobry pomysl.
Jesli ktos ma jakies mile wierszyki lub sms-owe wiadomosci (kiekoniecznie
milosne po prostu mile)to moze sie z nami podzielic

no to w takim razie chlopie do dziela! Zdobyc jej nr telefonu, wyslac sms jako
kolega co tam slychac,puszczac je sygnaly (nie za czesto) po pewnym czsie
wyslac jej jakis wierszyk, jesli nie zrozumie o co chodzilo to napisz ze sie
pomyliles i bedziesz miec odpowiedz czy sie angazowac

Ocena strony www.grzegomonia.com
Prosimy o ocenę naszej strony <A
HREF="http://www.grzegomonia.com">www.grzegomonia.com</A> na której znajdują
się gry online, wiersze, bramka sms, tapety na pulpit. Zapraszamy do oceny.

smsy na narodziny dziecka
wiecie moze gdzie mozna znalezc fajne smsy- moja kolezanka wlasnie urodzila i
chcialam zlozyc jej oraz jej dzidzi zyczenia w postaci wierszyka.dzieki

dziękuje Basiu za zainteresowanie:)
mowa mojej córki ruszyła wraz z pojawieniem sie nowej - gadającej
non stop - niani. nie jest to jakis galopujący postęp, bo zasób słow
jest wciąż mały, ale córka od razu mówiła zdaniami, od jakiegoś
czasu prawidłowo odmienia wyrazy. wciąż używa jakichś swoich nazw i
prowadzi monologi w swoim języku, ale chyba odczuwa potrzebę
mówienia po ludzku i cieszy się, że jest rozumiana.
cieszę się, że jest postęp, że co i rusz jakieś nowe słowa. daleko
do ideału, ale widać, że wszystkie interesujące ją słowa przychodzą
jej łatwo, wyskakuje z każdym nowym, jakby od dawna je znała.
na pytania odpowiada i sama konstruuje własciwe treścią i formą
zdania pytające. tyle, że ona nie jest zaciekawska a i jakby nie
potrzebuje treściwie odpowiadać na pytania.
ja widzę i ciesze sie z postępu. natomiast otoczeniu bardzo
przeszkadza ta jej wątła mowa. wszyscy oczekują, że będzie nawijała
jak rówieśnicy co jej ślina na język przyniesie, tak jakby kazdy
dzieciak musiał tyle ględzić, zagadywać do każdego i klepać
wierszyki na zawołanie. a już jak słyszę, że powinniśmy do niej dużo
mówić i czytać książeczki to normalnie mam ochotę puścić pawia. bo
my normalnie nie mówimy do dziecka tylko smsy piszemy. no i co ja
poradzę, że moja córka woli program telewizyjny oglądać albo gazetki
z cyfry + niż książeczki. ostatnio obsiadły nas na wizycie u babci
jakieś ciotki i obce baby i dawaj córkę mą zagadywać, domagać
się "porozmawiania". moja córka grzecznie i cierpliwie
odpowiadała "no' w sensie tak oraz "nie", i nic poza tym. co ja się
nasłuchałam, wszystkie porady bezcenne ofkors. po czym mała
spojrzała na mnie i mówi: " mamo, chodź już jedziemy do domu,
proszę":)
od jakiegos czasu lubi oglądać bajki na mini mini, ma swoich
ulubionych bohaterów. może nie, żeby to było jakieś wielkie
zauroczenie i pasja, ale widać, że Ernie, Harry, Noddy, Ola, Sam i
Pat są wyróżnieni bo się nazywają, a np. Peppa już nie:)

z odpieluchowaniem zwlekaliśmy, ale poszło szybko i sprawnie. co do
kupy to też jakiś czas był regres, chowanie się i produkcja w gacie.

poza tym jest bardzo bystra; sprytna, silna i sprawna fizycznie; ma
doskonałą orientację, w przeciwieństwie do mnie, bo ja to jak ta
przysłowiowa blondynka i sierota, co się o własne nogi potykam i
pomiędzy drzwi się nie mieszczę. po mnie jest za to spokojna i
grzeczna:)

cieszę się, że i u Twojego synka jest postęp. zobaczysz, że sie
nasze dzieci rozgadają, ostatecznie wydaje mi się, że ważniejsze
jest co się mówi a nie ile:)
napisz prosze, co tam po tej wizycie u psychologa, jak będziesz
mogła i chciała oczywiście.

A może by tak coś od sreca, własnymi słowami, a nie kiczowaty wierszyk? Teraz
przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą strach odebrać sms, wszędzie tylko te
bzdurne grafomańskie wierszydła!

SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE
Pudeko zakurzone trochę, otwierane czasem. Leżą tam drobiazgi drogie tylko
dla ich właściciela.
Każdy coś znaczy, każdy ma swą historię.
Nie wszystko tam można włożyć. Sms-y pozostaną w telefonie, ponad setki
wirtualnych listów nie da się spiąć żadną wstążeczką i położyć obok.... Leża
tam dwa kwity kasowe, każdy opiewa na tą sama kwotę. Płacisz jednakową cenę
za miłość, mimo upływu lat.
Wystarczy zamknąć oczy, a obrazy stają przed oczyma.

Nie potrafię już Ci mówić piękniejszych słów. Wszystkie piękne wiersze
oddałem Ci. Wygłaskałem każde słowo przed wysłaniem go Tobie. Te słowa aż
kapały. Zakląłem w tych słowach wszystko. Nie nasiąkłaś nimi, przegrałem
bitwę o Wszystko.
Oczy już nie potrafią płakać.
Nie umiem dać Ci więcej niż serce. Pokazałem Ci wszystko co dać Ci mogę,
wiesz co to jest. Wiesz, że nie mam już nic więcej by Ci dać....
Już nie walczę o Ciebie, nie potrafię już.

Słońce mi zachodzi, biegnę za nim, ono szybciej zachodzi niż ja biegnę.....
Nie uciekaj przede mną.....

Tuż przed chwilą obok – jeszcze ciepłe miejsce – teraz już zimne. Chwytałem
to ciepło garściami, byłaś tu przecież przed chwilą.....

Pamiętasz jak Cię niosłem, co Ci obiecałem na Placu Zamkowym, gdy powiesz
mi „tak”?
Tym jednym słowem zaniosłabyś mnie do nieba.
Co zrobiłas ze spódnicą, pamiętasz?
Pamiętasz nadawanie gwiazdek?
Świeca nie dopalona, kapiące Twe łzy. Stało się.......

Bezsilnie walę pięścią w kierownicę, pełna moc z głośników ogłusza, ale nie
myśli. One i tak są..... Zawsze przebijają się. „Mój” utwór, który będzie mi
Ciebie zawsze przypominał - rozbija mnie...
Dalczego, dl;aczego, dlacego, dlaczego, dlaczego, dlaczego, dlaczego,
daczego............ tak stało się, że zostałem bez Ciebie? Napiszę zażalenie
do Pan Boga, czy on uwzględnia coś takiego? Przecież jest Bogiem, co to dla
Niego?

Ja nie chcę złego zakończenia - wrzeszczy mały chłopiec. Złości się i tupie
nóżkami. Co mam mu powiedzieć? Mówiłem już wszystko – wzdycha starszy.

Otwieram oczy. Pudełko obok.
Pamiętaj o mnie, bo ja nigdy nie zapomnę........... Jeśli zapukasz, drzwi
będą otwarte. Nie płacz już proszę....

Wy którzy właśnie parskacie śmiechem darujcie sobie, odejdźcie. Proszę.

Pamiętasz wierszyk z smsa?

Nino282 - chciałabym się dowiedzieć czy udało się, czy między wami jest w
porządku.
Pensjonarka - zostaw go. Ja wiem, że jest ciężko ale to tylko na początku.
Zobaczysz potem jak można poczuć się naprawdę wolnym.
Mam 30 lat - od 8 lat jestem z jednym facetem - i różnie bywało.
Kilka ładnych lat temu dowiedziałam się, że mieszka ze mną a spotyka się się ze
swoją szefową /sama do mnie zadzwoniła/. Ten ich "związek" trwał trzy miesiące -
dopóki doputy ona nie zadzwoniła do mnie. Mój facet zrobił jej awanturę /to
delikatnie powiedziane/. Kazał jej się od siebie odczepić itd. /to w dużym
skrócie/. Rety! czego to ja się wtedy nie dowiedziałam: a to że ona planowała
ślub z nim, że wszystko jest w trakcie załatwiania, że jest z nim w
ciąży /usunęła - okazało się że nie był jego/. Długa lista....wiadomości "z
podwórka i jeszcze dalej"
Cóż, stwierdził że się cieszy, że wreszcie się dowiedziałam.
Po jego staraniach na odzyskanie mnie dałam mu szansę /sama też nie byłam
święta w tym czasie - podejrzewałam, że coś "z nim" jest nie tak/.
Wiem doskonale jak to boli i wiem też że nie da się tego wymazać z pamięci. Ale
przez te lata starałam się nie wypominać /wiem że to nie jest wyjście/. Tej
decyzji do dnia dzisiejszego nie żałuję. Nie poczułam się poniżona - wręcz
przeciwnie dodało mi to sił./Za długa historia by ją opowiadać/.
Miesiąc temu się rozstaliśmy - nie poszło o kobiety a o pracę i kolegów.
Dzwoni, sms-uje, pisze wiersze, mówi o miłości, stara się.
Nie wiem czy wrócę do niego - zobaczymy.
Wiem ja bardzo boli kiedy facet ma kochankę - BÓG JEDEN WIE, ŻE WIEM.
Ale to zależy, jaki jest dla was.
Na twoim miejscu pensjonarko - zostawiłabym go lub wyrzuciła - zobaczymy jak
zareaguje.
Głowa do góry!! Wierz mi, nie jesteś beznadziejnym przypadkiem!

