Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Więzadło skokowe

Uwe:
No to ten punkt zaliczam również dla siebie - pytający wie dlaczego. :-)


No to również punkt dla Uwego :-)

Ale jako fachowiec odpowiedz mi proszę jeszcze na jedno pytanie - czy
robienie endoskopii barku jest technicznie możliwe i w niektórych
przypadkach celowe?


Dobre pytanie. AFAIK jest możliwe i bywa wykonywane, ale niezbyt często.
Osobiście zetknąłem się tylko z artroskopią stawu kolanowego (obecnie bardzo
powszechną), ale czytałem, że wykonuje się również artroskopię nadgarstka,
stawu barkowego, łokciowego i skokowego. Jest to możliwe tylko w niektórych
wyspecjalizowanych ośrodkach ortopedycznych. Stąd m.in. dodatkowy argument
przeciw takiej interpretacji "skopii" z pytania - małe prawdopodobieństwo. W
przypadku barku AFAIK oglądane są przede wszystkim tkanki miękkie stawu
(więzadła i torebka). Co do wskazań, to znajdziesz je np. tutaj:
http://www.kebeth-studio.com.pl/sport-klinika/zakresuslug.html

Pozdrawiam
Adam Skalski




Uwe:
| No to ten punkt zaliczam również dla siebie - pytający wie dlaczego. :-)
No to również punkt dla Uwego :-)

| Ale jako fachowiec odpowiedz mi proszę jeszcze na jedno pytanie - czy
| robienie endoskopii barku jest technicznie możliwe i w niektórych
| przypadkach celowe?
Dobre pytanie. AFAIK jest możliwe i bywa wykonywane, ale niezbyt często.
Osobiście zetknąłem się tylko z artroskopią stawu kolanowego (obecnie
bardzo
powszechną), ale czytałem, że wykonuje się również artroskopię nadgarstka,
stawu barkowego, łokciowego i skokowego. Jest to możliwe tylko w
niektórych
wyspecjalizowanych ośrodkach ortopedycznych. Stąd m.in. dodatkowy argument
przeciw takiej interpretacji "skopii" z pytania - małe prawdopodobieństwo.
W
przypadku barku AFAIK oglądane są przede wszystkim tkanki miękkie stawu
(więzadła i torebka). Co do wskazań, to znajdziesz je np. tutaj:
http://www.kebeth-studio.com.pl/sport-klinika/zakresuslug.html


Dziękuję za wyjaśnienia.

U.


3 godziny temu chciałem posłać piętno własnemu organizmowi za to, że
jakiś taki nie lubiący sportu. No bo to poćwiczyć nie można, by po roku
nie łapać częste kontuzje. Pobiegać też nie lubi, bo staw skokowy mu
chrobocze. W tym roku zainwestowałem w rower. I co?... No i nadwyrężenie
więzadeł w kolanie. Przedwczesny koniec sezonu i nadzieja, że do wiosny
się uleczy :/
Ale to było 3 godziny temu...
Jako że dzień był nijaki, zimno, wietrznie i w ogóle nieciekawie, toteż
poszedłem do wypożyczalni kaset i... zagapiłem się w okładkę z
dziewczyną o dużych, czarnych oczach i czarnych włosach, i... 'tak, czas
chyba  najwyższy, by to obejrzeć'.
I obejrzałem.
I przeszła mi ochota na wszelkie piętna.

natychmiast zapominać i oglądać codziennie na 'dzień dobry'.

Echhh.... JEszcze poltora roku temu sam gralem.... Pozniej na takiej
wlasnie
hali zerwanie wiezadla krzyzowego przedniego i teraz juz tylko w
ping-ponga
moge czasem pograc.


A moge wiedziec, jak to sie stalo? :) Bo sam niedawno (2 dni temu) zostalem
podciety i zrabalem sie prosto na kolano na hali i teraz tak noli, ze
szok.... a w szpitalu potraktowali mine jak idz stad i nie wracaj :) w sumie
stweirdzili ze nic mi nie jest.. ale ostanio jak  tak powiedzieli gdy
przyszedlem ze stawe skokowym zwichnietym, to 4tyg pozniej mi sie zlamal :)
Czym sie objaiwa zerwanie wiezadel? mozesz na priv odpowiedziec...



A moge wiedziec, jak to sie stalo? :) Bo sam niedawno (2 dni temu)
zostalem
podciety i zrabalem sie prosto na kolano na hali i teraz tak noli, ze
szok.... a w szpitalu potraktowali mine jak idz stad i nie wracaj :) w
sumie
stweirdzili ze nic mi nie jest.. ale ostanio jak  tak powiedzieli gdy
przyszedlem ze stawe skokowym zwichnietym, to 4tyg pozniej mi sie zlamal
:)
Czym sie objaiwa zerwanie wiezadel? mozesz na priv odpowiedziec...


napewno nie masz zerwanych wiazadel, bo bys nie byl w stanie isc do
lekarza..
Potem czekalby Ci przeszczep sciegien, chodzenie o kulach przez kilka
miesiecy,
potem kolejne kilka ze stabilizatorem. Jesli Ci dobrze zrobia operacje i
wlozysz
duzo wysilku w rehabilitacje to moze jeszcze delikatnie pilke pokopiesz, ale
do konca zycie bedziesz musial uwazac...
(to jest wersja dla typowego Polaka, czyli osoby, ktora leczenie finansuje w
100 % z naszych
 wspanialych kas chorych, bo przeciez bardziej zamozni moga sie leczyc np. w
Szwajcarii
co moze gwarantowac powrót do pelnego zdrowia..)
PZDR.


To ja powiem jak to wyglada, od strony poszkodowanego. Poniewaz sam
przezylem cos takiego. 2 lata temu wracajac z juwenaliow, mialem przesiadke
do innego tramwaju na pl Dominikanskim. Zaznacze odrazu, ze bylem calkowicie
trzezwy. Wypilem jedno piwo popoudniu a wracalem kolo 24tej. Musialem
przejsc przejsciem podziemnym. Na ostatnich 3 schodkach potknolem sie i
upadlem. Niestety na tyle nieszczesliwie, ze zlamalem sobie noge w stawie
skokowym. Poszly wszystkie wiezadla i uszkodzilem staw. Do dzisiaj nie jest
w pelni sprawny. No ale wracajac do tematu, wylozylem sie jak dlugi na
ziemie ze zlozona noga. Probowalem wstac, ale zemdlalem na jakas chwilke.
gdy sie ocknelem przechodzilo kolomnie 3 mlodych chlopakow, jakos w wieku 22
lata. Poprosilem ich o pomoc, bo nie moglem wstac. Bol byl poprostu nie do
zniesienia. Jeden z kolesi popatrzyl na mnie i zucil takim tekstem "ale sie
najeba#" i sobie poszli. Generalnie nie otrzymalem pomocy od nikogo, chociaz
przechodzilo kolomnie dosyc sporo osob. Czulem sie jak bym byl jakims
pijakiem czy zebrakiem, a najlepiej to zebym nie tarasowal wejscia na
schody, bo utrudnialem wejscie na nie. Po tej przygodzie stwierdzilem, ze to
nasze polskie spoleczenstwo jest poprostu chore. I mozna spokojnie umrzec na
drodze a nikt na to nie zwroci uwagi. Mialem jeszcze 2 inne podobne
przypadki, ale byly one zwiazane z napadem w bialy dzien, przy naprawde
duzej ilosci gapiow. Nikt nie zareagowal. Ja nie wiem co sie dzieje z tymi
ludzmi?!

Szukam informacji na temat przychodni we Wrocławiu, które prowadzą
rehabilitację pourazową (skręcona kostka), na podstawie skierowania
oczywiście. Dobrze, gdyby przyjęli mnie jeszcze w te wakacje (chociaż,
może
zbyt wiele wymagam od naszej służby zdrowia?).


Ja sie rehabilitowalem w Celmedzie na ulicy Celtyckiej (kozanow) I naprawde
bylem zadowolony. Mialem dosyc powazny uraz stawu skokowego, zerwane
wiezadla uszkodzony staw i zanik miesni, ale sie wylizalem:) Polecam.
http://www.sluzbazdrowia.pl/specjalizacja.php/44/19/Wroclaw/


No to ma prze... rabane. Zerwalem kiedys wiezadla w kolanie na nartach
i nie
polecam nikomu. Bonusowo gips przez 3 miechy...


Ja w 1993 rozpie*.*przyłem sobie staw skokowy (skręcenie) Do dzis
odczuwam skutki.
Choć gips miałem tylko pezez 2 tygodnie.


Lis dla mnie zakonczyl sie niestety pechowo...
Na poczatku szlo idealnie. Latalem wspolne z Kedziorkiem i dzieki jego "nosowi" 5 pieczatek mielismy juz po godzinie. Wiec szansa na dobre miejsce byla idealna
Niestety tlok na trasie i moja troche zbyt duza predkosc na jednym skrzyzowaniu spowodowala, ze musialem wybierac 2 "obcych" lub Kedziorek, ktory ostro shamowal, lub polozenie motocykla...Bylo jakies 70 km/h i lewa noga zostala pod moto, nie moglem jej wydostac i kontynuowalem hamowanie na pleckach
Bilans uszkodzen:
Ja:
- kosci cale
- wiezadla i torebka stawu skokowego lewej nogi w nienajlepszym stanie
- kolano uratowane przez Alpinestarsa, ktory pekl na pol
DRZ - uszkodzona klamka sprzegla, wiec ciezko bylo dotrzec do Pionek, pierwszy raz zmienialem biegi lewa reka:)
Ale sie udalo...po zastrzyku dalem nawet rade wrocic do Wawy busem:)

spadanie nie zalezy od umiejętności. Ja jak uczyłam się podstaw jazdy to spadłam chyba raz - w czasie nauki pierwszych skoków...Zbytnio się nie wystraszyłam. Najwięcej gruch zaliczyłam w czasie kursu instruktorskiego i to nie na zajęciach tylko u siebie w stajni...


Też tak uważam. Zależy od wielu czynników - konia, pogody, otoczenia, dnia, humoru itd...
A nie zależy od wysokości przeszkody czy tego czy danego dnia masz trening ujeżdżeniowy czy skokowy.
Wydaje mi się, że czasem spada się z takiej... beztroski?
Może gdy ma się dziecko, to jakiś instynkt nie pozwala dać się zrzucić tak łatwo?
Albo w takiej sytuacji jak ja: Normalnie średnią glebową miałam raz na sześć miesięcy. Było kilka groźnie wyglądających w tym dwa upadki z koniem, ale nigdy nic mi się nie stało.
Teraz kończę kończę college jeździecki w Irlandii i już prawie mam w ręku komplet papierków międzynarodowych (bo nasze polskie kursy są g... warte za granicą).
Tydzień przed rozpoczęciem roku zerwałam więzadło krzyżowe w kolanie (zeskakując z płotu, sama, bez konia ) i mimo tego z nogą w gipsie rozpoczęłam szkołę i dołączyłam do treningów z dwumiesięcznym opóźnieniem mimo buntów rodziców i lekarzy.
W ciągu siedmiu miesięcy codziennych treningów nie spadłam ani razu, bo powiedziałam sobie, że nie mogę i koniec! Kolano mogłoby się roztrzaskać.
Podjęłam ogromne ryzyko, ale drugi raz do tej szkoły mogłabym się nie dostać.
Na szczęście wszystkie egzaminy z jazdy mam już za sobą.
Teraz mogę spadać!
Uważam, że samo nastawienie psychiczne może mieć pewne znaczenie, oprócz tego że są sytuacje na które nie ma się wpływu.

Ja miałam tylko naderwanie wiezadła kolanowego. Prawdopodobnie bo na terenie Hipodromu w Sopocie nie dało się do końca zdiagnozować, chyba że pojechałabym z koniem do kliniki. Diagnoza opierała się na wykluczaniu innych rzeczy po kolei - były robione rtg stawu skokowego i reszty nogi w dół.
Stopień uszkodzenia do tej pory nie znany - jedynie za pomocą artroskopii można to było ocenić. Koń strasznie kulał.
Leczenie polegało na podawaniu leków przeciwzapalnych i ograniczeniu ruchu - spacery z 2 letnim ogierkiem - koszmar I tak mi brykał
Po miesiącu w końcu jakaś poprawa, drugi miesięc - w stępie znaczył tylko czasami, w kłusie mocno zostawiał nogę. Podczas trzeiego miesięca koń zaczął już wychodzić na podok, trochę biegał, brykał na początku, ale potem się uspokoił. Na początku czwartego miesięca już tylko w galopie trochę było widać. Piąty miesiec - śladu po kontuzji brak. I tak już zostało
Mój przypadek całkiem inny ale też dotyczy kolana, może się na coś przyda.

Generalnie w przypadku złamania kości rysikowej, leczeniem z wyboru jest operacyjne usunięcie wolnego odłamu tejże kości. Wynika to z budowy anatomicznej (kość rysikowa współtworzy staw nadgarstkowy/skokowy, nie dosięgając do stawu pęcinowego kończy się zaokrągloną główką, a na całej długości tworzy połączenie z mięśniem międzykostnym, który w dolnym odcinku ulega rozdwojeniu tworząc więzadło podwieszające trzeszczki pęcinowe). W związku z tym niemożliwe jest unieruchomienie kości rysikowej, a jest to podstawowy warunek w gojeniu się złamań kości.
Oczywiście, Biologia uwielbia wyjątki i czasem może dojść do samowygojenia, ale nie liczyłabym na to.
Nakostniaki zaś, to odpowiedź organizmu na zaburzenia gojenia się kości wywołane ruchomością w miejscu złamania. Jest to nadprodukcja tkanki kostnej, która może doprowadzić w końcu do unieruchomienia złamanej kości, częściej jednak powoduje uraz okolicznych tkanek, głównie ścięgien.

Pozdrawiam

czytaj proszę dokładnie, nigdzie nie napisałam, że to napewno naciągnięcie ścięgna, wet powiedzial ,że to prawdopodobnie naciągnięcie więzadeł kolanowych, i stwierdził krwiak w okolicy kolana (w którego istnienie śmiem wątpić), skąd w tym układzie opuchlizna stawu skokowego, która pojawiła się praktycznie po tygodniu, na początku myślałam, że to po prostu "zeszło" niżej z kolana, a teraz już same nie wiemy, jedno jest pewne, ropa wyłazi i to chyba jak na razie jedyna optymistyczna rzecz, o ile tfu tfu tfu nic więcej się nie wydarzy...

To był zwykły lekarz w szpitalu, nie był to żaden specjalista.

Pierwszy błąd. Nie chodź do zwykłych lekarzy, ba tam czasami ginekolog doradza przy skręceniach itp. Poza tym teraz już rzadko przy skręceniach daje się nogę w gips, no chyba że torebka stawowa pęknie.

Nie mogę mocno kopać, bo po prostu boli mnie ta stopa tzn. jak uderzę piłkę to odczuwam ból, dlatego że jest słaba

Nie dlatego, że jest słaba Cię boli. Zapewne cięgle w stawie jest stan zapalny i to jest problemem. Nie wiem jak poważne było twoje skręcenie i jak wyglądają więzadła.

Miałem skręcony staw skokowy dwa lata temu. Popełniłem ten sam błąd - poszedłem do chirurga. Jedyne co miałem robić to usztywnić i smarować maścią. Po tym przez kila miesięcy bolało i bolało podczas grania. Wtedy wybrałem się do ortopedy. Skierowanie na rehabilitację, tam prądy, laser i pole magnetyczne. Ale ciągle nie było dobrze, więc dostałem drugie skierowanie. Znowu miałem 10 sesji, tym razem jakieś inne prądy połączone z lekiem, laser i pole magnetyczne. Teraz jest już lepiej, niestety nie jest idealnie. Czasami jak lekko skręcę kostkę to dalej odczuwam ból Ale rehabilitacja w porównaniu do tego jak było wcześniej zdziałała cuda Jak dobrze rozgrzeje staw skokowy to jest dobrze, a to już sukces Raz poważnie skręcony staw skokowy przy takiej opiece medycznej już zawsze będzie dawał się we znaki.

ja miałem zerwany przyczep więzadła bocznego w kolanie zwichnięty bark ostatnio . nie mówiąc już o poskręcanych stawach skokowych plus jeszcze rózne pękniecie i wybicia wogóle trochę tego było ale najgorsze sprawy kolanowe miałem szczęście ze w szpitalu dali mi kontakt do specjalisty który mi wyprowadził to kolano i mogę grać dalej w piłke

Ja staw skokowy miałem skręcony dokładnie rok temu. Niestety nie wiem którego stopnia itp. Moja historia wyglądała tak: Podczas gry w siatkówke na W-F chciałem zablokować kumpla który atakował i spadając na ziemie spadłem na jego stope no i nastąpiło skrecenie. Ból przez minute nie do wytrzymania ale później nauczyciel mi spryskał kostke zamrażaczem i ustąpiło. Pojechałem na pogotowie, stwierdzili skręcenie stawu skokowego i wsadzili w gips i tez zapisali zastrzyki w brzuch ale przy tym mi dali skierowanie do ortopedy i że bede prawdopodobnie mógł zamienić gips na orteze za opłatą ale musi to zobaczyc ortopeda.

Oczywiscie wybrałem orteze. Miałem chodzić 3tyg o kulach ale szczerze mówiać po ok15dniach odłozyłem kule bo mnie to meczylo a ból przy chodzeniu nie był za wielki, ale chodziłęm ostrożnie bardzo i cały czas w ortezie. Juz teraz dokłądnie nie pamiętam ale po 2mies od urazu zacząłem biegać ale po płaskim terenie żeby nie nastąpiło ponowne skrecenie. I z czasem co raz wiecej robilem no i moge powiedziec ze obecnie nei czuje zadnych skutkó tej kontuzji. Niektórzy wracaja do gry w piłke juz po 3-4tyg od skrecenia, ale to skutki sie odczuwa do konca zycia, ból moze nie tak bardzo wielki ale zawsze cos tam doskwiera.

Ale pech mnie nie ominął w maju zerwałem więzadło krzyżowe przednie na meczu, obecnie jestem po rekonstrukcji wiezadła, czeka mnie rehabilitacja i za 6-8mies powró do piłki ale jestem dobrej myśli. Operował i prowadzi mnie lekarz reprezentacji Polski.

Pozdrawiam

Ja moge Ci powiedzieć jak bylo u mnie ze skreceniem skokowego ale nie wiem czy mielismy uraz tego samego stopnia. Zaczęło sie od gry w siatkówke na w-f, skakalem do bloku i wylądowałem na stopie kolegi który stal po drugiej stronie siatki, bół nie do wytrzymania zwijałem sie z bólu przez ok 1min aż mi w-fista nie spryskal zamrarzaczem.(to juz pierwsze kwestia stopnia urazu bo bylem juz 3 który skrecil skokowy u nas na w-f podczas gry w siate no i 2 poprzedni czuli ból ale taki że tylko znieśli ich z boiska i siedzieli sobie spokojnie, a j od razu jechalem do szpitala). W szpitalu zrobili mi zdjęcie no i standartowo w gips:), ale z góry powiedzieli że jutro mam iść do poradni ortopedycznej i tam mi powiedzą ze byc moze bede mógł założyć orteze.

Okazało sie że moge no i od 2dnia nosiłem orteze, jak dobrze pamietam przez 3tygodnie. Po ok 1.5 mies od skrecenia poszedlem pobiegac na trening(ważne zeby biegac po równym terenie żeby nie nastapiło ponowne skręcenie na jakiejs dziurze). No i po niecałych 2mies juz brałem udział w gierkach na teningu, wiadomo ze czasami bałem sie "włożyc noge w pewnych sytułacjach" ale to z czasem mineło. Na poczatku jak wróciłem do treningów troche odczuwalem ten uraz, ale później juz w ogole bólu nie czułem.

Teraz przechodze rehabilitacje po zerwaniu więzadeł krzyzowych wiec miałem pechowy rok. Na późniejszą wiosne planuje powrót do piłki

Skręcony staw skokowy, z rozwaloną roebką i mocnym nadwyrężeniem ścięgien i więzadeł... Przerwa prawie 6 miesięcy... Całkowite wyleczenie... nigdy ... cały czas mnie pobolewa od czasu do czasu, w niektórych momentach... Moja diagnoza... trwałe uszkodzenie powierzchni stawowej, powodujące przy obciązeniu stan zapalny ...

Z tymi kolanami, to nie do końca jest tak. Można mieć małe obciążnik (w okolicach stawu skokowego), powiedzmy do 0,5kg i przy poprawnej technice nic nam nie grozi. Dzięki temu nawet można w jakimś stopniu wzmocnić więzadła. Kontuzje najczęsciej sie pojawiają własnie z powodu braku techniki, jak np. przy braku skrętu na nodze podporowej i krzywdę mozna sobie zrobić nawet podczas bezmyślnego kopania w powietrze (jak np. karatecy w kihonie).

Cytat: po szczegóły odsyłam do najbliższego ortopedy.
Najbliżsi ortopedzi z reguły w ogóle nie powinni nimi być, dlatego jak już to odsyłam do dobrego ortopedy, albo lekarza sportowego. Bo najbliższy ortopeda to Ci doradzi albo pływanie, albo szachy.

A ja tak dla ścisłości ponowie moje pytanie;). Czy znacie coś na ćwiczenie refleksu?

Ja właśnie dzisiaj będę miał zdejmowany po 3 miesiącach gips po złamaniu dwukostkowym goleni i naderwaniu przyczepu piszczela. Rehabilitacja będzie polegała przede wszystkim na "uruchomieniu" stawu skokowego. Napiszę więc co ze mną robią i spróbuję popytać, czy w wypadku Twojej kontuzji, rehabilitacja wygląda tak samo. Kilka ogólnych rad jest natomiast uniwersalnych, pogotowie = masakra. Nie wiem czy nie dotarło do nich, że są urazy kończyn, które leczy się inaczej niż przez wsadzenie w gips. Np. przy zerwanych więzadłach kolanowych, gips to jest zabójstwo. Tak więc pierwsza rzecz, natychmiast prywatnie na rentgen i usg kontuzjowanego miejsca, z wynikami natychmiast do prywatnego lekarza ortopedy, najlepiej ze specjalizacją w obsłudze sportowców. No i trzymaj się i nie poddawaj!

Od września wrócilem po około pół-rocznej przerwie spowodowanej naderwaniem wiezadeł w stawie skokowym najpierw w jednej, potem w drugiej nodze.

Z pierwszą wszystko w porządku, stabilna, niczym przed skręceniem. Natomiast druga jest delikatnie mówiąc do bani. Całkowicie niestabilna. I tutaj moje pytanie, co byście polecili na wzmocnienie stawu skokowego, zarówno jeżeli chodzi o powiedzmy, odżywki, zabiegi, rehabilitacje, po ćwiczenia?

Druga sprawa, czyli to samo, aczkolwiek jeżeli chodzi o kolano? Tutaj nie miałem żadnego urazu, lecz lewe mam niestabilne i boję się, aby to się nie skończyło kontuzją.

Ogólnie:
Podstawowa rzecz to niestety... tak... kontakt z siakimś ośrodkiem rehabilitacji, ale z tym jak nie zabulisz albo nie zakombinujesz to może być ciężko dzięki NFZ
(osrodki są np.przy szpitalach) albo wal na jakiś AWF czy AM, ale raczej nie do studentów
Problem niestety wynika z tego że cwiczenia są niby na poszczególne przypadki TEGO SAMEGO urazu podobne, ale sęk w tym że niektóre trzeba usunąć z listy bo mogą tylko szkodzić inne trzeba podkreślić.
Co do samego kolana to tez niby prosto ale podobnie.
Powiem Ci co sam usłyszysz wszędzie:
ćwiczenia izolowane na czworogłowy i dwugłowy uda,
Niby proste ale niestety wsio zależy od tego jak i gdzie były uszkodzone więzadła (skokowe), no i czy tylko te i jak wyglądają po naprawie- od tego zależy cała metodyka cwiczeń i na to kolano i na stawy skokowe
- bedziesz cwiczył nie tak- spitolisz je dokumentnie.
Szczerze polecam zakręcić się koło kogoś kto się na tym rozezna, obejrzy papiery i poprowadzi za rączke.
Pozdr! K.

Jaki byłem. Jezeli chodzi o budowę to poza normalną rozbudowa jakoś specjalnie nie przypakowałem .
Za to najwięcej zmian nastapiło jezeli chodzi o charakter. Może trochę zasługi w tym, że trafiłem (zresztą do dziś u niego ćwiczę) na swietnego trenera. Stałem się przede wszystkim bardziej pewnym siebie, ale w kozaka na pewno się nie zamieniłem. Powiem więcej, do nikogo nigdy nie fikam i w ogóle nie jestem agresywny. Po prostu całą energię pochłania mi trening.
Dodam tez, że nigdy nikomu się nie chwalę co trenuję i stwierdzam jaki to ja zajebisty. Zobaczy mnie ktoś z torbą sportową wieczorkiem w Wawie, to mu mnówie co i jak , w przeciwnym wypadku nie zaczynam tematu. Po prostu nie widze takiej potrzeby. A tak poza tym, to.. nie należy odsłaniać wszystkich kart

Jezeli chodzi o umiejętnosci, to najlepszy byłem dokładnie 17 marca ubiegłego roku :p. 18 sobie w głupi sposób ponadrywałem więzadła w stawie skokowym i cały czas staram sie wrócic do wielkiej formy ;]. Prawdziwy powrót i nadludzki trening zaczynam 18 marca (cholercia, zawsze miałem zamiłowanie do wszelakiej symboliki ).
Jeżeli chodzi o umiejętności do nigdy do leszczy nie należałem, biłem się ze dwa razy (zawsze zaczepiony) i wpierdziel gościom spuściłem, choć nie były to pohjedynki na śmierć i życie . Oarę ciosów starczyło. Dopiero trening zweryfikował to jak człowiek nie mający pojęcia o sportach walki jest cienki . Zero techniki, brak pracy bioder i barków, same ręce ;]. O nogach już nie wspomnę, bo tymi jak sie nie umie to się nie derza, co innego z łapami.

PS Kyokushin.

Prawdopodobnie jest to ścięgno mięśnia prostownika długiego palców albo piszczelowego przedniego, może to też być jeden z mięśni strzałkowych ale jeżeli ból jest dokładnie tam gdzie zaznaczyłeś to one raczej odpadają. Który to jest mięsień możesz sprawdzić wykonując ruchy stopą:
- piszczelowy przedni unoszenie jej do góry (noga musi być ustabilizowana przez trzymanie jej nad stawem skokowym)
- prostownik długi palców unoszenie palców do góry (stabilizacja - trzymanie za śródstopie)
- strzałkowe unoszenie zewnętrznej części stopy do góry tak aby wewnętrzna część była niżej (stabilizacja jak w piszczelowym przednim)
Najlepiej jak kupisz sobie stabilizator na stopę i będziesz go nosił cały czas. Co do wysiłku to unikaj biegania, podskoków i wszelkich czynności wymagających wzmożonej aktywności tej okolicy. Dobrze by było wiedzieć też czy to jest stan zapalny czy po prostu jakieś przeciążenie. Jeżeli to drugie to śmiało możesz smarować maściami. Dlatego też warto się wybrać do lekarza jeżeli nie będzie przechodzić.

Co do offtopa nie wiem skąd te wiadomości ale według każdej książki od anatomii okostna tak samo jak kość jest obficie ukrwiona. Co do więzadeł nie są "martwe" i posiadają zdolność regeneracji.

poważne skręcenie stawu skokowego, wtedy gdy doszło do uszkodzenia więzadeł i torebki stawowej jest uszkodzeniem nieuchronnie pozostawiającym ślady - zagojenie pozostawia bliznę, która jest tkanką gorszej jakości - można to skompensować odpowiednią rehablitacją wzmocnieniem mięśni ale nigdy nie będzie to jakość sprzed urazu.
Złamanie, proste nie skomplikowane, bez przemieszczeń goi się przez wypełnienie kością dlatego po okresie rekonwalescencji kiedy ta nowa kość twardnieje uwapnie się wytrzymałość jest przywrócona bez uszczerbku. Oczywiście nie mówię tu o skrajnych sytuacjach kiedy nie następuje wygojenie kości.
Złamanie wcale nie zawsze jest czymś gorszym niż skręcenie

Bogdan Wenta, selekcjoner naszej męskiej reprezentacji w piłce ręcznej, podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Pekinie, który odbędzie się we Wrocławiu, nie będzie mógł skorzystać z Mariusza Jurkiewicza, grającego w hiszpańskim JD Arrate - informuje "Przegląd Sportowy".

Reprezentant Polski zerwał bowiem więzadło w stawie skokowym. Jurkiewicz to najlepszy strzelec swojej drużyny w rozgrywkach.

Mirko CroCop doznał sensacyjnej porażki w swoim drugim pojedynku w UFC. 21 kwietnia w walce z 27-letnim Brazylijczykiem Gabrielem "Napo" Gonzagą został znokautowany już w piątej minucie. Na dodatek stało się to po wykonaniu przez Gonzagę techniki uważanej za wizytówkę CroCopa - wysokie kopnięcie. Najwyraźniej Mirko stracił przytomność natychmiast, gdyż padając nie miał już żadnej kontroli nad swoim ciałem. Widać to dokładnie na załączonym filmie prezentującym przebieg walki, na którym widać jak nienaturalnie wykręciła się prawa noga CroCopa w stawie skokowym i kolanowym. Komentatorzy spekulowali, iż może to oznaczać bardzo poważną kontuzję, włącznie z zerwanymi więzadłami. Podobno jednak CroCop wrócił do domu "jedynie utykając". Czyżby sprawdzało się powiedzenie "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie?"

budo.pl

miniroch - widziałeś tą sytuacje? To było specialnie, czy nie?

6 miesięcy? Chyba chodzi o stanięcie na nogi, bo jesli Eduardo ma otwarte złamanie stawu skokowego i zerwane w nim wszystkie więzadła to wydaje mi sie że i tak wróci szybko ;] Ja bałem się, że w ogole już nie będzie mógł wybiec na boisko ;]

Otoz jezdze na nartach juz jakis czas i wiem, ze na but narciarski (bez wzgledu czy sa to skitoury czy zjazdowe narty) dzialaja duzo wieksze sily niz na but w rakach. Do tego dzialaja w malo fizjologicznych warunkach.