Kto jest debeściak?
Lennon jest debeściak!
I jego wierszyk też!

(akuratnie zmieścił się w SMS'a :-)

hm..
no to musisz nieco kolejność odwrócić..
spotkaj się z jakąś dziewczyną..
a potem slij jej namietne sms-y : jaka to ona fajna, ładna, miła, etc. można
wiersze wysyłać i rózne takie
hm.. duszę romantyka sobie wyrobisz

Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

> Ten drugi wierszyk to odlot, he, he, he. :-)))

Qrde! Dostałem dziś taki SMS-em od kumpla!

ciekawe zyczenia,wierszyki ŚWIATECZNE przez SMS >?
macie jakies propozycje?

Konkurs poezji czatowo- forumowej
Wielu mi zarzuca, że powoduję jedynie destrukcję, że tylko burzę, a budować
nie potrafię. Choć ja sądzę, że jest inaczej. Nasze Forum przewodzi w
statystykach gazeta.pl. No dobra, statystyki to złudna i subiektywna sprawa,
choć innego bardziej obiektywnego miernika nie ma, moim zdaniem.
Zatem, by wyjść naprzeciw wszystkim znudzonym klępom, które uważają mnie za
nudziarza oraz pokazać banującym głąbom, że stać nas na kreatywność, ogłaszam
konkurs poezji czatowo- formowej. Proszę zamieszczajcie tu swe wiersze, które
po zakończeniu konkursu ocenimy wszyscy w specjalnej sondzie ( w sondach mamy
już pewne doświadczenie).
Zatem ten wątek, niech zawiera Wasze wiersze, które poddamy naszej surowej i
sceptycznej ocenie. I po prostu zagłosujemy wszyscy.
Dla najlepszego wiersza ja funduję nagrodę w postaci umieszczenia go na moim
blogu wraz z fotografią autora, bądź inną, dowolnie wybraną przez autora
wiersza, ilustracją. Plus dowolnie wybrane 2 kody, które można uzyskać za
pomocą sms-a ( wartość 18 zł netto), takie, które można anonimowo przekazać
zwycięzcy. Oczywiście powiedzmy, jeśli macie jakąś inną propozycję przekazania
tych 20 złotych, w anonimowy sposób, to służę. Kody po prostu prześlę na
e-maila. Jakaś opłata za serwer do gier, operatora telefonii internetowej, czy
zdrapka z karty telefonicznej, czy też jakieś inne gówno. Do wyboru.
Naturalnie inni mogą zaproponować dodatkowe nagrody. Zakończenie konkursu i
zarazem początek sondy proponuję wyznaczyć na niedzielę, 23 kwietnia, godzinę
17.00. Do tej pory można tu wstawiać swoje wiersze. Oczywiście, każdy podaje
jeden swój wiersz, bo utoniemy w tomach Waszej poezji.
Start! Każdy jest poetą i wszystko jest poezją. Śmiało!

P.S.
By nie podejrzewano mnie o manipulację, nagroda jest aktualna tylko w wypadku,
gdy w konkursie weźmie udział minimum 10 osób.

ja pewnie chocby jeden taki sms-wierszyk dostane:-(((
chetnie sie nim wowczas na forum podziele:D
nie wiem dlaczego ludzie wysylaja takie shity