Latwo sobie wyobrazic co stanie sie nodze gdy taka sila zadziala w zwyklym bucie, ktory nie jest w stanie zapewnic odpowiedniej sztywnosci.

Dodatkowo sztywny but jest niezbedny do odpowiedniego manewrowania.

Wiem, ze pokusa do improwizacji jest wielka ale pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc.
Jest tez przewaznie tak, ze skoro stac kogos na skitoury to stac go tez na buty do nich.

Na koniec dodam jakie moga byc tego konsekwencje: od skrecenia, ktore polega na roznego stopnia uszkodzeniu elementow stabilizujacych staw (naderwania, zerwania wiezadel), przez zwichniecie do zlamania.
Wynikiem upadku moga powstac jeszcze inne obrazenia.


Całkowicie sie z tym zgadzam, tylko jestem ciekawa, czy zna ktoś sposób jaki jest stosowany, podczas jazdy w butach legii na natach ?

Podczas jazdy na nartach siły działające na staw mogą wynosić nawet 4 tony, więc jazda z nieusztywnionym stawem skokowym na pewno źle się skończy.

Przy grze w noge: <BR>- rok 1999 zerwana torebka stawowa w prawym stawie skokowym (4 miesiące wyłączony z gry) <BR>- VIII.2003 zerwana torebka stawowa i naderwanie więzadeł, tym razem w lewej nodze (do końca roku out, zła rehabilitacja, do dziś jak się rano budze to mam prawie sztywny staw) <BR>- III.2004 naderwanie mięśnia dwugłowego uda (powrót po 3 miesiącach) <BR> <BR>Dodatkowo: przesunięta żuchwa jak dostałem ciężką, nasiąkniętą piłką w twarz + kontuzje z siłowni <BR> <BR> <BR>

To jedna z najdziwniejszych kontuzji ostatnich lat. Maciej Scherchen niósł drewno do kominka we własnym domu i przewrócił się tak niefortunnie, że uszkodził sobie bark. Efekt jest taki, że na wiosnę pomocnik Lecha Poznań nie będzie biegał po piłkarskich boiskach.
czytaj dalej...
REKLAMA

Scherfchen już w ubiegłym sezonie miał kłopoty z barkiem. Stracił przez nią dużą część rundy jesiennej. Jakby tego było mało, na zgrupowaniu w Turcji pechowy piłkarz naderwał sobie więzadła w stawie skokowym.

Jak się to wszystko zsumuje, to okaże się, że Maciej Scherfchen nieprędko wróci na boisko. "Konieczna będzie operacja, a to oznacza, że Maciej raczej nie zagra w tym sezonie" - wyjaśnił lekarz "Kolejorza" Andrzej Pyda.


dziennik

- powaliło mnie z nóg. Łamaga, czy oferma? Jakkolwiek to nazwać - dziwna kontuzja. Swoją drogą jedyne z czym się spotkałem, to siekiera w piszczelu ;) Gość nie trafił w pieniek i prawie sobie poszerzył przedział między pośladkami :)


Górnik Wałbrzych - Sportino Inowrocław (+5,5 pkt) typ:2 kurs:1.90 unibet Koszykówka: Polska, DBE (PLK) 2008/2009 (04.01.09 17:00)

Mecz dla obu drużyn z kategorii tych o życie. Obie walczą o utrzymanie. Wałbrzych ostatnio bardzo źle.
Zresztą, żeby pozostać obiektywnym to też Sportino rewelacji nie grają, ale obie drużyny na podobnym poziomie. A Sportino wzmocnił się na dniach łotewskim skrzydłowym Ivarsem Timermanisem (były reprezentant kraju), co powinno okazać się cennym wzmocnieniem. Jest też duża szansa, że zagra Kyle Landry (jeden z lepiej zbierających ligi), który czuje się już znacznie lepiej po kontuzji stawu skokowego. W składzie zabraknie za to Łukasza Wichniarza, który naciągnął więzadła w kolanie i będzie pauzował przez sześć tygodni.
W pierwszym meczu Sportino wygrało 4 pkt i w związku z tym nawet jak przegrają to powinno im zależeć, żeby nie była porażka więcej niż 3 pkt bo to w ostatecznym rozrachunku może mieć bardzo duże znaczenie.

Dziękuje za cenne uwagi,
pisząc o dokumentacji sprawy oczywiście miałem na myśli akta sprawy. Przy poprawkach dat nie ma żadnych podpisow osób upoważnionych, są po prostu poprawiane długopisem, nie ma zachowanej chronologii dat, jesli chodzi o niektore wnioski i odpowiedzi na nie .np. odpowiedż jest z wcześniejszą datą niż wniosek i w ogóle jeszcze inne ważne szczegóły.

PYTANIE:
Biegły sądowy-lekarz chorob wewnętrznych , powołany przez policję stwierdził, że odniosłem średnie obrażenia ciała. Proszę mi powiedzieć, czy to obiektywna ekspertyza. Przypomne jeszcze raz: Leżałem miesiąc w szpitalu, przeszedłem udar mózgu i paraliż całej lewej części ciała. Miałem otwarte skomplikowane złamanie lewego podudzia z odłamaniem kawałka kości. Założono mi 9 śrub (zespolenie). Na podstawie altroskopii lewego kolana stwierdzono, że mam zerwane 3 więzadła, pękniętą torebkę stawową i urwany mięsień pod kolanem. No i niezdiagnozowane od razu złamanienie stawu skokowego w prawej stopie. Przez 8 miesięcy poruszałem sie tylko na wózku inwalidzkim, obecnie próbuję chodzić o kulach, żeby nie zanikły mi mięśnie. Prawą nogę prawie w ogole nie obciążam, bo słabo sie zrasta. Po wyjęciu śrub z prawej nogi zrobią mi rezonans magnetyczny lewego kolana i dwuetapowa operację, a potem znow rehabilitacja. To może nastąpic za pół roku. Wypadek był w czerwcu w ubiegłym roku.CZ.

Tottiego czeka czteromiesięczna rehabilitacja

W niedzielę w Rzymie kapitan AS Roma Fransesco Totti przeszedł pomyślnie operację kolana. Według lekarzy czeka go czteromiesięczna rehabilitacja. Oznacza to, że Totti może opuścić nie tylko pierwsze mecze Serie A sezonu 2008/2009, ale i Ligi Mistrzów.
31-letni piłkarz Romy urazu - częściowego zerwania więzadeł krzyżowych prawego stawu kolanowego kolana - doznał w sobotnim meczu ligowym z Livorno (1:1). Zdaniem lekarza klubowego Mario Bozziego cztery miesiące to najkrótszy realny termin, aby zawodnik doszedł do formy.

Klub z Rzymu na cztery kolejki przed zakończeniem walki o mistrzostwo Włoch zajmuje drugie miejsce w tabeli Serie A, ostatnie premiowanie startem w Lidze Mistrzów bez eliminacji. Roma ma 15 punktów przewagi nad trzecią ekipą - Juventusem Turyn i jest już pewna udziału w elitarnych rozgrywkach sezonu 2008/2009. Liga Mistrzów rozpoczyna się we wrześniu, a inauguracja Serie A nastąpi 31 sierpnia.

To druga tak poważna kontuzja Włocha. W lutym 2006 roku Totti doznał w meczu ligowym złamania kości podudzia i poważnego urazu stawu skokowego po brutalnym faulu obrońcy drużyny Empoli Richarda Vanigliho.

"W ostatnich dwóch latach przytrafiły mi się dwie poważne kontuzje. Wcześniej nie miałem żadnych poważniejszych urazów. Niestety kontuzje to część tej gry" - powiedział Totti, który jednak wierzy, że szybko powróci na murawę.

onet.pl

No cóż, wielka strata dla Romy w końcówce sezonu. Raczej muszą się pogodzić z vice mistrzostwem.

Maleją szanse na występ pomocnika Lecha Poznań Sławomira Peszki w czwartkowym meczu rewanżowym 1/16 finału Pucharu UEFA z Udinese Calcio
Jeszcze w poniedziałek piłkarz, który doznał kontuzji w sparingu z Koroną Kielce (1:1) był dobrej myśli po prześwietleniu rentgenowskim. Badania USG wykazały jednak, że uraz jest poważny.

- To poważny uraz - powiedziała radiolog Katarzyna Katulska. - Jest mocne stłuczenie stawu skokowego. Pojawił się też, niestety, wysięk, i to jest największy problem. Widać, że uderzenie było bardzo mocne. Szczęście, że więzadła są całe i nie trzeba ich zszywać - wytłumaczyła

Cholera będzie ciężko

tipsy żelowe ... dziś sobie zafundowałam taką głupotę

wie ktoś może co należy a czego nie robić z tym cholerstwem ?!


Heh, kobiety z tymi swoimi wynalazkami... Na pewno nie wolno ich obgryzać!

Co ja miałem powiedzieć... aha:
Najgłupszą, rzeczą jaką robię w zimę to gra w piłkę na śniegu w mrozie. Zawsze to się kończy jakimiś urazami. Pierwszym urazem było naderwanie mięśnia pachwiny w prawej nodze. Przez 2/3 tyg. chodziłem jak kaleka, tak jakbym miał sztuczną nogę. 2 lata później znowu nabawiłem się kontuzji, podczas gry na śniegu. Było to zerwanie więzadeł w stawie skokowym(kostka). Graliśmy na śniegu i kolega podał mi piłkę w przeciwnym kierunku niż biegłem. No to ja obrót o 180 stopni i dyla , to znaczy chciałem pobiec ale podczas obrotu prawa stopa została, lewa się poślizgnęła i potem wieźli mnie na pogotowie. 3 tyg w gipsie. 3 miechy bez treningu, a 4 bez gry w meczu. Tą kontuzję odczuwam do dziś gdy krzywo stanę gdzieś prawą nogą. Rok później nie urażony poprzednią kontuzją zdecydowałem się ponownie na grę w śniegu(którego pokrywa na boisku miała z 20cm wysokości). Tym razem nic nie zerwałem, naciągnąłem, czy naderwałem. Ale dużo nie brakowało a bym sobie odmroził palce. Po meczu nie potrafiłem ściągnąć korków z nóg, a gdy to jakoś uczyniłem okazało się że moja stopa powiększyła się chyba o 4 rozmiary. Ale szybkie zabiegi z wodą przyniosły pozytywny efekt.
Zbliża się zima i znając życie pierdzielnięty Tutuś znowu pójdzie rozegrać parę meczy na śniegu w mrozie... Więc jak się już wykończę to wpadnijcie na mój pogrzeb oki

1. Aurelka postawa podsiebna powoduje ze ściegna i więzadła są obciązone nieruwnomiernie wiec wplywa to negatywnie zwlaszcza u koni uzytkowanych sportowo. wada ta nie poglebia sie, natomiast jezeli chodzi o koziniec to moze byc wrodzony lub nabyty i ta wade na pewno sie poglebia.... szczerze mowiac książkowo taki konik to powinien ewentulanie lekka prace rekreacyjna tylko uskuteczniac ( jezeli jest wrodzony)... no ale jak widac na avatarku kobysia calkiem dobrze sobie radzi. Jednak akurat te wady nie pomagaja jej w sporcie. Do kopyt to pewnie ze moglo tak wyjsc na zdjeciu..jezeli chodzi o zad spadzisty (to jest cecha przedewszystkim koni zimnokrwistych sprzyja on sile np podczas ciagniecia wozu) nie sprzyja natomiast szybkosci i np startom ze stoj do galopu (chodzi tu walsnie o szybkosc). Jednak racje masz ze zad nie jest tragiczny, a to dobrze (bo konie ktore maja zady spadziste nie do przesady)bo sprzyja to potedze skoku:)

break wiesz rozmawaimy tu o prawidlowosci eksterieru a nie o gustach:) bo mi tez sie np podobaja niektore konie chodz wady pokroju maja ewidentne:) chetnie ogladne twojego championa w pozycjii zootechnicznej:)

Zirael nie wiem czy juz mozna, ale Twoje konisko jest cholernie poprawne a juz na pewno nie ma zucajacych sie w oczy wad postawy jedyne co dla mnie wyglada lekko zastanawiajaco i to glownie na 2 zdjeciu to czy napiąstek (staw nadgarstkowy) nie jest cofniety i w tyłach czy nozka nie jest zbyt prosta (rozwarty staw skokowy)....zadek ma dosc krotki

http://img167.imageshack.us/img167/5620/1963628uj6ww4gp4.jpg
http://www.jutarnji.hr/EPHResources/Images/2008/02/23/dud4.jpg

Takie zdjęcia znalazłem i wygląda to strasznie. Otwarte złamanie i zerwane wszystkie więzadła w okolicach stawu skokowego. Koszmarna kontuzja.
Teraz już można na 100% powiedzieć, że Eduardo nie zagra w Euro, w ogóle jest możliwość, że będzie on zmuszony do zakończenia kariery.



Oto fotka faulu Martina Taylora na Eduardzie da Silvie z Arsenalu. Wygląda to dramatycznie

'Była trzecia minuta meczu Birmingham City - Arsenal Londyn (2:2) w Premiership, kiedy brutalnym wejściem w nogi napastnika "Kanonierów" Eduardo da Silvy Martin Taylor być może zakończył karierę tego piłkarza. Ten wstrząsnął całą Anglią.
Mierzący 193 cm wzrostu obrońca Birmingham i ważący 96 kg skoczył z wielkim impetem na lewą nogę reprezentanta Chorwacji, tak, że stopa tego ostatniego wygięła się o 90 stopni. Widok był tak makabryczny, że telewizja zrezygnowała z pokazywania powtórki w zbliżeniu. Zdjęcie opublikowała jednak jedna z agencji.

Widok był tak przerażający, że większość piłkarzy Arsenalu chwyciła się za głowy. Kilku z zawodników zaczęło się nawet modlić.
Taylor, naturalnie, zobaczył od razu czerwona kartkę, z kolei Eduardo leżał na murawie przez osiem minut. Był w takim szoku, że lekarze musieli mu podać maskę tlenową, by lepiej mógł oddychać. Reprezentant Chorwacji, u którego stwierdzono otwarte złamanie stawu skokowego i zerwane w nim wszystkie więzadła, został poddany operacji jeszcze w sobotę.

Wszystko wskazuje na to, że zawodnik ten nie zagra w czerwcowych mistrzostwach Europy, gdzie Chorwacja jest jednym z rywali Polaków w grupie.

- To, że wypadnie on ze składu na Euro 2008, to drugorzędna sprawa. Najważniejsze, żeby on znowu stanął na nogi - powiedział Slaven Bilic, selekcjoner reprezentacji Chorwacji."

Za pośrednictwem http://www.onet.pl

no ja widzialem na youtubie ale pewnie juz usuneli, ale i tak nie bylo widac jakos dokladnie itd.. Ale nie bylo widac zeby Taylor w niego wpadl z jakims wielkim impetem.. Po prostu wszedl ostro noga i tyle: E

W kazdym badz razie dla Eduardo to koniec zycia... : /

Kara na pewno bedzie duuuuuzo wieksza..

Odnosnie jego rehabilitacji to zobaczymy co zrobia dzisiejsze cuda medycyny, no ale kurde.. Taylor mu po prostu prawie stope urwał .. pozrywal wszystkie więzadła stawu skokowego.. Imo to na pewno bedzie ponad roczna przerwa..



W trakcie czwartkowego meczu sparingowego Wisły Kraków przeciwko 1.FC Dynamo Drezno obrońca Wisły Cléber Guedes de Lima doznał urazu więzadła stawu skokowego.

Prawdopodobnie piłkarz będzie musiał poddać się czterotygodniowej rehabilitacji i nie weźmie udziału w drugim zgrupowaniu zespołu. W niedzielę 32-letni obrońca wraca z Turcji do Krakowa.

- Po południu przeprowadziliśmy wstępne badania, by wykluczyć podejrzenie złamania. W poniedziałek rano Cléber przejdzie kompleksowe badania w Krakowie i podejmiemy dalsze decyzje powiedział Mariusz Urban, lekarz drużyny Białej Gwiazdy.

Źródło informacji: www.wisla.krakow.pl

no to ku rw a niezły szpital!!! ja mam z głowy 2-3 tyg bylem dzisiaj u lekarza zrobili mi prześwietlenie i na szczęście mam "tylko"skrecony staw skokowy i naciągnięte więzadła poboczne torebki stawowej!ale bez gipsu na szczęście

jest to trudna sprawa i nie można na nią jednoznacznie dać odpowiedzi. Staw skokowy jest stawem złożonym. Z opisu wynika , że przu urazie została uszkodzona zarówno torebka stawu skokowego jak i cały zespół więzadeł. Na paewno część aparatu więzadłowego można próbować odnawiać, torebka musi się goić sama. Należałoby dokładnie zbadać staw - jego zakres ruchu, stabilność, wykonać 2 płaszczyznowe radiogramy. Ale..... nigdy taki staw nie będzie już w 100% pracował tak samo. Z opisu wynika , że prawdopodobnie staw będzie musiał już zostać taki jaki jest On jeśzcze do ok 6 miesięcy będzie się goi od wypadku. Le przez te miesiace należy wprowadzić nieznaczne ograniczenia jego ruchomości, może nagrzewanie podczerwienią, może laseroterapię czy krioterapię, może leki do stawowe lub ogólnoustojowe. Musi taką łapę obejrzeć ortopeda.

Witam
W Listopadzie 2008 roku skręciłam staw skokowy, nałożono mi szynę gipsową na 10 dni. Potem kazano ściągnąć ją własnoręcznie w domu.
W marcu 2009 roku ponownie skręciłam staw skokowy. Nałożono mi szynę gipsową na dwa tygodnie po czym po ściągnięciu i RTG uznano że powinnam jeszcze mieć buta gipsowego, założyli mi go na 3 tygodnie. Po ściągnięciu miałam 3 wizyty o Chirurga Ortopedy. Jednak on uznał 28 kwietnia (ostatnia wizyta), że kostka jest świetnie wyleczona. Jednak we wtorek (2 Czerwca) ponownie skręciłam staw skokowy. I ponownie dwa tygodnie Szyna Gipsowa. Lekarz uznał, że za dwa ,miesiące powinnam zrobić USG stawu skokowego. Podejrzewa za ,,luźne''wiązadła w kostce, które po prostu nie trzymają. Jeśli to, naprawdę to, to jak można to ,,naprawić''
Proszę o Pomoc

(26.01.07) Podczas wczorajszego spotkania z Dynamem Drezno(2-0 dla Wisły) poważnego urazu więzadła stawu skokowego nabawił się defensor Wisły, Cléber Guedes de Lima.
Przeprowadzone po meczu badania nie napawają optymizmem: prawdopodobnie konieczna będzie miesięczna rehabilitacja, co oznacza, że nie będzie mógł z resztą drużyny kontynuować przygotowań do rundy wiosennej.


Na jakimś portalu piłkarskim jest taka informacja. Można domniemywać, że jeszcze nie wyzdrowiał.

Ja nie pisałam nic o altacecie. Co ma Ci to dać? Okłady z Lodu owszem. A opaska co miałaby spowodować. Dalej masz w nich nieograniczone ruchy boczne. Absolutnie nic nie daje. Musi być stabilizator, który umożliwie ruchy:góra, dół a zabezpiecza ruchy boczne. Inaczej nie będzie miała jak wytworzyć się blizna na więzadłach pobocznych, wszystko będzie luźne a staw skokowy będzie się skręcał bardzo często

.20 km nie koniecznie jest wykładnią czy się uda czy nie. zdrób sobie wybieganie minimum 30km ale wiedz że to również nie jest gwarancja osiągnięcia zakładanego wyniku na 42km.195m.sporo w maratonie zależy od nastawienia-a ty już teraz zakładasz że 4.30 jest niemożliwe bo za krótko trenujesz coś ci powiem: pierwszy maraton pobiegłem 16 tyg. po operacji szycia więzadeł stawu skokowego fakt że trenowałem przed kontuzją z myślą o... po prostu przebiegnięciu maratonu. wtedy maraton był w połowie września a ja zacząłem biegać-po rehabilitacji- na początku sierpnia.maraton ukończyłem z czasem 4.13.33 .a jeśli wtedy bym wiedział tyle co dowiedziałem się do tej pory na temat maratonu to nie byłoby "ściany" po 30-stym km i wynik byłby lepszy.WIĘCEJ WIARY W SIEBIE pozdro
ps.spójrz na to tak:inni muszą biegać non-stop a tobie wystarczą trzy miechy

Stabilizacja stawu skokowego jest głównie więzadłowa i każde kolejne skręcenie tego stawu pogarsza jego stabilność.Sądzę,że przez jaieś ćwiczenia raczej nie poprawisz funkcji swojego stawu.Należałoby się raczej skupić na unknięciu w przyszłości następnych skręceń.Pomocny może być stabilizator.Jest sporo modeli na rynku ,niektóre jedynie lekko usztywniają stopę ,inne robią to na prawdę solidnie.Oczywiście te drugie są mało wygodne i mogą być problemy z włożeniem nogi do buta.Spróbuj przymierzyć i dopasować model ,który bedzie kompromisem pomiedzy niezbędną w twoim przypadku stabilnością ,a walorami praktycznymi.
W skrajnych przypadkach wykonuje się operacje-głównie więzadeł od strony strzałkowej /najczęścej po skręceniu stawu skokowo-goleniowego jest obrzęk kostki bocznej ,prawdopodobnie jest tak i u Ciebie/
Sa to jednak operacje żadko wykonywane i nie mam osobistego poglądu na ich wyniki.
Pozdrowienia od człowieka z forum biegowego !

Mówiąc,że wyleczyli prawidłowo skręcenie stawu skokowego-miałem na myśli pierwszy uraz i jego wyleczenie bez upośledzenia funkcji więzadeł /głównie odpowiednio długie unieruchomienie i potem rehabilitacja/.Bo jak już się zrobią z nich "szmaty" to sprawa wygląda nieciekawie.
Ćwiczenie na pewno nie zaszkodzą ,ale na cudowne efekty raczej bym niestety nie liczył.

Kontuzje? Nic mi o tym nie wiadomo:
-zerwane więzadło krzyżowe
-usunięta po pęknięciu, przyśrodkowa część łąkotki
-chondromalacja kłykci kości udowej i piszczelowej
- notoryczne problemy z zapaleniem ścięgien Achillesa i troczków rzepkowych kolan
- porwana torebka stawowa w stawie skokowym po pierwszym przebiegniętym maratonie (bez żadnego przygotowania)
-zwichnięte oba obojczyki
-byłbym zapomniał: połamane wszystkie palce w prawej stopie (trochę przeszkadza w bieganiu)
Chyba jednak najbardziej upierdliwe jest kolano. Niby "zrobione" na śruby, ale jakieś takie nie moje i nie do końca stabilne

Kontuzje? Nic mi o tym nie wiadomo:
-zerwane więzadło krzyżowe
-usunięta po pęknięciu, przyśrodkowa część łąkotki
-chondromalacja kłykci kości udowej i piszczelowej
- notoryczne problemy z zapaleniem ścięgien Achillesa i troczków rzepkowych kolan
- porwana torebka stawowa w stawie skokowym po pierwszym przebiegniętym maratonie (bez żadnego przygotowania)
-zwichnięte oba obojczyki
Chyba jednak najbardziej upierdliwe jest kolano. Niby "zrobione" na śruby, ale jakieś takie nie moje i nie do końca stabilne


szybko schłodzić, jak masz kostki lodu to włóż do woreczka plastikowego i połóż na nogę. Słabo przylega do nogi, ale na szybko jest najlepsze. Do wielorazowego użytku kup sobie okład chłodzący tzw. cold pack. można go wrzucić do zamrażarki i wyjmować do chłodzenia, ale nie na skórę, tylko, zeby sie nie odmrozila skóra, na paierowy ręcznik. żel sie modeluje i mozana dopasowac do kostki i przywiązać bandażem. chłodzenie co 2 godz. 10 min. jak masz kriwaka to lioton 1000 lub reparil-maja heparynę i ułatwiają wchłanianie krwiaka. noga ma lezeć dużo w gorze, zeby nie puchła. jak boli i mocno sopuchnieta to do lekarza i na USG, żeby stwierdzic, czy i w jakim stopniu uszkodzone sa wiezadła. nie bagatekizuj skręcenia, bo nawykowe i nie wyleczone prowadzą do poważnych uszkodzeń stawu skokowego. Jak spore skręcenie to na 4-6 tyg powinienieś nosić stabilizator/ortezę stawu skokowego, zeby wyeliminowac ruchy boczne stopy i zeby wyleczyć tkanki miękkie-torebke i więzadła. cały potrzebny sprzęt najłatwiej i najtaniej będzie ci kupić przez internet na www.ortoreh.pl

Absolutnie gips nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Robili wielokrotnie badania i wykazywały, ze to największa głupota. np. przecinali ściegna w nożkach u szczurów, jedna grupe pozostawili bez niczego, od razu na ruch, druga zszyli i puścili na normalny ruch, trzecia w gips. Najgorsze wynki miały te z gipsem. Brak ruchu, przerost proteoglikanów, zmniejszenie ruchomości stawu, słabszy odbiór propriocepcji, nie mówiąc o sile mięsniowej. Taka noga po gipsie z całą pewnościa bedzie niestabilna!!!! POtrzebny jest ruch w płaszczyźnie strzałkowej tzn zgięcie podeszwowe i wyprost, w tych pozycjach nie rozciagają sie więzadła strzałkowo-skoowe i pietowe. Njalepsze są ortez/stabilizatory, które ograniczają ruchomośc na boki, można w nich chodzić i uprawiać sport. Zajrzyjcie na ortezy sportowe stawu skokowego na www.ortoreh.pl
[img]http://ortoreh.pl/sklep/catalog/product_info.php?cPath=70_123&products_id=141[/img]

Absolutnie gips nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Robili wielokrotnie badania i wykazywały, ze to największa głupota. np. przecinali ściegna w nożkach u szczurów, jedna grupe pozostawili bez niczego, od razu na ruch, druga zszyli i puścili na normalny ruch, trzecia w gips. Najgorsze wynki miały te z gipsem. Brak ruchu, przerost proteoglikanów, zmniejszenie ruchomości stawu, słabszy odbiór propriocepcji, nie mówiąc o sile mięsniowej. Taka noga po gipsie z całą pewnościa bedzie niestabilna!!!! POtrzebny jest ruch w płaszczyźnie strzałkowej tzn zgięcie podeszwowe i wyprost, w tych pozycjach nie rozciagają sie więzadła strzałkowo-skoowe i pietowe. Njalepsze są ortez/stabilizatory, które ograniczają ruchomośc na boki, można w nich chodzić i uprawiać sport. Zajrzyjcie na ortezy sportowe stawu skokowego na www.ortoreh.pl
[img]http://ortoreh.pl/sklep/catalog/product_info.php?cPath=70_123&products_id=141[/img]


No i Cię nie posłuchałem i dalem sobie włozyc nogę w ten pieprzony gips.
Po dwóch dniach rozszarpałem go i zamówiłem stabilizator ze strony o której mówiłaś (eś).
Jutro go dostarczą-dam znac czy pomógł.

ta Ruda napisał(a): Absolutnie gips nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Robili wielokrotnie badania i wykazywały, ze to największa głupota. np. przecinali ściegna w nożkach u szczurów, jedna grupe pozostawili bez niczego, od razu na ruch, druga zszyli i puścili na normalny ruch, trzecia w gips. Najgorsze wynki miały te z gipsem. Brak ruchu, przerost proteoglikanów, zmniejszenie ruchomości stawu, słabszy odbiór propriocepcji, nie mówiąc o sile mięsniowej. Taka noga po gipsie z całą pewnościa bedzie niestabilna!!!! POtrzebny jest ruch w płaszczyźnie strzałkowej tzn zgięcie podeszwowe i wyprost, w tych pozycjach nie rozciagają sie więzadła strzałkowo-skoowe i pietowe. Njalepsze są ortez/stabilizatory, które ograniczają ruchomośc na boki, można w nich chodzić i uprawiać sport. Zajrzyjcie na ortezy sportowe stawu skokowego na www.ortoreh.pl
[img]http://ortoreh.pl/sklep/catalog/product_info.php?cPath=70_123&products_id=141[/img]


No i Cię nie posłuchałem i dalem sobie włozyc nogę w ten pieprzony gips.
Po dwóch dniach rozszarpałem go i zamówiłem stabilizator ze strony o której mówiłaś (eś).
Jutro go dostarczą-dam znac czy pomógł.

To podobnie jak ja też wywaliłem gips z nogi za namową kolegów z forum. Miałem go założonego kilka godzin, ale od razu po zdjęciu gipsu nogę usztywniłem opaską. Jak nie miałeś opaski to trzeba było poczekać ze ściągnięciem gipsu. Teraz uważaj przy chodzeniu, żebyś sobie nie narobił bidy. Ja latam teraz na rehabilitację. Pozdrawiam.