Witaj Dziewczynko;-)
z tymi smskami to trafiłaś w dziesiątkę!!! Ile razy mu powtarzałam, prosiłam
żeby przesyłał mi więcej smsków, bardziej czułuch, oryginalnych:-) alecóż On
również nie ma do tego głowy, czasu, jest zbyt zapracowany i jeden, no góra dwa
smsy powinny mi wystarczyć:-) Zdarzyło mu się przesłać kilka razy wierszyk lub
słowa piosenki, i wtedy byłam wniebowzięta;-) ale to rzadkość, duża rzadkość...
A nasze bitwy? to coś w rodzaju przepychanek, prowokacji, walka na słowa...?
żadne nie chce ustąpić, bo i on uparty i ja może jeszcze bardziej:-) sama wiesz
najlepiej jakie jestesmy:-) I pomimo że czasami brakuje mi tego aby zmienił sie
w takiego potulnego pantoflarza to nie wyobrażam sobie mieć takiego faceta na
codzień. My chyba musimy zdobywacv faceta, walczyc o niego i trochę z nim:-))
tak myślę, bo kiedy zaczyna być pięknie to ja zaczynam szukac dziury w całym.
Po drugie on mi się nie nudzi poniewaz do końca nie wiem co on myśli, czuje:-)
bo jak powiedzialś też każde słowo 3 razy przemyśli zanim powie;-)
A jesli chodzi o rady naszego połączenia to przyznam szczerze, że to ja poszłam
na duzy kompromis w niektórych sprawach, jestem niecierpliwa, szybka a musiałam
zwolnić, wyluzować. Jestem punktualna, wole byc wczesniej niż za późno, on
wręćz odwrotnie "...oj oj no przecież zdąrzymy...", "...oj no przeceiż po
drodze może mi coś wypaść, korki i co, no spóźnie się;-))" cały Byczuś, spokój
i opanowanie na pierwszym miejscu. Nigdy jescze nie wyprowadziłam go z
równowagi tak na maksa, podobno wtedy staje sie nie obliczalny, i wiesz co??
czasami specjalnie go prowokuje bo chchialbym go zobaczyc w takim stanie;-))
troche złośliwa jestem, prawda???:-) Pozdrawiam i do nastepnego razu!!!!

Dadaczko on jest tchórzem i zawsze nim był, to nie ulega wątpliwości.
Jednak PO CO kontynuuje od wielu lat to co sam zepsuł kiedyś dawno
temu? To jest ciag dalszy szarpaniny sprzed 14 lat, kiedy to robił
mi nadzieję a jednocześnie uciekał przede mną, bo odległosć, bo
strach przed zaangazowaniem... Wielokrotnie tłumaczyłam że tak nigdy
nie dojdziemy do porozumienia, jednak on powtarza ten sam schemat
zachowania, powroty i ucieczki.W jakim celu? NIE WIEM!
Moze to ma na celu podbudowanie jego własnego ego, moze zwykła
zabawa , mała adrenalinka, dreszczyk emocji, a moze miłość ...?
Chyba nigdy sie tego nie dowiem, bo ilekroć sugeruję, pytam
delikatnie...on ucieka!
Przykład:przez cały rok tęsknił za spotkaniem, przysyłał wiersze
czasami, pojawiał sie czasem na gg, okazywał zainteresowanie.Kiedy
była szansa na spotkanie...uciekł więc, napisał jednego smsa pytając
czy przyjadę (300km) do niego. Powiedziałam że jeśli mamy sie
spotkać, to gdzieś w połowie drogi, żebym nie jechała taki kawał
poprostu.Nie odpisał...to była właśnie jego tęsknota!
Na spotkaniu zależalo mi bo chciałam żeby do tego doszło z racji
tego że wreszcie z nim porozmawiam.
Jednak niewiem albo tęsknota mu nie daje spokoju, albo ponownie
zabawia sie, sprawdzajac czy aby nie odeszłam od niego za daleko bo
odezwał się ponownie piszac smsa jednym słowem "mam cię w sercu".
Tymrazem ja nie odpisałam, bo męczy mnie ta ignorancja, te ucieczki,
te gonienie króliczka.
Więc zastanawiam się nad twoim pytaniem Dadaczko, jeśli nie chce
kontynuować kontaktu PO CO SIĘ POJAWIA? To jakieś nielogiczne, wie
dobrze ze nie jest mi zręcznie w momencie kiedy on sie pojawia, bo
zwracałam mu uwagę, ze nie czuję sie z tym komfortowo pomimo że
kocham tego cżłowieka, ale nie chcę sie nakręcać jeszcze bardziej,
bo boli!
Chyba nie rozumie...albo nie chce zrozumieć.

Jak mam sie do tego ustosunkować? Nic z tego nie wyszło i nie chce
wyjśc więc po co to nam?
Czego ja chcę? Spokoju przede wszystkim, tylko ze pozostaje mi
jednak przerwać kontakty , dlatego postanowiłam nie reagować, nie
odpisywać.Tylko że i tak mniej nie boli...bo gdzieś we mnie tli się
tęsknota!