Jasne, ze normalne. Jest to albo wysięk(płyn), albo obrzęk( spuchnieta błona maziowa wyślelająca staw- to jakby ciasto drożdżowe urosło). Trez najważniejsze jest zlikwidować stan zapalny. CHłodzenie, albo okładem chłodzącym , albo woreczkiem z lodem(ten jednak nie będzie układał sie do stawu skokowego), na paierowy ręcznik połooż okład i zawiń bandażem . tak na 15 min co 2 godz. Obowiązkowo stabilizator, aby miała szansę zrobić się blizna na uszkodzonych ścięgnach czy torebce. Koniecznie zrób w dobrm miejscu USG, które pokaże stan więzadeł i które się uszkodziły. Stabilizatory w tej chwili mają także funkcje usciku, czyli zmniejszenie krwawieniea z naczyń i tym zposobem zmniejszenia obrzęku i stanu zapalnego. Stabilizator noś cały czas, oprócz spania, chodzi o ruchy pod obcuiążeniem(skrętne ruchy supinacji i pronacji), unikaj zgięcia podeszwowego. jeśli jest krwiak to Lioton 1000 lub reparil no i lekarz powinien przepisać Ci leki przeciwzapalne. Duuużo odpoczywaj z nogą powyżej serca. nieleczone skręcenia stawu skokowego, to nagminne skręcenia aż do uszkodzenia chrząstki
http://ortoreh.pl/sklep/catalog/product_info.php?cPath=80_165&products_id=307

Na RTG nie widać uszkodzenia więzadeł. To badanie pokazujące tylko stan kości. Robi się je standardowo przy takich skręceniach, zeby wyeliminować ewntualne uszkodzenie więzozrostu, czy złamanie kostek. Jednak przy skręceniu stawu skowego powinno być wykazanie USG, które pokazuje stan więzadeł(utrzymujących saw skokowy w całości), mięśni i innych tkanek miękkich. Skoro wydarzyło się to dwa razy i staw był spuchniety to oznacza, że coś nie tak jest z propriocepcją(czuciem głębokim-odpowiedzią mózu na uraz i potem do mięśni). Nawykowe skręcanie stawu skokowego może w przyszłości spowodować uszkodzenie całego stawu skokowego- hcrząstki.
Na spuchnięcie poleciłabym chłodzenie, aescin i jeśli jest krwik to lioton 1000, do ćwiczenia =propriocepcja

http://ortoreh.pl/sklep/catalog/index.php?cPath=96

a na jakis czas do biegania -stabilizator

http://ortoreh.pl/sklep/catalog/index.php?cPath=80_165

pozdrawiam Ruda

Na RTG rzeczywiście nic nie ma, ale i jak ma być skoro skręcenie jest związane z uszkodzeniem więzadeł strzałkowo-skokowych i strzałkowo-piętowych-najczęściej. Struktur miekiich nie widać na RTG, koniecznie USG i stabilizator
http://ortoreh.pl/sklep/catalog/index.php?cPath=80_165

Nie gniewaj się, ale takie znachorskie metody nie powinny być opisyawane. Super, ze Tobie pomogło, ale wszystko co zrobiła Ci ta pani jest przeciwskazane. Nastawianie kostek... ale tam nie ma co nastawić... Jak jest skręcony staw skokowy, to pozrywane lub nadrywane są więzadła trzymające staw skokowy, i one mają trzymać!!!!! Staw skokowy trzeba ustabilizować, nauczyć czucia głębokiego, chłodzić a nie rozgrzewać!!!! i nie opaska, która daje tylko ucisk a nie stabilnośc. Pisanie o takich znachorach może spowodować, że ludzie zaczną się leczyć u Takich ludzi i dopiero mogą zacząć się kłopoty!!!!

musisz zrobić USG, jeśli masz zerwane więzadła strzałkowo-skokowe i piętowe i to bez kontaktu kikutów, będziesz musiał pomyśleć o operacji.
Na razie lód, stabilizator i ćwiczenia. Juz zaraz po zabiegu, bo jesli nie ćwiczysz , to zdarza się jak juz miałeś. Twoje mięśnie muszą nauczyć się szybkiej reakcji na zmiane podłoże- musisz mieć dobrą tzw propriocepcja. Zacznij od wciskania piłki w ścianę na leżąco , stania na poduszce równoważnej http://ortoreh.pl/sklep/catalog/index.php?cPath=96, ćwiczenia z taśmą rehabilitacyjną

Hej,

a oto moja krótka historia:

1 maja zeskoczyłem na krawężnik i doszło do skręcenia. Nazajutrz na pogotowiu okazało się, że mam skręcenie stawu skokowego. Schładzanie, smarowanie, kwaśna woda do dzisiaj.

Od czwartku (3 maja) chodzę o kulach. Po domu już bez od ostatniego czasu (nie boli nic).

U lekarza byłem we wtorek (8 maja). Oczekiwałem informacji o stanie więzadłem, ale nie się nie dowiedziałem. Miałem tylko RTG robione. Stwierdził, że źle to nie wygląda, założyć stabilizator i za 2 tyg. do kontroli.

W związku z powyższym ta Ruda mogłabyś mi polecić jakiś konkretny stabilizator ze sklepu www.ortoreh.pl, ewentulanie dodatkowy sprzęt rehabilitacyjny?

Byłbym wdzięczny.

Pozdrawiam,
Kaktus

Czesc Ta Ruda
Mialem 6 miesiecy temu wypadek na motorze. Skrecilem staw skokowy lewy i zerwalem wiezadło strzałkowo-pietowe (Uszkodzenie 3st na USG). Chodzilem na rehabilitacje i fizykoterapie. Standardowe postepowanie zachowawcze o ktorym wczesniej pisalas tez robilem. Obecnie staw skokowy jest wysmienity pod wzgledem propriocepcji, natomiast zerwane wizadlo zagoilo sie w lekkim wydluzeniu. Swiadczy o tym ustawienie kosci pietowej lekko przysrodkowo podczas normalnego stania. Podobno z biomechaniki stawu skokowego wynika, ze w przypadku, gdy pieta idzie bardziej do srodka (wiezadlo po wudluzeniu) powoduje ze staw zaczyna sie koslawic w ramach kompensacji. Nie wiem czy to prawda, dlatego chcialbym zebys sie wypowiedziala w tej kwestii.
Oprocz tego staw mi nagminnie strzela z rana i zawsze musze go rozruszac. Ciekawe czy kiedys stopa przestanie sie koslawic bo czuje duskomfort jak biegam boso np na macie. Czuje ze lewa stopa ustawia sie inaczej niz prawa.

kolego Fenix, nie wiem jakim jest Pan ortopedą ale chyba kiepskim. Gipsu praktycznie nie powinno uzywać sie poza złamaniami. Tym bardziej uszkodzenie torebki, a najważniejsze więzadeł(bo to one stabilizuja staw skokowy), nie leczy sie gipsem, ale funkcjonalnie.
Koledze radziłabym zrobienie prywatnie usg, szkoda czasu i nogi

kolego Fenix, nie wiem jakim jest Pan ortopedą ale chyba kiepskim. Gipsu praktycznie nie powinno uzywać sie poza złamaniami. Tym bardziej uszkodzenie torebki, a najważniejsze więzadeł(bo to one stabilizuja staw skokowy), nie leczy sie gipsem, ale funkcjonalnie.
Koledze radziłabym zrobienie prywatnie usg, szkoda czasu i nogi

Też tak myślę niestety w tym kraju wiadomo jak jest, a zależy mi na szybkim powrocie na boiska ale wiem, że sobie poczekam :/.
Też myślę, że gips odpada.

ja też sądzę, z trzeba iśc do lekarza z rezonansem i własną noga, bo pamiętajmy, że nie leczy się tylko obrazka a człowieka. Wiele więc starych urazów, może nie mieć specjalnego znaczenia w obecnej chwili. Zerwane więzadło zrywa się prawie zawsze przy skręceniu stawu skokowego. jest to najczęściej i najłatwiej uszkadzające się wiezadło, które jednak ma ważną rolę w stabilizacji stawu skokowego. Jeżeli leczenie przebiega prawidłowo, więzadło potrafi sie zabliźnic i byc zupełnie wydolne, jeśli poprawi sie jeszcze propriocepcję, to efektywnośc tego rośnie.

Cóż, mam podobny problem... tyle, że to naciągnięcie więzadła przy stawie skokowym.
Niewielki mamy wybór Hilt- chyba po prostu jak boli- to nie biegać, a w środę, czwartek się okaże... jak ból zniknie- to potruchtac.. Szydło wyjdzie z worka pewno dopiero w niedzielę...

Na pewno nie będzie to mój maraton życia- tyle już wiem ale pewnie pobiegnę...

Tydzień temu skręciłam nogę w stawie skokowym. Dziś byłam na USG i w opisie między innymi znalazło się "Więzadło rozdwojone z cechami zerwania awulsyjnego (Blaszka kostna w przyczepie piętowym o długości ok 10 mm)".
Googlowałam i znalazłam złamanie awulsyjne, ale nie znalazłam zerwania awulsyjnego.
Czy chodzi o to samo?
Czy wystarczy stabilizator ?

ten lekarz , co zobaczył więzadła krzyżowe w stawie skokowym , to niezły lekarz- chyba nawet nie przerobił anatomii na I roku. W kolanie tylko są więzadła krzyżowe.
Najważniejsze dobra diagnoza.
W Warszawie przyjmuje doktor Piotr Chomicki - Bindas. tel 0222113580
możesz powołać sie na mnie - Ruda czyli Ewa Witek

(...)
(ja bym pobiegł z zamrażaczem )


Taaa YDUR, a potem pozrywane wszystkie więzadła, popękane torebki stawowe i kalectwo murowane

NIE BIEGNIJ Wiem co to znaczy skręcić staw skokowy - jako amator koszykówki miałem tego typu kontuzję ok 20 razy. Teraz lekki dołek, korzeń czy inne dziadostwo narażają na podobną kontuzję. Nie chcę tego i pewno też tego nie chcesz. Daruj sobie ten rok. Za rok też będzie MW

11 dni temu zerwalam wiezadlo przy stawie skokowym, to prowadzace od kostki w strone palcow, nie jestem pewna, czy dobrze dobralam nazwe. Dostalam stabilizator (orteze) na 6 tygodni, nakaz spokoju, po swietach mam sie ponownie pokazac lekarzowi.

Czy jest u ktos, kto to przeszedl i znowu biega? Jak dlugo trwa dochodzenie do siebie?

Wiem, ze o bieganiu moge przez dluzszy czas zapomniec, ale co z innymi sportami? Kiedy moge bezpiecznie cwiczyc na gorne partie ciala, albo joge? Czy powinnam zrezygnowac z pracy w restauracji?

Do szewskiej pasji doprowadza mnie bezczynnosc i moja wlasna glupota, bo sama bylam sobie winna, yghhhh

Pozdrawiam

Ja nie lubię nawet myśleć o krossie - miałem dwa razy złamany staw skokowy i teraz nawet drobne wykręcenie stopy powoduje poważną kontuzję. Ja robiłem do tej pory podbiegi po godzinie I zakresu. Ale teraz będę chyba skracał rozgrzewkę i starał się po tej górce biegać "w tą i z powrotem".
Nie mam dokładnych danych o tej górce, ale jak robię podbiegi, to wkręcam się na 174-6 uderzeń przy 192 maksymalnym. Potrafi nogi wymęczyć.


Miałem 3 razy zerwaną torebkę stawową w stawie skokowym z wszystkimi możliwymi powikłaniami (noga w gipsie itp). Z krosów jednak nie rezygnuję. Wprowadziłem się krosami pasywnymi, wzmocniłem dzięki nim więzadła i ścięgna. Następnie krosy aktywne, podczas których nie patrzę gdzie nogę stawiam, bo liczy się czas.
Dwa dni temu grałem mecz mikołajkowy w PN. Podczas strzału na bramkę odchyliłem ciało w taki sposób, że z całym impetem spadłem na prawą (kilkukrotnie kontuzjowaną) nogę. Gdyby nie biegane od przeszło miesiąca krosy już leżałbym w gipsie, a skończyło się tylko !! na strachu.
Kros to potężne narzędzie. Czytałem kiedyś, że jeden z czołowych biegaczy naszego forum, zamiast BNP w końcowej fazie przygotwań lata krosy, co według niego bardziej mu służy. Ja też się nad tym zastanawiam.

Pewnie badania były prowadzone na bieżni, lub na jakimś innyn w miarę równym podłożu, stąd taki wynik. W naszych warunkach biegamy zazwyczaj po nawieżchni dosyć nierównej: chodniki, leśne ściwżki itp. a dla takiego podłoża rozciąganie przed biegiem ma duże znaczenie.

Jeżeli zaś chodzi o objętość to jest ona jednym z najważniejszych czynników kontuzjiogennych. Przy dużej ilości przebiegniętych kilometrów dochodzi do sumowania się mikrourazów, jeżeli dodamy do tego zbyt krótki czas regeneracji to kontuzjie mamy gwarantowaną.

Bemol pisał, że może skokowo zwiększać objętość treningów bez żadnych kontuzji. Powiem Ci tylko tyle, że teraz możesz tak robić, widocznie nie osiągnołeś jeszcze swojej granicy wytrzymałości. Granica ta z wiekiem zapewne się obniży, a postępując w ten sposób tylko przyspieszasz momet gdy jakiś mięsień lub więzadło nagle odmówi posłuszeństwa.

Eliza1 rehabilitacja powinna się zacząć jak najwcześniej po urazie. Samo kręcenie stopą niewiele pomoże. Potrzebna Ci pomoc rehabilitanta, który popracuje manualnie nad całą kończyną. Pokaże Ci ćwiczenia propriocepcji. Nawet po rekonstrukcji więzadeł stawu skokowego można w pełni wrócić do biegania. Głowa do góry

nie lekceważ problemy, staw skokowy z całą pewnością spuchnietzn spuchnie maziówka na skutek przeciążenia i zbytniej mobilności stawu, to wszystko moze spowodowac, że maziówka będzie puchła i będzie się wklinowywała. Absolutnie nie blokady. Blokady są najczęściej sterydowe, co wywołuje zmniejszenie procesu regeneracji a tym samym może spowodować w dalszym okresie jeszcze większe spustoszenia w samym stawie. Ból informuje nas o czyms co toczy sie w organizmie, jeśli go wyłączymy mozemy uszkodzić sobie wszystko.
Czy wcześniej byłeś leczony? czy wiesz jakie więzadła i w jakim stopniu się uszkodziły? czy ćwiczyłeś propriocepcję, czy wszystkie ruchy w stawie są symetryczne do drugiego?

kurde myślałem że już w porządku. Poleciałem dziś 32km w 1h 59min i ....... nie mogę chodzić. Mam wrażenie że słyszę jak achilles skrzypi.
Klasyczny przykład głupoty
Jutro spokój, żeby się do soboty wykurować.


Kurowanie w jeden dzień hm...
a może tak zrobic kilka dni przerwy i się lepiej wyleczyć
Nie chcę się wymadrzać Wredny, przy Twoich dolegliwościach/kontuzjach to nie jest zbyt rozsądne, że biegasz na takich obrotach.

Kontuzje? Nic mi o tym nie wiadomo:
-zerwane więzadło krzyżowe
-usunięta po pęknięciu, przyśrodkowa część łąkotki
-chondromalacja kłykci kości udowej i piszczelowej
- notoryczne problemy z zapaleniem ścięgien Achillesa i troczków rzepkowych kolan
- porwana torebka stawowa w stawie skokowym po pierwszym przebiegniętym maratonie (bez żadnego przygotowania)
-zwichnięte oba obojczyki
-byłbym zapomniał: połamane wszystkie palce w prawej stopie (trochę przeszkadza w bieganiu)
Chyba jednak najbardziej upierdliwe jest kolano. Niby "zrobione" na śruby, ale jakieś takie nie moje i nie do końca stabilne

Kiedyś był taki mecz Prokomu z Anwilem że w ostatniej akcji w wygranym już meczu Jagodnik po chamskim faulu złamał rękę Nagysowi

"zerwanie więzadeł piszczelowo- strzałkowo przednich i naderwanie więzadeł strzałkowo-skokowych przednich" te "konstrukcje" raczej są w nodze, a nie w rece, no chyba ze u Ciebie jest inaczej .

Wcześniej pisałem w temacie o Giggsie, że ten odniósł kontuzję, tak samo jest z Parkiem, ten odniósł kontuzję w wygranym przez MU meczu z Tottenhamem, dodam jeszcze, że w ostatniej minucie Park nie zagra najprawdopodobniej 3 miesiące. Nabawił się skręcenia kostki oraz zerwania więzadła stawu skokowego. Miejmy nadzieję, że Park szybciej się wyleczy i wróci do gry.

19 09 2007 Jutro operacja DYMKOWSKIiego
MARCIN DYMKOWSKI, który doznał kontuzji w meczu z Odrą Wodzisław jutro przejdzie operację.
- MARCIN zaraz po meczu pojechał na prześwietlenie. Ma pękniętą kość strzałkową i zerwane więzadła przy stawie skokowym. W czwartek przejdzie operację - mówi kierownik drużyny LECHa, ŁUKASZ MOWLIK. To oznacza, że "DYMek" nie pojawi się już na boisku w tym roku.

http://www.lechpoznan.pl/aktualnosci/id,6471/

07-02-2008 Poważna kontuzja SCHERFCHENa
MACIEJ SCHERFCHEN najprawdopodobniej nie zagra już w tym sezonie. LECHita wczoraj z powodu kontuzji wrócił do Poznania ze zgrupowania zespołu w Turcji. Dziś rano przeszedł szczegółowe badania. Wykazały one zerwanie więzadła odpowiedzialną za stabilizację stawu skokowego, co oznacza, że konieczna będzie operacja. – Niestety MACIEJ nie wróci już raczej na boisko w tym sezonie. – mówi lekarz zespołu, dr ANDRZEJ PYDA.

W tym sezonie „SZERyfa" prześladuje straszny pech. Podczas letnich przygotowań prezentował się znakomicie. Forma rosła i podczas sparingów rozgrywanych na zgrupowaniu w Kaprun, wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce. Pierwsze mecze Orange Ekstraklasy potwierdziły wysoką formę pomocnika KOLEJORZa. Niestety większość rundy SCHERFCHEN stracił z powodu urazu barku. Konieczna była operacja i po niej rehabilitacja. W zimie LECHita mógł już rozpocząć normalne treningi. Niestety podczas pierwsze meczu podczas zgrupowania w Belek zawodnika znów dopadł pech i po kilku minutach musiał zejść z boiska z kontuzją.
Autor: KRZYŻ

http://www.lechpoznan.pl/art,8595,powazna_kontuzja_scherfchena.htm

Myslalam ze nie trafie do tego dzialu, ale jednak;P

Wczesniej pisalam ze mialam problemy z kostkami, chodzilo o slabe wiezadla i jesli bym uprawiała sport powinnam nosic opaske uciskowa na staw skokowy. Ale zlekceważylam sobie zalecenia lekarza i chodzilam po slacku. Wlasciwie jeszcze sie ucze i dosc czesto spadam dlatego nogi sa baardzo narazone. 3 dni temu pod Panorama spadlam i zle stanelam na nodze. Wykrecila sie tak, ze az chrupnelo. (tak to nie brzmi fajnie, a wyglada jeszcze gorzej. ) Chwile pozniej patrze i byla cala opuchnieta.
Z kazdym dniem po robieniu okladow kostka wygladala lepiej.
Az do wczoraj gdy na meetingu slackowym byly rozlozone 3 slacki i nie moglam sie powstrzymac przed wejsciem na line i skonczylo sie gipsem ;P

Gips mam na 2 tygodnie, wiec nie jest zle;

neiko dnia Pon 11:44, 15 Wrz 2008, w całości zmieniany 4 razy

Ropień okołomigdałkowy - zapalenie ucha środkowego to przy tym delikatna pieszczota kochajacej matki :)


Zgadza się, ale raz w życiu zdarzyło mi się przeżyć coś zdecydowanie boleśniejszego - jak facet na meczu piłkarskim złamał ni nogę tuż ponad kostką, przy okazji rozwalając torebkę stawową w stawie skokowym i naruszając więzadła. Przez kilka minut po prostu mnie nie było - był tylko ból :)

Szpital w kadrze Raula Lozano

Wciąż nie wiadomo, kogo Raul Lozano zabierze na mistrzostwa Europy, które 6 września rozpoczynają się w Rosji.

Mariusz Wlazły w sobotę podczas turnieju Huberta Wagnera w Olsztynie oświadczył, że ma poważne kłopoty zdrowotne i rezygnuje na razie z gry w reprezentacji. Podczas tych samych zawodów odezwały się stare problemy z kolanem Grzegorza Szymańskiego.

- Na razie czekamy. Gruszka rehabilituje się w Łodzi. We wtorek rozpoczął leczenie algoniksem (chore miejsce stymulowane jest impulsami elektrycznymi). Piotrek ma zerwane jedno z trzech więzadeł w stawie skokowym i nie wiemy, jak długo ten uraz będzie się goił - wyjaśnia "Rz" Alojzy Świderek, drugi trener reprezentacji, asystent Raula Lozano.

- Wlazły nie poleciał do Barcelony. Badania zrobi w Polsce. Być może po nich dowiemy się czegoś więcej. Szymański i Michał Winiarski mają stan zapalny przyczepów mięśnia czworogłowego potwierdzony badaniem USG. Sprawa jest pod kontrolą, ale to nie znaczy, że jest dobrze - mówi niewesołym głosem Świderek.

Lozano ma jednak ostry ból głowy. Kontuzje mogą wyeliminować atakujących i kapitana drużyny. Trener wciąż nie wie, czy będzie mógł na nich liczyć. A mistrzostwa Europy już za dwa tygodnie.

Ignaczak przegrał rywalizację z Gackiem i dostał wolne. Także na pewno w Mistrzostwach Europy zagra na pozycji libero Gacek.

Włogacizna, szpat to przewlekłe zapalenie stawu skokowego konia, powodujące powstanie po wewnętrznej stronie stawu tzw. guza szpatowego oraz kulawiznę. Leczenie operacyjne, w wielu przypadkach włogacizna jest nieuleczalna.

Zajęczak. - zgrubienie na więzadle stępu podeszwowym, zazwyczaj powstające wskutek nadmiernego wysiłku. Utworzeniu się zajęczaka sprzyja wadliwy pokrój.

Chód koguci - podrywanie kończyn tylnych.

Witam!

Wróciłem już do domu i bede miał okazje dłuuuugo posiedziec w domu ;/ Okazało się, ze zewałem sobie więzadło piszczelowo-strzałkowe,przez co kość piszczelowa i strzałkowa odchyliły sie w przeciwne strony. Operacja odbyła się bez komplikacji, zerwane więzadło zostało zszyte i została umieszczona mi w stawie skokowym śruba, która podtrzymuje kości. Lekarze określili się ze po 4-5 miesiacach bede mogl wznowic treningi, za gora 8 miesięcy wyjde na pakiet, a wiec w nastepnym sezonie..

Wracając do tematu..
Mecz Visat vs. STUDENT stał na najwyższym poziomie. Długie wymiany, efektowne akcje, to napewno stworzyło niesamowite widowisko. W dużynie STUDENTA od początku brakowało koncentracji, Wyszlismy na boisko pewni wygranej i to Nas zgubiło. Nie docenilismy przeciwnika, Brakowało Nam lidera, który kończyłby każdą piłkę i był podporą dla całego zespołu. Zawiódł przede wszystkim odbiór. Końcówki nie widziałem (niestety) może bym coś zmienił w niej. Nie ma co gdybać. Koniec z lekceważeniem przeciwników i do roboty panowie!!!
Visat doskonale zagrał w polu. Dobra zagrywka pani B.Mysiak uniemożliwiała Nam rozegrania akcji. Często piłki były oddawane za damo i to kończyło się skuteczną kontrą Visatu. TEgo dnia byli zespołem lepszym i chylę czoła.
Pozdrawiam!

Poważna kontuzja gwiazdora HSV

Piłkarze HSV Hamburg, którzy są wiceliderami Bundesligi , stracili na przynajmniej dwa miesiące swojego gwiazdora Rafaela van der Vaarta - poinformowała niemiecka prasa.
Tomografia komputerowa przeprowadzona w poniedziałek, wykazała, że Holender oprócz naciągnięcia więzadeł w stawie skokowym ma także uszkodzone kości.

Mellberg z Aston Villi i Hoffland z Wolfsburga ostanio są łączeni z przejściem, obaj swietni obroncy.
Ja bym chciał do obrony kogoś takiego jak Daniel van Buyten z Hamburga i warto go kupić.

- "Jak poinformowała jedna z niemieckich agencji, poważnej kontuzji nabawił się kapitan Hamburgera SV Daniel van Buyten. 28-letni Belg zerwał więzadła w stawie skokowym i teraz czeka go wielotygodniowa przerwa w grze."onet.pl

I kolejny, tym razem zyczenie asa sie posypało.

pibor, skręcenie w stawie skokowo-goleniowym prawym z wgniecieniem więzadła naramiennego (? nie jestem pewna, bo nie jestem dobra w kościach i stawach)

anullla84, śródnabłonkowa neoplazja szyjkowa stopnia średniego cinII i stopnia średniego (maioris czy mediocris?) cinIII (stan przedrakowy)

pibor, skręcenie w stawie skokowo-goleniowym prawym z wgniecieniem więzadła naramiennego (? nie jestem pewna, bo nie jestem dobra w kościach i stawach)

anullla84, śródnabłonkowa neoplazja szyjkowa stopnia średniego cinII i stopnia średniego (maioris czy mediocris?) cinIII (stan przedrakowy)


wynik z sierpnia tego roku mam nastepujacy:
neoplasia intraepithelialis gradus maioris cin III - prosze o tłumaczenie bo również nie wiem co to znaczy

a wynik z przed kilku dni brzmi:
ectopia glandularis in statu epidermisationis(mat.1,2,3)
neoplasia intraepithelialis gradus mediocris cin II et gradus mediocris cin III(mat. 2,3)

zachodze w głowe bo nie wiem czym różnią sie wyniki, nie wiem czy teraz jest gorzej czy lepiej lekarz mi nic nie wytumaczył.
jezeli potrafisz mi powiedzieć czy ostatni wynik jest lepszy niż poprzedni to bede bardzo wdzieczna
pozdrawiam

Jedno przy SzP Nr 1 w miejsce asfaltowego, na którym zaczynaliśmy razem przed laty grę w In-line skater hockey'a.
Drugie przy SzP Nr 3 na miejscu naturalnej trawy, bieżni, skoczni i rzutni lekkoatletycznej. Tam też ma być jeszcze takie mniejsze z nawierzchnią poliuretanową, na której brak jest odrobiny poślizgu i można tylko sobie urywać więzadła i ścięgna w stawach skokowych oraz kolanowych.
Otwarcie z nastaniem pierwszych mrozów.

Na opoje jets sposób- jak najwięcej padokowania, ruchu swobodnego, nie rpzeciążanie pracą. Moja indianka miała opoje(na stawach skokowych), po dwóch miesiącach na pastwiku znikneły jak ręką odjął i nie wróciły.
Jak się zaczynają pojawiać, mozna robić wcierki rogrzewające na noc, a po jeździe dokładnie chłodzić stawy wodą i robic wodny masaż. na tasre opoje jednak te sposoby moga być niewystarczające- może pomóc wtedy odstawienie od treningu i łaka.
Czy opoje są wadą urody? i tak i nie według mnie. Mozna je za takie unać, bo same w sobie nie powoduą kulwaizny konia, sa niebolesne, nie przeszkadzają w zaden sposób w uzytkownaiu konia.
Nie moga byc jednak lekceważone ponieważ sa pierwszym dzwonkiem alarmowym, że jest coś nie tak ze stawami- moga świadczyć, albo o słabej konstytucji konia, albo o przeciążeniu pracą, lub tez o obu czynnikach naraz. Opoje nie pojawiają się znikąd- zawsze są objawem jakiejś nieprawidłowości.
można z nimi wlaczyć-ale to tylko walka ze skutkami. Najlepiej odkryć przyczynę powstawania
Dodatkowo opoje na stawach skokowych świadczą o osłabieniu więzadeł, a na pęcinach-zwłaszcza stare moga być przyczyna słabszych ścięgień- zwłaszcza mogą byc przyczyną problemów u koni starszych- o czym pisała już Juzstyna

pozdrawiam
ewik


To wspolczuje ci bardzo ze musiales skorzystac z panstwowej opieki zdrowotnej.W Polsce az strach chorowac tymbardziej ze specjalisci w Polskich szpitalach sa daleko za murzynami.Dlatego wstawili ci kawalek metalu w noge.Profesjonalnie za granica tak sie nie robi.Tak sie sklada ze znam Kusia ktory 1,5 roku temu mial taka operacje,co prawda zaplacil za nia sporo kasy. Tak jak wspomnialem wczesniej skorzystano z materialu organicznego pacjenta,nie ma w sobie zadnego obcego ciala(metalowych czesci)i uwiez mi to wiazadlo sie zroslo za pomoca tego organu.Nie wiem czy sie orientujesz ale medycyna naprawde poszla naprzod.A to ze duza czesc lekarzy w szpitalach panstwowych to konowaly albo brakuje im pieniedzy na specjalistyczne zabiegi to druga sprawa.
A jestem pewien ze Antek nie bedzie sie operowal w Polsce.
Mam do Ciebie pytanie po jakim czasie miales pelen wyprost nogi?
Pozdro


ale ja zerwalem wiezadlo w stawie skokowym a nie w kolanie, po drugie nie wstawili mi metalu zadnego i nie mialem operacji tylko mi to samo obroslo i zrobila sie blizna ktora trzyma to wszystko(obroslo a nie zroslo), pelnego zakresu ruchu w kostce to nie osiagne nigdy ale mam nadzieje ze za jakis rok moze bede mogl sobie wyjsc pokopac pilke jakos rekreacyjnie. normalnie moge biegac i robic wszystko ale jeszcze nie powinienem przeciazac tego- ale to bylo 4 miechy temu dokladnie wiec jeszcze lepiej nie ruszac

Kolejny zawodnik, który nie doczekał się jeszcze swojego tematu na Forum.ManUtd.pl. Niestety, kolejny skrzydłowy United doznał urazu. W meczu z Tottenhamem Park zerwał więzadła stawu skokowego Planowany powrót Ji-Sunga to listopad/grudzień. Dwóch naszych skrzydłowych nie zagra przez jakiś miesiąc, zostaliśmy z Richardson`em, Ronaldo i bocznym pomocnikiem Fletcher`em... Koniec OT, pisać mi tu o Park`u

Mierzący 193 cm wzrostu obrońca Birmingham i ważący 96 kg skoczył z wielkim impetem na lewą nogę reprezentanta Chorwacji, tak, że stopa tego ostatniego wygięła się o 90 stopni. Widok był tak makabryczny, że telewizja zrezygnowała z pokazywania powtórki w zbliżeniu. Zdjęcie opublikowała jednak jedna z agencji.

Widok był tak przerażający, że większość piłkarzy Arsenalu chwyciła się za głowy. Kilku z zawodników zaczęło się nawet modlić.Taylor, naturalnie, zobaczył od razu czerwona kartkę, z kolei Eduardo leżał na murawie przez osiem minut. Był w takim szoku, że lekarze musieli mu podać maskę tlenową, by lepiej mógł oddychać. Reprezentant Chorwacji, u którego stwierdzono otwarte złamanie stawu skokowego i zerwane w nim wszystkie więzadła, został poddany operacji jeszcze w sobotę.

Wszystko wskazuje na to, że zawodnik ten nie zagra w czerwcowych mistrzostwach Europy, gdzie Chorwacja jest jednym z rywali Polaków w grupie.

- To, że wypadnie on ze składu na Euro 2008, to drugorzędna sprawa. Najważniejsze, żeby on znowu stanął na nogi - powiedział Slaven Bilic, selekcjoner reprezentacji Chorwacji.


Nawet czytac tego nie potrafie, a co dopiero ogladac...

Bols zapostował wyżej, że lekarze potwierdzili złamanie kości.
Ja czytałem o złamanej kości i zerwanych wszystkich więzadłach.

Nie wiem, dziś już wszędzie czytam, że co prawda ma złamanie, ale to nie jest kość strzałkowa i goleń, ale staw skokowy (wyrwało mu stopę) i przy okazji pozrywał wszystkie mięśnie. Mówili poza tym, że za 9 miesięcy będzie grał. Ja mu tego życzę...

czołem.

Opowiem Wam coś

W 2002 roku skręciłem staw skokowy lewy podczas grania w siatkówkę. Miesiąc dochodzenia do siebie i zapomniałem o tym;) Biegałem i wszystko bylo OK. Potem w grudniu 2005 roku stało się to samo, tylko już na grubszą skalę - zerwałem więzadła w lewym stawie skokowym.
Jestem na tym forum znowu, bo dopiero wczoraj doszła noga do siebie. Dopiero od wczoraj mnie nie boli:) Próbowałem po tej drugiej kontuzji biegać w różnych butach - bolało.

Znalazłem takie cudaki: Adidas CC2 Light Hi. - profesjonalne buty do siatkówki, za kostkę. Systemów stabilizacji - jak mrówków

Dopiero w tych butach nie boli mnie staw skokowy. I nie obchodzi mnie, że wyglądam jak klaun - bo buty są wielkie i czerwone;)

pozdrawiam, Rash.

EDIT: oczywiście próbowałem biegania w różnych stabilizatorach wcześniej. W McDavidzie też, ale nie wyrobiłem - bo jestem ostrym pronatorem i wewnętrzne kostki mi się ocierały o twardą ścianę stabilizatora.

O regeneracji stawów nic nie wiem. Wiedzą dużo o tym producenci i sprzedawcy różnych kolagenów, glukozamin itp. Czy są to skuteczne środki, to nie wiem.

Co do przyczyny bólu to ostry ból pod kostką występuje po nie leczony lub niedostatecznie wyleczonym skręceniu stawu skokowego. Rzecz może odzywać się po wielu miesiącach od urazu przy jakimś większym  obciążeniu.
Ból tuż pod kostką, trochę w głębi, przy nierównym stanięciu to prawdopodobnie więzadła, które w trakcie urazu zostały nieco naderwane a dzisiaj odzywają się blizny.

Może być także jakiś problem z niestabilnością stawu- np. nawracające zwichnięcie ścięgna mięśnia strzałkowego (taki gruby dzyndzel tuż pod kostką po zewnętrznej), objawia się także ostrym bólem ale odczuwalnym tuż pod skórą.

Może być to efekt podnoszenia niegdyś intensywnie ciężarów. Jeśli trening był zbyt intesywny mogły ucierpieć stawy.

Może być pewnie wiele innych rzeczy.

Dobra dosyć straszenia zrób tak jak radzi Bartek Sz, zmniejsz obciążenia. Możesz sobie bolące miejsce smarować jakąś przeciwzaplną maśtygą, możesz schładzać lodem (owiniętym jakąś szmatką aby nie podrażniać skóry) co 2-3godz na 10-15min.
Jak nie będzie poprawy to zastanów się nad wizytą u kopytologa. Jak jest możliwość to raczej takiego znającego się na medycynie sportowej, bo wśród takich jest trochę mniej matołków.

Witam wszystkich, prosze o pomoc w sprawie butów. Dwa lata temu uległem poważnej kontuzji uszkodziłem staw skokowy z więzadłami, od dwóch miesięcy powróciłem do biegania, lecz stare buty są ... stare więc szukam nowych odpowiednich dla męszczyzny  po przejściach. Uprzedzając pytania jestem biegaczem lekkim (70 kg, 182cm), supinatorem, biegam w b. róznym terenie tartan, las, beton niestety ciągle z opaską stabilizacyjną. Biegam 3-5 razy w tygodniu, 7-10 km. Tak więc bardzo chętnie wysłucham, a moze raczej przeczytam rad ludzi którzy wiedza na ten temat więcej niz ja, albo mieli podobne problemy. Niestety ciągle odczuwam  ból stopy, a raczej więzadeł, moje stare buty to NB starszy model amortyzujących butów. Sugestie co do butów mile widziane widziane.
Dziękuję.

witam.

Muszę kupić te buty http://www.runningtimes.com/shoes/05web/05puma.htm#completephylas

Czy wiecie gdzie mogę to zrobić? Na białostockie sklepy nie mam co liczyć, że mi pomogą je sprowadzić, bo tutaj ani nawet nie wiedzą co to system Puma CELL, więc rozumiecie...

Jeżeli ktoś ma namiary na importera, sklep poważny, który podoła sprowadzeniu takiej pary lub jeśli ktoś ma konto na Ebay (i wie o co tam chodzi) to proszę o pomoc, najlepiej na mail rasheed88@wp.pl

Mam dość mocną pronację i po prostu ciężko mi w typowych butach, tym bardziej, że mam hroniczne problemy ze stawami skokowymi, miałem dwa razy skręcenie lewego, zerwane więzadła...przesrane. Dlatego teraz szukam specjalnych butów, w których się nie połamię:)

Z góry dzięki za pomoc!

pozdrawiam, Rash.

a co mają więzadła stawu skokowego do palców bardzo dobrze Ci poleciła dzięki zimnym okładom zejdzie opuchlizna. A obrzęk i zasineinie to normlne nie wiem co tu dziwnego? a czego byś się spodziewał przy wysięku? możesz stosować różne maście, polecam okłady ze stadiopasty. Oczywiście usztywnienie kostki!!

Taniu, naderwane wiązadło przy stawie skokowym...

Pani weterynarz pokazała mi palcem na zdjęciu chore miejsce, i szczegółowo omówiła, ale Pan weterynarz wczoraj powiedział (na podstawie tych samych zdjęć), ze On tam nic nie widzi, że to nie może być przyczyna tak mocnej kulawizny, dlatego tez potrzebne są kolejne przeswietlenia.

Stan się pogorszył, po zdjęciach zadecydujemy, czy nogę wsadzić w gips, czy tylko jakoś zawijać. Na 100 % zostaje w boksie, ale chyba bede musiała kobyłę wiązać jak w stanowisku, bo jak nie ma koni, to sie cały czas kręci (nawet jak młody stoi obok)
Wzywałam drugiego weta dla pewności, pierwsza Pani jest młoda i jest od chorób układu oddechowego, drugi wet jest ortopedą z dużym stażem (przynajmniej z długim stazem ). No nic, musi być dobrze...

Dzwoniłam do Weta, Alcia ma pękniętą (wzdłuż) kość pęcinową - skazana jest na 4-tygodniową boksową banicję z usztywnioną nogą...
Mój Kochany bidak
Rokowania są pomyślne, to jedna dobra informacja ...

Mazowszanka dnia Pią Paź 03, 2008 11:06 am, w całości zmieniany 1 raz

Witaj. Już podaję dodatkowe informację.
Dwa lata temu miałem artroskopie tego samego stawu skokowego,a następnie przeszedlem standardową rehabilitację i gdy wrocilem już do uprawiania sportu, musiałem nosić <dla pewności> stabilizator AIRCAST<bardzo dobry>. Niestety dwa lata później dosłownie raz nie zalożyłem stabilizatora i skręciłem po raz kolejny nogę <gram bardzo dużo w koszykówkę i siatkówkę-ale nie jestem wysoki, jak ma to jakies znaczenie-181cm> i trzeba było wrzucić mnie pod nóż. Na karce informacyjnej ze szpitala mam napisane:
szycie torebki stawowej/więzadeł stawów stępu/stopy
rozpoznanie-instabilitas laterali articulatio talo-cruralis dex
zastosowano leczenie-reconstructio ligamenti fibulo-talaris anterioris dex. et recontructio retinaculi tendinis m.m. peronei dex.
Na tym jednak się nie skonczyly moje problemy...po zmudnej rehabilitacji i cwiczeniach, gdy juz mialem wrocic do sportu okazalo się, ze lekarze przeoczyli pewien szczegół...otóż mam jeszcze uszkodzony troczek, <nie wiem jak fachowo opisac to uczucie, ale w kazdym razie przesuwa się co jakiś czas jak chodze- troczek jakby stawal dęba- uczucie nieprzyjemne> Operacja kolejna dopiero na początku wakacji, a dbać musze o siebie cały czas. Bardzo chcialbym wrocic na boisko w dobrej formie fizycznej...mam nadzieje, ze dosyc szczególowo to opisalem:)
Pozdrawiam

Witam Wszystkich na Forum.Mam nadzieję ze znajdzie sie ktoś kto będzie mogł mi odpowiedzieć na pytanie:
Jestem osoba ktora jakiś czas temu miała skręcenie stawu skokowego z rozerwaniem więzadeł i niestety powiklaniem są zab. krązenia konczyny(obrzęk, ból i pieczenie.OPstatnio dowiedzialam się o nowej cmetodzie prawdopodobnie amerykanskiej, która polega naodprowadzeniu limfy i tym samym zmniejszenia obrzęku.Masaże te podobno sa wlasnie bardzo skuteczne , problem w tym że zapomnialam nazwy.Może któś wqie jaką nazwe nosza?Bardzo byłam by wdzieczna

witam Panowie

mnie zawsze ciągnie do przodu i pisałem też o tym na fbb Żyletce, ostatnio inaczej ustawiam stopy, bardziej na zewnątrz. Bardziej obciążam staw skokowo-goleniowy a to nie dobrze gdyż staw ten jest jednoosiowy.
Jeżeli ustawiamy stopy na zewnątrz może dojść do patologii kostki bocznej i przyśrodkowej. Na szczęście mamy więzadło trójgraniaste, które jakoś to wszystko trzyma do kupy. Szczegółowiej nie będę się rozpisywał.
Dlatego ważne jest że jak układamy stopy na zewnątrz w siadach (ma to wpływ też na angażowanie mięśni) pamiętajmy aby obciążać mocno pięty i stopa musi być cała na ziemi.

Stary temat ale muszę się jakoś wbić w towarzystkwo

Pozdrawiam ;*

Witam wszystkich. I proszę o poradę, co wy byście zrobili w następującej sytuacji:

Przyszedł do mnie na początku tygodnia jeden z pracowników (przedstawiciel), który był na dość długim zwolnieniu lekarskim spowodowanym urazem nogi i informuje mnie, że następnego dnia podrzuci mi wszystkie dokumenty w celu przekazania ich do ZUS, ( bo chce się ubiegać o odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy). Nic dziwnego by w tym nie było, gdyby nie fakt, iż nikt mi nie zgłaszał wypadku. Po rozmowie z przedstawicielem okazało się, że 10 marca, br. gdy wysiadł z samochodu i zmierzał w kierunku firmy, której chciał zaproponować współpracę wpadł w dziurę przysypaną śniegiem w wyniku, czego pozrywał sobie więzadła w stawie skokowym. Pozatym stwierdził, że zgłaszał zajście swojej przełożonej, dwa dni po wypadku. Przełożona potwierdziła ten fakt i ze zdziwieniem zapytała dlaczego dział kadr nie spytał się czy to nie był wypadek . No ale do rzeczy: w jaki sposób ustalić po tak długim okresie okoliczności wypadku Przesłuchałem poszkodowanego, przesłucham przełożonego ( bo nie było świadków), miejsce zdarzania jest oddalone od siedziby ok 500 km. i co dalej ????

Mieso_armatnie, Ok, chodzi oto że mam zerwane więzadła .. lędzwiowo skokowe i jakieś tam strzałkowe w lewej stopie ... czeka mnie trudna operacja i mimo zdjęc oraz USG gdzie wszystko widać to szanowna komisja uznała że nic mi nie jest jak noga boli mnie jak zaraza i momentami mysle żeby ją odciąć ... NA operacje są terminy długie i cały czas czekam, niemówię że niemam ochoty isć na tą operację bo jak większość poprostu się boję.

Ja ze swojej strony mogę polecić Ci dr. Marka Tramsia. Pracował kiedyś w szpitalu czy klinice zajmując się głównie sportowcami. specjalizuje się właśnie w kolanach i leczeniu ich wszelkich i skomplikowanych kontuzji.
z tego co wiem pracuje teraz w Centrum Kształcenia i Rehabilitacji w Konstancinie. Ma za sobą pracę w Carolina Medical Center.

Dr n. med. Marek Tramś

Specjalizacja: chirurgia urazowo – ortopedyczna
Wykonywane zabiegi: chirurgia sportowa, w tym: artroskopia kolan z rekonstrukcją więzadeł, artroskopia stawu barkowego, biodrowego, skokowego.

Mojej mamie robił rekonstrukcję kolana, koleżankę postawił na nogi gdy została staranowana przez jakiegoś Niemca na nartach i maila otwarte złamania piszczeli oraz pogruchotane kolana. Dzisiaj biega, gra w tenisa i poza małymi bliznami nie ma śladu wypadku sprzed 3 lat.
Jeśli jesteś zainteresowana to wyślij mi maila na mateuszvfr@gmail.com a wyślę Ci jego prywatny nr telefonu.

pzdr.
Metiu

ja to pograć nie moge niestety, gdyż zerwałem więzadła w stawie skokowym jakiś czas temu no i musze sie rehabilitować ale w sumie kręgle mogą być coś innego od piłki chodź też okrągłe i też sie pionki eliminuje pewnie większość Arsenalowców z Warszawy sie po pubach szlaja.. no ale w sumie co tu robic

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Włoch Fabio Cannavaro doznał kontuzji kostki pierwszego dnia treningów w ośrodku Baden pod Wiedniem. Prawdopodobnie nie wystąpi w mistrzostwach Europy.

Włoski obrońca po zderzeniu z Giorgio Chiellinim został zniesiony z boiska na noszach, po czym trafił do szpitala. Według lekarzy wiedeńskiej kliniki piłkarz doznał uszkodzenia więzadeł stawu skokowego i prawdopodobnie będzie musiał przejść operację.

Wprawdzie rzecznik reprezentacji Włoch uważa, że jest jeszcze zbyt wcześnie na jednoznaczną diagnozę, ale cytowany przez media Cannavaro miał powiedzieć: "wracam do domu".


wp.pl

Kolejna prawie pewna strata wielkiego gracza, tym razem padło na Fabio, szkoda lubię tego gracza, to dla niego z całą pewnością ostatni wielki turniej na którym mógłbym zagrać na dobrym poziomie.

Wszystkich zaciekawionych tematem muszę przeprosić.
Niestety, ale troszkę mi się noga popsuła
Zerwałem więzadła stawu skokowego i pękła mi torebka stawowa.
Ogólnie nie jest ciekawie.
Aktualnie za dwa tygodnie mam zdjęcie gipsu.
Ale może się okazać ,że termin noszenia gipsu się przedłuży.
Stabilizator jak już dostanę nie będzie mi tak przeszkadzał...
Ale to dopiero po badaniach będę wiedział czy kolejny gips czy już można 'tylko' stabilizatora użyć...

Więc prace nad zbiornikiem zawieszone na jakiś czas...

Mam nadzieje ,że szybko do tego projektu wrócę
Wstępnie w przyszłym miesiącu mają ruszyć prace.
Ale jak to wyjdzie, zobaczymy...

Pozdrawiam.
Adam.

noge powiadasz? ja 2 razy reke sobie zlamalem , a w zasadzie zlamalem nadgarstek jako 1 raz , i nadgarstek i 3 place jako 2 raz. Raz spadlem z obreczy .... pocignaelo mnie moje 95 kg XD i rece puscily i niefartownie spadlem :<. A 2 raz po prostu ewidentna kosa ;<


no to skoro juz licytacja to to zlamanie obejmowało: skręcenie stawu skokowego,pekniecie tylnej krawedzi piszczeli, pekniecie torebki stawowej,naderwane jakies tam wiezadla czy jakos tak(nie pamietam) i cos tam jescze ale nei potrafilem tego na karcie rozczytac > a zawdzieczam to kolesiowu kótry poprostu mnie odepchnal jak pilke spod tablicy zbieralem,a tak na marginesie to wazylem wtedy kolo 100XD

W trakcie dzisiejszego meczu sparingowego Wisły Kraków przeciwko 1.FC Dynamo Dresden obrońca Wisły, Cléber Guedes de Lima doznał kontuzji więzadła stawu skokowego.

Prawdopodobnie piłkarz będzie musiał poddać się czterotygodniowej rehabilitacji i nie weźmie udziału w drugim zgrupowaniu zespołu. W niedzielę 32-letni obrońca wraca do Krakowa.

- Po południu przeprowadziliśmy wstępne badania, by wykluczyć podejrzenie złamania. W poniedziałek rano Cléber przejdzie kompleksowe badania w Krakowie i podejmiemy dalsze decyzje – powiedział lekarz drużyny Białej Gwiazdy, Mariusz Urban.

info z 25 stycznia z 90 minut

Cztery tygodnie rehabilitacji - to wstępna diagnoza lekarzy Wisły po fatalnym w skutkach meczu z Dynamo Drezno dla brazylijskiego obrońcy Clebera. 33-letni zawodnik w niedzielę wróci do Krakowa.

Pod koniec pierwszej połowy sparingu z 3-ligowym niemieckim zespołem Brazylijczyk został ostro sfaulowany, skutkiem czego doznał kontuzji więzadła stawu skokowego. Cleber nie weźmie udziału w drugim zagranicznym zgrupowaniu Wisły.

- Popołudniu przeprowadziliśmy wstępne badania, by wykluczyć podejrzenie złamania. W poniedziałek rano Cleber przejdzie kompleksowe badania w Krakowie i podejmiemy dalsze decyzje - powiedział lekarz drużyny Białej Gwiazdy, Mariusz Urban.

Wcześniej zgrupowanie w Antalyi opuścił inny podstawowy zawodnik drużyny - Jakub Błaszczykowski...

Źródło: WisłaKrakow.com

Ja już nie mam sił...:(
W piatek podczas meczu ( syn jest aktywnym sportowcem) syn skręcił sobie staw skokowy i naderwał więzadło. Początkowo nie wiedzieliśmy co się stało. Noga spuchła mu w kostce, bolała ale posmarował żelem i poszedł spać bo było późno. Powiedziałam o tym mężowi, że mozliwe , że trzeba będzie pojechac w sobote do chirurga. Wyszedł na korytarz i po jakimś czasie wrócił- kompletnie pijany. W sobotę, gdy wstałam - już go nie było. Wrócił wieczorem - pijany. Syn musiał z bolącą noga kierować samochodem- do chirurga mamy 24 km. Chirurg założył gips do kolana- syn musiał wracać samochodem z gipsem... Mąż jest jakby w jakimś amoku! Coś strasznego! To co robię- izolacja itp wywołuje odwrotny skutek. Mąż więcej jeszcze pije - jakby chciał się zapić. Celowo! To straszne. Nie wiem już co robic. Jak można pić z kolegami - gdy syn potrzebuje pomocy... Powiedziałam że do końca maja ma się wyprowadzić. Wiem, że i tak nie posłucha.
A z rozwodem - nie wiem....
Kilka lat temu zgłosiłam przemoc psychiczną- na policji. Straciłam kupę nerwów - i niczego nie osiągnęłam! Prokurator odrzucił- brak świadków...

Ja już nie mam sił...:(
W piatek podczas meczu ( syn jest aktywnym sportowcem) syn skręcił sobie staw skokowy i naderwał więzadło. Początkowo nie wiedzieliśmy co się stało. Noga spuchła mu w kostce, bolała ale posmarował żelem i poszedł spać bo było późno. Powiedziałam o tym mężowi, że mozliwe , że trzeba będzie pojechac w sobote do chirurga. Wyszedł na korytarz i po jakimś czasie wrócił- kompletnie pijany. W sobotę, gdy wstałam - już go nie było. Wrócił wieczorem - pijany. Syn musiał z bolącą noga kierować samochodem- do chirurga mamy 24 km. Chirurg założył gips do kolana- syn musiał wracać samochodem z gipsem... Mąż jest jakby w jakimś amoku! Coś strasznego! To co robię- izolacja itp wywołuje odwrotny skutek. Mąż więcej jeszcze pije - jakby chciał się zapić. Celowo! To straszne. Nie wiem już co robic. Jak można pić z kolegami - gdy syn potrzebuje pomocy... Powiedziałam że do końca maja ma się wyprowadzić. Wiem, że i tak nie posłucha.
A z rozwodem - nie wiem....
Kilka lat temu zgłosiłam przemoc psychiczną- na policji. Straciłam kupę nerwów - i niczego nie osiągnęłam! Prokurator odrzucił- brak świadków...


czytam i wiem że NIC DZIWNEGO W ZACHOWANIU TWOJEGO MĘŻA NIE MA - każdy alkoholik zachowuje się podobnie więc on NIE JEST WYJĄTKIEM...co robić ?? BYĆ KONSEKWENTNĄ w swoim postępowaniu....musisz też wziąć pod uwagę że ON MOŻE SIĘ ZAPIĆ NA ŚMIERĆ...

Obrońca Fiorentiny Alessandro Gamberini został powołany przez selekcjonera reprezentacji Włoch Roberto Donadoniego na miejsce kontuzjowanego zawodnika Realu Madryt Fabio Cannavaro na piłkarskie mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii.
Uważany za jednego z najlepszych obrońców na świecie na pierwszym treningu po przybyciu do bazy pobytowej Włochów podczas ME w Baden w poniedziałek uległ kontuzji. Badania w szpitalu wykazały, że Cannavaro naderwał dwa więzadła w lewym stawie skokowym i konieczna jest operacja, która odbędzie się w środę w Wiedniu.

"Zostaję z drużyną, by ją wspierać w najważniejszych dla niej momentach. Chcę być jej moralną podporą" - stwierdził 34-letni piłkarz.

Opaskę kapitana reprezentacji przejmie bramkarz Gianluigi Buffon. "Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że on jest niezastąpiony" - powiedział 30-letni zawodnik Juventusu Turyn.

Włosi pierwszy mecz mistrzostw Europy rozegrają 9 czerwca w Bernie przeciwko Holandii.

Źródło: PAP

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Włoch Fabio Cannavaro doznał kontuzji kostki pierwszego dnia treningów w ośrodku Baden pod Wiedniem. Prawdopodobnie nie wystąpi w mistrzostwach Europy.
Włoski obrońca po zderzeniu z Giorgio Chiellinim został zniesiony z boiska na noszach, po czym trafił do szpitala. Według lekarzy wiedeńskiej kliniki piłkarz doznał uszkodzenia więzadeł stawu skokowego i prawdopodobnie będzie musiał przejść operację.

Wprawdzie rzecznik reprezentacji Włoch uważa, że jest jeszcze zbyt wcześnie na jednoznaczną diagnozę, ale cytowany przez media Cannavaro miał powiedzieć: "wracam do domu".
Włosi dotarli do Baden w poniedziałek. W mistrzostwach Europy zagrają w grupie C z Holandią, Rumunią i Francją.

Coraz wiecej kontuzji przed Euro 2008 Oby to bylo ostatnie wykluczenie...

Pozdrawiam

Mojemu strzelalo (ale nie w biodrach, raczej w kolanach albo stawach skokowych) dluuuuugo. I to nie bylo tak, ze raz na miesiac cos tam strzelilo, tylko rowno tlukly sie te stawy calymi dniami. Podobno mial (nie wiem czy nadal ma) dlugie wiezadla w kolanach (tak powiedzial wet) i te halasy mogly miec w tym swoja przyczyne.
Teraz albo nie strzela, albo ja przestalam nasluchiwac, w kazdym razie strzelanie nie mialo nic do stawow, bo moj siersciuch ma stawy zdrowe.

Przyłączam się do fanklubu skręconych stawów skokowych... przeżyłam to juz co najmniej 6 razy, ale "fachowo" (z naderwanymi więzadłami i krwiakiem od połowy łydki do czubków palców stopy) udało mi się to zrobić dopiero w tym roku przy upadku z kochanego konika podczas leśnej przejażdżki. Niedługo minie 7 tygodni od wypadku a ja "już" próbuje chodzić bez stabilizatora. Góry i pielgrzymki w sezonie wykluczone Ale ciekawe kiedy będę mogła znów pojeździć konno...
A tak poza tym sport jest niezdrowy bo jest uzalezniający!!


1. Czy jest coś co szczególnie powinna jeść w tej sytuacji (np. galareta
z nóżek) ?


Mi lekarz kazał jeść zwyczajne galaretki owocowe. Miałem naciągnięte
ścięgno i ponadrywane więzadła w stawie skokowym.



ale ile tego czasu? jak dlugo mam pauzowac?

Mi to się "leczyło" z miesiąc czy 1.5 miesiąca czasu - opuchlizna była taka, że nawet prześwietlenie robiłem. Wszystko powiedziano. Dorzucę jeszcze:

Cytat: lek. med. Paweł Walasek: Innymi bardzo częstymi kontuzjami, z którymi należy się zgłaszać do do ortopedy, są różnego stopnia skręcenia stawów. Staw to niczym zawias albo przegub, który umożliwia naszemu ciału ruch. Każdy staw jest otoczony torebką stawową i systemem więzadeł, zapewniających mu zwartość i stabilność. W momencie zadziałania siły skrętnej na staw (np. podczas górskich wędrówek lub gry w piłkę, gdy źle postawimy stopę) dochodzi do naciągnięcia, naderwania bądź całkowitego zerwania aparatu torebkowo-więzadłowego. Typowymi objawami skręcenia jest szybko pojawiający się obrzęk, krwiak i bólowe unieruchomienie skręconego stawu. Najczęściej obserwuje się skręcenia stawu skokowego, kolanowego i drobnych stawów ręki.

W momencie powstania urazu pamiętajmy, by zdjąć z urażonej kończyny obuwie, biżuterię, zegarek. Narastający obrzęk może uniemożliwić ich późniejsze zdjęcie, a dodatkowo ucisk przez nie wywierany przyczynia się do zaburzeń krążenia, które wzmaga narastanie obrzęku. - Walka z obrzękiem jest początkowo naszym zasadniczym celem. Dlatego też unieśmy uszkodzony staw powyżej poziomu serca, np. załóżmy rękę na temblaku, podeprzyjmy stopę na krześle. Wskazane są również okłady z lodu na bolący staw. Zimno ma działanie przeciwbólowe i obkurcza naczynia krwionośne, zmniejszając opuchliznę.

- Nie należy mocno opasywać bolącego stawu bandażem elastycznym, gdyż zbyt duży ucisk może prowadzić do wspomnianych zaburzeń krążenia. Działanie przeciwobrzękowe mają okłady z altacetu (czyli płynu burowa - Liq.Aluminii acetici - przyp. Maciek; dawkowanie wg opisu na opakowaniu), roztwory wody z octem. Przypominam, że muszą to być okłady wysychające.

- Gdy mimo zastosowanego leczenia ból uniemożliwia normalny ruch, a obrzęk narasta, nie można zwlekać z wizytą u lekarza. Badanie umożliwi ocenę stopnia uszkodzenia, a lekarz może zlecić wykonanie zdjęcia radiologicznego, które pozwoli wykluczyć pęknięcie czy złamanie kości. Leczenie zależy od stopnia uszkodzenia. W mniejszych urazach wystarczy czasowe ograniczenie aktywności fizycznej, z uwzględnieniem bolącego stawu. W poważniejszych przypadkach konieczne jest unieruchomienie w opatrunku gipsowym na ok. 2-3 tygodnie.

i to

http://www.emedica.pl/szczeg_choroby.php3?nr=161&typ=1

Witam
Rozumiem że piszesz projekt dotyczący skręcenia lewego stawu skokowego.
Na dobrą sprawę trzeba zacząc od tego który to stopień skręcenia i czy występuje obrzęk.
Troszkę więcej szczegółów potrzeba.
Skręcenia dzielimy na 3 stopnie :
1) skręcenie lekkie - niewielka tkliwość, minimalny krwiak i obrzęk, brak ruchów patologicznych y i niewielkiego stopnia upośledzenie czynności; w grę wchodzi uszkodzenie niewielkiej liczby włókien;
2) skręcenie średniego stopnia - objawy jak wyżej, z tym że bardziej nasilone, niewielkiego stopnia ruchy patologiczne; w grę wchodzi uszkodzenie znacznej liczby włókien więzadła;
3) skręcenia ciężkie - silny ból i obrzęk, duża niestabilność stawu; w grę wchodzić może całkowite przerwanie więzadła.

Cele Masażu.
 zapobieganie powstaniu, zmniejszenie lub zlikwidowanie obrzęku,
 zapobieganie tworzeniu się zrostów,
 łagodzenie bólu,
 przywrócenie pełnej siły mięśniowej,
 przywrócenie pełnego zakresu ruchu w stawie
Zabiegi masażu rozpoczynamy jak najwcześniej Jeżeli jest to możliwe to nawet bezpośrednio po urazie.
I teraz postępowanie Przy poszczególnych etapach:

W I etapie Stosujemy
 drenaż limfatyczny do najbliższego zdrowego stawu (przy skręceniu stawu skokowego drenażem obejmujemy: staw kolanowy, podudzie, staw skokowy i stopę) lub całej kończyny Zabieg można wykonywać nawet 2 lub 3 razy dziennie.
Takie postępowanie ma na celu zapobieganie powstaniu zrostów poprzez niedopuszczenie do organizacji wysięku zapalnego bogatego we włóknik.

W II etapie (po usunięciu obrzęku)
W postępowaniu klasycznym opracowujemy skręcony staw stosując:
 głaskania,
 rozcierania i
 ugniatanie podłużne.
W miarę postępów w leczeniu zwiększamy ilość rozcierań i dołączamy
 rozcierania poprzeczne uszkodzonych ścięgien -jeżeli jest to możliwe- przy ich niewielkim napięciu.

Warto zwrócić uwagę na akcent masażem na przyczepy więzadeł.

W 3 etapie :
No cóż raczej za dużo nie zdziałamy najpierw interwencja chirurgiczna...

Pozostałe okolice masaujemy klasycznie bez mocnych technik pobudzajacych ( oklepywanie)

Dokładniej masz to opisane jeszcze w
" Masaż w wybranych jednostkach chorobowych" Pana Zborowskiego
" Traumatologia narządu ruchu", tom I Pana Dziaka i Tylmana

Pozdrawiam
Roger Myszkorowski